Dodaj do ulubionych

DO MARGOTKI

IP: *.* 22.08.01, 14:46
nie mam twojego prywatnego adresu, wiec napisze tutaj...ja tez uwazam, ze powinnysmy wiecej odpoczywac. w ktorym jestes tygodniu??? ja juz w 20, jejku, jak ten czas leci!!! i zamierzam za jakies 2 miesiace isc na zwolnionko stale. bo pewnie nie bede sie za biurkiem miescic... bardzo masz duzy brzuszek? ja tak... ale jakie to fajne uczucie! :-) a na jaki wozek sie decydujecie??? i w ogole jak bylo na slubie??? przezylas to??? masz jakies zdjecia?papa:hello:
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: DO MARGOTKI IP: *.* 23.08.01, 11:42
      Hello.Dziekuje za twoj post. Wiesz, cos mi skrzynka szwankuje, pewnie bede musiala nowa zalozyc. Co do twoich pytan. Niezy twardziel z ciebie, skoro masz zamiar z blizniakami pracowac prawie do konca. Ja jestem w 5 miesiacu (18 tydzien) i nie mam juz sily. Poza tym moj lekarz chce, zebym wypoczywala. Dla niego ciaza blizniacza to ciaza podwyzszonego ryzyka wiec uwazac trzeba bardziej. Z jednej strony to sie ciesze, ze w koncu sobie wyupoczne, ale z drugiej wiem, ze po takiej przerwie pewnie mnie juz tutaj nie beda chcieli. I masz babo placek. Brzuch mi rosnie zawodowo. Jak tak dalej pojdzie za miesiac nie bede mogla zlapac rownowagi. Plci jescze nie znam, na USG ide 30 sierpnia. Mam nadzieje, ze moje maluszki sa zdrowe i nic im nie grozi. Slub jakos przezylam, chociaz nie bylo latwo. Kurcze, dlaczego nikt nie mowil, ze to takie stresujace??? A poza tym ciagle mam jakies humorki, ciagle placze, ciagle cos mi sie nie podoba. Do tego wszystkiego trzeba dodac jeszcze klopoty mieszkaniowe (chcemy kupic wlasne, a z wynajetego trzeba sie wyprowadzic). No i w ogole, cala masa roznych problemow. Cholery mozna dostac za przeproszeniem. Co do wozka: nie wiem jeszcze jaki kupie, ale z pewnoscia nie emaljunga. To najciezsze i najbardziej toporne sprzety jakie widzialam. Nie wiem jeszcze co to bedzie, ale chce, zeby bylo piekne. POza tym boje sie porodu. Nie wiem jak to bedzie, czy czeka mnie cesarka czy tez nie. W ogole nic nie wiem :-(Napisz co u ciebie. Jak ty sie czujesz i jak czuja sie maluszki.
      • Gość: asia_t Re: DO MARGOTKI IP: *.* 23.08.01, 12:05
        Helloja nie chce pracowac do zadnego konca, a do pazdziernika, bede raptem w 26 tygodniu!!! to koniec? :-) tez sie mecze, jestem w 20 tygodniu,ale jakos to przechodze...MNie tez czeka przeprowadzka wkrotce... tzn.juz za tydzien. i szukamy kogos, kto by chcial wynajac mieszkanie (nasze), co wcale nie jest takie proste!!!Moim zdaniem Emmaljunga jest wlasnie lekka... widzialam inne wozki, sa o polowe ciezsze. i szersze o te 4 cm, co jest kluczowe przy blizniaczych - albo sie zmiesci w drzwi albo nie... a malych koleczek tez nie chcemy... a pieknych wozkow dla blizniakow po prostu nie ma. kazdy z nich ma COS, co jest nie tak...Ja sie czuje w sumie doskonale, az mnie to dziwi... maluszki rosna i tez sie maja dobrze, dzisiaj chyba sie bawia w berka, bo skacza jak oszalale... dopiero 2 tygodnie temu zaczely, ale teraz strasznie im sie spodobalo i ciagle mecza biedna mamusie... ale ja przynajmniej nie placze i humorkow nie mam... nawet sie dobrze trzymam! taka jestem jakas spokojna i wywazona... :-) pozdrawiam cie serdecznieasia :hello:
    • Gość: guest Re: DO MARGOTKI IP: *.* 23.08.01, 12:12
      Przepraszam, ze się wtrącam - ale również spodziewam się bliźniąt - koniec 16- tego tygodnia. Czy jak byłaś w 16-tym widać już było mocno brzuch ? Boję się ze mój jest za mały. Czy wiadomo czy to dwu- czy jednojajowe bliźnięta. U mnie jedno-. Zawsze bałam się porodu i nastawiam na cc. Pozdrowienia dla ciebie i maluszków. Ella
      • Gość: guest Re: DO MARGOTKI IP: *.* 23.08.01, 12:31
        nic sie nie stalo. POstanowilysmy z Asia zalozyc nowy watek, zeby przypadkiem nikt nas nie posadzil o zmiane tematu przy innym. Tutaj mozemy sobie do woli pogadac o blizniakach, naszym samopoczuciu itd...Nie wiem co na to Asia, ale ja sie ciesze, ze kolejna osoba wlacza sie do dyskusji o blizniakach. Ja jestem w 18 tygodniu i brzuch mi widac. Ja mam wrazenie, ze jest on wielki i rosnie z dnia na dzien, ale moja rodzina i znajomi twierdza, ze mam ladny malutki brzuszek (cos w rodzaju pileczki). Ja z natury hjestem szczupla i wysoka (175/55) wiec moze ten brzuch faktycznie tylko ja widze jakooooo wieeelki? Zreszta rozmiar brzucha nie swiadczy o wielkosci dzieci. Porodu to kazdy sie boi. Ja tez nastawiam sie na cesarskie, ale z drugiej strony nigdy nic nie wiadomo. Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji
        • Gość: guest Re: DO MARGOTKI IP: *.* 23.08.01, 13:04
          Sorry, że się wcinam, ale ja tylko chciałam się pochwalić jaki miałam piękny brzuch - do momentu kiedy jeszcze mierzyłam to miał 113cm, potem juz przestałam mierzyć, żeby się nie denerwować, ale na pewno miałam więcej ( i to w 7 miesiącu, bo wtedy urodziłam). Ale nie mam żadnych rozstępów, dla pocieszenia dodam.Pozdrawiam Was i maluszki w brzuszkach.Ps. Mnie ten co był wyżej, jak się później okazało, Julek, strasznie walił po żebrach. Zawsze po takim ciosie siadałamz bólu, mam nadzieję, że was dzieciaczki tak nie umeczą. A w ogóle to miałam wrazenie, że te dzieci to są we mnie po prostu wszędzie -tak się potwornie wierciły. I to im zostało...
          • Gość: guest Re: DO MARGOTKI IP: *.* 23.08.01, 13:25
            Czesc.Wiesz, przed chwilka wyczytalam o tysiacu powiklan w ciazy mnogiej. Strasznie mnie to zestresowalo. Czy to prawda, ze tak duzo dzieci rodzi sie martwych? I w ogole jak nalezy prawidlowo postepowac w ciazy blizniaczej? Nigdzie nic na ten temat nie ma, a plotek sluchac nie zamierzam.Pozdrawiam
            • Gość: asia_t Re: DO MARGOTKI IP: *.* 23.08.01, 14:23
              Margotka,nie stresuj sie, to przede wszystkim!!! ja przeczytalam kilka niemieckich ksiazek o blizniakach, jestem uczestniczka kilku forow tylko dla mam blizniakow! pewnie, ze sa powiklania, ale kiedy ich nie ma? jak sie dobrze czujesz i dobrze odzywiasz, nie stresujesz... to bedzie dobrze!!! trzeba w to wierzyc! ja sie czuje swietnie,juz Ci mowilam. i tak ma byc!!!! Do Gosi: moje bąble chyba bawia się w berka i skaczą na skakance, ja mam przynajmniej takie uczucie czasem... ale to jest piękne, przynajmniej na razie, bo jeszcze mnie nic nie boli od ich ruchow... jak mierzylam ostatnio brzuch, 3 tygodnie temu,bylo 90 cm... teraz nie mierzylam, zrobie to dzis wieczorem i dam znac. (u mnie to 20 tydzien!). papa
      • Gość: asia_t Re: DO MARGOTKI IP: *.* 23.08.01, 14:19
        u mnie brzuch juz widac od kilku tygodni, ale trudno mi powiedziec,jak to bylo w 16...no, w waskiej kiecce bylo mocno widac. teraz sie w waskie kiecki nie mieszcze! ale witam w klubie mamus blizniaczkow!!!!! jak chcesz pogadac,mozesz pisac na priva (jms_asia@yahoo.com)pozdrawiamasiaT
    • Gość: guest Re: DO MARGOTKI IP: *.* 23.08.01, 13:49
      Przepraszam, że sie wtrącam.Lezałam na patologii ciąży z 5 matkami bliźniaków (2 m-ce). Wszystkie urodziły sie zdrowe. 3 pary drogą naturalna - w tym 1 para, która wg lekarzy MUSIAŁA SIĘ URODZIĆ WCZEŚNIEJ I PRZEZ CESARKE. Monika PPSSwoją droga wtedy bliźnięta "obrodziły".:-)MP
      • Gość: asia_t Re: DO MARGOTKI IP: *.* 23.08.01, 14:25
        ja tam sie ciesze, ze sie ktos wtraca. chcialam w zasadzie pogadac z Margotka, bo nie mialam do niej maila, ale tak to mozna chociaz doswiadczenia o blizniakach powymieniac. :-) patrzac po tych postach, jest nas sporo... :-) tylko niektore sie pewnie ukrywaja. jak napisalam rozpaczliwy post: bliznieta i co dalej (wtedy bylam strasznie ogluszona informacja!), malo kto mi odpisal... ale mam tez kilka dobrych internetowych znajomych z tego forum...
    • Gość: guest Re: DO MARGOTKI IP: *.* 23.08.01, 14:24
      Jak tylko dowiedziałam się o bliźniętach, tj. w 10-tym tygodniu, zaczęłam przeglądać różne wydawnictwa, internet, itp. Strasznie się wystraszyłam. Jednak wypowiedzi matek, które już urodziły zdrowe dzieci i stanowisko mojej opanowanej lekarki, która nie traktuje tej ciąży jak podwyżonego ryzyka trochę mnie uspokoiły. Teraz nieco widać mi już brzuszek i współpracownicy (wszyscy starsi ode mnie dość dużo) raczą mnie opowieściami o różnych patologiach. Przyjmuję to ze spokojem, choć nieraz wraca to do mnie wieczorem. Czy masz taaak wielki apetyt, jak opisują w książkach, bo ja w te upały nie jestem szczególnie głodna. Pozdrowienia - pa, pa - Ella
      • Gość: asia_t Re: DO MARGOTKI IP: *.* 23.08.01, 14:28
        ja mam apetyt raczej normalny. no, moze jem troche wiecej niz zwykle,ale glownie nabial. lekarz mi zalecil jesc 20 razy dziennie (mowil tez cos o malych porcyjkach,ale kto by sie tym stresowal? :D ) ja sie strasznie stresowalam na poczatku, glownie, jak sie dowiedzialam (12 tydzien).ale czuje sie tak dobrze, ze nie mam powodu do stresow!!! na pewno wszystko bedzie OK!pozdrawiam i zapraszam tez do rozmow prywatnych
        • Gość: guest Re: DO MARGOTKI IP: *.* 23.08.01, 14:31
          Dzięki za wsparcie, cieszę si, że nie jestem sama. Skąd jesteście - ja z Poznania. Ella
          • Gość: asia_t Re: DO MARGOTKI IP: *.* 23.08.01, 14:36
            ja z Warszawy.
            • Gość: guest Re: DO MARGOTKI IP: *.* 23.08.01, 14:51
              a ja z Bydgoszczy. I ciesze sie, ze macie zdrowe podejscie do ciazy blizniaczej. Moja kolezanka z pracy ma 9 miesieczne blizniaki. Super. Jest szczesliwa podwojnie i ja tez taka jestem.
              • Gość: guest Re: DO MARGOTKI IP: *.* 24.08.01, 07:31
                margotka, ja co prawda nie będę mamą blixniaków ale za to też jestem z Bydgoszczysmile)
                • Gość: guest Re: DO MARGOTKI IP: *.* 01.10.01, 13:44
                  Dziewczyny, mamy blizniat.Ciaza blizniacza przebiega podobnie do pojedynczej ale tylko do pewnego momentu.Nie nadwyrezajcie sie bo skonczycie tak jak ja, spedzajac ostatnie dwa mies. w szpitalu.3 razy po 5 min.dziennie ruchu , nawet mycie zebow odbywalo sie w lozku.W klinice nuda potworna a w domu 4,5 letni syn z babcia, ktora sprowadzilam z Polski.Po porodzie poczatki sa trudne.Tak na marginesie, o ile to mozliwe namawiam na cesarke. Macie duza pewnosc, ze przy porodzie nic sie malenstwom nie stanieA blizna jest ponizej gornej granicy wlosow lonowych tak cieniutka, ze jej nie widac, nawet dla meza !!Pierwszy rok zycia maluchow jest dla waszystkich niemalze przerwa w zyciorysie, ale od kiedy maluchy rusza na nogi, wierzcie mi, jestescie najszczesliwymi mamami na swiecie.Od teraz wszystko idzie jak z platka i swiat podziwia was za to.Bedzie lepiej.A swoja droga ja podobnie jak niektore z was byam zszokowana informacja o dwojgu.Dowiedzialam sie przy pierwszej wizycie i widzac dwie kropki na monitorze USG pomyslalam, ze to nie moj brzuch, to napewno ukryta kamera.Byl smiech, lzy, depresja, pretensje do meza, do swiata.Przeciez chcielismy tylko siostrzyczki dla syna , ale nie dwojga. Nasze bliznieta to chlopiec i dziewczynka. Maja 2 latka.Pozdrawiam i jesli macie pytania to chetnie odpowiem, a moze jest tu ktos, kto ma starsze od moich. tez mam pare pytan.Trzymajcie sie.
                  • Gość: guest Re: DO MARGOTKI IP: *.* 02.10.01, 10:22
                    Kayah. Ciesze sie, ze kolejna mama bllizniakow sie odezwala. Oczywiscie, ze mam mase pytan. Po pierwsze, czy faktycznie cesarka ejst bezpieczniejsza. Jak pozniej karmic dzieci piersia. Jaka kupic wyprawke (zaczawszy od tego ile czego, skonczywszy na rozmiarach). Kazdy mi mowi, ze blizniaki sa mniejsze niz inne dzieci, ale z drugiej strony nie chce kupowac niczego tylko na miesiac, wole troche wieksze. Jaki wozek polecasz, czy to prawda, ze blizniaki na poczatki lepiej klasc w jednym lozeczku, bo sa mniej nerwowe?Hmm nie chce cie zameczac, ale...bede wdzieczna za odpowiedz.Margotka
                    • Gość: guest Re: DO MARGOTKI IP: *.* 02.10.01, 13:07
                      Hejja jako przyszla mama blizniakow tez mam te same pytania... :-) Margotka: o spaniu maluchow w jednym lozeczku slyszalam raczej same pozytywne opinie, one podobno wcale nie chca byc rozdzielane, nawet na stacji noworodkow i wczesniakow rosna lepiej, jak sa blisko siebie (to informacje ze szkoly rodzenia). PapaAsiaT
    • Gość: guest Re: DO MARGOTKI IP: *.* 02.10.01, 10:33
      Kayah, dzięki za rady. czy mogłabyś napisać czego nie robić, w jaki sposób się nadwyrężyłaś. Ja jestem w 22-tygodniu i planuję jeszcze przez miesiąc chodzić do pracy. Kiedy dowiedziałam sie w 10-tym tygodniu na USG o bliźniętach nie posiadałam sie z radości. Po pierwsze zawsze marzyłam o dwójce, po drugie zasze panicznie bałam sie porodu. Wykoncypowałam sobie, ze przy ciązy mnogiej cesarkę robią prawie na 100%. Pozdowienia dla ciebie i twoich maleństw. Ja jestem z Poznania, a Ty? Zapraszam na "forum mam bliźniaczych". Czy mogłabyś napisac od kiedy robiłaś zakupy i co warto kupić? Ella
      • Gość: guest do wszystkich kuleczek :o) IP: *.* 02.10.01, 21:42
        Czesc dziewczyny,grubaski,kuleczki etc.Kupujcie, czy pozyczajcie, wymieniajcie sie rzeczami jak najwczesniej.Nie zostawiajcie niczego na ostatni gwizdek jak przy pojedynczej ciazy, bo blizniaki lubia robic niespodzianki i wtedy wracamy ze szpitala a w domu wszystkiego aby ,aby.Jesli chodzi o rozmiar to prawda jest, ze w rozmiarze 50,56 dzidziusie plywaja.wyobrazcie sobie, ze one maja zwykle po44-49 cm dlugosci(rozciagniete),glowki takie mini, mieszczace sie w dloni.Jesli macie jakies ubranka po lalkach to wierzcie mi, ja kupilam dwa komplety w takim sklepie z ubrankami dla lalek i pasowalo.Pare pozyczyla mi corka kolezanki od swojej lalki.Szok?Nie wiem jak w Polsce, ale tu gdzie mieszkam dopiero niektore sklepy prowadza ubranka dla wczesniakow, ale sa one zwykle tak drogie a pasuja moze z dwa tygod. wiec ja tez zrezygnowalami nic sie nie stanie jak kaftaniki bedziemy poprostu podwijac a na za dlugie spioszki zakladac skarpetunie.O ile to mozliwe zachecam do cesarki, bo duzo o tym czytalam i wiem, ze dla jednego dziecka porod moze trwac za dlugo albo nagle zanikna skurcze i wtedy mamy jedno z porazeniem, niedotlenieniem itd.Blagam nie chce was tu straszyc, ale ja juz raz rodzilam, a ze jestem slabej postury, niskie cisnienie to ledwo tego biedaka z siebie wydusilam. Pomogl mi lekarz kladac sie na brzuch.Walczylam o ta cesarke, bo lekarze byli zdania, ze jesli pierwszy porod byl naturales, to nie ma sie co bac.Kazdy w klinice mowil mi, ze takie wyz.wym.przypadki zdarzaja sie b. rzadko,ale kto da wam 100% gwarancji?Nadwyrezylam sie m. inn dlatego, ze pojechalam, pomimo sprzeciwu lekarza, do PL autem 1200 km.A wiecie jak to trzesie.A przedtem wzielam sie w domu za wymiane podlogi w salonie z wykladziny na parket, bo myslalam praktycznie, ile to one mi narozlewaja, pomarza jogurtem, lizakiem itp.Przesuwalam szafy.Jezdzilam autem w dalekie trasy, jakby udowodnic calemu swiatu, ze jeszcze mam sily.W Polsce spotkalam pewne malzenstwo, oboje lekarze pediatrzy z ...bliznietami i 10 let. synem.Rozmawialismy i pani ta namawiala mnie do cesarki, bo jak twierdzila, pracuje w Warszawskim szpitalu na oddziale noworodkow i napatrzyla sie juz na dzieci po nieudanych porodach.Lekarze na calym swiecie maja obowiazek wykonania cesarki na zyczenie, jesli pacjentka ma potworne leki przed porodem, co wplywa na jej psychike do tego stopnia, ze zmuszajac ja do porodu naturalnego nie bylaby w stanie wspolpracowac z lekarzami co skonczyloby sie fiaskiem.To slowa ordynatora.Ale wiem, ze istnieje mnustwo kobiet rodzacych bliznieta o wlasnych silach, wiec trzeba byc dobrej mysli.W naszym przypadku moja walka znalazla jednak uzasadnienie. Moja corcia zostala wyjeta jako druga i 4 razy podawano jej tlen ,dopiero dzieki metadzie tzw.szokowej, polegajacej na polozeniu zimnej reki na pleckach zaczela oddychac. Czy miala by sily aby przedostawac sie przez kanal porod.?Mysle, ze nie.W ogole to oboje przkrecili sie pupciami w dol i cesarke i tak musieli zrobic.Jesli chodzi o spanie to zalecam kladzenie we wspolnym loz. w poprzek.Moje wytrzymaly tak jednak talko 3 mies.,bo Aaron mial kolki i czesto plakal ,czym budzilMichelle.Rozdzielilismy ich pokojami i jest spokoj.Ale jesli nie ma warunkow, to ulga jest juz rozdzielenie luzeczek.Nastawcie sie na podwojne budzenie sie , na podwojny, natychmiastowy glod.Metoda:Zaspokajajcie ich potrzeby pokolei.Nikt nie umrze od placzu.Nigdy nie wierzylam, ze moje dzieci beda przesypialy noce a juz w ogole, ze beda kiedys same zasypiac i to po ciemku.Bliznieta sa grzeczniejsze, poniewaz sa zmuszone uczyc sie cierpliwosci. Ciagle slysze o trudnych dzieciakach ale zadko o trudnych bliznietach. Jesli chodzi o wuzek to najleprze sa te obok siebie, rozmiarem mieszczace sie w normalnych drzwiach.Te wuzki proponuja mniej miejsca dla kazdego, ale mieszcza sie i to jest wazne.Wczoraj widzialam tatusia z trojaczkami.Wuzek byl swietny, a tatus wcale nie wygladal na zestresowanego.Tak sie rozpisalam, ze moze innym razem doodpowiem na reszte pytan.Karmic mozna po cesarce bez problemu.W dobrych klinikach budzone jestesmy noca co 3 godz. aby odpompowac mleko, ktore zanoszone jest na odzdzial niemowlat, a jesli dzidziusie nie musza do inkubatorow i macie je przy sobie(ja nie mialam:o( ) to je poprostu normalnie karmicie, nawet dwa naraz.Napiszcie kiedy macie terminy i jesli chcecie to mozemy przejsc na priv.Goraco was pozdr. i leniuchujcie ile sie da.Zrobcie pedikiur i manikiur, bo po porodzie...A propo po lacinie bliznieta to gemini.Zwroccie uwage jak rozmawiaja miedzy soba lekarze.Kayah
        • Gość: guest Re: do wszystkich kuleczek :o) IP: *.* 03.10.01, 08:18
          Kayah,ja chetnie przejde na priva! czekam na posty, piszesz ciekawe rzeczy. Jedna uwaga: po lacinie bliznieta to gemelli, ja mam tak wpisane na karcie ciazy. :-) Mowisz, ze nie kupowac rozmiaru 62? hm. ja robie takie troszke wieksze sweterki... moje bąble są jak na razie większe niż powinny, ciekawa jestem, jak to będzie dalej... Pozdrawiam i czekam na listyAsiaPS> a gdzie mieszkasz?
          • Gość: guest Re: do wszystkich kuleczek :o)dla Asi IP: *.* 03.10.01, 20:33
            Asiu dzieki za uwage.W mojej karcie ciazy jest wszedzie gemini, ale zorietowalam sie z kontekstu(np.badania podwojnego USG czyli po niemiecku Dopplersonographie badz Geminigravidität), ze gemini to prawdopodobnie podwojnie, po Angielsku- double.Chodzi pewnie o podwojna ciaze,a byc moze gemalli oznacza doslownie bliznieta.Czlowiek sie ciagle uczy.Ciekawa jestem w ktorym tyg. jestes.Licz sie z tym, ze urodza sie wczesniej.Moze byc wiele powodow, nie koniecznie nadwyrezanie sie i wtedy nawet pomimo duzych jak na ten tydzien rozmiarow,beda malutkie.Tak pytacie mnie gdzie mieszkam, wiec chyba musze odpowiedziec.Mieszkam na poludniu Niemiec,kolo Monachium.Jestem tu 10 lat, 8 lat po slubie.Moj maz jest Niemcem.Pracowalam do ostatniego dnia(jestem tlumaczem) i kiedy poszlam na maciezynskie to dwa dni pozniej mialam przez 2 godz. co 5 min. skurcze.czulam ze cos sie dzieje, ale nie chcialo mi sie uwierzyc, ze to juz .Byl 30 tydz.Nie uleglam radom meza i nie pojechalam do kliniki.Nastepnego dnia wyszorowalam cala lazienke a popoludniu poszlam do mojego lekarza, ktory stwierdzil duze rozwarcie.Zadzwonil natychmiast do kliniki po transport i choc protestowalam, mowilam, ze skocze tylko po pare rzeczy do domu. Nie pozwolil mi, poniewaz wedlug niego moglam w kazdej chwili zaczac rodzic. Mial taki przypadek juz, ze podczas badania pacjentki na kontrolnej, wyczul glowke dziecka i w windzie kliniki urodzila drugie dziecko.A karetki, ani lekarze w nich, nie sa wyposarzeni do odbioru blizniat w razie komplikacji.W klinice dostalam przez 2 mies 3 razy kortyzon dozylnie( tu zastrzyki i pobranie krwi wolno jest robic tylko lekarzom)na przyspieszenie rozwoju plucek u dzieci.Wklinice kilka razy mialam akcje przypominajaca poczatek porodu.Lekarze biegali kolo mnie i ciagle walczyli o kazdy dzien.Dopiero jak sie widzi te malenstwa mozna zrozumiec dlaczego.Te ostatnie tygodnie byly nie do wytrzymania.Prosilam lekarzy, aby mnie juz rozcieli.Poruszanie sie bylo okropnie wyczerpujace, choc nie mialam ogromnego brzucha.Az pewnego dnia nie czulam ruchow,zrobiono mi podwojny USG(badaja przeplyw krwi z pepowiny do mozgu),okazalo sie, ze Michelle miala duzo mniej wod plodowych jak Aaron i nastepnego dnia mialam sectio.W 37 tyg.Chcialabym tu dodac, ze po cesarce dochodzi sie dluzej do kondycji jak po naturalnym a to jest duzy plus.Przed porodem wazylam 48 kg a na koniec 66.Teraz waze 52 kg i mam dawno figure, skora, ktora wygladala jak u starej baby jest znowu gladka i prezna.Asia,ciekawa jestem gdzie ty mieszkasz,czy dobrze domyslam sie, ze w USA? Pisalas zdaje sie, ze przeczytalas kilka niem.ksiazek.Czy znasz niemiecki, czy byly to tlumaczenia?Nastepnym razem napisze na priva.Ty tez mozesz to zrobic.Moj adres jest w imieniu.Pozdr.
            • Gość: guest Re: do wszystkich kuleczek :o)do kayah IP: *.* 13.11.01, 19:09
              Hallo Kayah i Wszystkie Mamy.od niedawna mieszkam w niemczech kolo Norymbergi.jestem w 26 tyg ciazy z blizniakami.Mam troche obaw co do porodu bo jezyka za dobrze nie znam a maz jest niemcem.Czy moglabys mi cos na ten temat powiedziec jak to tu wyglada??? Pozdrowienia dla wszystkich.Paa
    • Gość: guest Re: DO MARGOTKI IP: *.* 03.10.01, 12:27
      Dzieki za cenne informacje. Ja jestem w 22 tygodniu i termin mam na przełomie stycznia i lutego 2002. Mam na imię Elżbieta i jestem z Poznania. Na razie nie kompletujemy wyprawki tylko przygotowujemy się do remontu. Dziś kupujemy samochód KOMBI, bo mamy dużego psa i pewnie podójny wózek nie bardzo zmieściłby się w zwykłą osobówkę. Pozdrowienia dla wszystkich Mam bliźniaczych i ich pociech. EllaPS Chetnie spotkam się na privie. cash@sote.poznan.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka