Gość: yaishi IP: *.* 26.02.03, 14:03 Na jak długo maksymalnie ginekolog może wystawić L4?? Na miesiąc??pozdrawiam raz jeszczekarina Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ddd Re: zwolnienie L4 IP: *.* 26.02.03, 14:17 A na ile chyba chce, ale z tego co wiem wystawia na tyle za ile dni chce Cie widziec. Mi wystawial na miesiac, a pod koniec ciazy na dwa tygodnie, gdyz jest wymagana czestsza kontrola. Prywatnie slyszalam, ze wystawiaja na krocej, czesciej przychodzisz i placisz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia_M Re: zwolnienie L4 IP: *.* 26.02.03, 14:24 mi też wystawia na miesiąc a może na ile chce - tak jak pisze moja poprzedniczkatyle że zwolnienie to już chyba nie nazywa się L4... tak mi się wydajepozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piffko Re: zwolnienie L4 IP: *.* 26.02.03, 14:51 slyszalam, ze moze wystawiac do 30 dni, najczesciej wystawiaja na 20. chyba ze chodzisz do szpitala co 2 miesiace, wtedy mozesz miec na dluzej. teraz ZUS podobno bardzo kontroluje, wiec sie lekarze troche boja.Kasia, 20 tydzien Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marzenamiko Re: zwolnienie L4 IP: *.* 27.02.03, 12:34 a od którego tygodnia jesteście na zwolnieniu?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna7 Re: zwolnienie L4 IP: *.* 28.02.03, 08:13 czesc ja niestety od 8 tyg i wcale nie dlatego ze cos jest nie tak tylko ze wzgledow pracodawcy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AnkaK. Re: zwolnienie L4 IP: *.* 28.02.03, 08:28 A nie robił Ci problemów pracodawca, że go tak szybko opuszczasz? Lekarz też nie robił Ci problemów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna7 Re: zwolnienie L4 IP: *.* 28.02.03, 08:53 pracodawca nie robil zadnych problemow, a lekarza znalazlam rowniez wyrozumialego na szczescie. Niech ta wiosna szybciej przyjdzie bo juz powoli jakiegos dola lapie z powodu siedzenia w domu, pocieszam sie ze jeszcze troszke i bedzie cieplusio pozdrofka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AnkaK. Re: zwolnienie L4 IP: *.* 28.02.03, 09:04 Czy masz nadzieję wrócić do tej pracy po macierzyńskim? Strasznie się boję takiego kroku, chociaż mam na to coraz większą ochotę (chyba, że zacznę się czuć lepiej ). Mam niestety głupią sytuację, bo moja szefowa jest w 7 m-cu i pracuje, czuje się świetnie, wygląda kwitnąco i uważa, że ja przesadzam.A siedzę cały dzień przy kompie, czasem nawet nie mam kiedy zjeść śniadania. Ale wg niej skoro nie mam ciąży zagrożonej przynajmniej do końca czerwca muszę pracować.Pozdr.Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna7 Re: zwolnienie L4 IP: *.* 28.02.03, 09:10 tak wracam do pracy po maciezynskim bez zadnych problemow, im jest na reke jak jestem w domu bo placi mi zus nie oni, moja szefowa tez byla w ciazy i mimo ze niezagrozona to nie bylo jej latwo i chyba od tamtej pory jest bardziej wyrozumiala, natomiast nie kazdy musi dobrze i kwitnaco znosic ciaze od samego poczatku. Obys tylko wytrzymala do konca czerwca, bedzie juz dosc upalnie i wcale nie bedzie latwo, zreszta troche ci zazdroszcze ze pracujesz bo ja "miedzy wierszami" uslyszalam ze tak bylo by lepiej.pozdrofka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AnkaK. Re: zwolnienie L4 IP: *.* 28.02.03, 09:20 Dzięki, może jakoś wytrzymam.Najgorsze jest to, że ja nawet pracując do samego końca ciąży nie mam gwarancji, że przyjmą mnie po macierzyńskim i nie dadzą wypowiedzenia na drugi dzień.Mam w głowie kociokwik i padam na "pysk".Fajnie, że masz taką klarowną sytuację. To co ludzie mówią za plecami zawsze możesz zignorować a to co dają Ci do zrozumienia prosto w oczy, mimo że zaharowujesz się całkowicie, nie wiem czy to jest na moje siły....Ale i tak pozdr.cieplutkoAnka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna7 Re: zwolnienie L4 IP: *.* 28.02.03, 09:26 wiem jak to jest, nie dziwie sie, ja na poczatku mialam straszne problemy z rannym wstawaniem, teraz spac nie moge po nocach, ja Ci proponuje otwarcie poroznawiac z szefowa na temat powrotu do pracy. Wiem ze nie jest latwo o nowa prace ale nie mozna pracowac do oporu kosztem siebie i przedewszystkim dzidziusia pozdrofka PS. skad jestes? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AnkaK. Re: zwolnienie L4 IP: *.* 28.02.03, 09:35 Rozmawiałam już na ten temat. Szefowa ma termin na drugą połowę maja. Do pracy wraca we wrześniu. Ja mam termin na koniec września, wracałabym w lutym/marcu. Ona twierdzi, że będzie robić wszystko, żebym mogła wrócić, ale od jej opinii nie wszystko zależy. U nas jest problem z zastępowalnością. W tej chwili jest tyle osób ile jest niezbędnych do zapewnienia ciągłości pracy. Nagle 2 osoby "odpadają". Dyrektorzy to ignorują, myślą, że jakoś to będzie, ale jak obie nie przyjdziemy do pracy, to nie będzie można normalnie obsługiwac klientów. Juz sa głosy, że może koleżanka, która urodziła 14 lutego i wraca na początku lipca zajmie moje miejsce.Nikt nie chce mi dać gwarancji. Tylko gadają, że zobaczymy jaka będzie sytuacja za rok.Niepokoje się o tyle, że w Gorzowie Wlkp (tam mieszkam) jest juz ponad 20% bezrobocie a żadnych układów niestety nie mam.na razie pa.Anka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna7 Re: zwolnienie L4 IP: *.* 28.02.03, 09:44 pocieszajaca wiadomoscia jest to ze kolezanka wraca jednak w lipcu wiec teroretycznie szansa jest. Badz dobrej mysli. W Warszawie wbrew pozorom tez nie jest latwo o prace, takie czasy nastaly staram sie nie martwic na przyszlosc bo po co sie niepotrzebnie stresowac milej i bezstresowej pracki w takim razie zycze trzymajcie sie cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yaishi Re: zwolnienie L4 IP: *.* 28.02.03, 12:05 Jestem w 19 tygodniu i pare dni temu byłam u lekarza. Dał mi zwolnienie na 21 dni. Nie chodzę do pracy od 6 tygodnia /problemy, zagrożenie, szpital/. Teraz jest w miarę w porządku tyle że zmieniłam miejsce zamieszkania /wyszłam za mąż/ i będę po macierzyńskim zmieniać pracę. Lekarz każe mi teraz albo wracać do pracy albo iść do szpitala.. Dodam że moja praca jest na drugim końcu Polski...pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś