Dodaj do ulubionych

Poród zaplanowany...

30.04.07, 21:36
Termin mam na 14-go maja, dzisiaj byłam na wizycie kontrolnej, rozwarcie,
prawie żadne, jakiś 1 cm, skurcze a właściwie krótkie bóle w dole miewam co
jakiś czas, zależnie od dnia. Mam zaufanie do swojego lekarza prowadzącego,
opinia o nim również jest pozytywna. Następną wizytę wyznaczył mi na 7 maja i
powiedział, ze jeśli nie urodzę w tym okresie, to 10, 12 lub 13 maja mam się
pojawić w szpitalu, bo ma dyżur. I mam się nastawić psychicznie i fizycznie,
bo będziemy rodzić. Powiedział też, że od 14-go jest na urlopie. Jestem w
kropce, bo wiem, że poród wywoływany to nie to samo co naturalny, z drugiej
strony przy 1 porodzie również dostałam oxy-chyba jak większość rodzących w
tym kraju, zanikały mi skurcze i mimo tego, że pojechałam do Św. Zofii z
bólami, to mi tam nieźle wspomagali ten poród. Ten lekarz jest dobrym
ginekologiem w moim mieście, wiem, że wie co robi. Chcę rodzić kiedy to on
będzie w szpitalu. Ale może nie warto... Na moje wątpliwości powiedział, że to
kobieta wydziela oxytocynę a nie kroplówka. Ufam mu ale jednak jest małe
ale... Co Wy na to? Z jednej strony poród zaplanowany ze swoim lekarzem
prowadzącym z drugiej poród z lekarzem przypadkowym, niestety opinia o
pozostałych jest nie za dobra.
Obserwuj wątek
    • bobimax Re: Poród zaplanowany... 01.05.07, 08:54
      Ja bym się zdecydowała na poród. Lepiej mieć lekarza prowadzącego przy sobie.
      Pomysl też że już skończą się Twoje męczarnie. Ale to Ty musisz sama się
      zdecydować. Ja pierwszy miałam wywoływany z przyczyn zdrowotnych a teraz też
      myślę żeby szybciej rodzić a nie męczyć się cały lipiec a może jeszcze część
      sierpnia. No ale to wszystko zależy jak moja dzidzia będzie się sprawować
    • ira2121 Re: Poród zaplanowany... 01.05.07, 10:21
      Ja też chciałabym mieć już poród za sobą, ale muszę czekać jeszcze 38dni. Wiem
      jednak, że najlepszym rozwiązaniem dla noworodka jest poród całkowicie kierowany
      siłami natury. Dlatego nie będę sie godzić na sztuczne wywoływanie. Liczę że
      wszystko samo się rozwiąże.
    • anulka59 Re: Poród zaplanowany... 01.05.07, 12:05
      Wybrałabym poród na dyżyrze swojego lekarza prowadzącego.Co prawda los
      zdecydował tak ze tydzień przed terminem odeszły mi wody ale szczęscie dopisało
      i trafiłam na dyżurlekarza prowadzącego.Przy drugiej porodzie też już wiem ze
      chcę rodzić z miom lekarzem prowadzącym.
    • saskiaplus1 Re: Poród zaplanowany... 01.05.07, 21:46
      A moim zdaniem wywoływanie porodu (co boli bardziej, niż naturalny) tylko po to,
      żeby to było na dyżurze "swojego" lekarza jest po prostu głupie, a ten lekarz to
      od razu mi podejrzanie wygląda. Zaaplikuje pacjentce oksytocynę bez potrzeby i w
      dodatku przed terminem, bo sobie urlop potem zaplanował? Ja bym na Twoim miejscu
      zdecydowanie wolała rodzić podczas dyżuru innego, bo ten mi na jakiegoś konowała
      wygląda. A tak w ogóle, to lekarz podczas porodu jest potrzebny tylko do szycia
      już po. No i ewentualnie jak coś nie pójdzie, to żeby interweniował. Ale
      normalnie to wystarcza położna (choć w większości przypadków bez niej też by się
      pewnie obyło, w końcu poród sam idzie). Ja na swoim porodzie widziałam lekarza
      trzy razy: raz jak robił wywiad i spisywał dane, drugi raz jak wpadł ordynator,
      żeby się przywitać i zapytać, jak idzie, a trzeci raz przy szyciu już po
      zakończeniu imprezy.
    • kasia2705 Re: Poród zaplanowany... 02.05.07, 10:05
      Zaufalabym lekarzowi. Bez dwoch zdan smile
      Powodzenia
      kasia
    • magda210682 Trochę was zanudzę. 02.05.07, 10:14
      Miałam termin na 9 lutego, wizyte u swojego lekarza miałam własnie w ten dzien- dzien rzekomego porodu. Miałąm rozwarcie 4-5 zm i kazał mi sie klasc na oddzial. Nie czułam ani bóli ani nic zupełnie nic. Powiedziałam ze nie pojde chyba ze wieczorem bo doskonale sie czuje. I rzeczywiscie poszlam dzien po terminie bo delikatnie krwawilam( taki sluz jakby). Wiec pojechałam i miałam juz 8-9 cm rozwarcia nadal zadnych boli zupelnie nic. No ale wrzucili mnie na trakt i za 2,5 godziny urodziła.
      Czemu zwlekalam?? Bo powiedzialm sobie i wszystki ze pojde rodzic z ulicy na pewno nie bede lezala 2 tygodni w szpitalu a przewaznie tak jest ze dziewczyny tylko cos poczuja przed terminem i leca do szpitala a pozniej kwitna na sali i mecza je kroplowkami. I powiem ze bardzo sie ciesze z etgo ze tak wlasnie zrobilam. Przynajmniej nie musialam sie meczyc przez te kroplowki.
      Pozdrawiam
      • andaba • Re: Poród zaplanowany... 02.05.07, 10:43
        Ja bym poszła. Lepszy poród o czasie za swoim lekarzem, niż przeterminowany z przypadkowym.
    • agnieszka_r_d Re: Poród zaplanowany... 02.05.07, 11:42
      Miałam termin na 10.03, wizyta u lekarza 25.02 - rozwarcie 3,5, szyjka płaska.
      Lekarz zaproponował poród 28.02 lub 03.03 (na swoim dyżurze), o ile do tej pory
      sama nie urodzę. Podałam daty mężowi, a on: "chyba żartujesz 28 Małysz
      skacze ..."
      3 marca zgłosiłam się na oddział, lekarz stwierdził, że nie ma co czekać.
      Położył na porodówkę, przebił pęcherz i po 42 minutach zostałam mamusia po raz
      drugi. Bez kroplówkowej oksy, za to dwa razy masaż szyjki. Byłoby szybciej, ale
      parcie się przeciągało bo położna chroniła krocze - chwała jej za to że nie
      cięła !!!

      Oli77 do 13 maja masz jeszcze sporo czasu, skoro już idzie rozwarcie to szybko
      pójdzie. Ja posłuchałabym lekarza.

      Pozdrawiam,
      Aga
    • basiak6 Re: Poród zaplanowany... 02.05.07, 12:03
      Nie wiem co to za lekarz ktory sugeruje szpital tylko dlatego ze jest termin i
      ze on ma urlop?
      Jesli ciaza jest zdrowa, cos takiego jest po prostu nieetyczne.
      Dziecko ma decydowac kiedy jest gotowe, ingerencje typu kroplowki i takie tam
      stosuje sie wtedy kiedy jest uzasadnienie medyczne.

      Mialam juz jeden porod na oksytocynie, w zyciu nie zgodze sie na zadne
      przyspieszanie tylko dlatego aby byl przy mnie taki a nie inny lekarz. Przede
      wszystkim dziecko ma byc gotowe.
      • andaba Re: Poród zaplanowany... 02.05.07, 12:13
        basiak6 napisała:

        Przede
        > wszystkim dziecko ma byc gotowe.

        Gdyby tak dziecko zawsze wiedziało kiedy jest gotowe, to nie byłoby porodów przedwczesnych, ani przeterminowanych ciąż z zielonymi wodami i półuduszonymi "dojrzałymi" noworodkami.
        Dwoje urodziłam w terminie z cechami przenoszenia, i dwoje w ósmym miesiącu. Ta dwójka byłą w lepszym stanie i lepiej wyglądała, więc reguły jak widzisz nie ma.
        • basiak6 Re: Poród zaplanowany... 02.05.07, 13:28
          A co to jest niby porod przeterminowany skoro termin to czas miedzy 38 a 42
          tygodniem ciazy?
          Podduszone noworodki nie dusza sie w brzuchu tak ot sobie, niestety czesto maja
          problemy jesli za bardzo przyspiesza sie porody. Poza tym sa w ciazy pomiary ktg
          ktore daja dobry wskaznik tego w jakim stanie jest dziecko, takie ktoremu
          brakuje tlenu ma spadek akcji serca bo oszczedza na tlenie jesli dostaje go za
          malo (np w przypadku problemow z lozyskiem pod koniec ciazy)
          W ten sposob powinno sie pewnie kazde dziecko rodzic przez cc, najlepiej przed
          38 tyg ciazy, bo a nuz sie poddusi.
          Podstawa to wlasciwe monitorowanie ciazy szczegolnie pod koniec, a nie sztuczne
          wywolywanie porodow pod katem wygody lekarza.

          Nie mowie ze nie wywolywac, ale wszystko musi miec swoje uzasadnienie medyczne.
    • saskiaplus1 Re: Poród zaplanowany... 02.05.07, 12:08
      Ciekawe, czy jak będzie mu kawa stygła, to zrobi Ci cesarkę? Łomatko, zaufać
      takiemu lekarzowi???
    • oli77 Re: Poród zaplanowany... 02.05.07, 15:36
      To nie jest lekarz, który namawia na cesarki, gdy mu kawa stygnie. Tak dla
      jasności.
      • saskiaplus1 Re: Poród zaplanowany... 02.05.07, 17:45
        To jest dokładnie ten sam tok myślenia, jeśli już muszę to napisać dosłownie...
        Moim zdaniem jest to postępowanie nieetyczne i należałoby to zgłosić do izby
        lekarskiej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka