Dodaj do ulubionych

Czego nie wolno...:)))

03.02.07, 21:04
No i mnie się wreszcie dwie kreski pokazały... Mam już swoje lata, ale obawiam
się, że jestem równie głupia jak każda nieprzygotowana nastolatka smile))
Żródła podają informacje dość sprzeczne i jakby dodać do kupy, co podają,
wychodzi, że nie wolno nic, najlepiej się zawekować w słoiczku na 9 miesięcy smile
Dlatego błagam, napiszcie z własnej wiedzy i doświadczeń - czego w pierwszym
trymestrze nie wolno absolutnie, a czego tylko tak zwyczajnie?
Obserwuj wątek
    • edzia.79 Re: Czego nie wolno...:))) 03.02.07, 21:14
      Napewno nie wolno brac zadnych lekarstw nawet tych bez recepty a w razie przeziebienia poradzic sie lekarza.Nic na wlasna reke.Oczywiscie nie mowie tu o witaminach dla kobiet w ciazy i kwasie foliowym.Nie wolno nosic ciezarow,wdychac oparow chemicznych,robic przeswietlenia.A oprocz tego zdrowo sie odzywiac i byc dobrej mysli.

      Gratuluje i zycze wszystkiego dobrego dla Ciebie i Malenstwa.
    • monia.80 Re: Czego nie wolno...:))) 03.02.07, 21:20
      nie wiem dokładnie o co Ci chodzi, na pewno nie wolno palić, spożywać alkoholu,
      surowego mięsa, serów pleśniowych, napojów gazowanych, kawy, nie używać
      kosmetyków z kwasami z owoców i z wit. A, nie wiem gdzie pracujesz, ale z dala
      od chemii i różnego rodzaju promieniowania.
      Za to trzeba spacerować, wysypiać się, zdrowo się odżywiać, nie stresować,
      łykać kwas foliowy, czytać dobre książki i oglądać komedie.
      Ja się do tego stosowałam i urodziłam zdrową śliczną córeczkę.
      aha pamiętaj o badaniach na toxoplazmozę, cytomegalię i różyczkę.
      • monia.80 Re: Czego nie wolno...:))) 03.02.07, 21:22
        no i żadnych lekarstw. Pozdrawiam i gratuluje
      • dorianne.gray Re: Czego nie wolno...:))) 03.02.07, 23:25
        O cholera... A ja spożywałam alkohol, jadłam sery pleśniowe, piłam napoje
        gazowane i kawę, używałam różnych kosmetyków nie patrząc na ich skład, nie
        spacerowałam, nie zrobiłam badań na cytomegalię i różyczkę... smile
        • monia.80 Re:do dorianne.gray 04.02.07, 21:29
          jak ktoś pyta to się odpowiada, a Twoja wypowiedź nic tu nie wniosła, każdy
          robi to co uważa za słuszne
          I po co nam rozwój nauki, badania i uświadamianie społeczeństwa do niektórych
          to i tak nie trafia.
          A najlepiej to nie czytać tego forum, są różne czasopisma i książki o ciąży i
          rozwoju maluszka tam wypowiadają się specjaliści warto z nich skorzytstać.
      • 1mmmm1 Re: Czego nie wolno...:))) 04.02.07, 00:24
        Bo widzisz - każdy ma swoje poglądy na temat tego, czego "na pewno" nie wolno.
        Zawsze znajdzie się ktoś, kto napisze, że nie wolno jeść serów pleśniowych,
        pomidorów, ziemniaków, mleka, kawy, pietruszki. Że nie wolno farbować włosów -
        szczególnie robić balejażu. Lista zakazów jest długa. Dla każdego coś z tego
        jest "na pewno".
    • eyes69 Wszystko wolno 03.02.07, 21:20
      Jesli tylko jest Ci z tym dobrze.
      • zabielka Re: Wszystko wolno 03.02.07, 21:27
        poza tym co wymieniły dziewczyny to już chyba wszystko wolno. a już na pewno
        cieszyć się, a nawet promienioweać radością. organizm ci sam jeszcze powie co
        ci można. duuużo rozpieszczania samej siebie bo po porodzie nie będzie na to
        czasu...
        GRATULUJE!!!
    • jdylag75 Re: Czego nie wolno...:))) 03.02.07, 21:28
      Mnie nie wolno było zażywać gorących kąpieli - to na początku, a pod koniec to
      już prawie niczego, szczególnie dotykać brzucha. Ale ciąża to choroba z
      indywidualnym przebiegiem, pozdrawiam
      • mysz56 Re: Czego nie wolno...:))) 03.02.07, 21:32
        starać się unikać skupisk ludzi,aby nie załapać grypy np
    • yskyerka Re: Czego nie wolno...:))) 03.02.07, 21:40
      Przede wszystkim gratuluję!

