Dodaj do ulubionych

Jeszcze raz o Paciorkowcu

18.03.07, 11:22
W 39 tyg ciazy w ciagu trzech godzin urodzilam coreczke , ktora dostala 10 pkt. wg skali
Apgar.Niestety coreczka zostala zakazona Streptococcus agalactiae podczas porodu.Przez 5 dni
leczona byla antybiotykiem w szpitalu i bardzo sie balismy o nia , poniewaz te paciorkowce mogly
zaatakowac np. pluca , nerki..Cale szczesci , ze antybiotyk pomogl.Pisze o tym , poniewaz w czsie
ciazy (35-37 tydzien)powinnam zrobic wymaz z pochwy, ale moja pani ginekolog nie widziala
potrzeby , aby zrobic to badanie.Przez to zaniedbanie nie wiedzilam , ze mam w ukladzie moczowym
tego paciorkowca.gdybym wiedziala dostalabym przed porodem anyybiotyk i wszystko byloby ok.nie
moge sobie webaczyc , ze nie zrobilam tego badania nawet u innego lekerza...Lekarz od
noworodkow powiedziam mi , ze w Stanach Zjednoczonych ten wymaz to badanie standardowe u
kazdej kobiety w ciazy a w Polsce 30 % kobiet w ciazy jest nosicielami paciorkowca. M usze konczyc
bo coreczka mnie wzywa..
Obserwuj wątek
    • swobodnagosia27 Re: Jeszcze raz o Paciorkowcu 18.03.07, 19:55
      Rzeczywiście szkoda że w Polsce tego badania nie wykonuje się standardowo.
      Wynika to z niewiedzy zarówno lekarzy jak i pacjentek. Jeśli lekarz uspokaja i
      mówi że takie badanie nie jaest konieczne najlepiej zmienić lekarza. Przydało by
      się nagłośnić tę sprawę w mediach. To poprawiło by sytuację. Na pewno jest wiele
      kobiet które nie mają pojęcia że coś takiego istnieje.
    • izabela1976 paciorkowce 19.03.07, 12:58
      Ja już zaliczyłam w obecnej ciąży (28 tydz.) trzy różne paciorkowce. Na
      ostatniej wizycie gin powiedział mi, że już więcej nie będziemy robić badań w
      tym kierunku, bo przecież nie będzie mnie leczył do końca ciąży...
    • annajam Re: Jeszcze raz o Paciorkowcu 20.03.07, 11:41
      Dodam jeszcze , ze na poczatku ciazy mialam robiony wymaz i wszystko bylo
      ok.cytologie , robie raz na rok i zawsze mam pierwsza grupe
      czystosci.Zastanawiam sie jakim cudem w trakcie ciazy zlapalam tego paciorkowca
      przez ktorego moglam stracic moje SZCZESCIE.
      • vanilla4 Re: Jeszcze raz o Paciorkowcu 23.03.07, 15:41
        no to jesteśmy w podobnej sytuacji - też przed ciążą robiłam cytologię
        regularnie co pół roku i zawsze wyniki były wzorcowe. Teraz jestem w 31tc i
        odebrałam wczoraj wyniki posiewu - niestety mam paciorkowca... dostałam
        antybiotyk na podstawie antybiogramu i mam nadzieję, ze pozbędę się tego
        świństwa. Najbardziej boję się właśnie zarażenia małej podczas porodu.
    • mich_b Re: Jeszcze raz o Paciorkowcu 23.03.07, 15:53
      A co ja mam zrobić. Zaszłam w ciążę lecząc się na tego paciorkowca
      antybiotykami.
      Teraz lekarze mnie uspakajają, że nie ma potrzeby robić wymazu tylko przed
      porodem.
      A ja i tak wiem swoje. Przeczytałam , że paciorkowiec nie tylko przechodzi na
      wnarodzone dziecko ale w trakcie ciąży powoduje pękanie błon płodowych.
      Lekarze a chodzę do 3!!! zbywają mnie i mówią o wymazie tylko przed porodem.
      • calineczka78 Re: Jeszcze raz o Paciorkowcu 24.03.07, 11:29
        Czyli jeśli dobrze zrozumiałam trzeba zrobić badanie,wymaz z pochwy z posiewem
        tak to się nazywa?
        • joannakw Re: Jeszcze raz o Paciorkowcu 24.03.07, 12:11
          Ja jestem w 22 hdd i teraz robiłam wymaz nie mam,na własną prośbę, a w 34-37 hdd
          też zrobie, by mieć pewność.

          Tutaj jest dużo o tym.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=57306527&a=57306527

          Pozdrawiam Aśka
    • pdubno Re: Jeszcze raz o Paciorkowcu 25.03.07, 14:29
      a czy leczenie paciorkowca w zasie ciąży antybiotykiem nie szkodzi dziecku -
      mnie lekarz powiedział z więcej leczenie przyniesie szkody niż pożytku.
      • moniqep Re: Jeszcze raz o Paciorkowcu 25.03.07, 20:05
        No wlasnie? Czy taki paciorkowiec szkodzi dziecku? Czy dziecko sie zle rozwija?
        Czy trzeba leczyc w ciazy czy poczekac do porodu? Moze rzeczywiscie antybiotyki
        maga wiecej zaszkodzic niz pomoc. W pierwszej ciazy nie mialam pojecia o wymazie
        z pochwy. Chodzilam do 2 ginekologow. Nikt nawet nie wspomnial o cytomegali czy
        posiewie. Ale dziecko mam zdrowe a ja sie chociaz nie mialam czym denerwowac.
        Czesto mam infekcje pochwy. Cytologie 1 gr. latam po ginekologach,dostaje jakies
        mascie i globulki a moze ktos powinien mnie skierowac na posiew z pochwy?
        A czy macie zrobione bad w kier Hiv?

    • elza78 Re: Jeszcze raz o Paciorkowcu 25.03.07, 22:07
      to nie lekarze uznaja to badanie za zbedne, tylko zasrany NFZ sad takie zycie
      niestety placa za to nasze dzieciaki...
      • joannakw Re: Jeszcze raz o Paciorkowcu 25.03.07, 23:15
        Z informacji jakie wyczytałam, na formu wiem, że takie badanie jest zlecane ale
        nie przez wszystkich lekarzy, (teraz sama poprosiłam i zapłaciłam za nie) w
        pierwszej ciąży nie miałam robionego i wszystko ok. Ale jak na to spojrze, z
        perspektywy czasu, to mój synek w I dobie po urodzeniu, miał bardzo silną
        żółtaczkę, i od razu dostał dwa antybiotyki na rózne bakterie, i pobrano mu krew
        na pisew, ok 10 dni w szpitalu, w badaniu nic niby nie urosło, ale dostał
        zapowpiegawczo te leki, wiec coś podejrzewano, wiec wprowadzono leczenie.

        Co chodzi o tego paciorkowca to są dwie metody:
        1. podanie antybiotyku matce w czasie ciąży i wyleczenie tego,
        2. podanie antybiotyku na 4 godziny przed pęknięciem worka płodowego, i po
        porodzie podanie antybiotyku dziecku.
        Dotyczy to oczywiście porodu drogami natury, w stanach wykrycie tej bakteri jest
        wskazaniem do cc.
        Zagrożenia z powodu tego paciorkowca nielecznego oczywiśnie, dla dziecka są duże
        i bardzo niebezpieczne.
        Ja jestem zdania, że lepiej leczyć matkę niż maleńkie dziecko, przyniesie to
        wiecej korzyści niż zagrożeń dla maleństwa.
        Jeżeli chce któś wiecej sie dowiedzieć na ten temat, poniżej padaje link poniżej
        tyle ze to smutna historia, i jak któś bardzo sie stresuje nie poelcam, Histoia
        napisana ku przestrodze, by wiedzieć co to jest.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=57306527&a=57306527
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka