zaduchy
16.02.07, 18:34
Od jakiegos czasu maz raczy sie herbatka z rumem. Dla mnie tez zawsze robi
herbatke wiec i mi sie dostawala "kropelka". Kilka razy zaznaczalam,ze nie
chce zeby mi dolewal rumu bo staramy sie o dziecko wiec moge byc w ciazy. Maz
zawsze mowil "oj nie wiadomo czy w tym miesiacu sie uda" "zreszta wlalem ci
ociupinke"
Rzeczywiscie rum byl ledwo wyczuwalny ale zawsze to alkohol. Mysle,ze na kubek
herbaty mogl wlewac plaska lyzeczke od herbaty. Taka herbatke pilam raz
dziennie kilka razy w tygodniu.
Okazalo sie ,ze jednak w tym miesiacu sie udalo. Zrobilam test i wyszedl
pozytywnie.Bardzo sie ciesze ale wlasnie uswiadomilam sobie,ze pilam ta
przekleta herbate z rumem. Jestem na siebie wsciekla. Przeciez moglam nie
pic,wylewac,albo stanowczo zabronic a nie grzecznie prosisc. Jeszcze bardziej
zla jestem na meza,ze nie mogl sie powstrzymac i raczyl mnie rumem.
Wiem,ze nikt nie odpowie w 100%,ze nic sie dziecku nie stanie bo tego nikt nie
moze zagwarantowac. Co myslicie czy taka ilosc alkoholu moze naprawde zaszkodzic?
Blagam pocieszcie mnie.