Dodaj do ulubionych

do mam z cholestazą wątrobową

27.02.07, 15:19
Obecnie jestem w 30 tyg. drugiej ciąży. W pierwszej ciązy (synek ma przeszło
3 lata) dopadło mnie to paskudztwo jakim jest cholestaza w 26 tyg. ciazy.
Zapuszkowali mnie w szpitalu i leżałam tam aż urodziłam przez cc w 36 tyg.
Mam do was drogie mamusie takie pytanka:
- czy u was przy kolejnej ciązy powtórzyła sie cholestaza?
- czy jeśli do tej pory nic się nie dzieje (kontroluję stale poziomy
transaminaz) to raczej sie już to nie powtórzy?
- czy jeśli sie u was w kolejnej ciązy nie powtórzyło - rodziłyście
naturalnie czy przez cc?
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Majaka2
Obserwuj wątek
    • abruda Re: do mam z cholestazą wątrobową 27.02.07, 17:25
      daj znac jak objawia sie cholestaza
      • majaka2 Re: do mam z cholestazą wątrobową 28.02.07, 12:29
        Moja cholestaza objawiła się bardzo intensywnymi wymiotami w 26 tyg. ciąży.
        Początkowo myślałam że to zatrucie pokarmowe, ale poi tym jak wymiotowałam
        nawet po wypiciu wody, wiedziałam że coś jest nie tak. Na dodatek mój mocz miał
        barwę ciemnobrązową (pracuję w laboratorium analitycznym, więc wiedziałam że
        coś się dzieje z wątrobą). Zadzwoniłam do lekarza prowadzącego i on kazał mi
        natychmiast przyjeżdżać do szpitala, bo początkowo myślał że to przedwczesny
        poród. Na miejscu okazało sie że z dzidzią jest wszystko w porządku, ale po
        zrobieniu wyników wątrobowych okazało sie że bilirubiny mam przeszło 4 mg/dl, a
        Aspat i Alat też są podwyższone. I tak robili mi te badania codziennie, i
        codziennie enzymy wątrobowe wzrastały. Byłam wtedy w szptalu w Trzebnicy - tam
        chciałam rodzić. Gdy Aspat i Alat przekroczyły 300 IU/L, zapadła decyzja o
        przetransportowaniu mnie do szpitala we Wrocławiu, gdzie była aparatura do
        ratowania wcześniaków - to był dopiero 28 tydz. ciaży, więc gdyby trzeba było
        zakończyć ciążę, dzidzia w Trzbnicy nie miałaby żadnych szans na przeżycie. I
        tak znalazłam sie w szpitalu we Wrocławiu, a moje enzymki stale rosły sobie aż
        do poziomu 800 IU/l. Po czym stanęły w miejscu i zaczęły spadaćsmile. I chociaż
        spadały, cały czas leżałam w szpitalu i wkurzałam sie na to wszystko, bo nie
        miałam kompletnie nic porzygotowane dla dzidzi. Wreszcie w poniedziałek 36 tyg.
        ciazy obiecano mi że jeśli nadal enzymy spadną, w piątek wyjde do domu. Tak
        bardzo sie cieszyłam, że chyba z tych emocji we środę odeszły mi wody i
        oczywiście za niecałe dwie godziny synusia miałam juz przy sobie. Choć urodził
        sie półtora miesiaca wcześniej, ważył 3 kg i był zdrowy, nawet bez odznak
        wcześniactwa. Tak więc wyprawke kompletował mój mąż z telefonem przy uchusmile
        A odnosnie swędzenia - u mnie świąd zaczął sie dopiero ok. 32 tygodnia,
        wczesniej nic mnie nie swędziało (na szczęście).
        To tyle, dodam tylko że dopiero po wyjsciu ze szpitala poczytałam sobie na
        temat cholestzy i zdałam sobie sprawę, jakie to dzidostwo moze być
        niebezpieczne.
    • gamma76 Re: do mam z cholestazą wątrobową 28.02.07, 09:13
      witaj, też jestem w drugiej ciąży, poierwsza z cholestazą zakończona cesarką w
      38 tyg. Obecnie jestem w 24 tyg. i jestem właśnie przed badaniami, których
      strasznie się boję. Do tej pory wyniki miałam dobre, ale zbliża się ten
      najgorszy okres, kiedy cholestaza może się ujawnić. Lekarz mnie pociesza, że
      nie zawsze się powtarza, ale wpływu za dużego na to nie mamy. Czytałam, że
      powtarza się u 70% kobiet w drugiej ciąży, nie jest to tak tragicznie. Jestem
      na diecie od początku, ale żadnych leków nie przyjmuję, a czy ty stosujesz
      dietę wątrobową? Zazdroszczę Ci tego 30 tyg., to już wysoka ciąża i w razie co,
      to bez problemu donosisz. Życzę Ci jednak abyś dotrwała w zdrowiu do końca. Co
      do porodu, to jeśli wszystko będzie ok. to napewno nie będą Ci robić cesarki.
      Pozdrawiam, Magda
      • majaka2 Re: do mam z cholestazą wątrobową 28.02.07, 12:45
        gamma, ja też jestem na diecie wątrobowej, dodatkowo jeszcze biorę Hepatil 2x
        dziennie po 1 tabletce. Podobnie jak ty zawsze przed badaniami mam ogromnego
        cykora - enzymy bedą podwyższone czy w normie? Badania robie sobie średnio co 3
        tygodnie, ale właściwie od 20 tyg. ciązy siedzę jak na bombie, bo wiem że może
        ona wybuchnąć w każdej chwili.Moja lekarka jest dobrej mysli, ja niby też, bo
        szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie teraz iść do szpitala np. na dwa miesiące i
        zostawic starszego synka, który jest ze mna bardzo zwiazany. Mam nadzieję że
        obydwie znajdziemy sie w tym gronie szczęsliwców u których choroba sie nie
        powtarza smile
        • mary388 Dziewczyny pomóżcie! 28.02.07, 13:48
          wszędzie czytałam, ze cholestaza objawia się swiądem skóry, głównie kończyn, a jedna z Was napisała, ze świąd był dużo później. Napiszcie mi proszę jakie moga być inne objawy, oprócz wspomnianych równiez wymiotów. Nieco ponad tydzień temu dostałam biegunki (bez wymiotów), która trwała do piątku (pomógł dopiero węgiel) i chyba przez 2 lub 3 dni mój mocz faktycznie był az brązowy, potem wszystko przeszło i jest ok, czuję się dobrze. Wówczas każdy łyk wody kończył się wizytą w toalecie. Ale może powinnam zrobić badania, jeśli tak to powiedzcie jakie, bo do wizyty jeszcze mam trochę czasu, a chciałabym mieć pewność, że wszytsko ok. Pomóżcie proszę... dzięki z góry
          • majaka2 Re: Dziewczyny pomóżcie! 28.02.07, 16:19
            Najlepiej będzie jeśli sama zrobisz sobie badania nie czekając do następnej
            wizyty. Na pewno powinnaś zrobić sobie Aspat, Alat, bilirubinę całkowitą - to
            są podstawowe badania, które na pewno juz coś powiedzą. Możesz jeszcze zrobić
            poziom kwasów żółciowych (ale nie każde laboratorium to robi) oraz dwa inne
            badania świadczące o pracy wątroby i dróg żółciowych: GGTP i fosfatazę
            zasadową. Te wszystkie badania musisz zrobić na czczo i aby się uspokoić (lub
            gdyby nie daj Boże były one podwyższone - natychmiast popędzić do lekarza)
            najlepiej zrobić je jak najszybciej. Mam jednak nadzieje że wszystko będzie OK.
            Pozdrawiam ciepło i daj znać jak będziesz miała wyniki...
            • gamma76 Re: Dziewczyny pomóżcie! 17.04.07, 16:41
              Hej, majaka2, co tam u Ciebie w sprawie cholestazy? U mnie 31 tydz. i nadal
              cisza, wyniki w porządku. Ciekawa jestem czy u Ciebie się powtórzyło? pzdr.
          • kolina01 Re: Dziewczyny pomóżcie! 17.04.07, 15:35
            U mnie nie podwyzszala sie bilirubina, tylko enzymy.
            W pierwszej ciazy, po 2 tygodniach swiadu zrobilam badania i enzymy byly
            powyzej 500 (norym ok. 30). W 34 tyg. wyladowalam w szpitalu, dostalam sterydy
            na przyspiezenie rozwoju ploc - enzymy skoczyly do 680. Wyslali mnie do domu
            (bo braklo miejsc w szpitalu i kazali przychodzic na badania z domu) w 36 tyg.
            Po 2 dniach (36tydz). odeszly mi wody. Maluch byl malutki 2300, a lozysko juz
            stare (podobno wynik cholestazy).
            W drugiej ciazy do poczatku bylam na diecie watrobowej i ziolach Bonifratow na
            watrobe. Podobnie jak wy od 20tyg. robilam badania co 2 tyg. potem czesciej.
            W 37 tyg.wyniki mialam ok. 150 i mnie jeszcze nie swedzialo.(chyba od poziomow
            enzymow zalezal swiad), pewnie gdyby to byla 1 ciaza to bym sie nie
            zorientowala, bo badan bym nie robila.
            Lekarka odsylala mnie do szpitala, ale dala mi weekend jak powiedziala -
            najlepiej byloby, gdybym urodzila w tym czasie, a jak nie to do szpitala..
            NO i tak szalalam, ze w sobote urodzilam. To byl juz 1 dzien 38 tyg. corcia
            duza - 3700.
            Gdzies czytalam, ze moze to zalezec od plci dziecka (pierwszy byl u mnie
            chlopiec). BO przy chlopcu nasz organizm produkuje wiecej estrogenow, a
            cholestaza to reakcja watroby na ten hormon.
            Zawsze rodzilam naturalnie i nikt mi nie sugerowal cesarki.
            Czytalam potem, ze niektorzy ja zalecaja przy cholestazie, ale jak widac roznie
            to bywa.

            Pozdrawiam i zycze zdrowkasmile
            Kaska
    • malgosiek2 Re: Z forum "Trudna ciąża"o cholestazie 17.04.07, 19:11
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20515&w=38813910

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka