witam!
jak to jest ze wzrostem bety przy pustym jaju, do kiedy rośnie "normalnie", a
potem spada?
pytam, bo po przeczytaniu jakiegoś postu zaczęłąm się troszkę obawiać, jestem
w 10 tc, muszę już powiedzieć w pracy o ciąży ze wględu na spore w niej
zmiany. Lekarz podczas wizyty w 7tc. zbadał mnie, strwierdzł trochę
powiększony jajnik, kazał brać witaminki, itp.
Nie miałam jeszce usg, dopiero za 2 tyg.
Ostatnią betę robiłam 2 tyg. temu, tj. 6tyg. od pradopodobnej owulacji i
zapłodnienienia.
Nie wiem w takim razie czy mówić w pracy, czy lepiej poczekać na usg lub
zrobić sobie ponownie betę, a czy beta zakładając najgorszy scenariusz -
puste jajo

, tfu, tfu, tfu... będzie jeszcze rosła?
I ja tu nie kraczę, myślę pozytywnie, niecierpliwa jednak jestem i post o
pustym jaju pzry wzroście bety mnie zaniepokoił.
Mimo braków negatywnych objawów ciązy, jestem jednak dobrej myśli. Pozdrawiam
brzuszkowe mamuśki.