Dodaj do ulubionych

po terminie...

13.06.03, 11:51
Właśnie minął tydzień od terminu i nic, to znaczy pobolewa mnie tu i ówdzie,
ale nic poza tym, żadnych wyraźniejszych skurczów. Wiem, nie u mnie
pierwszej... Staram się jak mogę, codzienne wycieczki do supermarketu, kąpię
2,5 letniego brzdąca, chodzę po schodach i inne takie smile a tu nic. Są tu
jeszcze jakieś "przeterminowane" mamy? Jak dzieciaczek nie będzie chciał
wyjść, to mam we wtorek zgłosić się do szpitala na patologię ciąży, brrr...
ta nazwa. Pocieszcie mnie, że kiedyś w końcu urodzę. Może jakieś NAPRAWDĘ
niezawodne sposoby?
Obserwuj wątek
    • monika_d_edziecko Re: po terminie... 13.06.03, 13:57
      Kasia ja Cię pocieszę, urodziłam moją Olę 11 dni po terminie i też już
      zastanawiałam się czy przypadkiem nie zostanę w ciąży do końca życia.

      pozdrawiam
      Monika
    • misiowa5 Re: po terminie... 17.06.03, 21:57
      Pamiętaj:KAŻDA CIĄŻA SIĘ KIEDYŚ KOŃCZY!!!!!
      Urodziłam 2 tygodnie po terminie- poród wywołany oksytocyną, wszystko było
      dobrze, ale doskonale Cię rozumiem- dla mnie były to najdłuższe 2 tygodnie w
      życiu, 2 tygodnie nie do zniesienia- i nic nie pomagało, nawet bieganie po 10
      piętrowych schodach.
      Trzymaj się!
    • a.l.o.e.s Re: po terminie... 17.06.03, 22:40
      Sprawdzonym sposobem na poród jest własny mąż, a dokładniej substancja zawarta
      w męskim nasieniu powodująca zmiękczanie, a co za tym idzie skracanie i
      rozwieranie szyjki macicy. W szpitalu , w którym rodziłam dano pacjentce do
      wyboru: kupi żel za prawie 200 PLN, albo wyjdzie na weekend na przepustkę i
      zapewni sobie stosowną substancję w bardziej naturalny i całkowicie bezpłatny
      sposób. Dziewczyna zdecydowała się na przepustkę, z której wróciła (z
      konieczności) wcześniej niż planowała, za to chwilę po powrocie była już ze
      swoją dzidzią.
      • ewitka610 Re: po terminie... 18.06.03, 09:33
        Kasiu, ja też juz jestem ponad tydzien po terminie i nic, tak jak i u Ciebie -
        żadnych objawów. Też chodzę, dźwigam zakupy, sprzątam, może faktycznie trzeba
        by spróbować z tym sexem?
        Pozdrawiam i życze szybkiego rozwiązania
        • anna223 Re: po terminie... 18.06.03, 10:22
          Moja doktor też mi to radziła, ale powiedziała też, że jak cała ciążę było się
          dość aktywnym to to nie będzie tak bardzo działaćsmile. Choć chyba to nieco
          przyjemniejsze niż intensywne porządkiwinkChyba warto popróbować....
    • wilga_kasia Re: po terminie... 22.06.03, 17:38
      Dziękuję za słowa pocieszenia. Już jesteśmy po wszystkim. Majeczka urodziła się
      15-tego, 9 dni po terminie, zdrowiutka i śliczniutka smile smile Warto było czekać smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka