Dodaj do ulubionych

jak wody odejdą...

16.07.07, 09:57
za dwa dni mam termin porodu. Jednak do tej pory praktycznie nie mialam nawet
zadnego skurczu przepowiadajacego... boje sie,ze odejda mi wody i bede
musiala biegusiem do szpitala. Problem w tym, ze zanim Maz wroci i dowiezie
mnie do szpitala minie jakas godzina jak nie dluzej... Po jakim czasie
najpozniej od odejscia wod nalezy byc w szpitalu zeby nie zagrozic
Dzidziusiowi? siedze od kilu dni i sie martwie. Kiedy to w koncu nadejdzie...?
Obserwuj wątek
    • kasia191273 Re: jak wody odejdą... 16.07.07, 10:15
      moja urodziła się 8 godzin po odejściu wód, więc może to całkiem długo potrwać
    • emikk Re: jak wody odejdą... 16.07.07, 10:24
      Nie jetem ekspertem, ale na szkole rodzenia uczyli, ze jak wody sa przezroczyste
      to spokojnie mozesz poczekac na meza i w ciagu 2 godzin powinniscie dojechac do
      szpitala, natomiast jesli beda zielone musisz sie znalezc tam natychmiast, czyli
      nie czekaj na meza tylko blyskawicznie wolaj taksowke.
      • lolka11 Re: jak wody odejdą... 16.07.07, 10:52
        Corka urodzila sie 23 godz. po odejsciu wod. To tylko na filmach tak szybko sie
        rozgrywa. Jesli wody sa przezroczyste to spokojnie mozesz czekac na meza.

        D.
    • jdylag75 Re: jak wody odejdą... 16.07.07, 11:19
      U mnie postęp porodu był bardzo szybki i pochwalili w szpitalu, ze szybko - w
      ciągu 45 minut dojechaliśmy bo dziecku sie spieszyło, czyli nie ma reguł.
      Położna mówiła mi, ze dziecko powinno urodzić się do 6 godzin od odejścia wód,
      ile w tym prawdy, nie wiem.
      • dorianne.gray Re: jak wody odejdą... 16.07.07, 18:07
        Hmmm... mnie wody odeszły punkt 13.00, a syn urodził się o 2.50 w nocy smile
    • eyes69 To jedz taksowka do szpitala 16.07.07, 11:22
      Maz dolaczy pozniej.
      • doti007 Re: To jedz taksowka do szpitala 16.07.07, 12:08
        dzieki dziewczynki, troszke sie uspokoilam. Taksowka tak, ale w razie czego to
        przez korki pewnie szybciej przebije sie karetkasmile bedzie dobrzesmile
    • ikabg Re: jak wody odejdą... 16.07.07, 13:49
      W szkole rodzenia mówili, że w ciągu 2-óch godzin powinno jechać się do
      szpitala. mi również zaczęły odchodzić wody (to był powolny i stopniowy proces,
      nie miałam nawet cienia skurczu. Do szpitala dotarłam jakieś 1,5 godz po
      zauważeniu:przecieku". Urodziłam w ciągu 5 godzin, miałam dość łagodne bóle.
    • aniau1 Re: jak wody odejdą... 16.07.07, 14:51
      Tu raczej nie chodzi o szybki przyjazd do szpitala ze względu na zbliżający się
      gwałtowny poród (urodziłam po 12 godzinach od odejścia wód) ale o bezpieczeństwo
      dziecka. Po wcześniejszym odejściu wód płodowych w szpitalu podają antybiotyk,
      który ma uchronić dzieciątko przed zakażeniem. Ja nie chciałam jechać karetką i
      czekałam na siostrę, która zawiozła mnie do szpitala (mąż dojechał
      później)Łącznie minęły prawie 4 godziny zanim pojawiłam się na izbie przyjęć
      (późno - dostałam burę).
    • kingaolsz Re: jak wody odejdą... 16.07.07, 14:57
      Mi mowili, zeby w ciagu 5h od odejscia wod zjawic sie w szpitalu.
      Ja urodzilam 36h po odejsciu wod.

      Rzadko zdarzaja sie porody tak ekspresowe, zeby w ciazy godziny urodzic -
      czesciej na filmach. Przecietnie pierwszy porod trwa od 12-24h ( nie
      przyspieszany oksy oczywiscie).

      Kinga
    • aga29wawa Re: jak wody odejdą... 16.07.07, 17:58
      sa dwa warunki kiedy do szpitala musisz jechac natychmiast:
      1. wody sa zielone , nawet lekko
      2. chlusniecie wod plodowych

      w innych przypadkach masz spokojnie kilka godzin na dojehanie do szpitala
      bardziej licza sie regularne czeste skurcze niz odejscie wodsmile
      podobno wody moga sie saczyc nawet przez kilka dni

      powodzenia
      • agarybnik Re: jak wody odejdą... 16.07.07, 23:23
        u mnie wody odeszły o 5.00 rano - dziecko urodziło się o 8.30
        Skurcze kilkanaście minut po odejsciu wód - co 5 minut i bardzo łagodne
        • iza1414 Re: jak wody odejdą... 17.07.07, 08:31
          Dziecko powinno się urodzić do 48 godz. po odejściu wód płodowych.
          • zabusia83 Re: jak wody odejdą... 17.07.07, 09:44
            A jak jest z tymi wodami bo ja sie dzisiaj obudzilam o 5 rano i miedzy
            pachwinami mialam mokro dotknelam krocza i tez bylo mokro ale jak wstalam to
            nic mi nie chlusnelo. Jak dotknelam tego to bylo jak woda ale po wyschnieciu
            lekko sie lepilo czy to wody bo ja juz zgupialam calkowicie nie wiem czy mam
            dzwonic do lekarki czy nie
            • lwiontko0 Re: jak wody odejdą... 17.07.07, 11:20
              Mnie wody odeszły o 3:30 a w szpitalu byłam na ósmą, urodziłam o 16:40. Mówi
              się, że nad rodzącą słońce nie powinno wzejść dwa razy.
              Jeśli chodzi o literaturę fachową to tam napisali, że po odpłynięciu wód
              płodowych rodząca ma 24 godziny aby dostać skurczy smile
    • ewcia1980 Re: jak wody odejdą... 17.07.07, 17:34
      Nie martw sie na zapas smile
      Mi wody zaczeły odchodzic o 18.30 a córka urodziła sie o 2.20 i to po podaniu
      oksytocyny. Bez kroplówki mogłoby to potrwac jeszcze dluzej.

      pozdrawiam
      Ewelina
    • wolanka79 Re: jak wody odejdą... 17.07.07, 18:01
      hej, ja mam termin na 8 sierpnia i mam już takie skurcze i bóle, że wierzę w
      to, że urodzę jutro smile Przy pierwszym porodzie nic takiego jednak nie
      odzcuwałam, co więcej zaraz po nagłym odejściu wód - bez wcześniejszych
      skurczy, pojechałam do szpiatala, tam ktg nie wykazało nic i "pacjentka bez
      czynności skurczowych wypisana została do domu". Po powrocie do domu zaczęło
      boleć, a dwie godziny póxniej, w innym szpitalu, córcia przyszła na świat. Cała
      akcja trwała wiec 3 godziny smile
    • bobimax Re: jak wody odejdą... 17.07.07, 18:50
      W niecałe dwie godziny od odejścia wód urodziłam, ale to też zależy czy masz
      skurcze.
    • fka1 Re: jak wody odejdą... 17.07.07, 19:41
      To zalezy czy razem z wodami ida skurcze. Mi np wody odeszly 3:45, ok 5 bylismy
      w szpitalu, a corcia urodzila sie o 17:40 - przez cc...
    • majka-to-ja Re: jak wody odejdą... 18.07.07, 08:41
      U mnie wody sie saczyly (wygladalo to tak jakbym popuszczala) od 5 rano, o 7
      bylismy na izbie przyjec bez skorczow. O 10 pojawily sie delikatne skorcze i tak
      do 14, zaczelam lekko krwawic i o 15 dostalam oksydocyne po ktorej dostalam
      pozadnych skorczy i o 19:30 synek byl ze mna. Powodzenia!
    • 5_monika Re: jak wody odejdą... 18.07.07, 09:01
      wody odeszły mi rano, zaraz po przebudzeniu ok 9 i przewróceniu się na drugi
      bok, ok 15 juz urodziłam, do szpitala też miałam daleko, pojechałam taksówką, a
      mąż dojechał szybko, miał ponad 300 km do przejechania smile
      pozdrawiam
    • kopalnia.diamentow Re: jak wody odejdą... 18.07.07, 09:52
      a u mnie było tak:
      wracając rano z toalety zauważyłam, że coś się ze mnie leje (nie mocno, raczej
      ciurkiem). Zadzwoniłam do lekarza a on się zapytał:
      -ile? (mówię, że gdzieś tak szklanka i cały czas leci),
      -jaki kolor, zapach? (powiedziałam, że przejrzyste jak woda i bez zapachu),
      -skórcze i bóle? (odpowiedziałam, że brak).
      I powiedział mi, że mogę spokojnie jechać do kliniki. Nie denerwować się i nie
      spieszyć. Ponieważ okazało się, że szyjka się nie rozwiera to wody tak leciały
      jeszcze przez 2 godziny. Po pięciu godzinach miałam cc.

      Jak widać, nie miałam żadnego skurczu przepowiadającego. I pamiętam, że jak
      jechałam do szpitala to miałam rajstopy i sukienkę. A w rajstopach ręcznik
      (nawet nie pomyślałam o podkładziesmile.I z taką mokrą pieluchą uncertain w kroku
      weszłam do kliniki i mówię, że przyjechałam do porodu i odchodzą mi wody - a
      babka mówi, proszę usiąść i poczekać, zaraz przyjdzie lekarz.
      I siedziałam w tej poczekalni z innymi zdziwionymi pacjentami na zasadzie -
      "zobacz synku - tak pani rodzi (tak wygląda baleron)" Dobrze, że mnie nic nie
      bolało. I wszystko działo się nie tak jak w filmach. Bez chlustających wód, bez
      nerwów, bez pośpiechu, w moim przypadku bez skurczy, spokojnie i jakoś tak bez
      lęku przed niewiadomym (to chyba hormony)...

      Ciekawe jak bedzie za 2 miesiące ?
    • nero-ego Re: jak wody odejdą... 18.07.07, 15:40
      Przede wszystkim po co się martwisz na zapas? Zamiast myśleć o tym co się może stać, lepiej pomyśl o tej chwili, kiedy już będziesz trzymała dzidziusia w swoich ramionach. A jeśli wody odejdą, to też nie ma co panikować. Trzeba tylko zwrócić uwagę na kolor wód, jeżeli będą czyste, spokojnie zawiadom męża, weź letni prysznic, wypij mocną kawę i udaj się do szpitala.Musisz wiedzieć, że czasami dopiero po pęknięciu pęcherza płodowego, zaczyna rozwijać się akcja skurczowa, ale to też nie powinien być powód do paniki.Jeżeli, jednak wody płodowe, będą miały zielone lub ciemno-brunatne zabarwienie, wezwij natychmiast karetkę i myśl pozytywnie. Pozdrawiam...nero
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka