alpepe
26.07.07, 13:47
jakoś nie miałam ponad połowy tych rzeczy i urodziłam, nie mówiąc o tym, że
dla dziecka to nie miałam żadnej rzeczy, po porodzie tatuś kupił pieluszki,
ubranka były szpitalne a ubranka dla dziecka przyniósł tatuś dopiero w dniu
wyjścia ze szpitala. Przecież samych rzeczy dla mnie nie było za bardzo gdzie
trzymać, szafka była za mała.