awe77
17.08.07, 20:14
14 sierpnia rano- równe 3 tyg. od zapłodnienia- beta 421 i
cytomegalia: IgG- 389,70 IgM- 1,396. Obydwa wyniki pozytywne- czyli
źle...
16- wczoraj, wizyta u ginekologa- jego zdaniem beta dość niska jak
na 4 tydzień, no i świeże zakażenie cytomegalią.
Powiedział,że wszystko móże się zdarzyć,a ja przeczytałam już
dziesiątki artykułów i listów na forum.
Dziś rano powtórzyłam betę- wynik: 57,9.
Gdy robię siku i się wycieram na papierze jest różowo- lekko brązowy
śluz,ale małe ilości.
Czy to początek poronienia spowodowanego świeżą cytomegalią?
Co powinnam teraz zrobić?
Mam już jedno -małe dziecko, ta ciąża nie była planowana,więc nie
chcę jej utrzymywać na siłę ( z powodu świeżego zakażenia
cytomegalią tymbardziej nie)
Czy powinnam iść na Usg? czy jeszcze raz i kiedy sprawdzić betę?
I bardzo proszę bez awantur bo i tak mam już układ nerwowy na
granicy wytrzymałości,a mam też problemy z sercem (tachekardia)