Dodaj do ulubionych

Prowokacja porodu

21.05.07, 16:21
Mieszkam w Belgii. Moj lekarz (Polak, ale praktykujacy tutaj od czasow
studiow, osoba okolo 50-letnia) ma zwyczaj (z tego, co sie zorientowalam)
prowokowac porod, nie czekajac na naturalny jego poczatek, nawet przed
terminem, lub krotko po nim.
Czy to normalne? Chodzi o prowokacje reczna - odklejenie worka plodowego od
szyjki, czy cos w tym stylu.
Jestem zdrowa, dzien po terminie i chce zaczac rodzic naturalnie, a on nie
chce mi wyjasnic, czemu taka prowokacje chce przeprowadzic.
Jak widzicie - Zachod wcale nie jest taki nowoczesny - lekarze nawet nie
podaja pacjentce podstawowywch informacji. Ten jeszcze sie obraza, ze nie
chce tej prowokacji, bo to niby brak zaufania wzgledem niego. A jak mam miec
zaufanie, jak on mi nie chce odpowiedziec na proste pytanie: czemu chce pan
prowokowac?
Jak myslicie: czy warto walczyc z nim o brak prowokacji, czy poddac sie jej?
Obserwuj wątek
    • malgosiek2 Re: Prowokacja porodu 21.05.07, 16:28
      to nie jest "ostra"ingerencja"więc nie zaszkodzi,a i nie zawsze w 100% pomoże.
      Jest to niebolesne,bo robi się w czasie wykłego badania ginekologicznego.

      Oddzielenie palcem dolnego bieguna pęcherza płodowego.
      Wysokie odklejenie, tzw. high sweeping (wg.Csapo), polega na oddzieleniu
      dolnego bieguna pęcherza płodowego od ściany macicy palcem badającego.
      Warunkiem do zastosowania tej metody jest znajomość topografii łożyska (ryzyko
      krwotoku w przypadku oddzielenia łożyska), rozwarcie kanału szyjki, co najmniej
      na palec. Należy liczyć się z możliwością pęknięcia pęcherza płodowego.
      Pzdr.Gosia
    • ania2613 Re: Prowokacja porodu 22.05.07, 06:21
      ja mialam taka prowokacje poniewaz w terminie w kt mialambym rodzic w szp;italu
      bylaby dezysfekcja,rzadnych przyjec a mialam w nim umowiona polozna. Zrobila mi
      ktg,wyszly jyz porzadne skurcze,potem lek mnie zbadal,wrociloam po rzezczy do
      domu a 4 godz pozniej na swiecie byla Emila.Urodzilam w 38tc,potem mala miala
      juz 2 tyg a ja sie cieszylam.ze niew siedze zdenerwowana i nie zastanawiuam sie
      czy juz rodze wink
    • jusmus Re: Prowokacja porodu 23.05.07, 09:32
      Jeszcze raz zapytam, moze ktos ma w tym wzgledzie doswiadczenie: czy warto
      walczyc z nim o brak prowokacji (jestem 3 dni po terminie i czuje sie swietnie,
      dziecko tez sie wciaz rusza)?
      Dodam, ze z tego, co mi wiadomo, nie ma zadnych wzgledow medycznych dla takiej
      prowokacji. Jestem zdrowa i gotowa, ale chcialabym, zeby rozpoczelo sie to
      naturalnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka