Dodaj do ulubionych

Intensywność starań a efekty...

03.03.07, 18:58
Czy jeśli staramy się o bobasa CODZIENNIE od końca miesiączki to mimo to jest
możliwość, że nie uda mi się zajść w ciążę? Czy może w takim przypadku jest
100% gwarancji, że się uda smile? Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kinga38 Re: Intensywność starań a efekty... 03.03.07, 19:13
      Wszystko zależy od różnych rzeczy.Ja np starałam się codziennie,jak nie
      wychodziło to co 2dzien,potem tylko w owulację...i nic.Dodam,że wyniki moja i
      męża są w normie.A staramy się już 3lata.
    • asikdom Re: Intensywność starań a efekty... 03.03.07, 19:16
      czytałam, że lepiej nie codziennie bo wtedy plemników w każdym wytrysku jest
      mniej i są słabsze.nam się udało w pierwszym cyklu ale nie próbowaliśmy
      codziennie i to raczej był fuks.życzę miłych starań i szybkich efektówsmile
    • margot602 Re: Intensywność starań a efekty... 03.03.07, 19:16
      Oj, gdyby to bylo takie proste...niestety nawet codziennie wspolzycie nie daje
      gwarancji, ze dojdzie do zapolodnienia. A nawet jesli to by sie udalo, to tez
      nie ma 100% pewnosci, ze dojdzie do zagniezdzenia. Z wlasnego doswiadczenia
      wiem, ze ciaza to cud, pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego!
    • metanira Re: Intensywność starań a efekty... 03.03.07, 19:30
      Mój lekarz, kiedy zaczynaliśmy starać się o dziecko, poradził nam, żeby przed
      terminem owulacji przez 4 dni zachować całkowitą abstynencję, a potem począwszy
      od dnia owulacji, kochać się codziennie przez kilka dni. Ponieważ terminu
      owulacji nigdy nie można być całkowicie pewnym, wstrzymywaliśmy się przez 4 dni,
      współżycie zaczynaliśmy dwa dni przed owulacją i kochaliśmy się raz dziennie
      przez tydzień. Specjalnie pilnowałam tego "raz dziennie", żeby mąż się zbyt
      szybko nie "wyprztykał" wink i w razie, gdyby owulacja się opóźniła, miał jeszcze
      trochę zwinnych plemników. Bo właśnie o to chodzi: mężczyzna, który często
      uprawia seks, może mieć zbyt mało plemników w nasieniu, bo jądra nie nadążają z
      produkcją nowych. Tak więc warto na kilka dni przed owulacją powstrzymać się od
      seksu. W naszym przypadku poskutkowało dwukrotnie: raz po miesiącu, drugi raz po
      dwóch. Powodzenia smile
    • chce_bobo Re: Intensywność starań a efekty... 06.03.07, 15:16
      poniewaz jestem tu dopiero od wczoraj (test pozyt.) to nie chce się wymądrzać,
      jednak poprzednio byłam na forum "niepłodnośc - dla starających się" więc może
      cos pomogę Stan mojej wiedzy (i mojego lekarza oczywiście) jest taki, że
      absolutnie nie należy współżyć codziennie, bo plemniczki są wtedy słabiutkie. A
      więc moja "recepta" jest taka: po @ 3-4 dni ile wam się zechce, potem do 1 dnia
      przed owu zero przytulanka. Na dzień przed i w dniu owu, a także oczywiście ze
      2-3 dni po niej - raz, czasem i dwa "podejścia" -wg ochotki.
      Ja przed owu miałam 4 tyg. abs. ale to wynikało z rozłąki. Kupiłam też testy owu
      więc juz nie "bawiłam" się w ciemno. pozdrawiam
    • aniunia1980 Re: Intensywność starań a efekty... 06.03.07, 16:09
      Witaj. Przez trzy lata próbowałam różnych metod. Nawet kochaliśmy sie
      codziennie. Ale dopiero po 3 latach gdy doszłam do wniosku, że jednak nic z
      tego nie będzie zaczeliśmy kochać się kiedy mieliśmy na to ochotę i udało się
      zaszłam w ciąże. Może nie warto się, aż tak intensywnie starać... Pozdrawiam
      • polpotworek Re: Intensywność starań a efekty... 06.03.07, 22:14
        Nie mozna uprawiac seksu mechanicznie. Oczywiscie jesli wiemy ze jest owu a
        chcemy miecdziecko to trzeba w sobie rozbudzic chec, w innym przypadku polecam
        bez przesadyzmu poprostu wtedy gdy macie ochote.
    • ikw1 Re: Intensywność starań a efekty... 06.03.07, 22:04

      codzienie to bez sensu
      najlepiej kupić sobie w aptece lub na allegro testy owulacyjne i stosować się
      do ulotki - szczerze polecam bo sama starając sie o drugie dziecko mimo uważnej
      obserwacji swojego organizmu nie trafiałam na owulację
      a i dobrze jest jeść po @ takie kapsułki z oleju wiesiołka - poprawiają
      lepkość śluzu owulacyjnego
      zycze szczescia
      i
    • szyma13 Re: Intensywność starań a efekty... 07.03.07, 09:41
      No niestety facet to nie maszyna do sexu i reproduktor plemników.
      Sex dzień w dzień zmniejsza prawdopodobieństwo zajścia bo plemniczki ledwo
      dychają.
      Takrze lepiej bawić się co dwa trzy dni jak pisały dziweczyny i nic na siłę.
      Ja z pierwszą ciążą bez problemu po 4c i strzał w dziesiątkę.
      Dopiero z drugim zaczęły się problemy, za bardzo chcieliśmy. I dopiero jak
      sobie odpuściliśmy - tak na serio /oboje zaczeliśmy robić badania na
      niepłodność, ja wypad do szpitala/ nagle trach po 19 miesiącach dwie kreski.
      Także lepiej dać sobie na wstrzymanie i powolutki brać się do roboty, nic na
      siłę.
      Zyczę powodzenia
    • mama_frania Re: Intensywność starań a efekty... 07.03.07, 11:06
      100% gwarancji nigdy nie ma. najlepiej starać się w okolicach owulacji- można
      obserwować swój organizm lub kupić testy owulacyjne. Słyszałam, ze codzienne
      staranie osłabia szanse bo plemników jest mniej i są słabsze. Najlepiej
      "utrafić" w odpowiedni moment. nam to zajęło 6 cykli- mimo, że dokładnie
      wiedziałam kiedy mam owulację. Pozdrawiam i zycze powodzenia w staraniach.
    • robin2510 Re: Intensywność starań a efekty... 07.03.07, 19:27
      u mnie codzienne starania i to dosłownie przez cały cykl, czasem więcej niż 1
      raz smile)))) zaowocowały córeczką. Wcześniejsze próby poczęcia tylko w dni
      płodne , liczenie , kalendarzyk i inne pierdoły z NPR nic nie dawały (starałam
      się 4 miesiace).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka