Dodaj do ulubionych

Po poronieniu

IP: *.* 16.11.01, 15:52
Cześć dziewczyny! Jestem po dwóch poronieniach, ostatnie 5 miesięcy temu, zrobiłam wszystkie przykazane przez lekarza badania w kierunku poronień nawykowych (czekam na wyniki). W przyszłym miesiącu zaczynam po raz kolejny starać się o bajbuska (może tym razem się uda). Napiszcie czy macie podobne problemy, czy wam sie udało po poronieniu? I jeszcze jedno jak sobie radzicie po stracie dziecka, bo ja bardzo często płaczę, mój ukochany w ramach pocieszenia po ostatnim poronieniu kupił mi ślicznego pieska Labradora i muszę przyznać, że moja słodka psinka pomogła mi się pozbierać. Aga
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Po poronieniu IP: *.* 16.11.01, 20:57
      Nie przeszłam tego co Ty, ale bardzo współczuję. dzielna dziewczyna jesteś i na pewno doczekasz się upragnionego dzidziusia... Płacz,płacz...masz do tego święte prawo- to Ci pomoże... Kiedy leżałam na pat.Ciązy-poznawałam różne dziewczyny-często takie, do których po poronieniach wreszcie pukało to szczęście i dzidziuś pojawiał się na świecie. A te mamy! Nie potrafię opisać ich szczęścia. Na pewno i Ty napiszesz nam,że masz ślicznego dzidziuchaAnia
      • Gość: guest Re: Po poronieniu IP: *.* 17.11.01, 12:22
        Cześć AgaTeż jestem po 2 poronieniach, to drugie było w czerwcu tego roku i teraz jest pierwszy cykl, kiedy próbuję zachodzić w ciążę- właśnie jestem w 25 cyklu, a mam 27 dniowe, więc żyję w napięciu, czy się udało. Czy możesz mi napisać, jakie robiłaś badania, bo ja hormony (ale moim zdaniem to było nie bardzo wiarygodne badanie, bo krew pobrano mi tylko raz- w miesiąc po poronieniu- i to w dowolnym dniu cyklu) i na toxoplazmozę. Więcej lekarz nie zalecił, bo powiedział, że nie ma potrzeby, tylko mam próbować dalej (dał mi tylko duphaston do podtrzymania ewentualnej ciązy). Lekarz powiedział, że jak i tym razem mi się nie uda, to dopiero wtedy wyśle mnie na badania genetyczne.Muszę powiedzieć, że byłam u róznych lekarzy i nie bardzo byli mną przejęci, nawet ten do którego chodzę prywatnie- pan ordynator oddziału, na którym leżałam.Pozdrawiam Cię gorąco.Jestem z Tobą i wiem ,co czujesz.Uluś
    • Gość: guest Re: Po poronieniu IP: *.* 19.11.01, 11:18
      Cześć AgaJa poroniłam niecały miesiąc temu. To była moja pierwsza ciąża. Bardzo to przeżyłam, chyba zamknęłam się w swoim świecie, ale to właśnie pomaga mi funkcjonować dalej. Mam cudownego męża, wspieramy się nawzajem i jakoś to idzie. Na razie nie myślę o następnej ciąży, raczej odsuwam od siebie taką możliwość. Może z czasem przestanę się bać zajść w ciążę. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę z całego serca powodzenia.Gośka
    • Gość: guest Re: Po poronieniu IP: *.* 19.11.01, 11:59
      Cześć. My straciliśmy dzidzię w zeszłym roku przed Bożym Narodzeniem. Teraz miałaby pięć miesięcy. Ale za to jestem teraz w czwartym miesiącu ciąży bliźniaczej, co się jeszcze w naszej rodzine nie zdarzało. Przeżywałam bardzo, właściwie dopóki ponownie nie zaszłam w ciążę.(aż mój mąż na mnie krzyczał, żebym dla naszych następnych dzieci zachowała zdrową psychikę :-) Bardzo się bałam na początku, bałam się wszystkiego, nawet chodzić, ale brałam duphaston i biorę nadal. Odkąd zobaczyliśmy maluszki na usg w dwunastym tygodniu, bardziej się cieszę niż boję. Cały czas wyobrażam sobie maluszki już urodzone, zdrowe i wesołe i to mi pomaga, a także modlitwa. Trzeba mieć nadzieję i dbać o siebie.Sunia moich rodziców miała szczeniaki, gdy ja sie starałam o dzidziusia i tak jej zazdrościłam! Zazdrościłam psu!!! Ale byłam zakręcona. Teraz też jestem :-)Przestałam już myśleć o krwi na bieliźnie, tylko cały czas o zdrowych dzidziusiach. Jeszcze wiele przede mną, a i ciąża wysokiego ryzyka, ale staram sie myśleć wyłącznie pozytywnie i bardzo o siebie dbać, leżeć, czytać pozytywne lektury :-)Pozdrawiam Was i życzę powodzenia!Ania
      • Gość: guest Re: Po poronieniu IP: *.* 19.11.01, 12:12
        Aniu, czyli pierwsza dzidzia, która wcześniej wyprowadziła się, zdecydowała się jednak szybko wrócić i dlatego są bliźniaki :-)
        • Gość: guest Re: Po poronieniu IP: *.* 19.11.01, 14:21
          Ja poroniłam dwa tygodnie temu, byłam w ósmym tygodniu swojej pierwszej ciąży. Czy któraś z was poroniła z tego samemgo powodu co ja, a mianowicie nosiła puste jajeczko płodowe? Podobno zdarza się to w 50% wczesnych ciąż. Ciekawa jestem jakie wskazówki otzrymałyście od lekarzy.PozdrawiamKasia
          • Gość: guest Re: Po poronieniu IP: *.* 20.11.01, 18:18
            Kasiu L, pewnie tak :-)Kasiu druga, moja siostra miała coś takiego, tylko, że jej na dodatek zrobił się zaśniad groniasty. Była pod stałą opieką Centrum Onkologii, ale wszystko już jest w porządku i może się już starać o dzidzię. Nie wiem, czy zdarza się to w 50 %, ale wydaje mi się to przesadzone?W każdym razie jej powiedzieli, ze zazwyczaj coś takiego rzadko zdarza się dwa razy. Lekarze zalecili mężowi badania.Pozdrawiam, i życzę powodzenia.
    • Gość: guest Re: Po poronieniu IP: *.* 19.11.01, 16:50
      Hej,Ja straciłam moją dzidzię w marcu ubiegłego roku, 8 tydzień, przyczyna nieznana. I myślę, że ktoś kto nie przerobił poronienia na sobie nie jest w stanie pojąć jak się czuje dziewczyna, której się to przytrafiło. Tego się nie da wyrazić w żaden sposób. Ja ryczę do tej pory jak tylko o tym pomyślę. W drugą ciążę zaszłam po zrobieniu wszelkich możliwych badań, które wykazały, że mam końskie zdrowie. Już w drugim miesiącu okazało się, że i tym razem grozi mi poronienie. Przeżyłam kolejny horror leżąc w łóżku i czekając na cud. W końcu lekarze orzekli, że zagrożenie minęło, dzidziuś trzymał się brzuszka mocno i rósł jak na drożdżach. Ale ja byłam tak przerażona tym, że znowu może się coś stać, że nawet nie potrafiłam cieszyć się tą ciążą - i to był mój błąd, powinnam przez te kilka miesięcy fruwać z radości, zamiast wyszukiwać u siebie wszelkich objawów poronienia. Uspokoiłam się dopiero po 32 tygodniu. Uwierzyłam, że teraz to już na pewno urodzę. No i cud się wydarzył - od dwóch tygodni jestem przeszczęśliwą mamą prześlicznego synka. Czego i Tobie życzę z całego serca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka