Trzy torby

26.07.07, 13:47
jakoś nie miałam ponad połowy tych rzeczy i urodziłam, nie mówiąc o tym, że
dla dziecka to nie miałam żadnej rzeczy, po porodzie tatuś kupił pieluszki,
ubranka były szpitalne a ubranka dla dziecka przyniósł tatuś dopiero w dniu
wyjścia ze szpitala. Przecież samych rzeczy dla mnie nie było za bardzo gdzie
trzymać, szafka była za mała.
    • klara1308 Re: Trzy torby 05.08.07, 00:41
      Ja rodziłam 3 lata temu. O szpitalnych ubrankach i pieluchach nikt już wtedy nie
      słyszał. Wszystko musiałam mieć własne oprócz mydełka do kąpania. Mój syn miał
      żółtaczkę więc miał naświetlania lampami. Folia ochronna (zwykła aluminiowa) na
      narządy płciowe też była prywatna. Szpitali na nic już nie stać
      • uli Re: Trzy torby 05.08.07, 12:05
        to zalezy, ja jestem miło zaskoczona, bo w szpitalu, w którym planuję rodzić,
        połowy z tych rzeczy nie trzeba - właśnie np. ubranek (tylko na wyjście).
        Ciekawe, czy zalezy to tylko od kondycji finansowej szpitala...
    • shemsi1 Re: Trzy torby 05.08.07, 12:08
      ale jaki problem kupic sobie 3 koszulki, 3 spioszki, 2 czapeczki i 3 kaftaniki??
      i dresik na wypis, rozek jakis.
      ja musiałam kombinezony, bo w zimie rodziłam.
      Przeciez jakos to dziecko trzeba przywiezc do domu??
      a w torbie zawsze to moze czekac, jak bedzie potrzebne, to maz przywiezie.
      Pampersy mąz kupił jak urodzilam.

      Ja nie widze problemu.
      a to ze koszule se musze kupic, to chyba normalne.
      • alpepe Re: Trzy torby 05.08.07, 12:31
        widzę, że albo nie czytałaś artykułu, albo nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi, a
        sens był jej taki (w skrócie): gdzie ja pomieściłabym TRZY torby obok swojego
        łóżka w szpitalu i, po co od razu brać wszystko dla dziecka, można poźniej,
        szczególnie, że u mnie w szpitalu wszystkie dzieci były w szpitalnych ubrankach,
        ubranka były więc potrzebne na wyjście.
        Acha, i z tą czapeczką, moja czapeczki nie miała od początku, urodziła się w
        zimnym październiku smile
        • evezu Re: Trzy torby 05.08.07, 19:11
          strasznie dużo tego wszystkiego; rodziłam 4 lata temu i dla dziecka wszystko
          mieli oprócz pampersów (była tetra jak któraś chciała), ubranko tylko na wyjście
          było potrzebne, co jest oczywiste; dla siebie też miałam tylko szlafrok,
          ręczniki, klapki i kosmetyki; obecnie sie dowiadywałam i jest tak samo
          • mawisna Re: Trzy torby 05.08.07, 19:38
            Lista jest doprawdy cudowna.... szczególnie spodobały mi się: termofor, termos
            z kostkami lodu, piłeczki tenisowe w skarpetce i jakiś aerozol do twarzy...smile))
            nie mówiąc o tym, że 20 pieluch w pierwszej dobie poszło, a nie na 3 dnismile
            Dawno się tak nie ubawilismy z mężem, jak czytając tten artykuł.
        • shemsi1 Re: Trzy torby 05.08.07, 19:43
          nie zauwazyłam artykułu i zle zrozumaiłam myslałam ze o co innego chodzi,
          sorki smile
          niektóre pierdółki tam jakie wymyslili... nie wiem po co uncertain (te ping pongi smile)))
          najpierw lepiej sie dowiedziec co oferuje szpital, bo czasem nic nie mają jak
          to wyzej ktos napisał uncertain
          u mnie jest podobnie jak u ciebie a na poczatek miałam kupione to co wyzej
          napisałam.
          a i tak maz mi to na wypis przywiózł dopiero.
          ja czapek uzywałam po kapieli.
          w styczniu rodziłam.
          3 torby to fajnie miec w domu spakowane a zabrac te z koszula i szlafrokiem smile
          ja miałam ciut inaczej bo od 26 tc do konca juz byłam w szpitalu, wiec z
          wieloma sprawami byłam zdana na meza. A jaja z nim były nieraz niezłe... czesto
          mi kupił co innego niz to o co prosiłam ... smile
          ilez ja tych toreb na sali ciec potem miałam... wink
    • asieksza Re: Trzy torby 06.08.07, 10:23
      Myślę, ze to taki pełen spis przydatnych rzeczy żeby każda mogla sobie wybrać
      co jej potrzeba. Ja wychodzę z założenia, że wole mieć swoje niż prosić sie aby
      np maluchowi zmienili ubranko bo mu się ulało. Nie wiem co jest potrzebne do
      porodu bo ja jestem cesarkowa więc potrzebna jedynie koszula ( do porodu i w
      pierwszej dobie szpitalna. Do szpitala wzięłam jedną torbę, a ze leżałam na
      patologi ponad tydzien mąż co chwilę mi coś donosil, także przy wypisie sporo
      tego było. Ja tam wolę być w swojej koszuli, szlafroku wypranych w jelpie, żeby
      nie drażnić ciałka maluszka, rzeczy dla dzieciątka codziennie donosił mi mąż bo
      rzeczywiście nie bylo tego gdzie trzymać więc aż tyle na raz nie było
      potrzebne, pampki szpitalne 5 sztuk na dobę i tyle codziennie przynosili mi z
      domku ( ciuszki i pieluchy były na półce pod przewijakiem, więc szafkę miałam
      na swoje rzeczy).Co mi się jeszcze przydało- mała nocna lampka żeby nie palić
      górnego światła jak trzeba było coś przy maluszku zrobić w nocy , telefon z
      radiem bo maluch dużo śpi a ja przez pewien czas bylam na sali sama, kubek
      trzymający ciepło ( mąż przynosił mi pyszną domową herbatkę w termosie i jak
      już poszedł to też moglam się napić cieplutkiej). Myślę, że lista jest ok przy
      porodzie rodzinnym kiedy ma kto Cię pomasować czy podać termofor, a rzeczy do
      porodu zaraz po nim tatuś może zabrać do domku i już jedna torba mniej a Tobie
      niczego nie zabraknie. Po porodzie zazwyczaj ktoś nas odwiedza więc można
      sukcesywnie donosić rzeczy, bo ten spis to chyba na cały pobyt w szpitalu. Ja
      miałam spakowane rzeczy dla siebie, bo maluch w pierwszej dobie jest w
      sterylnym rożku i pieluszce, w drugiej reklamówce byly w domku rzeczy na
      początek dla corci i czysta koszula dla mnie, a na półeczce rzeczy dla maluszka
      do przebrania w następnych dniach i te które mial przynieść tatuś w dniu wypisu
      ( i tak był tak bardzo zaaferowany że wracałam w jego kurtce bo o mojej
      zapomnial).
    • deela alpepe no proszę proszę 06.08.07, 11:42
      w jakim ty burżujskim szpitalu rodziłaś
      ja miałam dwie duże torby turystyczne i chyba wszystko co na tamtej liście było
      wymienione
      + sztućce
      + wlasny kubek
      + cukier
      + PAPIER TOALETOWY
      nauczona doswiadczeniem wczesniej rodzacych kolezanek
      po porodzie polozna ZAŻĄDAŁA rzeczy dla dziecka i pampów
      itd
      WSZYSTKO trzeba bylo miec swoje nic nie lezalo odlogiem, WSZYSTKO mi sie przydało
      szpital dawal lozko z posciela i folie pod dupę, jedzenie (marne i tak
      zbilansowane, że w jedna noc wyły prawie wszystkie noworodki na oddziale tak je
      brzuchy bolaly po szpitalnym zarciu)
      położne przy dzieciach nie robiły NIC (zajmowaly sie tylko dziecmi po cesarkach
      ale to jedna doba bo nam sie nie wolno bylo ruszac) i kapaly (nasze kosmetyki
      nasz recznik dla dziecka, wszystko nasze)
      torby trzymalam pod lozkiem
      • deela ok z listy mozna wylaczyc 06.08.07, 11:48
        te debilne rzeczy
        • gąbka kosmetyczna do zwilżania twarzy i ust

        • woda kosmetyczna w aerozolu do odświeżania twarzy

        • termos z kostkami lodu (do okładów - jeśli będzie ci gorąco)

        • termofor z gorącą wodą (do okładów - jeśli będzie ci zimno)

        • dwie piłki tenisowe włożone do skarpetki (do masażu okolicy lędźwiowej)

        • lanolinowa pomadka do ust (wysuszonych podczas długotrwałego oddychania)

        reszte mialam
        • budzik11 Re: ok z listy mozna wylaczyc 06.08.07, 14:03
          deela napisała:

          > te debilne rzeczy
          > [...]
          > • lanolinowa pomadka do ust (wysuszonych podczas długotrwałego oddychania)

          Z tym sie nie zgodzę - pomadka do ust NIE jest debilna smile Mnie właśnie tego
          brakowało najbardziej podczas porodu, i wcale nie przez "długie oddychanie" bo
          oddychałam normalnie, ale pić mi się strasznie chciało (woda się skończyła) i
          potwornie wyschły mi usta, na sali upał... Popękane usta dokuczały mi okropnie.
          Reszta ww. przez deelę rzeczy faktycznie bez sensu. A pozostałe z listy - u mnie
          tak samo - trzeba było mieć swój kubek, sztućce, papier toaletowy, itd dla
          matki. Dla dziecka trzeba było mieć również ubranka - po porodzie dziecko
          zawijają w jakieś szpitalne bety (pamiętam bury kocyk przewiązany bandażem), a
          wieczorem przed kąpielą położna poprosiła mnie o moje rzeczy dla dziecka, w
          sensie ubranek, bo kosmetyki szpital dostawał od sponsora (cały oddział
          oblepiony był naklejkami na ścianach informującymi że "Na naszym oddziale
          używamy kosmetyków Nivea Baby"). No i własne pieluchy. Ja miałam dwie torby,
          jedną dla mnie i jedną dla młodej, trzymałam je pod łóżkiem, szafki są
          mikroskopijne, miałam w niej tylko pieluchy i chusteczki, żeby były pod ręką,
          reszta rzeczy leżała w torbach.
          • shemsi1 no pomadka mi sie przydała 06.08.07, 14:09
            pierzchły usta niesamowicie, a woda ich nie nawilzyła.
            rennie strasznie mi brakowalo, podczas skurczy myslałam ze umre przez zgage!!
            miałam cos 2 tabl. i je kruszyłam na kawałeczki bo rodziłam 20h.
            a zuzyłam niesamowita ilosc papieru toalet. smile bo praktycznie rodziłam na
            kibelku smile
            maz tylko chodził i kupował, teraz to srawdziłam (przy 2 ciazy!!) 3 zł za rolke
            płacił, a chyba ze 3 wagony zuzyłam smile))
            • deela no dobra z ta pomadka to nie wiem 06.08.07, 20:51
              bo mialam cc i to w takim tempie ze nie zdazylam przyzwoitego skurczu poznac
              ale cala reszta rzeczy durnowatych jest chyba wymyslem autora
              a reszta rzeczy niedurnowatych sie... no przedyaje to za mlo
              NIEZBEDNA do przezycia jest
              • shemsi1 Re: no dobra z ta pomadka to nie wiem 06.08.07, 20:59
                hehe no ja przy porodzie uzywałam, przy cieciu chyba nie wink) spałam
                i śniłam smile ,chyba ze mnie pani anestezjolog malowała bym piekna
                była big_grinDDDDDD
        • imbirka Re: ok z listy mozna wylaczyc 06.05.08, 10:31
          Nie wiem czemu uważasz te rzeczy za debilne - wiele moich koleżanek używało wody w aerozolu i przynosiła im wielką ulgę. A termos z lodem i termofor przydają się do naprzemiennych, zimnych i gorących okładów, które działają przeciwbólowo, podobnie jak masaż piłeczkami. Rozumiem, ze rodziłaś przez cc, ale osobom rodzącym naturalnie te rzeczy mogą się bardzo przydać.
      • zaga25 Re: alpepe no proszę proszę 06.08.07, 13:14
        Tam gdzie ja rodziłam było wszystko szpitalne. Swoją miałam koszulę i kubek. Mama po porodzie jeżeli chciała dawała jakąś czapeczkę lub kaftanik dla szpitala.
        • moniquev Re: alpepe no proszę proszę 06.08.07, 13:44
          ja mialam pampersy , rzeczy dla siebie i papier toaletowy o nieszczescie hehewink
          ale on tylko na patologi ,na noworodkach juz nie musialam ...a dla dziecka
          ciuszki mieli tylko na wyjscie maz przynioslwink
      • silje78 Re: szpital w gdańsku, raczej nie burżujski... 11.08.07, 11:18
        do porodu:
        -własna koszula
        -coś lekkiego do przegryzienia i woda
        -skarpetki, klapki
        -ręczniczek dla rodzącej
        -ręczniczek lub pieluszka do zawiniecia dziecka po urodzeniu
        (podobno po to żeby dziecko miało styczność z "domowymi" bakteriami)
        na oddział:
        dla matki
        -koszule nie są konieczne
        -szlafrok
        -klapki
        -bielizna
        -wkładki laktacyjne + maść do smarowania piersi (nie wymóg, raczej
        dla wygody położnicy)
        -kosmetyki
        -podkłady daje szpital
        dla dziecka
        -skarpetki
        -pampersy
        -można wziąść śpioszki, ale to też raczej dla naszej wygody (nie
        jest to wymagane)
        -pozostale rzeczy takie jak ubranko, kosmetyki są w szpitalu

        co do ilości toreb to położna mówiła, że z przerażeniem patrzą na
        kobiety które wchodzą z wielkim nesesrem lub kilkoma torbami
        (niezbyt wiele miejsca w salach). w sumie też zastanawiam się co one
        tam biorą. ja spakowałam wszystko co jest wymagane plus swoje
        koszule, podpaski i kilka ubranek dla małej (na wszelki wypadek) i
        zmieściłam się do jednej torby o pojemności ok. 50L.
    • viewiorka Re: Trzy torby 06.08.07, 14:24
      Mnie jeszcze rozbawiły majtki w torbie do porodu. Ja rodziłam bez nich big_grin
      W majtkach nawet nie próbowałam...
      • ella111 Re: Trzy torby 06.08.07, 15:20
        We Francji woda w sprayu do porodu to standard, wszystkie szpitale to maja na
        liscie i wszyscy tego uzywaja (wiekszosc w kazdym razie wink)
        Ja natomiast mialam i nie zdazylam uzyc.
        No i nie wyobrazam sobie zeby noworodka w jakies szpitalne ubranka ubierac...
        Co kraj to obyczaj wink
    • gosiiiaa potrzebne dokumenty na okres porodu w szpitalu 11.08.07, 10:40
      Jestem przed porodem(poród pod koniec grudnia) i zastanawia mnie czy
      konieczne jest posiadanie książeczki ubezpieczeniowej. Moje
      ubezp.skończyło się w czerwcu i wg.polskiego prawa podstawowe
      ubezpieczenie przysługuje każdej kobiecie w ciąży i w okresie
      połogu. Niedawno skończyłam szkołę ,stan uniemożliwia mi dalszą
      naukę i podjęcie pracy ,a także nie jestem zarejestrowana w urzędzie
      pracy (powiedziano mi że to nie będzie konieczne)...Ciekawi mnie czy
      w takiej sytuacji szpital będzie się domagał jakiegoś zaświadczenia
      o moim ubezpieczeniu...
      • silje78 Re: potrzebne dokumenty na okres porodu w szpital 11.08.07, 11:29
        myślę, że najlepiej abyć dowiedziała się w zusie i szpitalu w którym
        planujesz rodzić. w moim szpitalu legitymacja nie jest wymagana,
        choć lepiej ją mieć przy sobie. za to bardzo ważna jest książeczka
        RUM.
        • andaba Re: potrzebne dokumenty na okres porodu w szpital 11.08.07, 11:33
          Ja idąc do szpitala miałam przybory toaletowe, ręcznik, koszulę i podpaski. Jakoś mi to nie przeszkodziło w urodzeniu czwórki dzieci.
          Ubranek dla dzieci nie brałąm, bo nie było potrzeba i teraz też nie zamierzam, choćby było trzeba.
        • monika.zal Re: potrzebne dokumenty na okres porodu w szpital 20.11.07, 16:15
          książeczka RUM w Warszawie (przynajmniej u mnie w przychodni
          rejonowej nie ma tego od 100 lat..
    • mimka21 Trzy torby 05.05.08, 22:53
      nie rozumiem - te lewatywy jednorazowe, przybory do golenia... a moze rowniez
      wlasny skalpel (na wypadek cc) i dawke jakiegos znieczulacza? gaziki i
      spirytus... to tez jakas bzdura... z artykulu wynika, ze na porodowce nie ma
      doslownie nic, a matka tuz po porodzie zabiera sie do szorowania dziecka
      zestawem plynow, jak rowniez szczotkowania bujnej czupryny noworodka
      (szczoteczka do wlosow!). A moze wystarczy, jak rodzaca, zanim przystapi do
      kapania dziecka tuz po porodzie, jak rowniez wyczesywania go, przespi sie troche
      i po przytula z nowym czlowieczkiem? Nie watpie, ze wszystkie te rzeczy sa b.
      niezbedne. Tyle ze zwykle moga zaczekac, az delikwenci znajda sie wvdomu.
      • julielaura Re: Trzy torby 27.07.08, 08:53
        Rodziłam 3 lata temu synka. Maszynka którą mnie golono przerażała,
        żałowałam że nie wzięłam własnej,albo nie poprosiłam męża żeby
        wydepilował mnie zawczasu.pomadka się przydaje,a nawet więcej
        kosmetyków , bo każda kobieta po porodzie odczuwa bardzo silna
        mieszankę euforii i depresji. Ma to związek z rozchwianą gospodarką
        hormonalną.Otoczenie się pewnymi przeodmiotami daje komfort.A co do
        3 toreb to chodziło o 3 małe torby.bo przecież ubranka są małe,a 2
        czy 3 koszulki i ciapy nie są ciężkie.bede rodzić w grudniu więc
        teraz będę przygotowana.Przyszłym mamom radzę odwiedzić szpital w
        którym bedą rodziły bo w Polsce nie jest kolorowo i trzeba liczyć na
        siebie a nie na opiekę w szpitalu,chyba że...jak to sama na oczy
        widziałam da się w rączkę troszkę i ma się raj...straszne,ja tak nie
        zamierzam,więc spakuję tą dużą torbę albo 3małe i damy sobie radę.
        aha - jeśli nie znamy swoich praw będzie to wpływało na naszą
        niekorzyść psychiczną,fizyczną a często materialną
    • maretina Re: Trzy torby 06.05.08, 08:25
      ale masakra!big_grin
      polowy tego nie mialam i teraz tez nie bede miala. chcialabym
      zobaczyc kobiete, ktora rodzi i pomadka smaruje sobie ustabig_grin
      termos z lodem...wow! szkoda, ze bitej smietany nie proponuja.
      • limmie Re: Trzy torby 07.10.08, 12:28
        Moim zdaniem najlepiej dowiedzieć się o listę rzeczy w szpitalu, w którym
        planuje się rodzić, bo każdy ma swoje "widzi mi się". W jednych pozwalają coś
        przekąsić w czasie porodu w innych nie. Podobnie jest z piciem soków, w jednych
        można w innych tylko wodę. I tak jak było pisane już, że w niektórych od razu
        żądają ubranek dla maluszka a w innych dopiero na wyjściu. Więc chyba najlepiej
        zaczerpnąć informacji u źródła smile
    • martynika_1 Re: Trzy torby 12.12.08, 19:10
      Ta nieszczęsna POMADKA to pewnie miał być SZTYFT do ust. Wazelinowy czy jakiś
      inny nawilżający.
      • monika7895 Re: Trzy torby 12.12.08, 20:58
        co do tej pomadki,to faktycznie dobrze jest wziasc cos do ust, bo
        strasznie pekaja,mi bynajmniej przy pierwszym porodzie
        popekaly,jesli chodzi o ciuszki dla dzidzi to zalezy od
        szpitala,moja przyjaciolka rodzila w Poznaniu w styczniu i musiala
        miec tylko na wyjscie,u nas w Toruniu trzeba miec swoje na caly
        pobyt w szpitalu,zreszta mysle,ze lepiej sie czujesz jak twoj nowo
        narodzony dzidzus nosi rzeczy,ktore z sercem mu kupilas smilejesli
        chodzi o pampersy i podpaski dla ciebie to wszystko zalezy od
        szpitala
        • asek5 Re: Trzy torby 12.12.08, 21:02
          U mnie w szpitalu wymagaja takich rzeczy zoz-mswia.krakow.pl/cowziac.htm
          • hugo43 Re: Trzy torby 12.12.08, 21:11
            jak bylam w odwiedzinach u kolezanki,to miala pod lozkiem walizke
            jak na dwa tygodnie wakacji ja biore!!
          • bognaw_1 Re: Trzy torby 03.01.09, 22:48
            a w Wejherowie zalecają / wymagają takich rzeczy: www.ceynowahosp.com.pl/pl2014.html#spis
        • domimagda81 Re: Trzy torby 21.01.09, 19:47
          też rodziłam w Toruniu w 2006 i nie musiałam mieć ubranek dla synka,
          nie tylko ubranek, bo i kosmetyki i wszystko inne było...
    • szer_lok Jak jest na Karowej? 10.01.09, 13:44
      Zamierzam tam rodzić. Zastanawiam się, czy zapewniają tam teraz takie rzeczy jak
      podkłady poporodowe, pampersy, jakieś ciuszki dla maluszka, kosmetyki do
      kąpieli, papier toaletowy itp., czy to wszystko trzeba ze sobą zabrać? Wiecie
      coś na ten temat?
      • bonnie75 Re: Jak jest na Karowej? 10.01.09, 16:17
        Dokladnie 3 lata temu, kiedy rodzilam na Karowej pierwszego synka do dyspozycji
        byly:
        - podklady poporodowe
        - pieluszki dla malucha
        - koszule dla matki
        Malucha tuz po urodzeniu ubrano w szpitalny kaftanik i spiochy i zawinieto w
        kolderko-rozek i okryto kocykiem.
        Calkiem przyzwoicie bylo. Najbardziej przydatne byly podklady, bo szlo mi
        tego....oj....dwie-trzy paczki takich Bella to stanowczo za malo!
    • balsamina-niecierpek Re: Trzy torby 10.01.09, 20:31
      W szpitalu, w którym będę rodzić, każą mieć:

      1 Przybory toaletowe
      2 Bielizna osobista, koszula (na zmianę druga z rozcięciem z
      przodu do karmienia dziecka)
      3 Szlafrok, pantofle, ręczniki
      4 Woda mineralna niegazowana, sztućce, kubek.

      Na wyjście ze szpitala należy przygotować dla dziecka ubranka w
      zależności od pory roku:

      1 Kaftanik, bluzka, sweterek, śpiochy, pampers, skarpetki,
      2 Zewnętrznie rożek, kocyk, pieluszki tetrowe, 2 czapki: jedna
      batystowa, druga bawełniana.

      Aczkolwiek byłam tam już kiedyś na operacji i nie miałam sztućców
      ani kubka - i okazało się, że szpitalny catering zapewnia je na
      każde życzenie. Wodę mineralną dają też smile
    • klarci Re: Trzy torby 11.01.09, 21:21
      To ma być mój debiut, ale na pewno wezmę sporo.
      Jakoś wolę mieć własne ubranka, ręczniki itp. W końcu to wszystko
      się potem przyda. Nawet kobinezon. Na spacery, czy badania. Tym
      bardziej, że mój synek ma być kwietniowy, więc na pewno na świerze
      powietrze będziemy często wychodzić.
      No może bez sensu jest kupowanie koszul, biorąc pod uwagę, że
      nienawidzę i nie używam takowych. Wezmę jedną, a na szkole rodzenia
      zapytam, czy mogę dobrać spodnie dresowe nieuciskające na brzuch.
      Na pewno nie wezmę ze sobą pół domu, bo mam świadomość, że nie będę
      tam sama. Ale też nie mam zamiaru liczyć na szpital ze wszystkim.
      Mam nadzieję, że nie będę miała problemów ze spakowaniem się. Jak
      wylatywaliśmy na wakacje, to moje i męża torby łapały się w limicie
      dla jednej osoby smile
      • anna-maria3 Re: Trzy torby 12.01.09, 09:33
        Piszesz o spacerach z maluchem jeszcze w szpitalu?
        Może Cię rozczaruję, ale jak pozwolą Ci wyjść z dzieckiem z sali, w której
        będziesz leżała, to będzie sukces smile Na spacery przyjdzie czas, jak wrócicie do
        domu smile Podczas pobytu w szpitalu zostajesz z dzieckiem w sali, ewentualnie
        położne "wynoszą" dziecko na badania albo na kąpanie, bo nie we wszystkich
        szpitalach łazienki są w sali...
        Co do spodni dresowych... W szpitalu, w który ja rodzilam, nie wolno było nosić
        ubrań - tylko koszula (nawet nie pidżama), ewentualnie coś wierzchniego
        (sweterek, bluza, albo po prostu szlafrok). Lepiej dopytaj w szpitalu, co wolno,
        a czego nie wink
    • lubie_gazete Re: Trzy torby 22.01.09, 17:48
      Oprócz tego:
      -bardzo dużo mydła (odwiedzając żone za każdym razem na tej sali był smród
      niedomytych .....)
      -mocno pachnące perfumy (patrz wyżej-na porodówkach naprawdę cuchnie-mam
      porównanie bo byłem i na porodówkach i na oddziale chirurgii po wypadku i kardio
      u ojca i tylko na porodówkach wali gorzej niż w oborze)
      -makeup,tusz i szminka bo będzie dużo odwiedziń,trudno straszyć ludzi wyglądem
      -krem na rozstępy i cellulitis

      Więcej nie pamiętam!
    • balsamina-niecierpek Re: Trzy torby 22.01.09, 18:40
      Prawdę powiedziawszy jak pomyślę, że mam zabrać trąbkę, pompkę,
      ręczną katarynkę, dzwoneczek i hulajnogę, robi mi się słabo.
      Koszula, klapki i ręczniki okay, na pewno coś do czytania żeby nie
      zwariować, rzeczy dla dziecka na wyjście... ale żeby ciągnąć ze sobą
      cały dom? Minerałkę kupią mi na miejscu, misia dla dziecka przyniosą
      w te pędy smile
    • karolinakika3 Trzy torby 19.05.09, 15:24
      sierpniu skoncze 17 lat a we wrzesniu rodze słyszałam ze do szpitala potzrebny
      jest dowod osobisty a ja go jeszcze nie mam i co w takiej sytuacji??
      • mama-1983 Re: Trzy torby 19.05.09, 22:28
        W takiej sytuacji rodzice powinnui CIę zawieść i odebrać ze
        szpitala. Jak rodziłam leżałam z jedną nastolatką i mama musiła ją
        odebrać ze szpitala i podpisać jakieś papiery .
        Powodzenia
Pełna wersja