muszka.owocowka
29.11.06, 11:55
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3760942.html
Podaje link do artykułu, który dziś ukazał się w GW. Dotyczy braku ochronnej
surowicy anty D dla kobiet po porodzie.
Mój komentarz:
Mało tego. Surowicy odmawia się również kobietom w trakcie ciąży. Standardy
amerykańskie i europejskie (ale również zalecenia Polskiego Towarzystwa
Ginekologicznego) jednoznacznie podkreślają konieczność podania Ig anty D
około 28 tygodnia ciąży, jeśli między rodzicami istnieje niezgodność
serologiczna a w surowicy kobiety nie stwierdza się obecności tych
alloprzeciwciał. Mnie lekarz nawet nie poinformował o tej możliwości, bo
pewnie uznał, że skoro pierwsza ciąża (i dotychczasowe wyniki ujemne) to
ryzyko uczulenia niewielkie. A jednak - w 9 miesiącu niespodzianka - dodatnie
przeciwciała. Teraz każda moja kolejna ciąża niesie ryzyko konfliktu
serologicznego u płodu. I pomyśleć, że gdybym żyła w innym kraju to może
udałoby się uniknąć takiej sytuacji.
Drążcie ten temat u lekarza drogie forumowiczki!