      A co do nakazów i zakazów:
      Nie wolno dostawać obłędu i wpadać w skrajności, a należy kierować się zdrowym
      rozsądkiem. Starać się zdrowo odżywiać, nie przemęczać i nie stresować.

      Sery pleśniowe z mleka pasetryzowanego nie szkodzą, surowe mięso wiadomego
      pochodzenia - też nie. Kawę też możesz pić, jeśli masz niskie ciśnienie i bez
      niej zasypiasz na stojąco. Od napojów gazowanych też nie umrzesz. wink
      • tonieja77 Re: Czego nie wolno...:))) 03.02.07, 21:47
        no wlaśnie yskyerka mialam to napisaćsmiledziękuję za wyreczenie.jeszcze
        jedno..jak ciąże można nazwać chorobą...??
        • jdylag75 Re: Czego nie wolno...:))) 03.02.07, 22:24
          Normalnie, ja się czułam w ciąży chora i nie byłam wyjątkiem.
          • minerwamcg Re: Czego nie wolno...:))) 04.02.07, 14:55
            Prawda jest, wszyscy powtarzają, że ciąża to nie choroba tylko naturalny proces
            fizjologiczny - ale jak zebrać do kupy objawy, dolegliwości, zakazy i nakazy, to
            wyjdzie, że komplikuje zycie nie gorzej, niż niejedna choroba smile))
            Ale jestem na to doskonale przygotowana i kompletnie mi to nie przeszkadza.
            Zdarzało mi się chorować, nawet ciężko - i przeżyłam, więc i tu zakładam, że
            sobie dam radę. Byle tylko dziecko zdrowe, byle tylko dziecko...
    • mangos Re: Czego nie wolno...:))) 03.02.07, 21:57
      Z dnia na dzień ( testy robiłam tydzien po planowanym @) rzuciłam palenie i przestałam pić piwo ( niestety mój ulubiony trunek na upały- w ciążę zaszłam latem) . Przestałam się też opalać, choc przez pierwsze tygodnie nie stroniłam od słońca. Kawa i cała reszta może być, oczywiście z umiarem. Ja mam tendencje do podwyższonego ciśnienia więc staram się ograniczać kawę- jesli już piję to jedna dziennie ,lurowatą. W pierwszym trymestrze nie piłam wcale.
      • mangos Re: Czego nie wolno...:))) 03.02.07, 21:58
        Pytałam natomiast o sery pleśniowe i farbowanie włosów moja ginekolog- stwierdziła,że można jeść sery i farbować włosy.
        • eliszka25 Re: Czego nie wolno...:))) 03.02.07, 22:39
          absolutnie nie wolno brac aspiryny i wlasciwie najlepiej nie brac zadnych lekow
          na wlasna reke. poza tym, to nalezy kierowac sie zdrowym rozsadkiem i nie dac
          sie zwariowac. wszystko mozna, tylko z umiarem. ja pierwszy trymestr przezylam
          niemal wylacznie na mleku i ciemnym chlebie z maslem, bo na wszystko inne
          zoladek sie buntowal. wsluchaj sie w siebie i reaguj na sygnaly wysylane przez
          twoj organizm, a wszystko bedzie dobrze. gratuluje serdecznie, trzymaj sie
          zdrowo smile
    • aurinko Re: Czego nie wolno...:))) 03.02.07, 22:44
      Nie czytać głupot w internecie, bez odpowiedniego dystansu.
      • 1mmmm1 Re: Czego nie wolno...:))) 04.02.07, 00:25
        Święte słowa!
      • minerwamcg Dzięki!!! :))) 04.02.07, 15:06
        Dzięki za wszystkie życzenia i dobre rady! Wygląda, że da się przeżyć smile)) Kawy
        nigdy nie lubiłam, gorzej z serami pleśniowymi, bo te lubiłam zawsze - ale nigdy
        nie jadłam ich dużo z uwagi na kalorie.
        Włosy ufarbowałam niedawno, więc mi na pierwszy trymestr powinno wystarczyć,
        mięsa jem mało (mąż wegetarianin i nie chce mi się gotować tylko dla siebie),
        ale teraz chyba będę musiała jakieś mięsne białko jadać, prawda? Wapń mam w
        jogurtach i serze, słodkiego mleka nie mogę, więc nie piję.
        Spacery... Hm, pogoda ostatnio parszywa dość, a ja wciąż z resztkami zapalenia
        krtani (leki w kąt, więc ratuję się siemieniem lnianym i herbatą lipową). Ale
        jak się tylko zrobi ładniej, oczywiście będę wychodzić.
        • dalloway Re: Dzięki!!! :))) 04.02.07, 16:01
          Z tymi serami to jakaś piramidalna bzdura, która żyje własnym życiem. Rzecz
          przyszła z Ameruki, skąd pochodzi wiekszośc wydawanych w Polsce książek -
          poradników ciążowych. Nikt nie wziął pod uwagę, że w Polsce niedostępne są sery
          pleśniowe z niepasteryzowanego mleka, a tylko te mogą być groźne, bo chodzi o
          listeriozę - a listeria w procesie pasteryzacji ginie. Notabene ostatnio Gazeta
          podawała, że gdzieś w Polsce Inspekcja Handlowa znalazła dużo listerii w łososiu
          wędzonym, przed którym nikt nie ostrzega. Tak więc sery wolno jeść.
          Na pewno nie wolno brać leków bez konsultacji. Można niskie dawki paracetamolu,
          można krople na katar, można tantum verde i orofar. Oczywiście - lepiej nie, ale
          bez paniki. Wyklętą aspirynę ja biorę w pewnym sensie na podtrzymanie ciąży,
          tyle że w minimalnej dawce (acard), więc też bez paniki. Generalnie zawsze
          najlepiej zapytać lekarza. Z daleka od ibupromu, który podejrzewa się o
          powodowanie poronień, nawet gdy był brany niedługo PRZED zapłodnieniem.
          Na pewno nie wolno brać gorących kąpieli (ciepłych lepiej też nie, ale to ze
          względu na możliwośc infekcji, a nie przegrzanie, które jest groźniejsze) i
          opalać się na solarium.
          Ja sama po poronieniu należę do panikar i boję się wszytskiego, ale mimo to
          uważam, że od kubka kawy szkodliwsze jest podenerwowanie i przemęczenie, a
          zmaganie się z kilkudniowym bólem głowy znacznie bardziej szkodzi ciąży niż
          jeden wzięty w porę apap.
    • lady_of_avalon Re: Czego nie wolno...:))) 04.02.07, 20:08
      Minerwa - serdeczne gratulacje smile) Pamiętam cię z forum slub i wesele smile))

      A jak mam ci dac jedna dobrą radę czego nie nalezy robic w ciazy - to będzie to
      czytanie tego forum ;PPPP

      p.s. ja w pierwszym trymestrze robiłam chyba absolutnie wszytskie "zakazane"
      rzeczy, bo nie wiedziłam że jestem w ciazy ;PPP ...I jakos szcześliwie
      dobieglismy dziś oboje do 9 miesiąca smile)
    • bacha1979 Re: Czego nie wolno...:))) 04.02.07, 20:30

      • bacha1979 Re: Czego nie wolno...:))) 04.02.07, 20:31
        Za szybko wysłałałam.
        Minerwa serdeczne grautlacje- kojarzę Cię ze slubu i wesela. smile
        A zcego nie wolno??
        Hmmm, juz tu "uświadomiono" Cie. smile
        • minerwamcg Re: Czego nie wolno...:))) 05.02.07, 05:38
          Dzięki! Na razie jeszcze pst, pst, pst, żeby nie zapeszyć... smile))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka