Dodaj do ulubionych

Do mam z toksoplazmozą

02.11.06, 08:25
Witam! Od 9-go tygodnia ciąży leczę się na toksoplazmozę. Obecnie jestem w 38 tc. W związku z tokso mam pytanie: czy moje dziecko tuż po porodzie będzie miało robione jakieś badania? Nie spytałam o to mojej lekarki, a wszędzie piszą że dziecko będzie miało badaną krew pępowinową itp. Czy maluszek będzie musiał zostac w szpitalu na badaniach, czy też "wypuszczą" go ze mną po standardowych dwóch dobach? Wogóle to strasznie się boję. Miałam tylko robione usg genetyczne w 13 i 21 tyg.,wg tych badań wszystko było ok. No ale tokso może spowodowac np problemy z oczami a tego już na usg nie widac...
Obserwuj wątek
    • 30mama Re: Do mam z toksoplazmozą 02.11.06, 09:14
      Witam
      Ja też mam toxo. Dowiedziałam się o tym w 25tyg(bo wtedy pierwszy raz miałam to
      badanie)-teraz jestem w 30 tyg.O krwi pępowinowej nic nie wiem ale po porodzie
      dziecko powinno mieć zbadaną krew pod kątem toxo, okulista powinien zbadać dno
      oka a laryngolog słuch.Niestety największa zmora toxo w ciąży to wady wzroku i
      słuchu, a tego jak pisałaś nie widać na USG.Ja pod uwagę do porodu biorę tylko
      szpitale kliniczne, które dobrze zajmują się noworodkami z problemami-polecono
      mi szpital im Orłowskiego oraz szpital Dzieciątka Jezus na Starynkiewicza-mam
      nadzieję ze tam dobrze przebadają młodego.Miałam robioną 2 tyg temu amniopunkcję
      pod kątem toxo u dziecka i czekam na wyniki-być może nie zaraził się ode mnie.
      Też strasznie się boję czy mały będzie zdrowy-ale musimy być dobrej myśli, są
      przecież gorsze choroby....
      Nie będziesz dłużej w szpitalu-badania zrobią podczas standardowego pobytu po
      porodzie.
      • redds4 Re: Do mam z toksoplazmozą 02.11.06, 09:36
        Dziękuję za odpowiedź. Strasznie się tym wszystkim denerwuję. Jeszcze 17 dni i będę wiedziała wszystkosmile Z jednej strony nie mogę się już doczekac a z drugiej to ten okropny strach, żeby tylko z dzieckiem było dobrze. Biorę rovamycynę, już 6 serię, mam nadzieję że ochroniła Małego( będę miec synka). Moja lekarka twierdzi,że wszystko jest ok. "Pocieszam się" tym,że zaraziłam się w pierwszym trymestrze, kiedy ryzyko przeniknięcia pierwotniaka przez łożysko jest najmniejsze. A co do Ciebie, to powiem Ci,że nawiązałam kontakt z dziewczyną,która zachorowała na tokso mniej więcej w tym samym etapie ciąży co Ty - niedawno urodziła zdrowiuteńką córeczkęsmile
        • 30mama Re: Do mam z toksoplazmozą 02.11.06, 09:42
          Wiesz u mnie to nie jest taka prosta sprawa. Lekarz nie wie kiedy ja się
          zaraziłam toxo. Pierwszy raz w życiu miałam robione badanie w 25tyg ale zarazić
          się mogłam już w pierwszym trymestrze lub przed samą ciążą. Zobaczymy jak będą
          wyniki z amniopunkcji
          • redds4 Re: Do mam z toksoplazmozą 02.11.06, 09:54
            Kiedy będziesz miała te wyniki? Trzymam kciuki, żeby wszystko było ok. Ja tak szczerze mówiąc też nie wiem kiedy się zaraziłam. Tak jak pisałam, badanie wykazało to w 9 tyg. Tak się czasami zastanawiam, czy nie zaraziłam się przed ciążą a nie już w trakcie. Wynik igg miałam 300(przu dodatnim 3), igm 1,379 (przy dodatnim 0,600). po 5 miesiącach leczenia igg spadło na 241, natomiast igm na 0,696. Biorąc to na chłopski rozum, skoro przy leczeniu wynik nadal jest wysoki, to co dopiero bez. Oczywiście nie znam się na tymwinkale czego to człowiek sobie nie wmówi, żeby dodac sobie nadziei.
            • 30mama Wyniki... 02.11.06, 10:54
              Dziś mijają dwa tyg od amniopunkcji. Powiedzieli ze wyniki będą po 2-3 tyg. Więc
              od jutra zacznę do nich wydzwaniać codzienniesmileKurcze-chyba nawet w niedzielę
              nie dam im spokojusmile
    • ewapn Re: Do mam z toksoplazmozą 02.11.06, 09:36
      witajcie Mamuśki- ja jestem mamą, obecnie 10-mies. chłopczyka , z powikłanej
      toxo ciaży...(leczonej rova od 22 tyg ciaży)
      zatem, jak pisała poprzedniczka- po urodzeniu odbędą się badania: krwi, dna
      oka, laryngologiczne-słuch i usg- głowki i brzuszka, poniewaz toxo może
      powodować zmiany ogniskowe w mózgu i w wątrobie...
      u nas badania były ok, ale badanie krwi wykazało że mały miał 2-razy tyle
      przeciwciał IIG ( tych które swobodnie mogrują prze łożysko, ale krzywdy nie
      czynią) niż ja... ja miałam tedy przykładowo IGG 300 a on IGG ok 600...( IGM-
      było ujemne i jest takie cały czas do dziś)
      dlatego po wypisie ze szpitala( łącznie 5 dni, w tym też wskutek przedłużajacej
      sie zółtaczki) zostaliśmy skierowani do CZDZ na dodatkowe badania... w CZDZ
      na patologii noworodka byliśmy 2 dni- no ale dla pocieszenia -teraz te badanai
      robią w systemie 1-dniowym, rano jedzie sie na konsultacje,lekarz kieruje na
      krew, robia usg, dno oka, słuch.... i ewentulaanie potem decydują czy ma
      zostać, czy puszczają do domku..
      w CZDZ oprócz tych podstawowych badań wykonano nam nakucie lędźwiowe w celu
      pobrania płynu rdzeniowego i oceny przeciwciał....niestey, cała męczarnia na
      nic- nakłucie się niepowiodło, bo pobrano płyn z krwią, wiec sie materiał nie
      nadawał do badania...
      ogólnei- u małego nie stwierdzono żadnych objawów toxo, ale ze względu na te
      wys. przeciwciała dostaliśmy leczenie- sulfadiazyne, lek który jest sprowadzany
      na tzw import docelowy zza granicy- u nas jest niedopuszczony do obiegu( jedzie
      sie po zgodę i pieczątki do Ministerstwa Zdrowia )..u nas leczenie trwało ok 3
      miesiące...
      w tej chwili tych przeciwciał jest już w okolicach IGG 10, nadal jeździmy na
      konsultacje do CZDZ, za każdym razem tylko pobieranie krwi i ocena
      przeciwciał..nic wiecej.. no i ostanio nam powiedzieli,ze chyba następny to już
      będzie ostatni raz...bardzo sie cieszę, ze tak to się wszytko skończyło..
      a zatem buźki do góry.. napewno będzie dobrze....tam na patologii nie spotkałam
      sie z żadnym przypadkiem toxo wrodzonej, która miałaby jakieś poważniejsze
      powikłania... zwłaszcza jeśli była ona zdiagnozowana i leczona...
      a zatem- trzymam kciuki.. całuski ewa

    • aguskin Re: Do mam z toksoplazmozą 02.11.06, 10:20
      w szpitalu małemu wykonali badanie słuchu i ogólny ogląd,
      po 4 tyg. miał w innym szpitalu pobraną krew, usg przez ciemiączkowe,
      badanie dna oka, wszystko dograliśmy tel. i wszystko trwało 2,5 godz,
      choć każde badanie na innym oddziale, wszystko było ok.
      miana niskie, kazali kontrolować po 6mieś ale jakoś zeszlo, syn ma już
      7 lat i jest wszystko ok, drugi 6 mies, i według nowych standartów nie dali
      mi nawet rov. w ciąży, bo skoro to stare zakażenie to są przeciwciała i już,
      nie martw się wiele kobiet nie ma o tym pojęcia ze choruja na tokso i wszystko
      kończy się dobrze.
      wszyscy mówią że tokso wywołuje szkody jeśli zaraziłaś się po 16 tyg ciąży i
      nie leczysz, a u Ciebie jest inaczej więc będzie ok, nie stresuj się i maluszka.
      • krynolina102 Re: Do mam z toksoplazmozą 05.11.06, 19:01
        Jestem w 16 tg , IGG mam ujemne, IGM dodatnie 0,610.Lekarze twirdzą , iz nie
        jestem zarażona , gdyż oba mina nie są dodatnie.Dla świetego spokoju biorę
        rovamycynę.'
        Za dwa tygodnie powtórka toxo.Strasznie sie boje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka