IP: *.* 31.08.02, 20:40
witam,czy ktoś może udzielić mi praktycznych rad na temat funkcjonowania ze szwem?jestem w 24 tyg. i spodziewam się córeczki - naszej małej ślicznoteczki-smile)))))pozdrawiammadziołek
Obserwuj wątek
    • Gość: korsetka Re: szew IP: *.* 01.09.02, 10:32
      Jeśli chodzi o mnie to mam PESSAR( zamiast szwu,kosztuje 140zł ale nie wymaga leżenia w szpitalu,daje mniej powikłań,tylko jest jeden warunek - trzeba mieć jeszcze chociaż 0,5 cm. szyjki. Ja uniknęłam szpitala - na szczęście dla mojego drugiego dziecka, ale nie wychodzę z domu nawet po chleb bo brzuch mi się ciągle stawia na max. dawce fenoterolu.też męczę się od 24 tyg. ,muszę wytrzymać jeszcze 5 tyg. a miałam takie plany !!!bo potem wiadomo człowiek uziemiony na jakieś 3 miesiące - ale co zrobić lepiej leżeć w domu niż w szpitalu z wcześniakiem.Życzę wytrwałości, będzie dobrze!Pozdrawiam.
      • Gość: omay1 Re: szew IP: *.* 02.09.02, 10:30
        Czesc!!!Ja tez mam pessar,ale nie jest u mnie tak zle ze musze lezec.Chodze normalnie.Fakt ze mi uratowal mojemu maluszkowi zycie,bo chcial wczesniej soebie wyjsc.Teraz u mnie jest ok,chociaz tez mi sie stawia brzuszek(ale nic nie biore,zadnych tabletek).Podobno do 10 razy moze byc,a u mnie czasami jest 10 a czasami 5.Co do szwu to dobrze ze go nie mamy,bo podobno krazek jest bardziej bezpieczny i mniej komplikacji.
        • Gość: wiosna Re: szew IP: *.* 02.09.02, 20:42
          Cześć,ja miałam zkładany szew na poczatku 6 miesiąca ciąży. Teraz sobie z nim funkcjonuję spokojnie i podobno mogę robić, co chcę...Rzeczywiście nic nie czuję teraz i nie oszczędzam się szczególnie. Lekarz powiedział, że jest bezpiecznie i nie musze sie martwic niczym. Także możesz być spokojna. Maluszek nie wyjdzie za wcześnie. Nie słyszałam też o żadnych powikłaniach związanych ze szwem - jeżeli ktoś coś słyszał, to chętnie posłucham przestróg...wiosna
          • Gość: omay1 Re: szew IP: *.* 03.09.02, 10:45
            Witam!!!wiosna--mozesz robic co chcesz?A powiedz mi o ile mialas skrocona szyjke,ze musieli tobie zalozyc krazek?Ja sie czasami boje chodzic chociaz mi nic nie dolega.Co do informacji o krazku kontra szew to mam strone ktora wszystko wyjasniawww.herbich.zgora.pl Jakby ktos nie wiedzial krazek-pessary
            • Gość: wiosna Re: szew IP: *.* 06.09.02, 15:58
              Cześć,trudno mi odpowiedzieć , o ile miałam skróconą szyjkę. Wiem, że po miesiącu od ząłożenia szwu lekarz stwierdzil, że dzidziuś by już nie wytrzymał. No i powiedział mi, że mogę spokojnie funkcjonować...i tak robie...chociaz czasem myślę, że przecież tak naprawdę, to nie jest wszystko idealnie, skoro musial być ten szew.dzieki za adres strony - wszystko sprawdzę i pozdrawiam,wiosna
              • Gość: madziołek Re: szew IP: *.* 06.09.02, 17:40
                wiosenko,dziękuję za tych kilka słów. miło wiedzieć, że nie jestem sama z takim problemem.w którym tygodniu jesteś?pozdrawiammadziołek z kruszynką
    • Gość: AaniaM Re: szew IP: *.* 11.09.02, 14:44
      Mnie założono szew w 24 tygodniu.W sumie musiałam spędzić w szpitalu prawie miesiącBrzuch mi się ciągle stawiał, brałam fenoterol w duzych ilościach (8,6 lub 4 /dobę) i inne prochy.Potem leżenie w domu. Jak skończył się 37 tydzień, w szpitalu zdjęli mi szew (który podobno ledwo się na krótkiej szyjce trzymał) i miałam po krótkiej obserwacji wyjśc do domu i przyjść rodzić w normalnym terminie, ale moje dzidzi miało juz dość siedzenia w brzuchu, KTG zle wyszło i zaraz po zdjęciu szwu wysłali mnie na cesarkę. Mam natomiast znajomą , która ze szwem jeżdziła do Włoch i powrotem (mąż Włoch) pilnowała swoje nastoletnie dziecko szurała po całym mieście i urodziła w terminie.Myślę więc, że trzeba po prostu słuchać lekarza i trochę bardziej się oszczędzać.PozdrawiamAnia z Justynką
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka