Dodaj do ulubionych

Mamy! godne warunki mieć mamy!

08.08.07, 23:14
Przygotowuję materiał dotyczący traumatycznych przeżyć na oddziałach
porodowych polskich szpitali. Wszystkie Panie pragnące przyczynić się do
zmiany obecnej sytuacji swoim głosem zapraszam do podzielenia się opiniami.
O godność naszą i waszą (obecne i przyszłe mamy)
Obserwuj wątek
    • gooochab Re: Mamy! godne warunki mieć mamy! 08.08.07, 23:19
      dzięki za tą nadzieję. Rodzę w lutym i jeśli nadal będziesz chciała, to podzielę
      się swoimi przeżyciami. Narazie tylko trzymam kciuki za Twój sukces!!!
      • dziennikar-ka Re: Mamy! godne warunki mieć mamy! 08.08.07, 23:38
        Mój sukces to pestka. Twój, to dopiero coś!!!Życzę najlepszego, trzymam kciuki
        • deela Re: Mamy! godne warunki mieć mamy! 08.08.07, 23:42
          ja cie blagam, znajdz jakis mniej oklepany temat bo ten to juz w kazdej tinie
          oliwii i innych szajsach byl walkowany 7 razy w roku
          poza tym walnie przyczyisz sie takimi debilnymi artykulami do zwiekszenia
          przerazenia i tak juz przerazonych pierwiastek

          masz na gorze na szpilce piekny wacik o zabawnych historiach z porodu
          ale nie to cie nie zainteresuje, tylko krew pot i lzy
          sępy
          • laminja Re: Mamy! godne warunki mieć mamy! 08.08.07, 23:43
            popieram!
            • dorianne.gray Re: Mamy! godne warunki mieć mamy! 08.08.07, 23:45
              O, ja też popieram.
              Rzygać się chce od kolejnych "traumatycznych" historii o kroczach
              ogolonych bez pytania i zimnej bieli kafelków na porodówce...
              • pati_234 też sie zgadzam!!!! 09.08.07, 08:21
                czasem to mi sie slabo robi jak czytam takie wspomnienia obiecuje
                sobie że juz nie bede ale to kusi a później człowiek sobie wkręca i
                na kazdego lekarza patrzy sie jak na potencjalnego rzeźnika smile jest
                też taka kwestia (z moich obserwacji tak wynika) że mlode dziewczyny
                widzą w ciaży tylko poród i wielką traume koleżanki kiedy
                dowiedzialy sie o mojej ciaży to sie tylko zdziwily ze sie na to
                zdecydowalam bo czeka mnie poród i milion pytan typu czy sie nie
                boje co za glupota nikt nie postrzega tego jak ja czyli że będe
                miala swoje wyczekane dzidzi mnie ta wlasnie mysl trzyma przy
                nadziej ze nie bedzie tak źle i że jakos to pzeżyje smile pozdrawiam
    • malgosiek2 Re: Koszmarny poród 09.08.07, 00:13
      koszmar porodu
      Autor: goocha37

      Witam serdecznie wszystkie mamy.

      Jestem dziennikarką i obecnie chcę przygotować program o złym
      traktowaniu kobiet podczas porodu. Mimo, że żyjemy w czasach "rodzić
      po ludzku" to wciąż zdażają się historie z poniżaniem kobiet podczas
      porodu, z lekceważeniem ich bólu. Będę bardzo wdzięczna za
      odzew Drogie mamy. Proszę piszcie na mojego maila(
      goocha37@poczta.pl). Pozdrawiam, Gocha
      • malgosiek2 Re: Koszmarny poród 09.08.07, 15:16
        Koszmarny poród
        m-jak-magi 09.08.07, 09:09 Odpowiedz
        jak na dziennikarke roche kuleje u ciebie interpunkcja.
        poza tym jesli juz to Drogie Mamy a nie Drogie mamy.

        czuje jakas podpuche.


        Re: Koszmarny poródIP: (2918).internetdsl.tpnet.pl
        natalka1978 09.08.07, 09:56 Odpowiedz
        Nie tylko interpunkcja kuleje- ortografia rownież... Zdarzają pisze
        sie przez rz,a nie ż sad((


        Re: Koszmarny poród
        maurra 09.08.07, 10:08 Odpowiedz
        Skoro jesteś dziennikarką, wypadałoby podejść do sprawy bardziej
        profesjonalnie
        - na początek przedstawic się, podać tytuł programu i nazwę stacji,
        dla której
        chcesz ów program robić.
        Może nie każda traumatyczne doświadczona mama chciałaby usłyszeć
        swoje
        zwierzenia w TV Trwam na ten przykładtongue_out


        Re: Koszmarny poród
        ignis1978 09.08.07, 10:35 Odpowiedz
        He, he...


        Re: Koszmarny poród
        magdulka26 09.08.07, 11:07 Odpowiedz
        Goocha kręci jak cygan tobołkiem smile
    • ikabg Re: Mamy! godne warunki mieć mamy! 09.08.07, 08:44
      Uważam, że w Polsce kobiety ciężarne i rodzące są na prawdę pod dobrą opieką. O
      wiele gorzej jest w UK, czy Niemczech.
      Poród to nie znowu taka trauma! Wiadomo miły nie jest, bo boli ale bez
      przesady!Macierzyństwo też nie jest łatwe i trzeba być na to gotowym! Lekarz i
      położna też człowiek! Trzeba wykazać życzliwość wobec nich, nie tylko wymagać i
      się domagać.Czasem mam wrażenie, że ciężarne zachowują się jak rozpieszczone
      jedynaczki. Trzeba zachować pewien dystans do całej sytuacji! Zdarzają się
      pewnie jakieś wyjątkowe sytuacje, zaniedbania itp, tak jak wszędzie...
      • kura17 Re: Mamy! godne warunki mieć mamy! 09.08.07, 15:55
        ikabg napisała:

        > Uważam, że w Polsce kobiety ciężarne i rodzące są na prawdę pod dobrą opieką.
        > O wiele gorzej jest w UK, czy Niemczech.

        juz pytalam w innym watku - czy moglabys to jakos uzasadnic (o niemczech)? bo ja
        we wrzesniu bede rodzic 2 dziecko w niemczech i jak do tej pory nie
        narzekalam/narzekam na opieke medyczna! wrecz przeciwnie - jestem bardzo
        zadowolona, nie tylko z opieki "ciazowej" i "dzieciowej". a mam doswiadczenia z
        ostatnich 6 lat. i mam najzwyklejsze ubezpieczenie, zadne wyrafinowane...
    • anika305 Re: Mamy! godne warunki mieć mamy! 09.08.07, 08:55
      sezon ogórkowy??? smile Wszystko złe juz zostało chyba napisane.Nie żyjemy w
      czasach "rodzić po ludzku w szpitalach" tylko w czasach gdy kobiety wiedzą jak
      urodzić po ludzku tylko nie wiedzą gdzie.
      Może zająć sie promowaniem miejsc, które to umożliwiają???? Pogadać ze
      specjalistami w tej dziedzinie????
      Niech kobiety wiedza ze porodówka to nie tylko zaspane położne, rzucający sie na
      brzuch lekarze i zobojętniała,rutynowa opieka poporodowa.
    • torianka Re: Mamy! godne warunki mieć mamy! 09.08.07, 15:23
      Bez przesady. Ja jestem zadowolona a rodziłam w zwykłym powiatowym szpitalu. W
      tym szpitalu leżałam też na patologii ciąży więc naprawdę widziałam sporo
      porodów. Nie miałam opłaconej położnej. Nikt mnie nie poniżył, nie traktował jak
      śmiecia. Kobiety często zachowują się jak klientki w hipermarkecie: ja płacę ja
      wymagam. A jeszcze najlepiej żeby ktoś urodził za nie. Sama naczytałam i
      nasłuchałam się traumatycznych opowieści o porodach. Tak jakby w Polsce panowała
      jakaś moda na licytowanie się: "ja rodziłam 3 dni, ja rodziłam 10.." , którą
      bardziej bolało, jak to lekarze i położne je olewali. Dość.
      Może lepiej zrobić materiał o tym co się zmieniło w polskich szpitalach? Wiesz
      ile kobiet nie zachodzi w ciążę właśnie z tego powodu, że boi się porodu po
      takich opowieściach?
    • reteczu Re: Mamy! godne warunki mieć mamy! 09.08.07, 16:41
      "Uwielbiam" to w mediach!
      Trauma,skandal-to są dopiero tematy!
      A dobro,coś miłego,zabawnego-no nie,to takie oklepane,nie warte
      funta kłaków...
      Rodziłam w dwóch różnych powiatowych szpitalach,bez zzo,bez
      opłaconej położnej,bez "swojego" lekarza i było ok.Personel bardzo
      życzliwy-od ordynatora po salową.
      Myślę,że sytuacja,o której chcesz napisać,już się zmieniła na lepsze.
      Bądź oryginalna!Napisz o dobru w szpitalach...
      • mamakrzysia4 Re: Mamy! godne warunki mieć mamy! 09.08.07, 17:09
        ja mam same zle doświadczenia
      • lavetti Re: Mamy! godne warunki mieć mamy! 10.08.07, 00:17
        Zgadzam się z Tobą big_grin Ale chciałabym coś dodać od siebie: w naszym kraju ludzie
        często postrzegają siebie jako indywidualną jednostkę, wokół której mają wszyscy
        skakać, dmuchać, chuchać i co nie tylko. Kiedy kobieta idzie rodzić do szpitala
        oczekuje, że cały personel będzie skakał tylko wokół niej- taka typowa pozycja
        roszczeniowa. Ze swojej zaś strony nie daje nic: nie współpracuje z położną,
        czytaj: nie wykonuje poleceń wydawanych przez położną, myśli, że wszystko sama
        wie najlepiej. Stąd też bierze się wiele tych "traumatycznych" przeżyć na
        porodówkach. Musimy zdać sobie sprawę, że nie jesteśmy jedyni/jedyne na tym
        świecie i że ten świat nie kręci się tylko wokół nas. Wtedy może będzie dobrze i
        będzie mniej narzekań na personel na porodówkach. Bo rzeczywistość wygląda ciut
        inaczej ... Wystarczy tylko spojrzeć na nią nie z pozycji egoisty, a z pozycji
        człowieka otwartego na innych ludzi.
        • maurra Re: Mamy! godne warunki mieć mamy! 10.08.07, 00:39
          masz ochotę być przedmiotowo traktowana na porodówce, lubisz jak ktoś na ciebie
          wrzeszczy czy warczy - twoja wola
          ale nie rób z tego polskiej normy

          tak jak nie wyobrażam sobie, że nauczyciel wyzywa dziecko od idiotów bo się źle
          uczy i "trzeba nim potrząsnąć" czy mąż walnie żonkę w szczękę, bo ta za głośno
          płacze w czasie awantury, tak nie wyobrażam sobie, że ktokolwiek obcy drze na
          mnie paszczę gdy rodzę.
          na porodówce to ja jestem najważniejsza. Porodówek nie zbudowano po to, żeby
          położne miały się gdzie z koleżankami na kawie spotykać, porodówki i personel
          tam pracujący jest dla rodzących.

          Za kuriozum tego forum uważam posty kobiet które - same mając
          dobry/lekki/szybki poród - ironicznie i lekceważąco odnoszą się do tych
          forumowiczek, które swój poród wspominają koszmarnie.
          • torianka Re: Mamy! godne warunki mieć mamy! 10.08.07, 09:20
            Ja nie miałam dobrego/lekkiego/szybkiego porodu. Najpierw poleżałam sobie długo
            na patologii ciąży, a potem 3 razy próbowali mi go wywołać. Widziałam (i
            słyszałam) naprawdę sporo porodów, i naprawdę, to czy kobieta wspomina swój
            poród koszmarnie czy nie zależy tak naprawdę przede wszystkim od niej samej.
            Widziałam jak położna nawrzeszczała na rodzącą, ale wiesz dlaczego? bo ta
            rodząca zamiast współpracować całą uwagę skupiła na krzykach i nie reagowała na
            spokojne słowa i poród się przedłużał. Ta rodząca się uspokoiła i dziecko
            pojawiło się w przeciągu 15 minut. Ja uważam, że ta położna zrobiła co do niej
            należało natomiast ta kobieta potem opowiadała jak to ją chamsko potraktowano.
            Widziałam jak lekarz głaskał po ręce inną kobietę, która ryczała mówiąc jej, że
            wszystko będzie w porządku (zanikało tętno dziecka) i że zrobią jej cc, a potem
            opowiadała jak to z tym cięciem zwlekali i o mało nie wykończyli jej i dziecka.
            Ale zapomniała dodać, że cc zrobili jej w ciągu godziny od przyjazdu do szpitala
            (zrobiliby szybciej, ale blok był zajęty), a jej wody odeszły dzień wcześniej
            (słyszałam jak mówiła położnej).
            Przykłady naprawdę można mnożyć. Ja do tych opowieści o "koszmarnych" porodach
            podchodzę z bardzo dużym dystansem.
            • maurra Re: Mamy! godne warunki mieć mamy! 10.08.07, 10:54
              widocznie słabo współpracowałaś i miałaś złe nastawienie do swojego porodu,
              skoro nie był on dobry/lekki/szybki.

              zgodzisz sie na takie uproszczenie względem swojego porodu?
              bo takimi właśnie uproszczeniami się tu chętnie operuje
              • deela maurra ty to klasyczny beton jestes 10.08.07, 13:20
                no pisze ci baba ze nie mogli jej porodu wywolac wez mi wytlumacz JAK mozna
                wspolpracowac przy czyms co sie nawet zaczac nie chce?
                ja sie nie nameczyla, mialam cc bo tetno dziecka zanikalo i nie zdazylam mimo 5
                h pod oksy poczuc porzadnego skurczu
                przyszla pani ordynator (zdaje sie, niemniej jakas SUPER bardzo WAZNA osoba)
                zrobila mi koszmarnie bolesne badanie rzucila okiem na ktg i mowi ze cc i czy
                sie zgadzam, a ja ze ok, no to blyskawica na blok bo wolny
                do czego zmierzam, ta pani byla typem niezwykle chlodnej i rzeczowej osoby,
                zadnego wdawania sie w dyskusje zadnego glaskania po raczce nic z tych rzeczy,
                pewnie wiekszosc osob oceniloby ja jako "chamskiego, podłego, nic nie
                wyjaśniającego lekarza", ja ja ocenilam jako osobe bardzo profesjonalna i
                znajaca sie na rzeczy, od razu jej zaufalam
                no ale niektore panie to jednak sobie wyobrazaja ze na ich porodzie sie swiat
                konczy i WYMAGAJA glaskana po lapce
                sorka ale cos tu jest nieteges
                szpital jest po to aby ci pomoc: robisz co ci kaza a jak sie dra to zazwyczaj
                (zazwyczaj bo tez trafilam na chamska polozna ale to jedna na oddzial taka byla)
                po to zeby uspokoic histeryczke,
                jak ktos wpada w histerie to sie go wali po tzw papie zeby ochlonal, na
                poloznice sie drze bo ona drze pape zamiast przec, traci sily a dzieciak
                niepotrzebnie siedzi w kanale rodnym i sie gniecie (przyklad pani ktora rodzila
                obok mnie), tu nie ma miejsca na kurtuazje
                a poza tym naprawde temat juz przewalkowany milion razy i do porzygu
                ostatecznego doprowadza najbardziej odporne jednostki
                ja sie DOMAGAM historii z wacika na gorze: zabawny porod
                • torianka Re: maurra ty to klasyczny beton jestes 10.08.07, 13:48
                  zgadzam sie z deelą. Ja też domagam się historii z wacika na górze: zabawny poród.
                  Bo też mogłabym opisać jak to codziennie badali mi wody płodowe (bolesne jak
                  cholera), jak to "odzierali mnie z intymności (bardzo modne stwierdzenie -
                  prawie każda z kobiet, od której słyszałam o ich porodzie mówiła coś takiego)"
                  badając (też boleśnie) przy całym zespole lekarskim i położnych albo robili
                  lewatywę czy golili. Tylko, że dla mnie mało ważne było co się dzieje ze mną
                  najważniejsze było moje dziecko. A lekarze i położne są na porodówce nie po to,
                  bo mają sadystyczne skłonności i uwielbiają oglądać cudzy ból, tylko po to żeby
                  pomóc urodzić kobiecie dziecko.
                  A, sorry, naprawdę widziałam mnóstwo porodów i najwięcej pretensji miały te
                  baby, którym się wydawało, że są pępkiem świata.
                  • maurra torianka 10.08.07, 14:46
                    >dla mnie mało ważne było co się dzieje ze mną
                    > najważniejsze było moje dziecko.

                    No i widzisz a dla mnie nie. Dla mnie równie ważne jak dziecko było to, w jakich
                    okolicznościach przyrody pojawiło się ono na świecie i w jaki sposób byłam jako
                    rodząca traktowana. Tym bardziej, że jakość porodu ma wpływ na późniejsze
                    relacje matki z dzieckiem.

                    • torianka Re: torianka 10.08.07, 16:11
                      "jakość porodu ma wpływ na późniejsze
                      > relacje matki z dzieckiem" błądzisz maurro, psycholog ci to mówi (a właściwie
                      pisze) smile
                      jakość porodu nie jest jedynym wyznacznikiem tego jak będą się potem
                      kształtowały relacje matka - dziecko. Wpływ na to ma wiele czynników, a przede
                      wszystkim osobowość kobiety i jej sposób myślenia.
                      Pozdrawiam
                      • maurra Re: torianka 10.08.07, 16:31
                        torianka napisała:
                        > błądzisz maurro, psycholog ci to mówi (a właściwie
                        > pisze) smile jakość porodu nie jest jedynym wyznacznikiem tego jak będą się potem
                        kształtowały relacje matka - dziecko. Wpływ na to ma wiele czynników, a przede
                        wszystkim osobowość kobiety i jej sposób myślenia.<

                        ależ nigdzie nie napisałam z jedynym
                        napisałam "ma wpływ" a twój post to potwierdza
                        • torianka Re: torianka 10.08.07, 16:52
                          Ok, nie napisałaś, że jedynym.
                          Dalej uważam, że dość już dramatycznych opowieści dziennikarskich o porodach.
                          Bardzo dużo zmieniło się na korzyść w polskich szpitalach na przestrzeni
                          ostatnich 20 lat. Zamiast skupiać się na traumatycznych przeżyciach kobiet
                          dziennikarze powinni zająć się np. tym, że po porodzie kobieta zostaje tak
                          naprawdę pozostawiona sama sobie z maleńkim dzieckiem, którym nie umie się zająć
                          i którego nie rozumie (a paradoksalnie poradniki dla młodych mam wcale nie
                          pomagają), że zamiast cieszyć się macierzyństwem kobiety muszą albo chcą
                          zapieprzać na 50 etatach żeby to dziecko utrzymać - a i tak wszyscy im mają za
                          złe, że pracują, bo przecież powinny siedzieć z dzieckiem w domu, itp.

                          I podtrzymuję to co napisałam wcześniej: chcę zobaczyć program albo przeczytać o
                          zabawnych sytuacjach przy porodach. Kobiety, które chcą mieć dziecko albo są w
                          ciąży a boją się porodu (nie znam kobiety, która by się nie bała porodu nawet
                          jeśli by to miał być maleńki lęk) mają prawo zobaczyć, że nie taki diabeł straszny.
                          Pozdr
                • maurra deelo buraczku 10.08.07, 14:17
                  jesteś ostatnią osobą, której wywody w dyskusji potraktowałabym poważnie

                  • deela maurra jak to milo 10.08.07, 19:11
                    ze dajesz naprawde rzeczowe odpowiedzi i tak gleboko dyskutujesz z postawionymi
                    przeze mnie tezami
                    to znaczy ze twoje stwierdzenia sa tak plytkie ze nie potrafisz obronic ich w
                    najprostszy sposob
                    pozwalam więc sobie na uwage iz kiedy konczy sie rozum zaczynaja sie wycieczki
                    osobiste
                    • maurra Re: maurra jak to milo 10.08.07, 20:09
                      deela napisała:
                      > pozwalam więc sobie na uwage iz kiedy konczy sie rozum zaczynaja sie wycieczki
                      osobiste>

                      Nie no, jasne
                      świetną tego ilustracją są twoje błyskotliwe inaczej tytuły postów
                      ucywilizuj się a może poświecę twoim "tezom" <lol> trochę uwagi
                      raczej EOT słonko
          • dziennikar-ka Re: Mamy! godne warunki mieć mamy! 10.08.07, 17:35
            W tym właśnie rzecz! A jedyne skuteczne reakcje, to te, które
            nastąpiły w wyniku nagłaśniania spraw, zatem może czas zmienić tok
            myślenia. Jeśli nie będziemy reagować, to w takich warunkach będą
            rodzić nasze córki. Interesują mnie porodówki z białymi serduszkami,
            ale może nie na każdej z nich było tak różowo przedtem. Zło czyni
            źli ludzie, a jedynym batem na takich jest strach. Niech się boją,
            niech się nami dobrze opiekują, nawet jeśli tylko ze strachu!
            • deela dziennikarko 10.08.07, 19:16
              bierzesz na tapete temat oklepany, nudny, i potwernie egocentryczny z punktu
              widzenia opowiadajacych
              zgadzasz sie z tymi co ci przytakuja a nawet nie probujesz dyskutowac z tymi
              ktorzy maja zdanie odmienne
              tak tak przewalkuj ten juz oklepany do cienkiego kotleta temat, udowodnisz ze w
              swoim zawodzie nie jestes artysta a najmarnieszym rzemieslnikiem
              rzemieslniczyną rzekłabym nawet
              no chyba ze piszesz do "chwili dla ciebie" albo innego szmat...a
              to przepraszam
              te czytelniczki zapewne w swej mialkosci delektuja sie historiami o krwawych
              porodach
              nie zmienilo sie przez artykuly w prasiue, a juz na pewno nie tylko przez to,
              ten poglad potwornie splyca rzeczywistosc a nawet sugeruje ze jestesmy
              spoleczenistwem do reszty zmedializowanym
              media nie rzadza, wbrew temu co sie niektorym wydaje, rzadzi rozum, inteligencja
              emocjonalna, empatia, nauka
              nie chcesz napiosac czegos nowego o porodach (wacik na gorze , no wyslil sie
              rzemieslniku i chociaz tam zajrzyj) to odklep robotke i wymysl jakas historie o
              gnieceniu brzucha itp, na pewno wyobraznia ci cos podpowie
              PS mozesz mnie zacytowac
              • malgosiek2 Re: dziennikarko 10.08.07, 20:22
                Ja również poproszę o przedstawienie się oraz dla jakiej gazety mają
                być wykorzystane opowieści naszych forumowiczek.
                Mamy prawo to wiedzieć.
                Pzdr.GOsia
    • pani_z_corka ale po co chcesz o tm pisac? 10.08.07, 15:04
      ja rodzilam 3 doby i wcale nie moge napisac, ze nie mialam godnych
      warunkow... wiele zalezy od nastawienia.

      poza tym - nie bardzo rozumiem po co w tym grzebac? zeby nastraszyc
      te, ktore sa w ciazy, te, ktore kiedys urodzily i wszystko bylo ok?

      nie lepiej napisac, ze jest lepiej niz kiedys? ze porod coraz
      czescie jest "po ludzku"?
      • dziennikar-ka Re: ale po co chcesz o tm pisac? 10.08.07, 17:48
        Bo temat narzucony, a terminy gonią, nie udawajcie takich naiwnych i
        święcie oburzonych. Jeśli myślicie, że mnie nie mdli, to się
        mylicie, ale skoro już muszę, to wolę to zrobić z dołożeniem
        staraności. Wiele kobiet to boli, a kilka z nich nawet chce
        porozmawiać. Zapraszam właśnie takie Panie.
        • pani_z_corka Re: ale po co chcesz o tm pisac? 10.08.07, 18:31
          "nie udawajcie naiwnych i swiecie oburzonych" ????

          przepraszam, a dla jakiej gazety ty produkujesz ten artykul?
          przyszlas tu po pomoc, a teraz nas obrazasz???
        • reteczu Re: ale po co chcesz o tm pisac? 10.08.07, 19:06
          Bardzo amatorsko podchodzisz do sprawy,dziewczyno.
          Nikt Cię nie nauczył,że trzeba się najpierw przedstawić,jaką
          gazetę/redakcję się reprezentuje,a potem dopiero prosi o cokolwiek?
        • maurra Re: ale po co chcesz o tm pisac? 10.08.07, 19:50
          najlepiej pisać o tipsach, makrelach i solarium w ciąży
          lekko, łatwo i przyjemnie
          nawet nie wiesz, ilu osobom na tym forum takie tematy sprawiają radość wink
          • maurra Re: ale po co chcesz o tm pisac? 10.08.07, 20:45
            A o samych porodach trzeba pisać, że dziś, jak Polska długa i szeroka, zawsze
            odbywają się w fantastycznych warunkach, dzięki właściwemu nastawieniu wszystko
            idzie błyskawicznie, nikt na nikogo nie krzyczy, rodząca zawsze i wszędzie może
            liczyć na taką oczywistość jak bezpłatne zzo czy osobna sala porodowa. I jak na
            europejskie standardy przystało, rzadko która jest nacinana, nikt nie żąda
            dodatkowych opłat za pojedynczą salę porodową a do lamusa odszedł już idiotyczny
            zupełnie obyczaj dodatkowego opłacania położnej za taką oczywistość, jak
            rodzenie w przyzwoitych warunkach.

            Do tego jakieś zdjęcie tatusia głaszczącego czule brzuszek mamusi i
            odgarniającego spocony kosmyk z mamusinego czoła i będzie git, fotoreportaż do
            "Twoich 9 Miesięcy" jak znalazł.
            Cud - miód, żadnego tam straszenia mamusiaczek-przedszkolaczek, żadnych
            horrorów, tylko komedie romantyczne;-p
            • joka772 Re: ale po co chcesz o tm pisac? 10.08.07, 21:23
              Nie rozumiem dlaczego niektóre rodzące narzekają na golenie krocza, przecież
              można to zrobić w domu, w normalnych higienicznych warunkach. Mnie golił
              mąż.Następną zagadką jest unikanie lewatywy. Dla mnie była ona dobrodziejstwem.
              Miałam cesarkę i nawet kaszlnięcie powodowało straszny ból, więc jeśli
              musiałabym iśc do toalety następnego dnia po cc i zrobić k..e, chyba bym umarła
              z bólu, a tak po lewatywie 3 dni z głowy, w tym czasie mięśnie przestały
              przeraźliwie boleć. i ok!
              A poród w szpitalu państwowym, no nie jest to szczególna przyjemnośc, ale trzeba
              pamiętać, że szpitale są w większości zadłużone, personel źle opłacany i takie
              tam problemy. Poza tym położna jest też człowiek i ma lepszy lub gorszy dzień.
              rodzące też są różne, niektóre księżniczki chciały by całodobowej obsługi i dużo
              ciepłych słów szeptanych do uszka. Rzeczywistość skrzeczy, drogie panie!
              Fizjologia ma swoje prawa. To nie prawda, że poród trwa 3 dni, to są skurcze
              przepowiadające które na nic się zdają, tylko bolą.
              To samo życie, ile rodzących tyle poglądów, ile jeszcze można o tym pisać?
              • maurra Re: ale po co chcesz o tm pisac? 10.08.07, 21:31
                mnie osobiście bardzo zabolał brak ciepłych słowek szeptanych do uszka przez
                personel przy lewatywiewink

                Rzeczywistość skrzeczy ale to znaczy, że zawsze trzeba się na nią pokornie
                godzić. Przeciez właśnie dzięki skrzeczeniu zmienia się na lepsze a nie dzięki
                udawniu, że problemów nie ma.
              • pani_z_corka Re: ale po co chcesz o tm pisac? 10.08.07, 22:08
                skurcze przepowiadajace nie sa regularnie co 5 minut i nie dochadza
                do 120...
    • budzik11 Re: Mamy! godne warunki mieć mamy! 10.08.07, 23:51
      A co jest takiego fascynującego w porodach?? Dlaczego nikt nie pisze o
      amputacjach kończyn, wycinaniu wyrostka robaczkowego, czy choćby dramatycznych
      relacji z ekstrakcji zęba?? O porodzie chyba wszystko było już napisane. A inne
      procedury medyczne też potrafią być dramatyczne, traumatyczne i ociekające krwią smile
      Poród to poród, nie wiem, o co to całe halo - idę do szpitala żeby urodzić
      dziecko, a nie żeby oglądać pastelowe ściany, słuchać muzyki, pławić się w
      jaccuzi czy konwersować z położną. Rodzę, leżę obowiązkowe dwa dni i do domu.
      Czym tu się tak ekscytować?? To aż taki porywający temat? No nie wiem, dla mnie
      odebranie porodu to zabieg medyczny i tyle. Jest wiele innych, ciekawszych
      tematów związanych z medycyną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka