Dodaj do ulubionych

będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy...

24.10.06, 21:48
No i już na pewno wiadomo ze to dziewczynka przyznam ze trochę sie czuje
zawiedziona bo zawsze chciałąm pierwszego chłopca, co oczywiście nie znaczy
ze córcię będe mniej kochaćsmile tylko że znowy nerw mnie trącił na reakcję
teściowej , może i jestem przewrażliwiona no ale co poradze ze ta kobieta
mnie drazni a odkąd jestem w ciązy to dwa razy bardziej. Te jej "będziemy
mieli" wytrąciło mnie z równowagi tak jakby to ona była rodzicem malutkiej oj
ciężkie czasy mnei czekaja nawet meliska nie pomaga, jeśłi się do porodu stąd
nie wyprowadzimy to chyba depresja poporodowa mnie czeka i to w ciężkim
wydaniusadsad
Obserwuj wątek
    • eyes69 Tesciowa sie cieszy,a Ty sie fochujesz jak dziecko 24.10.06, 21:51
      Ech...
    • aaanulka Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 24.10.06, 21:52
      hehehe no tak.. teściunia... a dziewuszka taka malusia sama słodycz... ja mam i
      nacieszyć się nie mogę...i też gdzies tam w głowie ze to chłopak bedzie, do
      porodu z tym czekałam i okazało się że maleńka Danusiabig_grin sama radość, a
      teściową palnij w łeb...pozdrawiam
    • kasia8120 Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 24.10.06, 22:32
      Ja zawsze marzyłam o synku ale teraz jak już jestem w ciąży to jakoś bardziej
      na dziewuchę mnie bierze.nie wiem jeszcze co będzie bo to dopiero 15tc, myślę
      że będę szczęśliwa i z synka i z córki oby zdrowe było, bo mąż ma alergie i
      obawiam się by maleństwo nie odziedziczyło po tacie...pozdrawiam.Trzymaj się
      cieplutko i nie patrz na teściową...
    • aintha tak tak, teściowa też człowiek 24.10.06, 22:54
      podobno :] ale jakoś mi działa na nerwy ostatnio też... ale zwalam na hormony,
      bo ona nie jest zła.. :]
      ------------------------------
      Nasza Fasolka
      Fasolkowo-Filmowo
    • fermenta Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 24.10.06, 23:02
      same nieszczęścia

      nie dość, że dziewczynka
      to jeszcze teściowa się ucieszyła


      • jonaska Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 25.10.06, 09:33
        a ja się wściekam jak ktoś nie bardzo myśląc na wieść,że będzie synek (drugi -
        no właśnie..w tym problem..drugi...) mówi: o kurcze, szkoda...dziewczynka by
        się przydała. cieszysz się? no i wtedy powiedziałabym najchętniej takim od
        razu, zeby pocałowały się w du..i walnęły w głupie glowy...bo mi jakoś bez
        różnicy czy chłopiec czy dziewczynka..kiedy pracowaliśmy nad drugim dzieckiem,
        wiadomo,że pomyślałam,że mogłaby byc teraz dziewczynka (do pary), ale kiedy na
        usg był siusiak, nawet przez chwilę nie poczułam się zawiedziona... a co
        tam..dam sobie radę z samymi chłopami w domu hehewink
        • asiaaiuto w każdej porządnej rodzinie najpierw rodzi się... 25.10.06, 09:44
          dziewczynka!!!! kiedyś słyszałam takie hasło i tej wersji się trzymam. ja będę
          miała córeczkę - już za kilka dni???? bardzo się cieszę.
          • patinka6 Re: w każdej porządnej rodzinie najpierw rodzi si 25.10.06, 09:51
            jak Was czytam, to robi mi sie niedobrze.... proscie Boga ( czy kogokolwiek ),
            zeby Wasze dzieci urodziły się całe i zdrowe, a przestańcie bredzić...
            Czytajac Was, domyślam sie, że nie macie żadnych problemów z ciążą...i oby tak
            zostało.
            Zyczę szczęśliwych rozwiązań i ZDRoWYCH dzieci!
            • wmk75 Re: w każdej porządnej rodzinie najpierw rodzi si 07.11.06, 17:08
              Dokładnie!!!
              ------------------
              Wioletta mama Tomka 3l. za 3 tygodnie
        • aneta-mama Re: jonaska 25.10.06, 09:55
          oj wiem co to znaczy.po 10 osobie uzalajacej sie nademna zaczełam być wredna-
          wkońcu najwazniejsze ze zdrowe a nie jaka płeć, i cos czuje ze czeka mnie
          powtórka z rozrywki(10.11-mam usg,mam nadzieje ze sie pokarze)u mnie moja mama
          tez juz zapowiedział ze jak bedzie dziewczynka to moze mi ja chowac ale
          chłopaka to niezabardzo(mam pracuje do koncz roku i idzie na emeryturke),a jak
          jej powiedziałm ze jestem trzeci raz w ciazy -byście musiały widzieć ta mine-
          jakbym poinformował ze ma pryszcz na du..
          nie ma sie co przejmowac,bo inaczej wkoncu na głowe dostaniemy!
          • pati.kowalska1 boszszsz... 25.10.06, 10:01
            szlag mnie trafia jak to czytam.
            że Cię wkurza teściowa to jestem w stanie pojąć ale...do ciężkiej cholery, jak
            można być zawiedzionym z powodu płci dziecka???????? to może reklamację
            złóż???? albo oddaj towar jako wadliwy????
            kobieto, masz w sobie CZŁOWIEKA, niezależnie od tego jakiej płci, jest to w
            dalszym ciągu CZŁOWIEK. i tylko zdrowie się liczy, nie Twoje zachcianki.
            masz pojęcie ile kobiet nie może mieć dzieci, ile kobiet rodzi dzieci
            niepełnosprawne, ile kobiet poroniło???? a Ty jesteś zawiedziona bo
            córeczka?????
            jedyne co mi teraz przychodzi do głowy to bardzo stara piosenka
            Kayah "Córeczko, wolałabym żebyś była chłopcem".......
            • joanna.marta Już przestańcie... 25.10.06, 10:32
              dziewczyny, przestańcie krytykować. Jak wiadomo, babka w ciąży może mieć zmiany
              nastrojów, nie spowodowaną niczym handrę, płakać bez powodu itp. Generalnie,
              zachowanie moze byc różne. Może to taka "chandra ciażowa", a osoba teściowej
              jeszcze potęguje wszystko. W koncu mówi się, że ciężarna może płakac bez
              przyczyny, to może i mieć gorsze dni też bez przyczyny. A teściowa (może jędza,
              a może wcale nie) lub inna niż wymarzona płec dziecka są takim ogniskiem
              zapalnym. Rany, jesteśmy tylko ludźmi i czasami nam jest źle, zwłaszcza w
              ciąży. Można się martwić, jak kobieta urodzi dziecko i nie będzie chciała się
              nim zajmować, bo nie ta płec. A teraz? Taki "urok" ciaży, że czasami robimy czy
              myslimy coś, co się potem wydaje głupie i bez sensu.
              Sama byłam w ciąży. Na USG nie chciałam znać płci. Wszystkie "mądre głowy"
              prorokowały chłopca a ja gdzieś zawsze marzyłam o córeczce. Były czasami
              mysli "szkoda", ale generalnie bardzo cieszyłam się, że ciąża rozwija się
              dobrze i wyobrażałam sobie już życie z małym mężczyzną (w końcu tylko od synka
              można usłyszeć: "mamusiu, ja się z tobą ożenię"). czy te kilka myśli małego
              żalu, że nie dziewczynka czyniłi mnie gorszą? Rany, w końcu każdy ma jakieś
              marzenia i jak się nie spełniają, to trochę żal. Momentami to w ogóle byłam
              zła, że jestem w ciąży, momo że ciąża chciana jak najbardziej. Były chwile,
              kiedy wyjątkowo źle się czułam i ja naprawdę wówczas żałowałam że jestem w
              ciąży; i że już nigdy więcej. Wcale nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia.
              Urodziła się córa (ku zaskoczeniu wszystkich), którą kocham nad życie i zaraz
              po wiedziałam, że będę chciała jeszcze jedno dziecko.
              Ciaża jest specyficznym czasaem i trzeba taryfy ulgowej. Poza tym każda ciąża
              jest inna i charakter każdej ciężarnej też smile
              życzę wszystkim paniom zdrowych i wymarzonych dzieci (po urodzeniu często te
              z "niewymarzoną" płcią też okazują się tymi wymarzonymi)
              • dzika41 Ładnie to napisałaś... 26.10.06, 08:12
                Ja jeszcze nie wiem kogo noszę pod sercem, poza tym że to dziecko... smile)) Do
                porodu mam jeszcze około 10 tygodni, przede mną jeszcze jedno Usg i zastanawiam
                się intensywnie czy chcę wiedzieć kim jest Ufok... Nie wiem... Czasem myśę o
                małej Julce, a czasem o Szymonku rozrabiaku...
                Najważniejsze jest dla mnie jedno. Obojętnie czy to będzie Julia czy Szymon
                niech będą zdrowi!!!
                Pozdrawiam, Asia i Ufok.
      • morelka80 :)))))))))))))) b/t 25.10.06, 12:35

    • atra1 Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 25.10.06, 10:12
      No dobra, wszystkie święte - niech rzuci pierwsza kamien ta, która nigdy nie poczuła choć maleńkiego uczucia zawodu związanego ze swoim dzieckiem. Do jasnej anielki - to że coś poczuję, to przecież nie jest świadome. Poczuję i już. Ale ważne co z tym zrobię - czy będę się w tym pławić i roztrząsac czy po prostu swtierdzę, ok , tak ma być mi tak to jest moje dziecko i kocham je i już.
      A fe, same truizmy, ale tak jest. (Swoją drogą - na usg okazało się, że mój synuch będzie miał nos po mnie raczej - więc poczułam lekkie uczucie zawodu, że ma chłop przekichane, bo jego ojciec maśliczny zgrabny nos. Ale przecież nie wyprę się dzieciakasmile)

      A co do teściowej...ja miałąm mojej urodzić wnuczkę, bo tak chciała. Będzie chłopak o imieniu, które jej się nie podoba. Najpierw mówiła o nim uzywając innego imienia, a teraz "dzidziuś i bobas." Więć moje dziecko nie ma dla babci imienia. Ale trudno. Ani my ani nasz mały nie będą z tego powodu cierpiej. Ja już odwyłam swoje, a teraz mam to w nosie. Czego i Tobie życzęsmile
      • eyes69 Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 25.10.06, 10:15
        atra1 napisała:

        > No dobra, wszystkie święte - niech rzuci pierwsza kamien ta, która nigdy nie
        po
        > czuła choć maleńkiego uczucia zawodu związanego ze swoim dzieckiem.

        Wywolujesz, to sie zglaszam.

        Dla kogos, kto chce miec dziecko i oczekuje na jego przyjscie, najwazniejsze
        jest to, zeby Ono po prostu bylo i sie prawidlowo rozwijalo.

        Ja na poczatku mowilam, ze chce dziewczynke, ale czulam, ze bedzie chlopiec, a
        przynajmniej nie wykluczalam takiej opcji. I sie ucieszylam, jak okazalo sie,
        ze jednak chlop. Najwazniejsze, ze On jest.
        • atra1 Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 25.10.06, 10:32
          Nie, no jasne. Pełna zgoda. Ale mi chodzi o to, że kłębkowi histerii i hormonów (czytaj - przeciętnej babie w ciąży) różne - niekoniecznie mądre, ale często naturalne - rzeczy do łba przyjść mogą. I nie uważam tego za powód o wołanie o pomstę do nieba.

          Ja sie nastawiałam tak na chłopa, że hej. to emocjonalna część mnie. Część realistyczna - twierdziła, że jest wszystko jedno. Jak się okazało, że chłop - pełnia szczęścia, bo przecież chciałąm, ale - zabrzmi idiotycznie - przez moment pomyślałąm z żalem "i komu ja będę te kiteczki wiązać." No jak ostatnia kretynka, bo przecież chciałąm chłopa. A teraz to mi wsjo rawpo, za 2 miesiące się dowiem na 100%
          • eyes69 Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 25.10.06, 10:38
            Ja to rozumiem, dlatego w mojej pierwszej odpowiedzi, pominelam watek o plci i
            skupilam sie na tesciowej... wink

            Hormony, nie hormony... Trzeba szukac pozytywow, a na takie myslenie/podejscie
            hormony nie maja wplywu.
          • fermenta Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 25.10.06, 10:55
            atra1 napisała:
            > Nie, no jasne. Pełna zgoda. Ale mi chodzi o to, że kłębkowi histerii i
            hormonów
            > (czytaj - przeciętnej babie w ciąży) różne - niekoniecznie mądre, ale często n
            > aturalne - rzeczy do łba przyjść mogą

            Bez przesady - teksty o hormonach rzucających się na mózg brzmią co najmniej
            obraźliwie. Mnie macica mi mózgu nie uciska i nie lubię, jak się z kobiet w
            ciąży robi półidiotki, które przestają myślec racjonalnie, przestają nad sobą
            panowac czy tracą zdrowy rozsądek, bo_są_w_ciąży.
            • atra1 Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 25.10.06, 11:42
              Eeee, tam, ja tam lubię zwalić cuś od czasu do czasu na hormonysmile

              No, ale poważnie - hormony, hormonami, ale jednak chyba zgodzicie się, ze nad częścią emocjonalną, nad jakimś małym uczuciem raczej ciężko zapanować? MOżna sobie jedno wbijać do głowy, a poczuć drugie i chyba przyznanie się do tego wymaga odrobiny odwagi. Bo mnie skolei bardziej denerwują takie osboy, które podchodzą do rodzicielstwa w super-różowych okularach nie przyznając się nijak do własnych watpliwości (oczywiście to przykłąd, nie wycieczka osobista).

              Skolei znam babę, do kórej straciłam szacunek, bo powiedziała swoim synom (facetom ok dwudziestki obecnie), że ona nie nadaje się na matkę chłopców i żałuje, że nie są dziewczynkami. To, że się tym chwali - pół biedy, to że dzieciom to powiedziałą - poniżej krytyki. To już cyrk na kółkach dla mnie.
    • purple75 Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 25.10.06, 10:32
      Ja będę miała chłopczyka, już kilka dni, z czego się bardzo cieszę. Ale ludziom
      z kolei nie pasuje, że to będzie skorpion. Teściowa - 'oj to da ci popalić, oj
      będziesz miała życie', w pracy - 'to trudno...' albo 'znałam kiedyś jakiegoś
      skorpiona, taki był z niego sk...., nikt go nie lubił'. Strasznie mnie to
      wnerwia, i nie zwalam tego na hormony. Głupota ludzka nie zna granic. Jak można
      co takiego w ogóle mówić. Jeszcze się dziecko nie urodziło, ale już każdy
      zakłada, że musi to być jakiś wredny typ.

      A propos jeszcze teściowej, moja wybrała już imiona i zagroziła, że jeśli
      nazwiemy dziecko inaczej, ona i tak będzie go nazywała po swojemu. Wybrała tez
      już datę chrztu i chrzestnych. Nie wspomnę już o wszystkich złotych radach,
      którymi zasypuje mnie codziennie. Biedaczka trochę się rozczaruje, że będzie
      inaczej niż ona sobie życzy. Z pozytywnych rzeczy, kupiła mi sporo ubranek dla
      małego, chociaż intencja, którą się kierowała nie jest zbyt szczytna -'babcia
      będzie ubierać Małego, bo babcia wie co jest ładne' (czytaj - ja na pewno się
      na tym nie znam, i gdyby nie babcia dziecko chodziłoby jak łachmyta). Twoja
      teściowa nie wydaje się jeszcze taka najgorszasmile

      Jeśli chodzi o płeć dzidziusia, małe dziewczynki są zaje... Zobaczysz, że jak
      się urodzi to się tak zakochasz, że będziesz się zastanawiać jak mogłaś być
      zawiedziona.
    • malinusia1 Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 25.10.06, 10:34
      A ja trochę z innej bajki odpowiem - nie o płci, ale o teściowej. Nie odzywam
      się tu często, ale jak czytam takie rzeczy, to mnie szlak trafia. Dziewczyno,
      wszystko zależy od nastawienia do drugiego człowieka. Cóż w tym złego, że
      akurat teściowa powiedziała, że "będziemy mieli". Akurat to bardzo miłe, bo
      widać że się cieszy i identyfikuje się z tym maleństwem. Pewnie jakby
      powiedziała komuś "moja synowa urodzi chłopaka", to też byś była zła, że akurat
      tak się wyraziła. Bo widzę, że co by nie powiedziała i nie zrobiła, to jest
      fee. A może by tak zaakceptować drugiego człowieka ze wszystkimi jego wadami i
      cieszyć się? Jak moja teściowa powiedziałaby coś takiego, to na pewno byłabym
      dumna. Zastanów się w końcu nad tym i spróbuj się zmienić, żeby Twoje
      dzieciątko nie odziedziczyło po Tobie tej wrednej (ostre słowo, ale prawdziwe)
      cechy charakteru. Życzę powodzenia.
      • joanna238 Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 25.10.06, 10:40
        Wiesz ile bym oddała za czóreczke, moja córeczka-pierwsze dziecko miałaby dziś
        roczek i 4 dni, szlag nie trafaia jak czytam takie rzeczy,zastanów sie i
        dziekuj Bogu za zdrowe dziecko.
        ty poprostu nie masz zmartwień i zajęcia i tesciowej tez sie nie czepiaj bo
        jakbym miała taka synową rozkapryszona to też bym nie była lepsza, a co ona
        własciwie takiego złego powiedziała?
    • madziorek27 Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 25.10.06, 10:48
      Powiem Ci tylko tyle daj sobie spokój z teściową i myśl o dziecku (ono jest
      najważniejsze).Nie pisz więcej takich wątków że jesteś rozczarowana że będziesz
      mieć córeczke.Oddałabym wszystko żeby moja córcia była ze mną teraz !Zmarła w
      kwietniu tego roku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Czemu możesz być rozczarowana , nie ważna płeć najważniejsze żeby było
      zdrowe !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Osobiście
      życzę dużo zdrówka Twojej córci i życzę jej aby była kochana przez swoich
      rodziców !Pomyśl o tym !Pozdrawiam !

      Mama Zuzi , która odeszła 12.04.2006 (*)-kocham mojego Aniołka najbardziej na
      świecie !
      • angie07 Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 25.10.06, 11:17
        zgadzam się z koleżanką...Moja córeczka ma wadę serca ma 3 miesiace i cudem
        uniknelismy operacji przed tygodniem. Uwierz mi płeć jest nie ważna ja bardzo
        chciałam mieć córeczke tym bardziej że mam starszego syna, ale jakby ktoś
        postawił mi wybór zdrowe dziecko lub przeciwna płeć... nie zawahałabym się. Tak
        naprawde nie wiesz jak to jest, kiedy nagle świat wali Ci sie pod nogami z
        powodu choroby lub smierci dziecka. Powiem Ci, że usg 3/4 D które miałam, w
        Krakowie nie wykryło żadnej wady więc byłam przekonana, że urodze zdrowe
        dziecko. Nawet dostała 10 punktów. Módl się żeby było zdrowe a zobaczysz, że
        kiedy się urodzi nie zamieniłabyś ją na żadnego synka na świecie.
        • madziorek27 Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 25.10.06, 11:29
          Droga angie07 życzę dużo , dużo , dużo, zdrówka dla Twojej córci smile
          • angie07 Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 25.10.06, 11:30
            dziękuję smile
          • nela12 Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 25.10.06, 11:38
            hej:0)ja mysle ze tu dziewczyna nie jest chyba zawiedziona plcia(tak mi sie
            wydaje)raczej czuje ze zawiodla czyjes oczekiwania itd-wiadomo ze bardzo
            pokocha dziecko a plec bedzie nieistotna-ale w ciazy jednak czlowiek staje sie
            bardzo wrazliwy,i wszystko,,boli''bardziej-pamietam ze jak bylam w drugiej
            ciazy,i ktos slyszal ze chlopak-drugi-no wlasnie drugi to slyszalam:ojej jaka
            szkoda!albo:szkoda ze wam sie nie UDALO!co nam sie nie udalo????mam dwuch
            wspanialych ZDROWYCH chlopcow!ale wlasnie ludzie zawsze gadaja,a w ciazy
            kobitka przezywasadmoja tesciowa wpadla na 10min do szpitala i skwitowala_:ach
            drugi chlopak zadna sesacja-i ...poszla-a ja pol dnia przeplakalamsadtakze
            trzymaj sie i nie przejmuj zbytnio bo nie warto-a corunie pokochasz bardzosmile
            ps. jak gdzies slysze o dzieciach,,parka''to mnie cos trafia-niech se kroliki
            kupi,i choduje to bedzie mial parke!to chyba najglupsze slowo brrr!-pozdr.
    • alessandra55 Re: Psyche22 i dziewczyny - złości ciąg dalsz.. 25.10.06, 11:31
      Dziewczyny, ale po co psyche22 oceniac lub wypominac jej zachowanie, potepiac
      jej stosunek do dziecka czy tesciowej przeciez ona na to forum nie weszla
      abyscie ja denerwowaly i draznily swoim zdaniem same dobrze wiecie ze taka
      adrenalina w jej stanie nie jest wskazana (CIAZA)> tak bardzo chcecie by sie
      denerwowala i miala wyrzuty sumienia sad wydaje mi sie ze nie warto. Psyche 22
      poterzebuje wsparcia i otuchy czytajcie psyche 22 cyt ,, nawet meliska nie
      pomaga, jeśłi się do porodu stąd
      nie wyprowadzimy to chyba depresja poporodowa mnie czeka i to w ciężkim
      wydaniusadsad" Nastepna kwestia to to ze dziewczyny wcale nie znacie jej i
      sytuacji tez w koncu to nie wasza kolezanka, sasiadka wiec trudno jest wczuc
      sie i jednoznacznie wydac opinie moze dziewczyna ma ciezki dzien albo
      moze.......... wiadomo jest glebokie i szerokie. Psyche22 ; Badz
      dzielna ,trzymaj sie bo to tez wazne dla twojego malenstwa i nie przejmuj sie
      tesciowa ani opiniami w koncu to ty bedziesz matka tego dziecka DZIELNA MATKA i
      nikomu nic do tego> niech malenstwo bedzie dumne z mamy mysle ze poporodzie
      wszelkie obawy znikna a jak malenstwo bedzie swoja mala raczka trzymac Cie za
      paluszek to moze pomyslisz sobie jakie wielkie szczecie nosilas pod sercem smile
      POWODZENIA i dosyc tych smuteczkow bo chyba nie chcesz miec malego marudy w
      domu ( dzieci juz w lonie wyczuwaja nastroje mam )
    • mniemanologia Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 25.10.06, 11:36
      A ja to rozumiem. Nastawiałam się na dziewczynkę (przez te wszystkie przesądy,
      przez to, że mieliśmy imię dla dziewczynki, a nie dla chłopca, przez to, że
      lepiej znam się na dziewczynkach - po prostu mówiłam już do brzucha jak do
      dziewczynki) - będzie chłopak smile Ciężko się przestawić i tyle.
      • angie07 lepiej teraz niz przy porodzie. 25.10.06, 11:44
        Znam dziewczynę, która miała wyprawkę dla dziewczyki razem z sukieneczkami a
        urodził się chłopiec. Wiec lepiej powoli przyzwyczajać sie do tej mylśli niż
        doznać szoku przy porodzie. Przecież nie wszystko stracone, drugi może byc
        chłopczyk smile
    • mirkad Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 25.10.06, 12:47
      zgadzam się z przedmówczyniami - najważniejsze zdrówko; i szczerze mówiąc takie
      wybrzydzanie w stylu " wolałabym ....." charakteryzuje osoby które nie wiedzą
      co to nie móc zajśc w ciążę a dziecko (niezależnie od płci) jest największym
      darem od losu.
      Mój mąż też się wkurzył i to nieźle kiedy moja mama usłyszawszy że będzie
      dziewczynka stwierdziła "o, to jesteś rozczarowany. Pewnie wolałbyś syna?"
      Stwierdził krótko, że zbyt długo czekał na nią (10 lat) żeby przejmować się
      płcią - Milenka jest zdrowa, ciąża przebiega OK i to jest najważniejsze, a on
      nie może się doczekać na swoją córunię tatunia.
      • madziorek27 Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 25.10.06, 13:11
        Święta prawda , ja swoją córcie urodziłam po 4 latach starań , los i tak był
        okrutny bo zmarła w kwietniu tegp roku.Proszę wszystkich tych , którzy będą
        mieć dzidzie ale ich oczekiwania były inne (mam na myśli np: chcieli chłopca a
        będą mieć dziewczynkę)żeby cieszyli się że będą mieć dzidzie , a nie gdybali
        wolałabym ......... , a najważniejsze jest zdrowie !A dla tych którzy myślą że
        przesadzam to niech odwiedzą szpital gdzie jest oddział neonatologii
        (wcześniaki) i zobaczą na własne oczy jak dzieci walczą o życie a ich rodzice
        siedzą przy inkubatorach i się modlą żeby ich dziecko przeżyło , i wierzcie mi
        Ci ludzie nie zastanawiają się nad tym czy to chłopiec czy dziweczynka ważne
        żeby przeżyło i było zdrowe.Doświadczyłam tego z mężem siedziąc przy
        inkubatorze!Pozdrawiam i drogie kobietki nie ma sensu poruszać takich tematów
        dotyczących jakiej płci byśmy chcieli dzidzie bo życie i zdrowie człowieka jest
        najważniejsze !
      • mniemanologia Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 25.10.06, 13:23
        mirkad napisała:

        > zgadzam się z przedmówczyniami - najważniejsze zdrówko; i szczerze mówiąc
        > takie wybrzydzanie w stylu "wolałabym ....." charakteryzuje osoby które nie
        > wiedzą co to nie móc zajśc w ciążę a dziecko (niezależnie od płci) jest
        > największym darem od losu.

        Tak, przyznam szczerze, że nie wiem z własnego doświadczenia, co to nie móc
        zajść w ciążę. To chyba nie jest karalne.
        To nie jest wybrzydzanie, tylko szczere przyznanie się do oczekiwań i do
        nastawienia. To chyba też nie jest karalne.
        Notabene - właśnie Milenka - tak nadalibyśmy na imię córeczce smile Śliczne
        imię smile Dla spodziewanego synka wciąż nie mamy imienia sad Jakoś tak jest, ze
        dla dziewczynek jest więcej ładnych imion niż dla chłopców...
    • karcia85 Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 25.10.06, 15:56
      Przykro mi to pisać ale współczuję Twojej Teściowej takiej synowej jak Ty...
      Pozdrawiam.
    • majowa-panna Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 25.10.06, 16:17
      dziecko... módl się żeby córcia była zdrowa, a nie wybrzydzaj...
      • antosiczek Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 25.10.06, 17:34
        I znowu zamiast wesprzeć to najlepiej kobitę przydołować. Człowiekowi do głowy
        przychodzą różne myśli i różne nachodzą uczucia co nie oznacza że wybrzydza a
        problemy sobie wymysla itp. Kobiety... jednak lubicie dowalać innym nie ma co.
        Moja przyjaciółka powiedziała mi kiedyś, że najtrudniej jest dogadać się z
        babą, że baby naprawdę są złośliwe itp- wtedy się z tego śmiałam. Jak pożyłam
        trochę dłużej to się zorientowałam, że znacznie łatwiej dogadać się z szefem
        facetem, że faceci ogólnie są mniej krytykanccy. A baba... aby tylko napotkała
        kogoś,kogo można osądzić, wyrzyć się na nim... napewno to zrobi!
        Gdyby pacjent usłyszał u psychologa, że jego problemy to pikuś w porównaniu z
        problemami X- nie pojawiłby się więcej na terapii.
        Kiedy nastolatek ma porządnych rodziców i wszystko, co w sklepie kupić mozna za
        wyjątkiem ich zainteresowania i uwagi i czasu jaki mu poświęcają czuje się nie
        kochany i to jest jego problem, cierpi. Inny nastolatek ma rodziców alkoholików
        i też nie ma miłości i uwagi- też czuje się nie kochany, cierpi. Czy można
        ważyć, który ma problemy a który nie, który ma większe a który mniejsze? Cierpi
        i jeden i drugi, jednemu i drugiemu brakuje miłości, więzi emocjonalnej.
        Dla tej kobiety, temat,który porusza jest problemem mimo, że dla innych nie
        jest. Tak trudno wykrzesać z siebie odrobinę empatii?
        Nie przejmuj się teściową! I nie przejmuj się, że przez moment czułaś się
        zawiedziona z powodu swojego dziecka- to nie przestępstwo. Nie jedna matka
        poczuje zawód wobec swojego syna czy córki, nie jedna żona dozna zawodu wobec
        swojego męża. Uczucia nie są dobre ani złe, nie posiadają komponentu oceny
        moralnej. Ocene moralną posiadają nasze czyny, to, co z tymi uczuciami, myślami
        zrobimy.
        • majowa-panna Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 26.10.06, 12:09
          wybacz moje nieempatyczne podejście do sprawy, ale nie tak dawno miałam okazję
          odwiedzić kilka dużych ośrodków dla osób niepełnosprawnych i widziałam z jakimi
          problemami borykają się ludzie, stąd wynika moje takie a nie inne nastawienie.
          • agnesa-72 Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 26.10.06, 14:33
            E tam... przesadzacie.Przecież dziewczyna ma tylko humory jak każda z nas.Mam
            już dziewczynkę i chłopca.Powiem,że z doświadczenia powiem,ze wychowanie córki
            było dla mnie lzejsze.Słodka i kochana od urodzenia.Prawdziwy skarb.Drugi był
            chłopak i ten to wymagał odemnie już dużo więcej wysiłku.Myślę ,że łatwiej
            mamie siaść z córką i czesać lale,niż z synkiem jeżdzić po torach
            wyścigowych.Mało tego znać się na mechanice samochodowej.Takie rzeczy powinien
            robić tatuś,a ten wiadomo nigdy nie ma czasu.Pozatym fajne jest jedno i drugie
            i super jak w życiu mozna doświadczyć jednego i drugiego może nie za
            pierwszym ,może nie za drugim, a nawet może nie za trzecim,ale za którymś w
            końcu podejściem do tematu.Ja na gwiazdkę robię następną niespodziankę i bę
            dzie to dziewczynka ( mam tylko cichutkie życzenie ,aby była zdrowa)
    • ninaa5 a twoja mama?? 26.10.06, 15:39
      Wyprowadź się do swoich rodziców- może będzie ci łatwiej.
    • falasarna Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 26.10.06, 17:12
      Wiesz co Psyche22, nie musisz nawet odwiedzać szpitali dziecięcych, patologii
      ciąży i noworodka, które są bez przerwy oblegane. Bez ruszania się z krzesełka
      wejdź na forum poronienie, strata dziecka, chore dziecko, bezpłodnośc itp. i
      może Ci ulży, bo jest nadzieja. Skoro tak bardzo nie chcesz dziewczynki, ona
      może równie dobrze nie zechcieć Ciebie, będzie Ci lepiej jak ją stracisz?
      Poczujesz ulgę, że uniknęłaś rozczarowania?
      Tak sobie tu wszyscy gawędzą, że zdrowie jest najważniejsze święcie wierząc, że
      nic nie może się wydarzyć, że problemy to margines i dotyczą wszystkich tylko
      nie Ciebie. Tak się składa niestety, że szczęśliwa i bezproblemowa ciąża i
      poród to margines.
      Poznaj skalę nieszczęść, choroby ujawnione po porodzie, martwe porody w 40.
      t.c. i zacznij się modlić o szczęśliwe rozwiązanie, bo jeszcze nikt nie
      powiedział, że doczekasz porodu - żywego porodu zdrowego dziecka.
      A głupotę póki co można tłumaczyć burzą hormonów, tylko jak długo?
      • psyche22 Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 26.10.06, 22:09
        wiesz co głupia to może i jesteś ale Ty, bo nei przeczytasz dokłądnei tylko się
        czepiasz szczegółów wyjętych z kontekstu nawet nei chce mi się tłumaczyć jeśli
        nie czytasz ze zrozumieniem to lepiej nei czytaj wopgóle
        • angie07 Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 27.10.06, 11:38
          Może błąd wystapił w tytule Twojego postu. Brzmi on: będzie dziewczynka -złości
          ciąg dalszy a nie np. wkurzyła mnie teściowa. Po części sama jesteś sobie
          winna. Czesto ludzie nie potrafią sformułować tego co w czują. Powinnas
          uważniej dobierać słowa i nie dziw się ostrej reakcji niektórych dziewczyn,
          gdybyś straciła dziecko to też pewnie napisałabyś tak jak one. Ja trzymam za
          Ciebie kciuki, sama mieszkam z mamą i wiem co to znaczy. Jednak pamietaj, że
          zdrowie jest na pierwszym miejscu módl się o nie codziennie i ciesz się myslą,
          że urodzisz córeczkę i wyobraź sobie jak będziesz wspaniale kiedy ona się
          urodzi. Tak na marginesie to fajniej jest być mamą dziewczynki niż chłopca smile
    • calineczka78 Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 03.11.06, 10:33
      nie grzesz moja droga ja staram sie o drugie dziecko mam juz synka tylko ze
      teraz w ciaze nie moge zajsc i modle sie i nie w głowie mi czy chciałabym
      chłopca czy dziewczynke byle by tylko ciaza była nawet bliżniacza pozdrawiam
    • mr404 Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 04.11.06, 00:54
      to powiedz mążowi, żeby szanowna mamusia troszke swoje opinie zachowała tylko
      dla siebie, pomoże wink
    • kasiakasiakasia1 Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 06.11.06, 15:18
      Moja jak się dowiedziała że będzie chłopiec to powiedziała że jest wku... bo
      miała być dziewczynka (bo ona tak chciała) i miała mieć na imię Alicja (bo ona
      tak chciała) jednak przedwczesne proroctwa zawodzą. I wreszcie chłopiec miał
      mieć na imię Igor (bo ona tak chciała) a bedzie Leon (bo my tak chcemy)
      codziennie daje mi rady smile (tzn nakazy) jak kąpać jak przewijać jak ubrać (bo
      ona tak ubierała, kąpała itd ) a nawet mam określoną wagę urodzeniową dziecka
      3200 bo mój mąż ważył tyle (Leoś podobno już waży 3400) termin porodu
      (przenoszę 2 tyg) i wogóle chyba mieszkam z wróżką bo wiem jak będzie wyglądało
      moje życie jak jej słucham. W walce z tymi rozkoszami wspierają mnie mąż i teść
      a teściowa... lubi bawić się w Bogasmile)))
    • kaasma Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 06.11.06, 17:30
      zobaczysz co będzie po porodzie..HIHI. nie ty jedna to przechodzisz,ale to
      żadne pocieszenie
      • inia33 Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 06.11.06, 18:18
        matko kochana, wszystkich postów nie czytałam, bo mi cierpliwości nie stało
        ale mnie wnerwiło to rzucenie się na autorkę za to, że poczuła pewien zawód
        w kwestii płci (co zresztą było sprawą marginalną w tym akurat wątku)

        po pierwsze NAPRAWDĘ nad niektórymi emocjami po prostu nie da sie zapanować
        i nie wiem dlaczego trzeba się z tym kryć po kątach (to dotyczy zarówno ciąży jak i stanu pozaciążowego); ja jak się dowiedziałam, że będzie druga dziewczynka, to pół dnia przeryczałam, chociaż wcześniej wcale się na chłopaka
        nie nastawiałam (chyba że podświadomie), teraz nie wyobrażam sobie inaczej niż dwie babysmile

        po drugie jak można mówić do kogoś, żeby np poczytał o poronieniach i innych nieszczęściach, to doceni co ma???
        z całym szacunkiem, dla matki najważniejsze jest jej dziecko i problemy (nawet najgłupsze) z nim związane
        a każda z nas jest tylko człowiekiem (ale frazessmile) i ma prawo odczuwać to co odczuwa


        a jesli chodzi o teściową, to też rozumiem
        na pewnym etapie, zwłaszcza jak się mieszka pod jednym dachem, to nawet anioł
        może wyprowadzić z równowagi
        nie wspomnę o tym, że tak naprawdę nie wiemy jak to wygląda w całoścismile
    • niunka24 eh,taka teściowa toskarb:-) 06.11.06, 18:26
      zazroszczę takich problemó z teściowąsmile
      moja ciągle narzeka,że chłopak,że się nie będzie nim zajmować,że się
      zawiodla,że ona ma dość chłopaków,ciągle przychodzi i pyta,czy na pewno na usg
      chłopiec wyszedł,bo ona wciąż ma NADZIEJĘ....i ciągle słyszę,jakie córeczki są
      słodkie,a chłopcy do niczego i że po co JEJ kolejny wnuk. fajnie,co?uncertain sprawia
      mi tym naprawdę wielką przykrośćcrying
    • 15tydzien Re: będzie dziewczynka - złości ciąg dalszy... 06.11.06, 22:44
      znam to;/

      ja moją mame upominam non stop ze moj syn a jej to moze byc wnuk a nie NASZE.
      Nasze to znaczy moje i mojego narzeczonego i niechaj sobie to uswiadomi.
      a nerwy i zdenerwowanie niekeidy mialam takie,ze szfe rozwalialm polamalam nie
      jedna twarda rzecz np. drewniana polke darlam sie krzyczalam plakalam jak
      powalona o wszystko i o nicsad Ciezko znosze ciaze jezlei chodzi o emocjesad i
      jak sie uspokojam to potem placze i przepraszam Synka, ze ma tak wyrodna matke
      jak jasad
    • helka06 ja kiedyś też będę teściową ... oby... ;-)))) 07.11.06, 11:49
      O płci dziecka i jego zdrowiu nie chcę dyskutować, bo znam ludzkie tragedie,
      gdy dziecko jest niepełnosprawne lub odchodzi. A zdarza się to naszym
      przyjaciołom, a czasami to my jesteśmy tymi przyjaciółmi. Jednak w ciąży trzeba
      myśleć pozytywnie. Ma być dobrze! A dziecko ma być zdrowe, uśmiechnięte i
      szczęśliwe. Trzeba tak myśleć!
      Jednak co do tej TEŚCIOWEJ..... wink Hmmm, mam syna, więc jeżeli nie okże się
      innej orientacji seksualnej, mam szanse być teściową i może babcią! Ja układy z
      teściową mam bardzo dobre. Jest typową "kurą" chcącą schronić swoją rodzinę pod
      swoje skrzydła i mieć ją ciągle przy sobie (co jest nierealne). I trzeba się do
      tego przyzwyczaić, polubić i uszanować, dbając przy tym jednak o swoje rodzinne
      interesy.
      Dzisiaj pewien lekarz powiedział mi, że najważniejsze dla dziecka, to mieć
      kochających, mądrych rodziców, że to "ustawia" dziecko na całe życie. Ja się z
      tym zgadzam.
      I tego wszystkim naszym dzieciom życzę. Aby wyrosły wśród kochających rodziców,
      wspaniałych dziadków, cioć i wujków. A to zależy również od nas, czy jesteśmy w
      stanie zaakceptować nasze niedociągnięcia, jak i naszych bliskach wink Pozdrawiam

      ps. tak pomyślałam, że jak za lat "parę" będę miała zostać babacią, to chyba
      będę musiała znowu poczytać na forach o typowych zachowaniach teściowych, aby
      ich nie powielać wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka