Na dniach ma być dzidziuś... Troszkę bardziej mi 'wylatuje' biała
substancja... Troszkę kawowych glutków. Gatki zostają mokrawe. O ile całą
ciążę 'jechalam' na spazmofenie lub asparginie o tyle teraz nie mam zadnych
skurczy... Czuję się super!

Dzidziuś też się wypina w normie.
Czy mam czekać? Wolałabym tak standardowo - skurcze, czop, wody... Jakoś nie
bardzo chcę dostawać oksycośtam i mieć przebijany pęcherz płodowy

(((
Czy mogę czekać??