Skurcze!

IP: *.* 20.03.03, 19:28
Cześć dziewczynyW sobotę kończę 20 tydzień i od paru dni mam skurcze, nie bardzo bolesne, tylko brzuch twardnieje. Wczoraj miałam je dosłownie co chwilę, więc zadzwoniłam do lekarza, który kazał jechać do szpitala. W szpitalu zrobili mi ktg. Wyszły skurcze co sześć minut, tak do połowy skali aparatu. Acha, szyjka jest zamknięta i się nie skraca. Zapisali mi fenoterol i kazali leżeć, więc leżę i łykam, ale brzuch dalej twardnieje. Pocieszcie proszę, czy ktoś tak miał i urodził w terminie?Nie mogę się pozbierać, ciągle płacze, a mąż musiał iść do pracy.Zrozpaczona Agata+Maluszek.
    • Gość edziecko: AneczkaG Re: Skurcze! IP: *.* 20.03.03, 19:44
      Agatko, ja spieszę od razu z odpowiedzią, bo wiem, jak to jest. Co prawda nie miałam ktg, ale miałam skurcze od 26 tyg. Dziś jest połowa 39 tyg. i nie umiem się doczekać porodu :lol:Więc głowa do góry, łykaj dzielnie tabletki, leż w łóżku, rozmawiaj z dzidziusiem i poszukaj na forum postów o fenoterolu - jest tego dużo i myślę, że Cię pocieszą. Aneczka
    • Gość edziecko: Primaaprilis Re: Skurcze! IP: *.* 20.03.03, 20:53
      Cześć!!!Miałam podobny problem w pierwszej ciąży. Stresująca praca (połowa maturzystów w szkole była przeze mnie męczona do matury z polskiego) i brzuch ciągle twardniał. Wprawdzie nie musiałam brać leku, ale miałam odpoczywać i się luzować. Radzę Ci to samo, przeszło mi nie tak od razu, bo najpierw musiałam sie naprawdę uspokoić, co wcale nie było takie łatwe. Powodzenia!!!Aha, ja tak jak Aneczka - połowa 39 tygodnia, zatem pozdrawiam szczególnie. PRZYCHODZI WIOSNA, NIE MOŻE BYĆ ŹLE!!!!
    • Gość edziecko: Primaaprilis Re: Skurcze! IP: *.* 20.03.03, 20:54
      Cześć!!!Miałam podobny problem w pierwszej ciąży. Stresująca praca (połowa maturzystów w szkole była przeze mnie męczona do matury z polskiego) i brzuch ciągle twardniał. Wprawdzie nie musiałam brać leku, ale miałam odpoczywać i się luzować. Radzę Ci to samo, przeszło mi nie tak od razu, bo najpierw musiałam sie naprawdę uspokoić, co wcale nie było takie łatwe. Powodzenia!!!Aha, ja tak jak Aneczka - połowa 39 tygodnia, zatem pozdrawiam szczególnie. PRZYCHODZI WIOSNA, NIE MOŻE BYĆ ŹLE!!!!
      • Gość edziecko: anifloda Re: Skurcze! IP: *.* 20.03.03, 21:04
        Dziewczyny dziękuję, poczytałam wcześniejsze posty i jest mi dużo lepiej.Mam jeszcze jedno pytanie, czy którejś z was skurcze przeszły na tyle, że już nie było potrzeby leżenia, bo perspektywa spędzenia 4 i pół miesięca w łóżku trochę mnie przeraża.Jeszcze raz dziękujeSpokojniejsza już Agata+Maluszek
        • Gość edziecko: AneczkaG Re: Skurcze! IP: *.* 21.03.03, 12:45
          Mnie się skurcze zmniejszyły, jak przeczytałam post gemmy o nieliczeniu skurczów :lol:Ale nie na tyle, żebym wróciła do pracy. Pierwsze tygodnie leżałam bardzo dużo, potem zaczęłam chodzić, trszkę robić coś w domu, ale bez przesady. Żadnego podnoszenia, dużego sprzątania. Ale obiady juz owszem. Poza tym spojrzałam na ten czas troszkęinaczej: nareszcie mogę się wyspać, poczytać, zrobić coś dla mężą (np. tłumaczyłam mu kilka tekstów), a poza tym wpadłam po uszy w haft krzyżykowy. No i najważniejsze jest to, żeby dzidziuś doczekał jakiegoś rozsądnego terminu. Bo wiesz, ja w sumie pewnie jak bym chodziła (może nawet i do pracy?), to pewnie nic by się nie stało, ale trudno jest teraz spekulaować. Tak samo, jak nie mogę Ci napisać - nie przejmuj się, nie leż, nie uważaj na siebie itp., bo nie chcę mieć na sumieniu Twojego dziecka, gdyby urodziło sie wcześniej. Po prostu lepiej huhać na zimne niż potem mówić"mogłam zrobić to czy tamto"Po prostu sobie odpocznij, przyda się, jak dzidziuś będzie już na świecie. :love:Aneczka :hello:
    • Gość edziecko: gemma Re: Skurcze! IP: *.* 21.03.03, 09:47
      W pierwszej ciąży miałam to samo - skurcze zaczęły się około 18 tygodnia, kazali leżeć i łykać fenoterol. Leżałam więc w miarę możliwości i łykałam. Zaznaczam, że szyjka, tak jak u Ciebie, nie skracała się, trzymała się dzielnie do samego końca. :) Wszystko było w porządku, Zuzka urodziła się w 38 tygodniu, donoszona i zdrowa.Teraz skurcze zaczęły się wcześniej - około 13 tygodnia. Strasznie się tym martwiłam. Lekarz (inny niż poprzednim razem) stwierdził, że najprawdopodobniej te skurcze są spowodowane rozciąganiem się macicy, według niego najważniejsze, czy szyjka się nie skraca. Jeśli nie, to wszystko jest w porządku. Oczywiście leżenie nie zaszkodzi.Powiem szczerze, że tak mnie to uspokoiło (zwłaszcza, że w jakiejś mądrej książce znalazłam taką samą opinię na temat takich wczesnych skurczów), że przestałam się tymi skurczami przejmować, przestałam je liczyć. I o dziwo częstotliwość ich występowania się zmniejszyła.Grunt to być dobrej myśli. Wiadomo, trzeba na siebie uważać, być czujną itd., ale najlepiej wszystko brać na spokojnie. Im mniej stresu, tym lepiej dla mamy i dla dziecka.POzdrawiam wiosennie :hello:gemma
      • justicya Re: Skurcze! 03.04.03, 02:37
        Gemma,

        Czy mozesz mi opisac jak wygladaly te skurcze? Od kilu dni mam dziwne bole w
        podbrzuszu jak gdybym miala dostac okres. Wczoraj mialam je doslownie co 5 min
        przez caly dzien. Nie chce panikowac, czytalam troche literatury i
        stwierdzilam, ze to pewnie skurcze swoiste dla ciazy (przygotowanie macicy), z
        tymze tamte powinny byc zupelnie bezbolesne.

        Justicya
    • Gość edziecko: Janka76 Re: Skurcze! IP: *.* 21.03.03, 12:52
      Agatko, i ja Cię pocieszę. skurcze zaczęły mi się w 6 miesiącu, leżałam w szpitalu, potem miałam znów "ataki" jak się bardziej wysiliłam i w końcu wylądowałam na fenoterolu w 29 tygodniu. nie musiałam leżeć plackiem, tylko prowadzić "fotelowy" tryb życia - oszczędzać się. w 8 miesiącu zdawałam ważny egzamin, od tego stresu dostałam mimo leków regularnych skurczów co kilka minut które trwały 8 godzin. mimo tych wszystkich przejść jestem teraz w 39 tygodniu, odstawiłam feno i nic się nie dzieje - tak jak Aneczka nie mogę doczekać się porodu :D podsumowując, jeśli szyjka trzyma to nie ma co za bardzo sie denerwować. widocznie niektóre z nas takie już "skurczowe" są. pozdrawiam serdecznie, Janka
      • Gość edziecko: Moniaa Re: Skurcze! IP: *.* 22.03.03, 23:19
        Cześć maumuśki,Ja też mam problem z twardym brzuchem. Bolesne są wtedy tylko ruchy maleństwa. Szczególnie z boku. Problem zaczął się ok. 20 tyg. wtedy lekarz zalecił mi no-spę 3 x dziennie i laktomag też po trzy na dzień. Niestety nie było żadnej poprawy wiec do listy już przyjmowanych leków dorzucił mi kilka rewelacji. Na dzień dzisiejszy biorę:Laktomag 3x1Nospę 3x1Fenoterol 6x1/2Isoptin 3x1Kalipoz 1x1Żelazo i materne po 1. Jest świetnie, bo fenoterol muszę brać w równych odstępach czasowych, czyli co 4 (w nocy też). I oczywiście zaliczam się do biedaczek, które odczuwają skutki uboczne leku. Pomijając kołatanie serca mam skurcze mięśni całego ciała i czasami nie mogę nawet wstać z łoża, bo NIE CZUJE NÓG, a gdy zacisnę pięść nie mogę wyprostować palców.Zastanawiam się czy mój lekarz troszkę nie przesadził z ilością tych lekarstw. *Poza tym czy to nie rozwala wątroby...? Nigdy nie brałam tylu lekarstw na dobę. *Czy któraś z Was Drogie Panie też się tak szprycowała?*Kiedy będę mogła normalnie funkcjonować po tym Fenoterolu?Pomóżcie koleżance! Wiecie przecież, jaka stresująca jest niepewność w tym stanie.Pozdrawiam Monia i jej dziewuszka w brzuszku (31 tyg)
        • Gość edziecko: Janka76 Re: Skurcze! IP: *.* 23.03.03, 12:54
          > Laktomag 3x1> Nospę 3x1> Fenoterol 6x1/2> Isoptin 3x1> Kalipoz 1x1> Żelazo i materne po 1. brałam podobny zestaw z tym że Magnefar zamiast Laktomagu (to to samo), nospę przestałam brać jak zaczęłam fenoterol bo on jest silniejszy. po jakiś 2 tygodniach brania feno przykre objawy uboczne sie skończyły i stopniowo odstawiłam Isoptin. Kalipozu nie brałam, za to żelazo i feminatal cały czas biorę.> Jest świetnie, bo fenoterol muszę brać w równych odstępach czasowych, czyli co 4 (w nocy też). ja brałam w dzień po pół tabletki co 3-3,5h a na noc całą, to pozwalało wydłużyć przerwę. jak się w nocy obudziłam to brałam jeszcze pół. w sumie 3,5 lub 4 tabletki dziennie.> *Poza tym czy to nie rozwala wątroby...? Nigdy nie brałam tylu lekarstw na dobę. hm, pewnie trochę tak ale niedawno miałam robione badanie enzymów wątrobowych i były w normie. jestem w 39 tygodniu.pozdrawiam i życzę hartu ducha :)
          • boguniap Re: Skurcze! 03.04.03, 09:24
            Hej, nie wiem co Wam mówili, ale mi (w szpitalu i mój lekarz), że Isoptin (lub
            coś o podobnym działaniu) jest niezbędne przy fenoterolu, który szkodliwie
            działa na serce, więc może odtsawiając Isoptin zapytajcie się waszych lekarzy
            co sądzą na ten temat.
            Pozdrowienia
            Bogusia
          • pewna_karola Re: Skurcze! 03.04.03, 09:24
            ja w 19 tyg wylądowałam w szpitalu na tydzień z powodu skurczów, brałam później
            fenoterol i miałam dużo odpoczywać, ale nie musiałam leżeć cały czas więc
            zamiast leżenia dużo spacerowałam powoli i spokojnie. a na koniec urodziłam w
            dniu terminu wyznaczonego przez lekarza, mały był całkiem zdrowy, prawie 4-ro
            kilowy,
            głowa do góry, będzie OK
Inne wątki na temat:
Pełna wersja