chore osoby w pracy...

25.09.07, 10:31
Witam przyszłe mamy smile
Piszę aby się poradzić, posłuchać Waszych opinii.
Jestem w 8 tc, długo czekanej ciąży, osiągniętej z problemami...
Pewnie dlatego bardziej może niż inne dziewczyny w ciąży drżę o
swoje zwdrowie, żeby tylko nic złego się maleństwu nie przytrafiło.
Ale pojawił się wg mnie mały problem, w pracy do której chodzę, 3 na
5 osób z pokoju są chore na grypę albo przeziębione. Cały czas od
poniedziałku kaszlą, smarkają, i mówią "przez nos" więc nie jest to
słaby wirus tylko poważne choróbsko. Nie ma możliwości aby poszły na
zwolnienie, bo to osoby bez rodzin dla których praca to jedyny sens
życia.
Ja jestem zdrowa ale bardzo boję się choroby, zastanawiam się nad
zwolnieniem... wzięłybyście? Zdrowy na razie jest jeden chłopak z
pokoju no i ja. A może przesadzam?
    • moni692 Re: chore osoby w pracy... 25.09.07, 10:36
      Przeciez one nie choruja na cholere. wink
      Moze nie sciskaj sie z nimi i uwazaj zeby na ciebie nie kaszlaly.
      Nawet jak przeziebienie zlapiesz to nic sie dziecku nie stanie.... :-
      )
      • kaamea Re: chore osoby w pracy... 25.09.07, 10:42
        nie ściskam się z nimi ale mają biurko tuż przy moim więc wirusy
        fruwają. Mam nadzieję że nic się nie stanie...
        Pozdrawiam.
      • miecka29 Re: chore osoby w pracy... 03.10.07, 16:13
        Jesli to rzeczywiscie grypa to nie ryzykowalabym ani chwili, grypa
        wbrew pozorom jest niebezpieczna dla rozwoju dziecka, szczegolnie w
        tak wczesnej ciazy, zwykle przeziebienie to tez nie jest zadna
        przyjemnosc, pozatym w pierwszych 12 tc, jakiekolwiek przeziebienie
        moze miec negatywne skutki, moze ale nie musi oczywiscie, Twoja
        odpornosc spada w cizy wiec jestes narazona bardziej niz inni, jesli
        infekcja przebieg z goraczka to tym bardziej jest to niebezpieczne i
        pamietaj teraz nie mozesz brac zadnych lekow, wiec podejmujesz moim
        zdaniem ryzyko, a tak wogole to cigle mnie zastanawia kiedy w Polsce
        ludzie zrozumieja ze zdrowie jest najwazniejsze, siedza chorzy w
        pracy i zarazaja innych, to powinno niesc za soba jakies
        konsekwencje, do czego prowadzi ten wyscig szczorow......
    • goniamamaigora Re: chore osoby w pracy... 25.09.07, 10:42
      nie przesadzasz!!!!!!
      przeziębienie w I trymestrze jest bardzo niebezpieczne dla ciąży.
      obie z siostrą byłyśmy przeziębione w ciążach i obie poroniłyśmy.
      oczywiście nie ma 100% pewności, że to było przyczyną, ale pierwsze
      pytanie lekarza po poronieniu brzmiało: "czy była pani przeziębiona".
      uciekaj dziewczyno jak najszybciej na zwolnienie. zawsze mozesz
      wrócic do pracy w późniejszym okresie. Życzę zdrowia
    • madtea Re: chore osoby w pracy... 25.09.07, 10:55
      poszłabym na zwolnienie nawet się nie oglądając; co znaczy, że to nie cholera?
      trzeba być skrajnie nieodpowiedzialnym żeby z grypą chodzić do pracy - w ten
      sposób można zarazić pół firmy i sparaliżować jej pracę; nie trzeba się z kimś
      ściskać żeby go zarazić - droga kropelkowa jak najbardziej wystarczy, klamek też
      używa się tych samych; a dla kobiety w ciąży, zwłaszcza w pierwszych miesiącach
      choroba to poważne obciążenie; do domu! smile
      • paulina1206 Re: chore osoby w pracy... 25.09.07, 11:29
        Jeżeli masz taką możliwość, to nawet się nie zastanawiaj i idź na
        zwolnienie. Ja pracuję w miejscu gdzie przewija się setki ludzi
        dziennie, same zarazki - długo nie czekałam,żeby pójść na
        zwolnienie. Pozdrawiam!
      • memphis90 Re: chore osoby w pracy... 26.09.07, 10:39
        Grypa to powazna choroba, przebiegająca z wysoką gorączką, zaburzeniami
        oddychania, czasem z zapaleniem płuc. Często wymaga leczenia szpitalnego, a dla
        małych dzieci i osób starszych moze być śmiertelna. Dla płodów także, ponieważ
        wysoka gorączka uszkadza płód (sam wirus nie, ale gorączka).

        Ale nie nazywajmy zwykłego przeziębienia czy kataru grypą! Osoba z grypa nie ma
        siły wstać z łóżka, a co dopiero iść do pracy i zarażać ciężarne!
    • moni692 Re: chore osoby w pracy... 25.09.07, 12:51
      Ja bylam w sumie 3 razy przeziebiona i z ciaza nie mialam poza tym zadnych
      problemow. Nie bralam lekarstw ale uwazalam na siebie.
      Ciaza to nie choroba wink
      Jasne ze na jakies powazniejsze choroby nie nalezy sie narazac. Ale zarazki moga
      dopasc cie wszedzie, tam gdzie tego najmniej oczekujesz.
      • kikaaaa Re: chore osoby w pracy... 25.09.07, 16:15
        Grypa szczególnie w I trymestrze jest niebezpieczna dla rozwijajacego się płodu, kiedy wykształcają się wszystkie narządy.
        Idź na l4, wrócisz jak wyzdrowieją.
        Dużo zdrówka życzę
        • memphis90 Re: chore osoby w pracy... 26.09.07, 10:41
          Grypa- tak. Ale nie przeziębienie czy katar. Osoby z grypą są tak ciężko chore,
          że nie dałyby rady chodzić do pracy.
          • madtea Re: chore osoby w pracy... 26.09.07, 10:48
            zdziwiłabyś się - chodzą i z grypą i z anginą
            • olenka_a Re: chore osoby w pracy... 03.10.07, 11:09
              Ktoś chodzi z katarem, a jak się od niego zarazisz to u Ciebie może
              byc grypa...nie wiadomo jak choroba się rozwinie.
              Chorzy głupcy chodzący do pracy... Ja mam niską odporność i zawsze
              się musiałam od kolegów z pracy zarazić. Ono chodzili tydzień z
              katarem, a mnie rozkładało na 2 tygodnie z antybiotykiem. Lichego
              zdrowia jestem...
              • memphis90 Re: chore osoby w pracy... 03.10.07, 16:21
                > Ktoś chodzi z katarem, a jak się od niego zarazisz to u Ciebie może
                > byc grypa...nie wiadomo jak choroba się rozwinie.

                No właśnie nie. Katar powodują inne wirusy- np. rhinowirusy, adenowirusy i wiele
                innych, a grypę powoduje wirus grypy typu A , B lub C (A to ten najgorszy).
                Jeszcze inne są wirusy od przeziębień- np. wirusy paragrypy. Jak ktoś ma
                rhinowirusa, to nie dostanie grypy, tak jak gruźlica nie przekształci się w dżumę.

                "Ono chodzili tydzień z
                > katarem, a mnie rozkładało na 2 tygodnie z antybiotykiem."
                No to jak leczyłaś się antybiotykiem, to to nie była choroba wirusowa, tylko
                bakteryjna. Bakterie nie wywołują kataru.
                • olenka_a Re: chore osoby w pracy... 04.10.07, 10:05
                  No ale niestety to wszystko łapałam w pracy... W zimie obowiązkowo
                  dwa razy angina ropna. Szczególnie kolega z pokoju obok uwielbia
                  pokazywac kierownikom jakim jest dobrym pracownikiem i nawet z
                  wysoką gorączką biorąc antybiotyk chodzi do pracy.

                  Mnie chodzi tylko o to, że ja jestem cherlawego zdrowia. I jak
                  osłabię swój organizm katerem od kolegi to potem pójde gdzies
                  indziej i doprawię się innym wirusem, bo organzim jest za słaby,
                  żeby z nim walczyć.
    • olawlodarczyk1 Re: chore osoby w pracy... 25.09.07, 16:52
      Każda infekcja w I trym, a zwłaszcza w pierwszych tyg. może być
      niebezpiecznauncertain Maleństwu kształtują sie różne narządy i każdy
      paskudny wirus może to zaburzyć, nawet jesli ty nie będziesz
      poważnie chora...Pomijam fakt, ze jesli się zarazisz, sama sie
      umęczysz, bo nie mozesz brac żadnych leków...Jeśli do tego dojdzie
      gorączka-jeszcze gorzej. Jeśli mozesz, idź na zwolnienie, masz do
      tego pełne prawo! Wrócisz za kilka tyg, kiedy zarazki nie będą
      zagrazać maleństwusmile Ja akurat teraz uciekłam z "jaskini lwa",
      siedzę kilka dni w domu, bo w pracy duzo chorych, włącznie z
      jelitówkąuncertain A teksty, ze nie choruja na cholerę, a ciaża nie choroba
      są troche lekcewazące i nieodpowiedzialne...Sama byłam chora w
      pierwszych tyg. ciaży, nawet nie wiedzac, ze będą dwie kreseczki i
      straciłam Fasolkesad Mimo, że byłam chora na gardło, a nie na
      choleręuncertain
      • memphis90 Re: chore osoby w pracy... 26.09.07, 10:42
        Ale nie ma żadnej pewności, ze poronienie było spowodowane katarem czy
        zapaleniem gardła. Poronienie dotyka 70% zapłodnionych komórek jajowych- genetyka.
        • madtea Re: chore osoby w pracy... 26.09.07, 10:50
          tak, lepiej potem mieć do końca życia wyrzuty, że się zaniedbało, oczywiście,
          psychologia
          • memphis90 Re: chore osoby w pracy... 26.09.07, 12:48
            Każda kobieta będzie miała po poronieniu wyrzuty, ze może mogła zrobić coś
            lepiej, że może niepotrzebnie zjadła ten serek, może wszystko, przez te tabletkę
            od bólu głowy, ze moze gdyby wzięła taksówkę, zamiast biec pieszo przez
            miasto... Im wcześniej sobie uświadomimy, że w bardzo wczesnej ciąży praktycznie
            nie mamy wpływu na to, czy ciąża się utrzyma, czy nie- tym lepiej dla nas
            samych. Nie jest naszą winą, że dochodzi do wczesnego poronienia i w zasadzie
            niewielka (niewielka- bo na kilka istotnych rzeczy mamy wpływ- nie chodzimy na
            rtg, nie przegrzewamy się, nie łykamy teratogennych leków, za to przyjmujemy
            kwas foliowy) nasza zasługa, że ciąża się utrzymała.
            • kaamea Re: chore osoby w pracy... 26.09.07, 12:53
              Być może nic by mi się nie stało siedzac jeszcze kolejne dni w
              jednym pokoju z trzema osobami chyrlającymi, goraczkującymi i
              mówiącymi przez nos. Ale wczoraj nie majac zadnych objawow
              przeziebienia dostalam zwolnienie lekarskie a dzis czuje sie lekko
              przeziebiona... Byc moze nic by sie nie stalo jakbym dzis jeszcze
              tam siedziala...
    • mika_p Re: chore osoby w pracy... 25.09.07, 18:55
      Idź na zwolnienie, nie chodź do pracy.
      Nie używaj komunikacji miejskiej.
      Ostrożnie z taksówkami.
      Nie chodź do sklepów.
      Nie wsiadaj do windy z innym cżłowiekiem.
      Zredukuj życie towarzyskie do kontaktów telefonicznych i elektronicznych.
      Zredukuj życie religijne do domowej modlitwy.

      Konsekwentnie.
      Jesli pójdziesz na zwolnienie z pracy, ale dalej będziesz łazić między ludzi,
      to będzie ewidentny dowód, że szukałaś pretekstu do hodowania lenia, a nie
      troski o dziecko.
      • madtea Re: chore osoby w pracy... 25.09.07, 19:48
        ale rodzina prócz ciebie zdrowa? ...
      • deela mika_p nie zgadzam sie z tobą! 29.09.07, 18:17
        > Zredukuj życie towarzyskie do kontaktów telefonicznych i elektronicznych.
        czy ty masz pojecie ile bakterii zyje na klawiaturze i w telefonie
        komorkowym????????
        wg badan wiecej niz na kiblu


        a ja chcialabym zobaczyc mine lekarza ktory jest proszony o zwolnienie z powodu
        chorego WSPOŁPRACOWNIKA
        ja nie wiedzialam ze w polsce bierze sie chorobowe ze wzgledu na inne chore
        osoby wbiurze :0
    • paulajal Re: chore osoby w pracy... 25.09.07, 21:14
      Ja w pracy na początku ciąży byłam z dziewczyną, która miała
      totawirusa (zaraźliwą sraczkę, mówiąc bez ogródek), no koszmar,
      zaraziła tym pół firmy i wszyscy wymiotowali lub biegunkowalisad

      Zawinęłam się z laptopem do osobnionego pokoju i uniknęłam
      choróbska. W przeciwnym razie wzięłabym zwolnienie.

      Infekcje w ciąży pewnie przed Tobą niejedna, ale akurat na poczatku
      lepiej ich unikać, jeśli to mozliwe.
    • kallka1 Re: chore osoby w pracy... 25.09.07, 21:21
      Mysle, ze przesadzasz. ja jestem lekarzem i co , mialam przestac
      pracowac bo spotykam srednio kilkudziesieciu chorych
      dziennie.Pracuje do teraz (8mc)
      • madtea Re: chore osoby w pracy... 26.09.07, 01:36
        a lekarze pierwszego kontaktu się przez przypadek nie szczepią regularnie
        przeciwko grypie? poza tym co innego praca a co innego "okoliczności" pracy
        • kallka1 Re: chore osoby w pracy... 26.09.07, 10:23
          lekarze nie musza sie szczepic przeciwko grypie, szczepionka nie
          zapewnia wcale 100% ochrony przeciwko grypie. Moim zdaniem nie ma
          sensu sie nawet szczepic. nie sadze ze wspolpracownicy tej osoby
          maja grype, ba akurat teraz ona nie wystepuje. Nie rozumiem co
          znaczy co innego praca a co innego okolicznosci.Mysle ze autorka
          postu szuka pretekstu do nie pojscia do pracy, domownikom kaze sie
          wyprowadzic jak beda przeziebieni?
          • madtea Re: chore osoby w pracy... 26.09.07, 10:47
            co znaczy co innego praca co innego okoliczności? to dość banalne - co innego
            wykonywać swój zawód który się świadomie wybrało, a co innego być narażanym
            przez NIEODPOWIEDZIALNYCH ludzi na chorobę - i to obojętnie czy jest się akurat
            w ciąży czy nie; zdajesz się nie rozumieć że ktoś może mieć obawy o ciążę, która
            może być narażona na niebezpieczeństwo gdy matka choruje - jeśli to podważasz to
            ja podważam twoje kwalifikacje, bo wszyscy ginekolodzy z którymi mam kontakt,
            proszą by uważać na siebie zwłaszcza w pierwszym trymestrze, bo żadna infekcja
            nie jest bezpieczna, nawet przeziębienie, które skutkuje obniżeniem odporności i
            łatwiej coś wtedy złapać; wątpisz by była to grypa, bo jej teraz nie ma - to na
            co chorują dzieciaki z mojej szkoły? poza tym to nie istotne czy to grypa czy
            nie; ktoś jest palantem chodząc będąc chorym do szkoły czy pracy, a ciężarna ma
            prawo się tego wystrzegać; i nie wiem jak trzeba być pozbawionym wyobraźni by
            zarzucać lenistwo komuś kto się zwyczajnie obawia o wyczekaną ciążę; jesteś
            cyborgiem?
            • kallka1 Re: chore osoby w pracy... 26.09.07, 10:54
              Po pierwsze: osoby z grypa nie sa wstanie zwykle chodzic do pracy,
              zbyt zle sie czują. To co nazywasz grypa pewnie nia nie jest. Uwazac
              nie znaczy chyba zamknac sie w domu i nigdzie nie wychodzic, nie
              miec kontaktu z zadnymi ludzmi. A tzw przeziebienie ma sie zwykle
              wtedy gdy sie jest zestresowanym i przemeczonym, jesli autorka tego
              postu bedzie teraz bez przerwy zadreczac sie ze na pewno szkodzi
              dziecku i sie zarazi to najprawdopodobniej bedzie przeziebiona.
              • madtea Re: chore osoby w pracy... 26.09.07, 12:12
                oj jakbyś w idealnym świecie żyła smile
                sama miałam w pokoju kolegę, który początek grypy przechodził i był w pracy mimo
                bardzo złego samopoczucia, bo musiał dokończyć kilka spraw które prowadził; to
                że ciężko się zwlec z łóżka niektórym nie przeszkadza; na uczelnie też ludzie
                przychodzili na ćwiczenia mimo grypy, tak więc teoria że się nie da mija się z
                rzeczywistością; i nie chodzi o zamknięcie się w domu, ale o unikanie 8 godzin w
                inkubatorze zarazków, w postaci iluś tam zamkniętych metrów kwadratowych
                • memphis90 Re: chore osoby w pracy... 26.09.07, 12:53
                  To, ze akurat lekarze i studenci medycyny przychodzą do pracy z ospą, zapaleniem
                  krtani czy w trakcie poronienia- to akurat fakt. Ja osobiście nie opuściłam z
                  powodu choroby ani jednego dnia- łykałam końskie dawki thiocodinu, zakłądałam
                  maseczkę- i szłam na odział. Ale z drugiej strony chorzy nie powodują
                  natychmiastowego zarażenia całej grupy. Sale można wietrzyć, nie całować się z
                  chorymi, nie uzywać wspólnych przedmiotów, często myć ręce- i to naprawdę wystarczy.
            • memphis90 Re: chore osoby w pracy... 26.09.07, 12:56
              Sorry, ale przecież nikt nie będzie brał urlopu z powodu pracy, a zwolnienia na
              samo przeziębienie żaden lekarz nie da. Nawet, jak się powie, ze w pracy ma się
              ciężarną. Z drugiej strony sama mówisz, ze Twoi koledzy chodzili z grypą do
              pracy, bo MUSIELI- więc jaka to nieodpowiedzialność? Dziewczyny, nasza ciąża dla
              reszty ludzi nie jest pępkiem swiata i tyle.
              • madtea Re: chore osoby w pracy... 26.09.07, 13:06
                przyszedł bo musiał, ale tylko w swoim mniemaniu; potem jak nas oboje rozłożyło
                na zwolnieniu, dział musiał jakoś i bez niego funkcjonować; jaka
                nieodpowiedzialność? kolosalna - narażanie zdrowia innych to skrajny przejaw
                głupoty; matki które wysyłają chore dzieci do szkoły czy przedszkola a potem
                część grupy łapie to samo badziewie także są skrajnie nieodpowiedzialne; to że u
                ciebie czy u kogoś innego grypa czy inna choroba przejdzie ot tak bez śladu nie
                znaczy że u innych będzie tak samo; jasne że można się i na ulicy zarazić- ale
                to diametralnie co innego niż być wystawionym na zagrożenie zarażenia ze strony
                współpracownika; nie wiem do jakich lekarzy chodzisz, ale mi i znajomym zawsze
                parę dni dawano gdy choróbsko się zbliżało - może jacyś bardziej odpowiedzialni
                i przewidujący, że jak ktoś nie posiedzi w domu przez tydzień to za dwa tygodnie
                wróci z czymś gorszym; przeziębienia się nie leczy, trzeba je przeczekać na
                wspomagaczach i tyle - taka prawda w sformułowaniu, że i leczone i nie leczone
                trwa tydzień; a że ludzie mają nierówno pod sufitem i sami siebie traktują jak
                pępki świata przychodząc do pracy zamiast iść na zwolnienie to tylko kolejny
                powód by ciężarna zadbała samo o siebie i poszła na zwolnienie, nie z lenistwa
                tylko ze zdrowego rozsądku;
                • memphis90 Re: chore osoby w pracy... 03.10.07, 16:15
                  Ja jednak jestem zdania, ze przy zachowaniu zasad higieny- nie złapiesz żadnego
                  wirusa. Nie całować się, nie pić z jednej szklanki, często myć ręce i wietrzyć
                  pokój (żadnego miłego smrodku). O ile przy takim zachowaniu ktoś nie kichnie Ci
                  prosto w twarz- to się nie zarazisz. Sorry, katar się w grypę nie przerodzi, to
                  zupełnie inne wirusy.

                  "nie wiem do jakich lekarzy chodzisz, "
                  W zasadzie do żadnych. Na studiach jedyną przyczyną do nieprzyjścia na zajęcia
                  była ospa, zawał serca albo zgon. A jednak nie było wśród nas epidemii grypy,
                  kataru itd. Może czasem zbiorowy kacwink)

                  "a że ludzie mają nierówno pod sufitem i sami siebie traktują jak
                  > pępki świata przychodząc do pracy zamiast iść na zwolnienie "
                  Hmm, o z tym to się kompletnie nie zgodzę. Gdybym traktowała siebie jak pępek
                  świata, to właśnie siedziałabym sobie na zwolnieniu, bo mam nadczynność
                  tarczycy, tachykardię i obrzęki z powodu niewydolnośći krążenia. A jednak
                  codziennie wstaję i idę- nie dla siebie przecież.
                  • madtea Re: chore osoby w pracy... 03.10.07, 17:04
                    to jakaś inna jesteś, kichają na ciebie a ty nic bo sobie okno otworzysz - już
                    to widzę jak zaziębieni współpracownicy na to pozwolą; wiesz twoje medyczne
                    teorie nie przystają do rzeczywistości a to, że ktoś jest bardziej odporny niż
                    inny to cechy osobnicze jak mniemam a nie kwestia nie picia z jednej szklanki;
                    mnóstwo osób zaraża się od innych nie całując się z nimi, nie pijąc z jednej
                    szklanki itp; gdyby tak było jak piszesz to tylko całuśni byliby chorzy reszta
                    zdrowa i wesoła;
                    straszna historia z tym chodzeniem na studia, doprawdy współczuję żeby z
                    martwych trzeba było wstawać i iść... żenujący przykład
                    zdaje się że twoje przypadłości nie przechodzą na innych więc nie masz się co
                    chwalić, bo to jak pięść do oka
                    a co do lekarzy, to mi każdy jeden wypisuje zapalenie górnych dróg oddechowych
                    jak tylko powiem podwyższona temperatura, katar kaszel
                    i nie znam przypadku by tak nie robiono dla innych, więc nie przesadzaj
    • olawlodarczyk1 Re: chore osoby w pracy... 26.09.07, 08:26
      Mika, wg mnie to jest trochę różnica, spotkać na ulicy kogoś
      zasmarkanego, po pierwsze przez przypadek, po drugie-na otwartej
      przestrzeni, a co innego świadomie pakować się do zamkniętego pokoju
      z ilomaś chorymi osobami!
      Ale chyba kto nie przeżył, nie zrozumie....Ponieważ ja przz chorobę
      straciłam dziecko (nie jestem, niestety, odosobnionym przypadkiem, a
      o bardziej drastycznych nie pisze ze wzgledu na zaciażoną
      założycielkę wątku...), to teraz unikam jak moge, mimo, że już
      weszłam w II trym. Nie jeżdzę komunikacją miejską, z ludźmi sie
      spotykam towarzysko po zapytaniu, czy są zdrowi, jak widzę, ze
      ekspedientka w sklepie chora na maxa, ide do innego....Wolę teraz
      przesadzać, niz całe życie ponosić konsekwencje swojej
      lekkomyślności i patrzeć na chore dziecko...Ale to indywidualna
      sprawa kazdej przyszłej mamy. Jak mówię, inaczej na to patrzą te,
      które bez problemu zachodza w ciażę i nie mają dramatycznych przeżyc
      za sobą...
    • memphis90 Re: chore osoby w pracy... 26.09.07, 10:49
      Moje koleżanki miały już w sumie 5 ciąż. Wszystkie normalnie chodziły na
      zajęcia- do szpitala, na oddziały zakaźne, dziecięce, do poradni itd. Unikały
      tylko promieniowania rtg. Nie zwalniały się ze względu na katar kolegi z grupy
      czy kichanie pacjenta. Wszystkie mają zdrowe dzieciaczki lub prawidłowe ciąże.
      Ja też będę się stykać non stop z osobami chorymi. Ale o ile nie jest to grypa
      (a grypa to poważna choroba, a nie zwykły karar czy kichanie), to nie ma
      zagrożenia. Ile z nas ma małe dzieci, które przynoszą co chwila karar z
      przedszkola? Wiele- a jednak kolejne dzieci rodzą się zdrowe. Poronienie dotyczy
      70% zapłodnionych komórek jajowych- w połowie przypadków przyczyna nie jest
      poznana, jakieś 30% to genetyka, reszta to uszkodzenia płodu (zbiorowo- leki,
      promieniowanie, infekcje, gorączka itd).
      • siasiunia1 Re: chore osoby w pracy... 26.09.07, 13:25
        no dobrze ale autorka watku pisze ze jest w ciąży po różnych
        problemach etc. Jeżeli nawet tylko 5% poronień dotyczy infekcji,
        gorączki etc to co się dziwić że się po prostu boi i woli być
        ostrożna.
        Jak ktoś miał powikłania po grypie to tez sie trzęsie nad byle
        katarem, jak ktoś nawet nie chorował to się nie przejmuje.

        • memphis90 Re: chore osoby w pracy... 03.10.07, 16:03
          Oczywiście, ja tylko uspokajam, że nie taki diabeł straszny. Forum to nie tylko
          przytakiwanie, to także rozwiewanie obaw i watpliwosci. Tu ja mogę pomóc,
          doradzic, kiedy indziej ktoś pomoże mi.
      • toffie do memphis90 03.10.07, 10:41
        Witam serdecznie. Jestem obecnie w 6 tygodniu ciąży. Studiuję
        medycynę, w chwili obecnej mam radiologię. Jak myślisz: czym grozi
        mi przebywanie na korytarzach obok pracowni rtg? Nie wchodzę do
        pracowni MR, KT ani na rtg. Oglądam wyłącznie USG. Czy może mi coś
        grozić od samego przebywania na korytarzu, gdy akurat za ścianą
        odbywają się zdjęcia pacjentów?
        • memphis90 Re: do memphis90 03.10.07, 16:07
          Hmm, niedawno koleżanka była we wczesnej ciąży- i miała ten sam problem. Nie
          wchodziła do pomieszczeń, gdzie robiło się rtg czy kt. MRI, usg są bezpieczne.
          Na korytarzach równierz jesteś bezpieczna, budynki muszą być szczególnie
          izolowane, tak, żeby promieniowanie się nie przedostawało. Bywało też, że
          pielęgniarki czy lekarki, które pracowały w pracowniach rtg nie wiedziały o
          ciąży, a jednak sale, gdzie obsługuje się aparaturę były tak dobrze izolowane,
          ze ich dzieciom nic sie nie stało. Uważaj natomiast na oddziały, gdzie leczy się
          pierwiastkami promieniotwórczymi. I nie stresuj się- tak, jak teraz robisz, jest
          bardzo dobrze.
          • toffie Re: do memphis90 03.10.07, 16:35
            Nie wchodzę na takie oddziały. Ostatnio byłam tylko w pracowni, w
            której wykonuje się badania z użyciem pierwistków
            promieniotwórczych, ale w tym momencie aparatura była wyłączona i
            pacjenta też nie było na sali (dopiero mieli go "dostarczyć" na
            badanie). Jeszcze mam jedno głupie pytanie (ale muszę je zadać, bo
            boję się o dziecko): w tym momencie do tego gabinetu przyszła pani i
            przyniosła butelkę (zapakowaną) prawdopodobnie z tym co miało być
            podane pacjentowi. Czy takie butelki są specjalnie zabezpieczane,
            abo promieniowanie nie roztaczało się wokół nich? Sądzę, że tak, bo
            inaczej panie w aptekach padłyby na raka, ale zapytać muszę.

            Dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam.
    • asieksza Re: chore osoby w pracy... 26.09.07, 10:55
      Uciekaj na L4 i to jak najszybciej. Kobieta w ciąży choruje dużo
      gorzej niż zazwyczaj.Ja pracuję z dziećmi i trudną młodzieżą, która
      przebywa w ośrodku praktycznie 24 na dobę i wzajemnie zaraża się
      różnymi choróbskami.Właśnie w pierwszej ciąży zaraziłam się jakimś
      paskudztwem , przyszłam z pracy i było ok a w nocy się zaczęło,
      gorączka, wymioty , boleści właściwie każdej części ciała. Zabrano
      mnie do szpitala gdzie spędziłam dwa tygodnie, wysoki poziom
      leukocytow, kroplówki,antybiotyk, na początku nawet podejrzenie
      wyrostka. Zaczęłam kaszleć kichać, widziałam, że moje współlokatorki
      z sali byly złe bo baly się, że się zarażą ( też bym pewnie tak się
      czuła ).Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, ale można było
      tego uniknąć gdybym wcześniej poszła na L4.
    • barbie26 Re: chore osoby w pracy... 26.09.07, 11:24
      miałam ospę, grype i kilka razy byłam przeciębiona w I i II trymestrze. wszystko
      jak na razie dobrze, jestem w osmym miesiącu.
      • madtea Re: chore osoby w pracy... 26.09.07, 12:13
        i byle tak do końca, z tymże nie wszystkim się tak jak można przeczytać ułożyło
    • kaamea Re: chore osoby w pracy... 26.09.07, 12:23
      Dziękuję za wszystkie rady, posłuchałam jednak mojego ojca lekrza
      internisty - który od razu wypisał zwolnienia a ja... siedze dziś w
      domu mam zawalone gardło i jem czosnek i piję herbatę z cytryną i
      miodem. Nie jestem chora ale lekko przeziębiona. Pisałam wcześniej
      że drżę o swoje zdrowie i chyba jest tak jak jedna z dziewczyn
      napisała - kto nie miał problemów z zajściem i nie miał
      dramatycznych przeżyć nie ma pewnie takich obaw jak np ja.
      I nie ma to NIC wspólnego z hodowaniem lenia...
      • kaamea Re: chore osoby w pracy... 26.09.07, 12:48
        I jeszcze jedno, lekarz pod okiem któego udało mi się zajść w ciążę,
        na pierwszej ciążowej wizycie powiedział "gratuluję, teraz
        najważniejsze żeby się pani nie przeziębiła".
        zyczę wszystkim przyszlym mamom duzo zdrowia smile))

        a o osobach ktore chodzily do pracy i zarazaly mam jak najgorsze
        zdanie (najpierw - w piatek- chory był szef, potem - od poniedzialku
        dołączyła chora kolezanka, następny, prawie rownoczesnie był
        kolega...). Cały czas ledwo na nogach stojąc przychodzili do pracy.
        Jak można byc takim egoistą ?
      • memphis90 Re: chore osoby w pracy... 26.09.07, 12:58
        Rozumiem Twoje obawy, ale wierzę, ze wszystko będzie ok. Kuruj się spokojnie,
        uważaj tylko na gorączkę, reszta (Twój katar czy kaszel) nie sprawi maluchowi
        żadnych kłopotów. Będzie dobrzesmile
    • harvek Re: chore osoby w pracy... 29.09.07, 09:10
      u mnie w pracy wystarczyła jedna zakatarzona dziewczyna, by mnie
      zarazić. jestem w 10-tym. tyg i mam temperaturę, katar i łamie mnie
      w kościach. lekarz dał mi tydzień zwolnienia i steirdził, że w takim
      okresie przeziębień lepiej nie chodzić do pracy. pół roku temu
      poroniłam, prawdopodobnie też przez przeziębienie.
    • budzik11 Re: chore osoby w pracy... 29.09.07, 17:55
      Świetny pomysł - niech chore osoby pracują, a zdrowe idą na zwolnienie.
      • deela fajnie qwa 29.09.07, 18:21
        jako pracujaca
        ja stawiam
        sie panie czestuja
        żal
      • madtea a czyja 29.09.07, 18:42
        a czyja to zdaniem wina? chorych ignorantów czy osoby, która martwi się o życie
        swojego dziecka?
        • deela wyobraz sobie ze czyjas ciaza 29.09.07, 19:38
          raczej nie stanowi centrum zainteresowania wszystkich zatrudnionych w firmie
          zraszta ja sie przeziebilam w 1 trymestrze a dzieciak jakos zdrowy
          • madtea Re: wyobraz sobie ze czyjas ciaza 29.09.07, 20:20
            wyobraź sobie, że kompletnie nie rozumiesz tekstu pisanego; wyobraź sobie, że
            twoje "forumowe" wypociny są mało interesujące; wyobraź sobie, że osoby
            przychodzące do pracy z chorobą stanowią problem nie tylko dla ciężarnych;
            wyobraź sobie, że w żadnym poście w tym wątku nikt nie postawił tezy, że
            przeziębienie czy grypa to znak równości dla szkody ciężarnej czy jej dziecka;
            wyobraź sobie, jeśli potrafisz
            • deela nudzisz 29.09.07, 20:31
              i tania poezja zalatujesz
              i wyobraz sobie ze umiesz czytac
              laska sie pyta czy powinna isc na zwolnienie bo jej wspolpracownicy sa przeziebieni
    • olenka_a Re: chore osoby w pracy... 03.10.07, 10:53
      Współczuję, u mnie w pracy tez jest zwyczaj chodzenia chorym do
      pracy. I ja zawsze się zarażałam, nawet nie będąc w ciązy. A
      wiadomo, że w ciąży to cżłowiek jest jeszcze mniej odporny.
      Ja więc bez wyrzutów sumienia poszłam na zwolnienie, także z
      przyczyn stresowych i ogólnie kiepskiej atmosfery w pracy (praca 8
      godzin przy komputerze).
    • atlantis75 Re: chore osoby w pracy... 03.10.07, 14:48
      Ku@%#, takich ludzi to powiesić za fraki na drzewie i zostawić na
      noc. Może gypę przeziębią... To jest chamstwo i brak elementarnego
      szacunku do współpracowników! Poszłabym na zwolnienie nie oglądając
      się na nikogo. Jak któreś weźmie na łeb Twoje obowiązki, to może na
      drugi raz zmądrzeje. Chociaż wątpię...
      • memphis90 Re: chore osoby w pracy... 03.10.07, 16:01
        Chyba nie zrozumiałam... Jak pozostali pracownicy wezmą na łeb obowiązki
        koleżanki, która poszła sobie na zwolnienie, to tym bardziej zobaczą, jak to
        jest zapieprzać za kogoś i tym bardziej- jeśli mają choć trochę kultury- nie
        będą chcieli obarczać innych swoimi obowiązkami z powodu banalnego
        przeziębienia. Poza tym- choć już to chyba pisałam- żaden lekarz NIE da nikomu
        zwolnienia na katar czy kichanie, a chyba nie oczekujecie, ze zakatarzeni wezmą
        bezpłatny lub wypoczynkowy urlop, bo na sali jest ciężarna. I nie wiem, co w
        tym chamskiego. Ja mam na codzień do czynienia z chorymi- i dzięki zachowaniu
        elementarnych zasad higieny nie choruję na żadne grupki, chrypki czy katarki-
        więc można być w pokoju z zasmarkanym i się nie zarazić.
        • miecka29 Re: chore osoby w pracy... 03.10.07, 16:34
          Troche chyba odbiegacie od tematu, sama tez mialam watpliwa
          przyjemnosc pracowac w firmie gdzie zdrowie pracownikow jest niczym
          do ich wynikow, mialam nawet "przyjemnosc" pracowac z taka osoba
          ktora po wypadku samochodowym z kolnierzem na szyi przychodzila do
          pracy co dla mnie jest juz skrajna glupota, a miala podejrzenie
          wstrzasu mozgu.......ale jesli chodzi o choroby zakazne to uwazam ze
          jesli ktos nie ma skrupolow to sobie chodzi do pracy i zaraza
          innych, i wiem tez z doswiadczenia ze czesto sa to nie tylko zwykle
          przeziebienia ale powazne infekcje, najsmutniejsze jest to ze na
          takie postepowanie jest ciche przyzwolenie a wrecz nakaz
          przelozonych, w dzisiejszym swiecie nie ma najwyrazniej miejsca na
          slabszych i chorych, a ciaza, pomimo jej coraz czestszej patologii,
          stala sie kwestia nie lubiana i nie chciana w pracy, dzis kazdy wola
          ciaza to nie choroba!! owszem ale stan odmienny i odpowiedzialnos
          wzrasta do kwadratu, wiec jesli ktos ma ochote sobie chodzic lub nie
          chodzi do pracy zeby sie nie zarazic to ma do tego pelne
          prawo.......to jest raczej kwestia poczucia
          odpowiedzialnosci......Pozdrawiam autorke ktora dokonala slusznego
          wyboru.......a na przeziebienie polecam jeszcze miod z cytryna, na
          gardlo, i wracaj do zdrowia bo ono jest najwazniejszesmile)
        • atlantis75 Re: chore osoby w pracy... 03.10.07, 16:35
          memphis90 napisała:

          > Chyba nie zrozumiałam...

          Nie zrozumiałaś.
          Zwykły katar to nie tragedia, ale przychodzić z grypą, poważną
          infekcją górnych dróg oddechowych itd. do pracy to już ogromna
          nieodpowiedzialność - nie tylko w stosunku do siebie, ale także do
          współpracowników.Na takie "cuś" lekarze zwolnienie wystawiają, a
          nawet zachęcają, by się wreszcie wyleczyć.
          Skoro Ciebie nic nie bierze, bo współpracujesz z ludźmi, którzy
          kichają i smarkają - to gratuluję końskiego zdrowia. Ale tylko
          zdrowia gratuluję.
    • gato.domestico sama, bez pomocy forum zdecydowac nie potrafisz? 03.10.07, 16:13

Inne wątki na temat:
Pełna wersja