Dodaj do ulubionych

Paranoja choroby

IP: *.* 04.06.02, 11:48
Dziewczyny jestem w 23 tygodniu i w zasadzie nic tylko być w ciąży - czuję się świetnie, wszystkie wyniki dobre, dzidziula rusza się i podskakuje, ale ja mam paranoje.Mam paranoję uszkodzeń okołoporodowych (boję się, że dzidzula owinie się pępowiną, albo będzi miała porażenie mózgowe, albo jeszcze inne historie.Im bliżej końca, tym paranoja coraz większa.Czy Wy też tak macie?Druga sprawa, do dziewczyn z Warszawy - gdzie macie zamiar rodzić, bo ja cały czas nie wybrałam jeszcze szpitala.Pozdrawiam,Jągo
Obserwuj wątek
    • Gość: kasia.s Re: Paranoja choroby IP: *.* 04.06.02, 18:52
      Cześć ja Ciebie świetnie rozumiem!Mam dokładnie to samo!!!!Ciągle się boję,że z moją martysią coś jest nie w poządku,doszukuję się ciągle czegoś.Aktualnie mam paranoję,że nie zauważam żeby reagowała na dźwięki-wiec może coś jest nie tak?(inne dziewczyny twierdzą,że ich dzidzie reagują!)Podobno na tym etapie rozwoju (28 tydzień)dzieci już reagują na światło a ja tego r€wnież nie zauważyłam-nawet lampkę do brzucha przystawiałam...W karzdym bądź razie-czy te obawy są z sensem czy nie-ja się non stop czymś denerwuję.P.S.na etapie porażenia mózgowego też jestem raz na jakiś czas(i zastanawiam się czy badanie USG może je wykryć)Tak więc kochana koleżanko nie martw się-nie jesteś osamotniona w swoich obawach...Szczerze Ci powiem,że pocieszył mnie Twoj post-bo nie jestem sama!!!!Trzymaj się dzielnie!I jakbyś miała ochotę pogadać to pisz na priwa-chętnie z Tobą pogadam.Co do szpitala w którym będę rodzić to już mam wybrany od dość dawna-szpital św.Zofii.PozdrawiamKaśka i 28tyg.Martusia.
      • Gość: Zoś Re: Paranoja choroby IP: *.* 04.06.02, 19:17
        Cześć,Ja też miałam straszne lęki, że coś z moim synkiem będzie nie tak. Najgorsze były dla mnie pierwsze miesiace. W pierwszych dwóch tygodniach nie wiedziałm, że jestem w ciaży - byłam na imprezie po zdanym egzaminie, na któej wypiłam trochę alkoholu, byłam na kilku kolacjach służbowych (też z winem), brałam Ibuprom na ból głowy i aspirynę na przeziębienie, latałam samolotem i w ogóle się nie oszczędzałam....Jak tylko dowiedziałam się, ze jestem w ciąży byłam przerażona, ze to wszystko na pewno miało wpływ na dzidziusia i że urodzi się chory.Przez długi czas miałam koszmarne sny - albo ja kogoś zabijałam, albo ktoś znęcał się nad dziećmi -bardzo wyraziste i baardzo, baardzo chore...Od jakiegoś czasu nie mam już koszmarów a od ostatniego USG (robionego ostatnio u dr Roszkowskiego) zupełnie się uspokoiłam. Duży wpływ na moje samopoczucie miał mój lekarz prowadzący - bardzo cierpliwa i serdeczna Pani Doktor, któa poświęcała mi bardzo dużo czasu przy każdej wizycie i zapewniała, ze wszystko jest w porządku.Życzę Wam, zeby lęki minęły bo można się nimi zadręczyć.Pozdrawiam Was serdecznie,Zosia
    • Gość: E.T. Re: Paranoja choroby IP: *.* 05.06.02, 04:14
      Obawy o zdrowie malenstwa i koszmarne sny (mi sie snilo ze bylam zamnknieta w opuszczonym domu bez drzwi z zywym trupem dziecka - cos okropnego) chyba sa normalne. Ja sama wypytalam rodzine o wszelkie choroby dziedziczne i zrobilam testy krwi na syndrom Downa etc. Ale po wczorajszym USG juz sie nie martwie. Teraz sie ciesze ze dziecko dobrze sie rozwija i mam zamiar dalej prowadzic zdrowy tryb zycia - tego nie wolno, a tamto na przymus.Edyta
    • Gość: mimi Re: Paranoja choroby IP: *.* 05.06.02, 08:24
      Ja miałam obsesję na punkcie słowa "ZDROWIE". Bardzo, bardzo sie bałam. Ale tłumaczyłam sobie, że nie mam wpływu na to, czy moje dziecko będzie całkowicie zdrowe czy nie (chodzi mi o wady wrodzone itp) Musiałam cierpliwie czekać. Wiedziałam, że będę kochać to dziecko bez względu na to jaki będzie jego stan zdrowia. Czekałam i bardzo starałam się nie stresować dzidziusia moim niepokojem. To trudne, ale nie chciałam, żeby dziecko przeze mnie było nerwowe. Pozdrawiam. Justyna.
    • Gość: MartusiaBe Re: Paranoja choroby IP: *.* 05.06.02, 10:22
      Witaj,Ja mam podobne objawy choroby umysłowej :)).A może to tylko zwykła naturalna miłość matczyna i zwiążana z nią troska o dziecko :)??? Moje dziecko należy do tych bardziej ospałych, rusza się rano i wieczorem a tak śpi. Początkowo -zanim w końcu lekarz dość dosadnie powiedział mi, iż dzidzia jest zdrowa, duża i spokojna a ja powinnam przestać czytać głupoty i słuchać gadania innych ciężarnych...- biegałam do szpitala non stop. Wymyslam tysiące chorób i wad płodu , budzę się w nocy sprawdzić czy maleństwo w brzuchu żyje itd..... Teraz jestem już w 30 tyg. i trochę spokojniejsza. Robiłam sobie super USG - potweirdzające prawidłowy rozwój. Oceniają tam nawet czy nie ma pogr. świadczącego o zespole down. itd. A i jestem z Warszawy. Wybrałam Inflancką chyba ze zaczęłabym poród wcześniej to Instytut Matki i Dziecka na Kasprzaka - podobo maja bdb. sprzęt do ratowania wcześniaków - te słowa to też paranoja :))).Na Inflanckiej już leżałam , tam nas uratowano, ufam im. Ale mają strasznie kiepski sprzęt i war. też nie najlepsze. Zalety tego szpitala : jego położenie (cisza), porodówka b czysta i spokojna, dobre jedzenie i całkiem miła i rzeczowa obsada.Pozdrawiam Marta i maleństwo całkiem już spore :)
    • Gość: MartusiaBe Re: Paranoja choroby IP: *.* 05.06.02, 11:26
      Karolinko,Jezeli możesz to wejdź do mnie priv i podaj swego maila - chętnie odpowiem na Twe pytania.PozdrawiamMarta
    • Gość: kasia.s Re: Paranoja choroby-DO MARTUSIABE IP: *.* 05.06.02, 14:29
      Cześć ja tez mam podobne lęki...i jestem z Warszawy-możesz mi powiedzieć gdzie robiłaś to "super USG"?Ja też muszę chyba sobie takie zrobić bo jak to dłużej potrwa to się nabawię choroby nerwowej...Pozdrawiam i czekam na odzew.Kasia i 28 tygMartusia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka