Dodaj do ulubionych

co robić, pomóżcie

29.01.08, 14:21
Kochane, podpowiedzcie, czy powinnam zmienić lekarkę. Jesienią
poroniłam ciążę, serduszko przestało bić, badania nic nie wykazały.
Teraz jestem w ciąży 5-6 tydz. i już spazmuję. Lekarka powiedziała,
że nie ma co przesadzać i pierwsze usg radziła robić w 11-12 tyg.,
ale ja myślę, że lepiej się wcześniej upewnić, czy wszystko gra: czy
nie jest to ciąża pozamaciczna albo coś innego nie daj Boże.
Napiszcie, co Wy byście zrobiły i czy zmieniłybyście lekarza
Obserwuj wątek
    • aniuta75 Re: co robić, pomóżcie 29.01.08, 14:28
      A nie możesz poprosić tej lekarki, żeby Ci zrobiła to usg? Wytłumaczyć, że się
      martwisz, że chcesz mieć pewność, że wszystko jest dobrze.
      Lekarza nie ma sensu zmieniać tylko dlatego, że nie chce usg zrobić. Chyba, że
      są jakieś inne sprawy, z których jesteś niezadowolona i nie masz do niej
      zaufania. A na usg zawsze możesz iść do kogoś innego i tyle smile.
      Powodzenia.
      • agarot.pl Re: co robić, pomóżcie 29.01.08, 14:39
        hej no ja tez bym panikowała na twoim miejscu i upierałabym sie przy
        wczesniejszym usg, tymbardziej ze masz uzaadnone obawy a jezeli
        lekarka tego nie rozumie to zmieniłabym lekarza.
        • aneta.ula Re: co robić, pomóżcie 29.01.08, 14:50
          a kiedy radziłabyś mi zrobić usg. okres miałam 26 grudnia, 22
          stycznia hcg potwierdziło ciążę 1-2 tydz (347; 3 tydzień zaczyna się
          od 500). Myślałam o usg w okolicach 15 lutego, czy to za wcześnie?
      • aneta.ula Re: co robić, pomóżcie 29.01.08, 14:48
        Próbowałam jej wytłumaczyć, ale mi się nie udało. Ona chyba w ogóle
        traktuje mnie jak kolejny przypadek, narazie nie dała mi też
        skierowania na żadne badania krwi lub moczu, tylko przepisała
        luteinę i dała zwolnienie do konca lutego. Mam wrażenie, że sama nie
        wierzy, że ta ciąża może się udać sad
        • sylwcia77 Re: co robić, pomóżcie 29.01.08, 14:57
          Wcale Ci się nie dziwię, że się boisz. Po stracie to normalne. Ja
          bym zrobiła usg prywatnie ok 8 tc.
        • aniuta75 Re: co robić, pomóżcie 29.01.08, 15:54
          A takim razie skoro masz takie odczucia to idź do jakiegoś lekarza na usg. I
          popytaj się koleżanek, znajomych, poczytaj na forach jakiego ginekologa w Twoim
          mieście dziewczyny polecają, jaki jest wyrozumiały i nie traktuje przedmiotowo
          pacjentów. I wtedy zmień lekarza. W pierwszej ciąży zmieniłam lekarkę chyba w 4
          miesiącu. Była strasznie oschła i miałam wrażenie, że jestem jedną z wielu i nic
          dla niej nie znaczę sad. I bez znaczenia było, czy przyjmowała mnie w przychodni
          czy prywatnie.
          Więc zorientuj się, póki nie będzie za późno smile. Mam nadzieję, że z następnego
          lekarza będziesz zadowolona smile.
      • annubis74 Re: co robić, pomóżcie 29.01.08, 15:14
        zgadzam sie z aniuta75 - poproś lekarkę żeby zrobiła Ci usg, myślę,
        że po takiej prośbie bedzie wolała oszczedzic Ci stresów
        ja też wolabym wiedziec wczesniej, ale mnie też lekarz zalecił 1 usg
        w 12 tc, kiedy już w całej krasie mogłam zobaczyc serduszko, głowkę,
        rączki, nóżki
        To raczej standardowa procedura, chociaż zdarzają sie lekarze którzy
        usg robią już na 1 wizycie w 5-6 tc. Penie każde z tych rozwiązań ma
        swoje plusy i minusy, na tak wczesnym etapie nie zawsze da sie
        stwierdzić czy wszystko jest ok.
        Moja znajoma miała usg w 4tc, wtedy ponoć wszystko było dobrze, ale
        później ciąża przestaa sie rozwijać - dziewczyna teraz spazmuje że
        to może usg zaszkodziło
    • pati291 Re: co robić, pomóżcie 29.01.08, 15:49
      Nie wiem czy masz zmienić lekarza. To zależy od Ciebie czy masz
      jeszcze jakieś pretensje. Ja byłam w podobnym tc ciąży jak ty.
      Lekarz mnie zbadała, powiedziała, że wygląda na to, że jestem w
      ciąży i zaleciła mi USG, poleciła też do kogo mam iść i z wynikiem
      do niej przyjść. USG stwierdziło ciążę na 6tc, żywą i biło też
      serduszko. Z wynikiem poszłam do swojej lekarz. Wtedy dała mi
      skierowanie na badania krwi i moczu. Z wynikami do niej przyszłam i
      wtedy założyła mi kartę ciąży to był 11tc. Wizytę następną miałam
      wyznaczoną na dzisiaj ale idę za tydzień, bo pani doktor jest na
      wolnym. Badań mie nie zleciła tylko USG, które trzeba zrobić między
      11-14tc.
      Ja nie miałam problemu, żeby mieć to pierwsze USG. Uważam, że jest
      ono ważne chociażby po to, zeby wykluczyć np. ciążę pozamaciczną.
      Jedyne jakie wrażenie negatywne miałam to takie, że poczekajmy czy
      ta ciąża przejdzie I trymestr. Ale to moje odczucia, może lekarze
      ostrożnie podchodzą do początku ciąży.
      Mnie zarówno pierwsze jak i drugie USG przede wszystkim uspokoiło,
      że wszystko jest w porządku. I nie czekałabym do 12tc a na własną
      rękę poszłabym na USG.
    • kasiak37 Re: co robić, pomóżcie 29.01.08, 16:01
      po pierwsze kto jest lekarzem?Ona czy Ty?Twoje myslenie co jest lepsze nie jest
      poparte niczym.I to nie byla wina lekarki ze serce w pierwszej ciazy przestalo
      bic.I nawet gdy zrobisz sobie to usg tak jak chcesz w razie niepowodzenia w
      niczym Ci to nie pomoze.
    • pati291 Re: co robić, pomóżcie 29.01.08, 20:12
      Wydaje mi się, że bardziej ma tu znaczenie wrażliwość lekarza, gdy
      jego pacjent się martwi. Tym bardziej, że większość lekarzy wysyła
      swoje pacjentki na USG w celu potwierdzenia ciąży. Na to jak sie ona
      będzie dalej rozwijała możemy nie mieć wpływu. Ja się cieszę, że mam
      dobrego lekarza, która nie bagatelizuje żadnych moich obaw czy pytań
      (nawet jak są delikatnie mówiąc dziwne). Gdy poroniłam samoistnie
      ok. 6tyg. też zostałam wysłana na USG, żeby sprawdzić czy nie ma
      jakiś pozostałości lub czy nie dzieje się coś złego. Dlatego wiem,
      że gdyby działo się coś niedobrego od razu by zainterweniowano.
      Ja spotkałam dwóch ginekologów, których obcesowość i brak
      zrozumienia, bagatelizowanie objawów spowodowało (nie mówiąc o bólu
      podczas badania), że już więcej do nich nie poszłam. I nie
      interesowało mnie czy akurat mieli wtedy zły dzień, gdy chodziło o
      moje zdrowie.
      • karolai Re: co robić, pomóżcie 30.01.08, 09:16
        Witam
        Kiedy dowiedziałam się o ciąży ok. 4, 5 tydz. pobiegłam z radości do
        lekarza, ten zbadał mnie tylko i potwierdził, że jestem w ciązy, o
        USG nawet nie wspomniał- na moje pyt. dlaczego mnie nie bada -
        powiedział , że w tak wczesnej ciązy się tego nie praktykuje i
        zaprosił na wizyte w tyg. 8- miałam się upewnić czy wszystko ok-
        ponieważ własnie wybieraliśmy sie nad morze. Wtedy da "wykaz"
        badań , zrobi usg i założy karte.
        Czułam się świetnie przez 2 tyg. do czasu jak dostałam plamnień -
        tydz. 7/8 wtedy od razu zostałam rzucona najpierw na fotel potem na
        usg - płód zyje, serduszko bije, iaża pojedyńcza. Do tego recepta
        właśnie -luteina doustnie - i zakaz wstawania z łózka przez 2 tyg.
        I jescze jedno ... lekarka od razu powiedziała, że wszystko jest w
        rekach natury i ani ja ani ona juz nic nie możemy zrobić więcej aby
        ciąża się utrzymała i musze liczyc się z tym że moge poronić.
        ... Widzisz na mnie to podziałało jak .... zimny prysznic, ale
        uważam , że najlepsze co mogła wtedy zrobić to właśnie zrobiła.
        Powiedziała to co niestety jest oczywistością - tylko nikt o tym nie
        myśli i nie chce słuchać.
        Może sie wydawac ze była okrutna i oschła - tak prawda, ale ja
        jestem wdzieczna za to ze nie obiecywała cudu , tylko racjonalnie
        kazała brac leki, leżec. Nie wiem jakim szokiem byłoby gdyby mnie
        tak nie "nastawiła" a cos sie jednak wydarzyło...
    • jaguar3 Re: co robić, pomóżcie 30.01.08, 09:41

      Hmm a ja byłam u lekarki w szwecji z plamieniem w 6t.c. i to co powiedziała
      przekonało mnie w zupełności.
      U nich zupełnie inaczej podchodzi się do spraw plamienia i pierwszych tygodni
      ciąży. Lekarka spokojnie z uśmiechem na ustach, no może przesadzam w każdym bądź
      razie nie z grobową miną, ani nie oschle powiedziała mi, że co ma się zdażyć i
      tak się wydaży, że jeśli płód jest silny to przeżyje i cokolwiek bym nie robiła
      to jeżeli mam poronić to i tak poronię. Tam nie ma filozofii leżenia, wypoczynku
      itp przy problemach z ciążą, nie wiem jak z podawaniem hormonów na podtrzymanie.

      Uważam, że twoja lekarka zrobiła narazie wszystko co mogła dała ci zwolnienie i
      luteinę, a na sprawdzenie czy ciąża jest pozamaciczna nie trzeba usg tylko
      zbadać sobie poziom prolaktyny.

      Miałam usg w 6t i ledwo co było widać właściwie maleństwo miało ok. 3mm i lekko
      coś pulsowało.

      Tak właściwie, żeby mieć pewność że serduszko ciągle bije to chyba trzeba by to
      usg robić codziennie na tym pierwszym etapie. Lepiej wierz w malucha, że da
      sobie radę.
      • marianka_m Re: co robić, pomóżcie 30.01.08, 11:49
        Dokladnie. Ja tez nie jestem zwolenniczka zbyt wczesnych usg.
        Poszlam juz w 6tc, a zarodka nie bylo jeszcze widac. Pojawil sie
        dopiero w 9tc. Te nerwy wcale nie byly mi potrzebne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka