witam
slyszalam i czytalam ze nie powinno jesc sie w ciazy tatara, suszi,
serków plesniowych i konserw -np pasztetu ? czy to prawda? czy sa tu
mamy ktore w ciazy (sporadycznie oczywiscie) zajadały sie pasztetami
serkami i jest OK?
tatara i suszi sobie odpuszcze ale jesli od czasu do czasu zjem
kawalek serka plesniowego (kawałek nie kilo) czy pasztetu drobiowego
(z puszki) na kanapce to chyba nic sie nie stanie złego?
licze na odpowiedzi doswiadczonych juz mam ktore napisza mi cos z
autopsji
pozdrawiam
mona 11 tc