Słuchajcie dziewczyny. Ostatnio oglądam w tv protest pielęgniarek i położnych
pod Kancelarią Premiera i naprawdę szlak mnie trafia, jak te kobiety są
traktowane. Nie śledzę jakoś polityki, teraz w ciąży, żeby się nie denerwować
pomijałam te koszmarne wiadomości z sejmu. Teraz jednak postanowiłam coś
napisać. Nasze władze traktują te kobiety jak jakieś głupie baby, które coś
sobie wymyśliły, a one naprawdę zarabiają głodowe pensje.
Słuchajcie, a czy wyobrażacie sobie, jakie to byłoby dla nich poparcie, gdyby
w geście poparcia przeszły tam kobiety z brzuszkami, dla których problemy
ochrony zdrowia są teraz bardzo ważne, bo kto będzie przyjmował nasze porody,
znieczulać nas przy CC, opiekował się po porodzie w szpitalu? Może udałoby się
coś zorganizować? Mnie naprawdę to zaczyna martwić. Pozdrawiamy Mamusie i ich
Brzuszki, Gosia i Madzia (lub Krzyś)