Dziewczyny może któraś z Was przeżyła podobną sytuację i jest w stanie mi
pomóc.Otóż może zacznę od poczatku. 26.11 zobaczyłam na teście IIkreski.
Byłam bardzo szczęśliwa. Niestety następnego dnia w nocy dostałam krwawienia.
Od razu udałam sie do lekarza i dostałam duphaston 3 x dziennie. Lekarz
powiedział mi, że na rzie nic nie może mi powiedzieć bo to za wczesna ciąża
(ok.5 tyg). W miniony wtorek robiłam betę i wyszła 3577, czyli potwierdziła 5-
6 tydz. ciązy. W piątek zrobiła betę ponownie, żeby zobaczyć czy wszystko
jest ok i czy tamto krwawienie zaszkodziło. Beta wyszła 4006 ( a powinna być
wyższa

). Byłam u dwóch lekarzy zaniepokojona niskim przyrostem bety i
każdy powiedział to samo. Mam dalej brać duphaston i powtórzyc usg za tydzień
(bo teraz jeszcze nic nie widać-za wczesna ciąża wg nich). jednak nikt nie
jest w stanie mi powiedzieć czy jest jakaś szansa że będzie dobrze, czy nie
ma żadnych szans. Usłyszałam tylko "może być różnie". Czy może któraś z Was
miała podobnie i może mi powiedzieć jak to się skończyło. Raczej nie robię
sobie nadzieji, że będzie ok. Chcę tylko wiedzieć co mnie czeka. Będę bardzo
wdzięczna.