Dodaj do ulubionych

Mamy na luty2002

IP: *.* 02.11.01, 14:27
Drogie przyszłe Mamy!Jestem w 25 tyg. ciąży i mam termin na 7 lutego. Jak Wasze dzidzie? Czy kopią mocno? Bo maja tak średnio. Czasami nic nie czuję nawet przez kilka godzin a czasami czuję tylko lekkie kopnięcia. Czy u was jest podobnie? I jeszcze jedno pytanko? Co z lekarzem i położną przy porodzie. Czy położna jest przydzielana przez szpital, w którym rodzę, czy należy ją samemu wybrać i jak to zrobić?Lekarza mam prywatnego, który dał do zrozumienia, że chętnie będzie przy porodzie. Naturalnie wiem, że chodzi mu w tym momencie też o pieniądze. Co Wy na to? Moja ciąża nie jest zagrożona, ale bezpieczeństwo dziecka przy porodzie jest dla mnie najważniejsze. Nie chcę, by asystował jakiś partacz. Czekam na Wasze odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • Gość: maja Re: Mamy na luty2002 IP: *.* 02.11.01, 15:03
      Hej Haniu !Ja też mam termin na luty, ale 16( według mnie po 20).Mój dzidziuś kopie w określonych porach, czyli najczęściej póżnym popołudniem, ale niezbyt mocno.Co do lekarza i położnej to dla mnie kwestia, której nie potrafię rozwiązać.Z tego co słyszałam i czytałam to lekarz czasami się przydaje, jednak ważniejsza jest położna, ponieważ to ona odbiera poród.Z drugiej strony, toże na sali jest znajomy lekarz daje chyba pewien komfort psychiczny. Nie wiem. Tak sobie gdybam.. Nie mam w tej kwesti zbyt dużo do powiedzenia, bo to moja pierwsza ciąża. Może warto poczekać na głosy bardziej doświadczonych mam.
    • Gość: guest Mamy na styczeń 2002 IP: *.* 02.11.01, 15:19
      witam wszystkichja mam termin na 8 stycznia. moja mała kopie bardzo mocno a sa chwile ze przez dluzszy czas siedzi cichutko (pewnie wtedy spi) pozdrawiam wszyskie przyszle mamy
    • Gość: guest Re: Mamy na luty2002 IP: *.* 04.11.01, 16:06
      Czesc Haniu,ja zaczne 25 tydzien we wtorek a moja pani doktor okreslila mi termin na 1 marca, ciekawe co? Max sie wierci okropnie (bedzie Max na 70%), ale ja to uwielbiam. Pomalu rozpoznaje o co mu chodzi, czy ma czkawke, czy sie wscieka czy po prostu zabawia. Najbardziej sie uaktywnia wieczorami i wczesnym rankiem, w dzien przewaznie spi. Ja tez mam problem z lekarzem i polozna, dowiedzialam sie , ze aby konkretny lekarz byl przy porodzie trzeba mu ekstra zaplacic, tak samo poloznej, za znieczulenie itd. Dziwaczne, myslalam, ze jestem ubezpieczona i ze jedyna rzecz, za ktora trzeba placic jest rodzinna porodowka i ewentualnie porod w wodzie, ale cala reszta jest jakby obligatoryjna. Troche mnie to wszystko przeraza. To znaczy , ze jak lekarz uzna, ze powinnam dostac znieczulenie to zrobia mi je za darmo, ale rownie dobrze moze czekac az bol mnie tak wykonczy, ze sama o nie poprosze, zeby wyciagnac ode mnie kase. To na co ZUS mi zabiera polowe pensji?Od wielu kobiet, ktore urodzily wiem, ze najwazniejsza jest dobra polozna i tej warto zaplacic, by miec ja przy porodzie. Lekarz wkracza "w razie czego", a jesli wszystko jest OK, to polozna pomaga i matce i dziecku. W kazdym razie zycze nam obu aby wszystko bylo w porzadku i zebysmy sie tu spotkaly w lutym juz jako stuprocentowe mamy :-)Ewka
    • Gość: Edytka Re: Mamy na luty2002 IP: *.* 04.11.01, 17:29
      Czesc!Ja mam termin na 14 lutego (moim zdaniem 20 lutego).Mój maluszek jest super, pierwsze ruchy czułam we wrześniu, teraz są dosyć częste i są wyczuwalne na zewnątrz przez tatusia. Ja słyszałam, że warto mieć swoją położną przy porodzie. Sama chodzę do lekarki prywatnie, ale ona pracuje w szpitalu w którym mam zamiar rodzić. Podobno zaproponuje nam położną, ale niewiem czy i ile będziemy musieli zapłacić. A jak u was z samopoczuciem?Ja czasem czuję się świetnie, a czasem tak jak dziś trochę gorzej. Właśnie wróciliśmy z mężem z pobytu u rodziny. Niewiem ale najpradopodobniej przez zmianę jedzenia teraz odczuwam bóle żołądka. Nieweim już jak temu zaradzić.Może znacie jakieś sposoby na niestrawność i bóle brzuszka.Edyta
      • Gość: guest Re: Mamy na luty2002 IP: *.* 04.11.01, 18:30
        Cześć,Ja w poniedziałek zaczynam 25 tydzień i moja lekarka też wyznaczyła mi termin na 1 marzec? Brzuszek spory, kręgosłup boli :( Maluszek uaktywnia się również wieczorami i rano. Właśnie jestem na etapie zmieniania lekarza. W środę idę pierwszy raz do nowego. Mam zamiar rodzić w Damianie albo na Solcu. Właśnie zaczeliśmy kompletować wyprawkę, stwierdziłam że nie będę miała siły chodzić po sklepach w 8 czy 9 miesiącu. A czy wy też już zaczełyście myśleć o zakupach dla dzidziusiów?Ewka gdzie mieszkasz? Wybrałaś już szpital?AgaI
        • Gość: guest Re: Mamy na luty2002 IP: *.* 05.11.01, 09:40
          Mieszkam w Jeleniej Gorze i nie mam specjalnego wyboru jesli chodzi o szpital, mamy tu tylko jeden. Za to bardzo nowoczesny, ladny i z super sprzetem. Co do personelu to jeszcze nie wiem, ale jak bylam tam kilka razy na badaniach, to wrazenia mialam bardzo mile. Raz nawet jedna z poloznych oprowadzila mnie po calym oddziale, pokazala porodowke normalna i rodzinna, odpowiadala na moje (durne czasami) pytania itd.To mowisz, ze jednak rodzimy 1 marca ? :-( Myslalam, ze szybciej...Ja tez sie wybieram na wielkie zakupy lada tydzien, tak samo uwazam, ze jako wielorybek nie bede miala ochoty na bieganie po sklepach. Jade do Gorlitz, tuz za niemiecka granica. Wozki, na przyklad, sa tam tansze niz u nas.Jesli mowisz po angielsku, polecam strone: http://thriveonline.oxygen.com/health/pregnancy/calendar/Jest tam dokladny kalendarz ciazowy z opisem jak dzidzius wyglada i co sie z nim dzieje z tygodnia na tydzien. Podniecajaca lekturaPozdrawiam serdecznieEwa
          • Gość: guest Re: Mamy na luty2002 IP: *.* 08.11.01, 11:36
            Cześć,Ja jestem z Warszawy. Wczoraj byłam u nowego lekarza i jestem bardzo zadowolona. Wreszcie ktoś potraktował mnie jak człowieka a nie jak następnego pacjenta. Badanie delikatne dokładnie, tłumaczone co jak i dlaczego. Miałam również zrobione USG i dokładnie mi lekarz pokazał rączki, nóżki, główkę a malutka (bo jak na razie dziewczynka) pomachała do mnie :) Na 90% będę rodziła w Damianie, kosztuje kupę kasy ale wiem za co płacę i czego mogę się spodziewać. I podobno mogę odliczyć od podatku. W wątku mam lipcowych znalazłam informację na temat olejku do krocza może uda Ci się znależć w Niemczech to cudo. Ja zatrudniłam mamę do znalezienia tego (jest farmaceutką) mam nadzieję że uda się jej zamówić.Nie jestem za bardzo szczęśliwa z tego terminu 1 marzec. Też myslałam że szybciej pod koniec lutego...Pozdrawiam,AgaI
            • Gość: guest Re: Mamy na luty2002 IP: *.* 08.11.01, 12:14
              Gratuluję malutka.Ja jednak w innej sprawie. Co do tego odliczenia od podatku - w przyszłym roku ta ulga ma być zlikwidowana wiec chyba nie ma co liczyć na odliczenie. To ta "prorodzinna" polityka państwa.PozdrawiamMarta
              • Gość: guest Re: Mamy na luty2002 IP: *.* 08.11.01, 13:08
                Buuu to jestem niepocieszona :((. Mam nadzieję że tak się nie stanie :(
    • Gość: guest Re: Mamy na luty2002 IP: *.* 05.11.01, 08:40
      Haniu, mam dokładnie taki sam termin - 7 lutego, chociaż wydaje mi się że powinien być 4-5. I tak dokładnie nie wiadomo. Dzidzia trochę kopie, ale nie za dużo. Może dlatego, że dużo pracuję i nie myślę o tym. Zwykle czuję kopanie kiedy leżę sobie w domu w łóżeczku, a to zdarza się rzadko (codziennie, ale szybko zasypiam). Z lekarzem i położną jeszcze nie wiem - trudny problem. To samo z wyborem szpitala i szkoły rodzenia. Na wszystko brakuje czasu ...
    • Gość: guest Re: Mamy na luty2002 IP: *.* 05.11.01, 09:31
      Hej kochanieńka, ja mam termin na 14 lutego, ale wydaje mi sie, ze urodze szybciej... to juz 25 tydz. :))) Brzuch mam wielki wiekszy niz za 1 razem może to dlatego ?? czuję sie raczej dobrze tylko cisnienie mam niskie ostatnio 120/50 i często przez to czuję sie tak dziwnie jak po kilku głębszych i kołacze mi serducho :(( Ale ogólnie jest OK.jeszcze pracuje, ale chyba od grudnia wezmę zwolnienie, tym bardziej, że często twardnieje mi brzuszek.Co do opłacania lekarza hmmm, ja jak rodziłam Miśka (5 lat temu bedzie w lutym) nie pałaciłam za położną tylko za poród rodzinny i tak myślę jeśli nie ma zagrożonej ciąży to ważniejsza jest dobra położna - a lekarz jest własciwie zbędny...PozdrawiamJoasia mama Miska 7,02,97 i brzusia tez synusia -kopie czasem niemiłosiernie - 14,02,02
      • Gość: guest Re: Mamy na luty2002 IP: *.* 06.11.01, 13:21
        Czesc,Moj dzidzius ma sie urodzic 15 lutego, a ja mam wielka nadzieje, ze ani chwili wczesniej, bo remontujemy sie i urzadzamy (i to jeszcze potrwa - moj maz ma duzo pracy, a ja nie jestem w stanie wszystkiego dopilnowac). Plci nie znamy, mam nadzieje, ze jak w poczatku grudnia znow pojdziemy zrobic USG to juz cos bedzie wiadomo. Wierci sie nieprzecietnie, reaguje na glosy - zwlaszcza na kolysanki spiewane przez meza. Chce rodzic na Czerniakowskiej - moze cos wiecie na ten temat? Bardzo chetnie siedzialabym caly czas na zwolnieniu, choc nie bardzo mi sie to udaje, po prostu marze o tym. A jak wy reagujecie na prace?PozdrawiamBasia
        • Gość: guest Re: Mamy na luty2002 IP: *.* 06.11.01, 15:55
          Czesc,Moj termin to 17.02. W kwestii pracy: duzo zalezy, co w danej chwili robie. Jesli mnie "wciagnie" interesujacy temat (jestem informatykiem), to sila mnie nie odciagnie. Ale jesli nie... to ciezko sie zmusic. Myslowo jestem zupelnie gdzie indziej i sily juz nie te. Najgorzej jest rano i gdy przechodze przez liczne korytarze do pracy. Ale wiem, co to znaczy byc na dlugim zwolnieniu. Umysl "flaczeje", a zdecydowanie wole cieszyc sie jego sprawnoscia. Jest jeszcze oczywista kwestia zachowania dobrych stosunkow z pracodawca, o czym najchetniej by sie w tej chwili zapomnialo. Dlatego bede pracowac, dopoki starczy sil i dopoki bedziemy sie z malenstwem dobrze czuli.Dziewczyny ! Czy ktoras jest z Warszawy i zaczyna od 20.XI. szkole rodzenia na Emilii Plater (te z Jeanette) ?Bo my z mezem tam sie wybieramy.Just
          • Gość: guest Re: Mamy na luty2002 IP: *.* 06.11.01, 21:16
            ja sie wybierałam z mężem na tę szkołę rodzenia, ale ponieważ zmieniliśmy zdanie co do szpitala - to jest nie na Żelaznej tylko w IMIDzie, więc do szkoły też zaczęłam chodzic w instytucie. Chcecie rodzić na Żelaznej? Z Jeanette?
            • Gość: guest Re: Mamy na luty2002 IP: *.* 07.11.01, 16:36
              Tak, taka jest obecna koncepcja. Zobaczymy w trakcie zajec w szkole, czy sie nie zmieni. Jakis miesiac temu dostalam amoku na punkcie wyboru szpitala i poloznej, w dodatku myslac o Jeanette dowiedzialam sie, ze ma bardzo zajete terminy. Wiec szybko przewertowalam forum pod katem wyboru szpitala oraz popytalam szwagierke (rodzila w Zofii z Jeanette) i blizsze kolezanki, a i jeszcze wyniki akcji "Rodzic po ludzku" Gazety. Wyszlo mi na Zofie, choc strasznie naciagaja na kase. Niemile uczucie czuc sie naciagana (jak ze slubami - tez ludzie strasznie winduja ceny uslug, bo kto nie zaplaci w takiej chwili i w takich emocjach). Ale zobaczymy, na razie czuje sie spokojniejsza, ze zamowilam polozna i nie boje sie, ze mi "ucieknie".Just
        • Gość: guest Re: Mamy na luty2002 IP: *.* 07.11.01, 11:17
          Hej! My tez mamy termin na 15 lutego! Ale ja po cichu licze ze bedzie wczesniej. Moj maluszek tez jest strasznym wiercipieta i ja to uwielbiam. Nie za bardzo lubi kiedy dotyka go ktos malo znamy, dlatego ciezko czasem pochwalic sie jego wyczynami. Od polowy wrzesnia pracuje tylko na pol etatu -lakarz dal mi zwolnienie i uwazam ze jest to swietne rozwiazanie, bo pracuje, wiec sie nie nudze, ale mam tez czas zeby odpoczac, a do tego pensja z calego etatu. Od dluzszego czasu mam skurcze macicy, czasem bolesne, ale lekarz twierdzi ze to nic groznego i nic nie biore, tylko magnez. Zaczynaja tez bolec plecy, szczegolnie wieczorem jestem kompletnie "polamana". Do szkoly rodzenia idziemy dopiero na poczatku grudnia, wczesniej nie bylo miejsc... Zaczelismy zakupy i przygotowania- super zajecie, ale nie moge sie zdecydowac jaki chce wozek. A jak to wyglada u Was?Pozdrawiamy Mamusie i kopiace brzuszki! R
          • Gość: guest Re: Mamy na luty2002 IP: *.* 07.11.01, 11:53
            Czesc Ruta.Super - a gdzie bedziesz rodzic?Moze sie spotkamy. Ja tez mam skorcze - dopiero ide do lekarza, ale skoro Twoj twierdzi, ze to nic groznego to sie uspokoilam. Ostatnio mam troche nerwowy w pracy wiec mysle, ze to sa skutki. Biore tez zelazo - troche spadly mi wyniki.To chyba jeszcze w I trymestrze kiedy jedzenie bylo ostatnia rzecza ktorej pragnelam.Mam jakis taki preparat na ktory musze polowac po aptekach, ale za to nie powoduje dodatkowych "atrakcji".Co do przygotowan to najpierw chcemy przepchnac remont mieszkania, a potem beda zakupy. Mamy juz lozeczko (rodzinne - po moim bracie, po mnie i po 2 corkach mojego brata), fotelik samochodowy i pare drobiazgow od bratowej.Mama kupila mi 2 pary skarpetek - rozmiar 0. Sa slodkie. Nie moge sie doczekac tych zakupow, ale jeszcze nie ma szafy gdzie to wsystko moglabym trzymac. Nie wiedzialam, ze "instynkt wicia gniazda" jest az tak silny.Koncze i pozdrawiam - idziemy na obiadek!Basia
            • Gość: guest Re: Mamy na luty2002 IP: *.* 07.11.01, 15:41
              Basiu,ja jestem teraz w 25 tygodniu, i też mam skurcze - takie stawianie się brzuszka, robi się nagle bardzo twardy - tyle, że u mnie to raczej poważne - w poniedziałek idę do szpitala na założenie szwu na szyjkę - mój lekarz zwlekał z tym ile mógł ale niestety wczoraj zdecydował, ze trzeba. więc koniecznie spytaj lekarza o skurcze - u każdej z nas mogą znaczyć co innego. Ale myślę, że skoro dobrze się czujesz, to napewno wszystko jest super. Ja nie kupuję jeszcze nic - jestem chyba przesądna i nie chce zapeszać, zacznę kupować na początku 9 miesiąca, czyli po sylwestrze.Dziewczyny, czy też tak strasznie szybko teraz tyjecie - ja okropnie, waga jak zaczarowana idzie w górę!!!!! Od początku utyłam 5 kilo z tego 2 w ostatnim tygodniu cryingpozdrawiam ciepło wszystkie mamyGosia + brzuszek maluszek dziewczynka ( jeszcze bez imienia )
              • Gość: guest Re: Mamy na luty2002 IP: *.* 08.11.01, 12:25
                Dzieki Gosiu,Bede trzymac kciuki za Ciebie i Twojego dzidziusia.Dzis bylam u mojej lekarki i powiedziala, ze wszystko OK, Ze bole i skurcze maja podloze nerwowe (ostatnio nie ma dnia w pracy bez awantury - zmienilo sie nam szefostwo, nie zwalniaja mnie tylko dlatego, ze jestem w ciazy, ble paskudnie...).W zwiazku z tym od poniedzialku ide na zwolnionko.Przez ostatnie 4 tygodnie utylam tylko 1kg, ale od poczatku ciazy 8,5kg. Moja mama tyla do 27 kilo i wszystko w pare m-cy zrzucala - jest b. szczupla osoba, wiec mysle, ze nie ma sie czym przejmowac.Pozdrawiam, trzymajcie sie!Basia
            • Gość: guest Re: Mamy na luty2002 IP: *.* 08.11.01, 10:25
              Czesc Basiu!mieszkamy w Szwajcarii, wiec chyba sie nie spotkamy...Ja tez biore zelazo, bo mam lekka anemie, ale ostatnio wyniki byly juz troche lepsze. Nie za bardzo mam apetyt a i tak tyje i to takimi dziwnymi skokami- przez ostatnie 2 tyg nie przytylam nic, a w tym tyg przytylam juz 1,5kg!? Troche to mnie dziwi, ale lekarz tez twierdzi ze to normalne. Od poczatku ciazy przytylam juz 7,5 kg!Wczoraj moj Maluszek kopal caly dzien jak szalony. Chyba tez odczuwal zmiane pogody. Normalnie ma juz wybrane godziny kopania i spania. Tez zbieramy ubranka od rodziny meza, ale wieksza przyjemnosc sprawia mi kupowanie! Ostatnio kupilam 4 pary skarpetek! Pewnie za duzo, bo wczesniej juz mialam 3 pary, ale one sa takie slodkie!!!Wczoraj zaczelam tez szykowac pokoj dla Malucha, na razie jest to nasze biuro, wiec jest pelno ksiazek, papierow itp. Trzeba znalezc jakies miejsce na to wszystko. Zauwazylam ze szybko sie mecze, dlatego nie chce zostawiac takiej roboty na koniec. Pozdrawiam. R
              • Gość: guest Re: Mamy na luty2002 IP: *.* 08.11.01, 12:33
                Czesc Ruta, chyba faktycznie ze spotkania nici, szkoda.Skarpetki sa rzeczywiscie najslodsze. Ja utylam 8,5kg, ale przez ostatnie 4 tygodnie tylko 1 kg, w I trymestrze chudlam. Mam tez wrazenie, ze brzuch rosnie skokami. Przedwczoraj stwierdzilam, ze jest znacznie wiekszy niz dzien wczesniej i to juz kolejny raz sie zdarza.MOj dzidzius tez ma swoje pory - zobaczymy co bedzie po urodzeniu. Zazdroszcze, ze juz szykujecie pokoj. Nasze szykowanie potrwa troche dluzej zanim dojdzie do tego etapu.PozdrawiamBasia
                • Gość: guest Re: Mamy na luty2002 - do Basi IP: *.* 08.11.01, 13:28
                  Basiu, cieszę się, ze u Ciebie wszystko OK, a co do pracy - to nie możesz wziąć zwolnionka i troche odpocząc? Ja też mam nieciekawą sytuacje w pracy - powiedzieli wprost, że ich zawiodłam ( !! ) i zwolnią mnie jak tylko będą mogli ( czyli we wrześniu, po macierzyńskim) i mam już do pracy nie przychodzić, bo na moje miejsce jest już stażysta i jak przyjdę to nie będę miała gdzie usiąść. Ale co tam, mam to w nosie, najważniejsza jest malutka. Siedzę więc w domku, czekam na poniedziałkowy zabieg ( brr....) - ale wiem, że jak mnie zaszyją, to potem będę już spokojniesza, że dzidzię donoszę. Mój brzuszek też rośnie skokowo, podobnie jak waga, ale staram się o tym nie myśleć, tym bardziej, ze wczoraj spotkałam koleżankę, tak szczupłą, że prawie jej nmie poznałam - urodziła 4 miesiące temu i jest szczuplejsza niż przed ciążą!Pozdrawiam wszystkie lutowe mamyGosia
                  • Gość: guest Re: Mamy na luty2002 - do Basi IP: *.* 08.11.01, 13:56
                    Dzięki za pozdrowienia :))Ja wczoraj cierpiałam z powodu kregosłupa :(( przytyłam juz 6 kg. , ale co pocieszajace tyje dokładnie tak samo jak w 1 ciązy więc mam nadzieję, że tak jak za 1 razem uda mi sie to dość szybko zrzucic :))))z tym, że brzuch tym razem mam o wiele większy :(Syuś kopie tez w określonych godzinach :))- marzy mi sie zwolnienie od grudnia :)) - jutro jadę zwiedzac porodówkę w szpitalu w sąsiednim mieście.Pozdrawiamjoasia mama Miśka (w lutym 5 lat) i brzusia ~14,02,02
                    • Gość: guest Re: Mamy na luty2002 - do Joasi IP: *.* 08.11.01, 14:37
                      Joasiu, ja tez chetnie przeszlabym sie do szpitala w ktorym chce rodzic, ale nie b.wiem na co zwracac uwage, o co pytac?Wiem, ze musze np.sie spytac czy moge miec swoja koszule, czy dzidzius ma miec swoje rzeczy i pampersy, ile kosztuja dodatkowe atrakcje... Ale jakos jeszcze nie ogarniam problemu. Jakie info sa wg Ciebie najwazniejsze, na co zwracac uwage?Usciski.B.
                  • Gość: guest Re: Mamy na luty2002 - do Basi IP: *.* 08.11.01, 14:11
                    Tak, juz od poniedzialku bede w domu. Chyba musze pomyslec o modemie. To faktycznie paskudne w Twojej pracy, ale jestes kolejna osoba, moja kolezanka - rodzi 20 listopada - nie pojawia sie w pracy bo juz czeka nania wypowiedzenie. Oczywiscie "zacznie dzialac" po macierzynskim, ale po co ma sie denerwowac.Nie martw sie szyciem, bedzie dobrze. UsciskiB.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka