taby
30.09.07, 10:19
Dziewczyny. Parę dni temu dowiedziałam się, iż znajomi stracili
dziecko w 12 tygodniu ciąży; po prostu poszli na usg i tak się o tym
dowiedzieli. Ja sama właśnie wczoraj zaczęłam 12 tc i mam delikatnie
mówiąć lekką paranoję, że może ja też już w ciąży nie jestem - nie
mam żadnych tzw. objawów ciąży, nie mam mdłości ani żadnych dziwnych
zachcianek jedzeniowych czy wstrętów smakowych; absolutnie nie widać
mi brzucha (oprócz tłuszczyku jaki sobie wyhodowałam od początku
ciąży); jakiś czas temu przestały mnie też boleć piersi. Nie wiem
jak wytrzymam ten tydzień do usg które mam zaplanonwane na następną
sobotę, strasznie się denerwuję. Gdyby nie bicie serduszka dziecka,
które słyszałam na usg miesiąc temu, to myślałabym, że mam ciążę
urojoną. Powiedzcie proszę jak Wy się czułyście w 11-12 tc, czy też
miałyście podobne obawy?