agaw00
21.09.06, 13:36
dziewczyny własnie tak czytam tu wiele watków o porodach wywoływanych i
przerażajacych bólach krzyzowych-sama to przezyłam az do tego stopnia ze mały
zgruchoał mi kośc ogonowa przy porodzie masakrycznie - wiecie co pamietam
poprzez bół przeszywający moje ciało? boze jakie wspaniałe sa skurcze brzucha
w porównaniu do krzyzowych i jak moga wytrzymac pacjętki które nie daja sobie
wykonac lewatywy
dziewczyny pisze o tym bo miałam taki dylemat sama: pierwsze dziecko wszytsko
mnie krepowało-chce Was przestrzec zeby zadna z Was pozbyła sie tego uczucia
i dała sobie wykonac zabieg lewatywy i koniecznie nic nie jadła
ja miałam poród wywoływany wiec zabieg ten był na wieczór byłam nad ranem tak
wsciekle głodna ze w tajemnicy wsunełam kromke z masłem oj to był bład
dziewczyny sory ze tak wprost ale inaczej sie nie da to najorsze uczucie jak
dziecko zaczyna naciskac na jelita i okolice krzyża i odbytu dosłownie nie
wiadomo co zrobic jak sie zachowac??? przy bólach partych trzeba wytrzymac
nie wolno przec a z drugiej strony człowiek nie potrafi...potajemnie z
desperacji zaciagnełam męza do kibelka bo juz tak mi było wszytsko jedno i
dziekowałam bogu ze 24 godz wczesniej dałam sobie wykonac lewatywę
więc temat ten nie tylko dotyczy tego ze dla personelu to bardziej komfortowe
warunki ale skurcze sa lepsze no i dziewczyny ulga nie do opisania