Dodaj do ulubionych

Ratunku Poroniłam!!!!

25.02.08, 08:58
Niestety poroniłam moją upragnioną ciążę. W sumie to ciąża obumarła
i potem doszło do poronienia.
dlaczego tak jest???? nie umiem sobie z tym poradzić!!!!!!!!!!
A najgorsza jest znieczulica znajomych...
Obserwuj wątek
    • dragica Re: Ratunku Poroniłam!!!! 25.02.08, 09:03
      Przykro mi...Moze znajdziesz pomoc na forum Poronienie GW...
    • mamakrzysia4 Re: Ratunku Poroniłam!!!! 25.02.08, 09:09
      przytulam
      • madawi Re: Ratunku Poroniłam!!!! 25.02.08, 09:15
        strasznie mi przykro sad(( to niewyobrażalny ból stracić dziecko,
        jeśli chcesz to na forum www.poronienie.pl znajdziesz wiele
        dziewczyn w podobnej sytuacji, zajrzyj tam, przytulam do serca
    • kakuba Re: Ratunku Poroniłam!!!! 25.02.08, 09:20
      ja też straciłam mojego ukochanego aniołka 3 lata temu
      myśle, ze Twoi znajomi nie są znieczuleni tylko nie wiedzą jak się
      zachować niestety
      dla starszego pokolenia to był kiedyś temat tabu

      moze uda Ci się znaleść w twoim otoczeniu inną mamę po stracie?
      czasem razem jest łatwiej sie wypłakac?

      chyba nikt Ci niestety (poza lekarzem) nie odpowie na pytanie -
      dlaczego? kiedyś sama sobie na nie odpowiesz...

      na świeżo po stracie żadne argumenty Cie nie pocieszą... musisz
      swoje przepłakac i pożegnać sie ze swoim aniołkiem

      współczuję Ci bardzo i mam nadzieję, że za jakiś czas dołączysz do
      nas ponownie...

    • annubis74 Re: Ratunku Poroniłam!!!! 25.02.08, 09:35
      Bardzo Ci współczuje
      Ale nie podejrzewałabym znajomych o znieczulicę, po prostu trudno
      jest rozmawiać z osobą po takiej stracie, zwłaszcza świeżej, pewnie
      znajomi chcą Cię pocieszyć, a Ty odbierasz to inaczej.
      Na pocieszenie powiem Ci (jeśli coś takiego może pocieszyć) że znam
      kilka dziewczyn, u których ciąża obumarła na wczesnym etapie (to
      podobno się zdarza w sporym procencie ciąż), teraz sa one matkami
      jednego lub nawet dwóch dzidziusiów. Rozumiem, ze dla Ciebie to
      bolesne, ale pomyśl (jeśli obumarcie ciążY nastąpiło w poczatkowym
      okresie), że może lepiej teraz niż później, że moze natura sama tak
      zdecydowała, że lepsze to, niż urodzenie uszkodzonego, chorego
      dziecka. Pozdrawiam
      • bemm1 Re: Ratunku Poroniłam!!!! 25.02.08, 10:58
        Wspolczuje.... przytulam.....

      • dragica Annubis 25.02.08, 18:36
        Pocieszenie typu-lepiej teraz niz pozniej, epwnie dzidzius by byl
        chory-jest s t r a s z n e!!!Przerabialam to po urodzeniu martwego
        dziecka i po poronieniu...To okropnie boli-nie wiesz, co by bylo
        lepsze dla niej, bo to ona stracila to dziecko i on abyla w tej
        upragnionej ciazy...
        • annubis74 Re: Annubis 26.02.08, 12:20
          Przykro mi jeśli uraziłam Ciebie lub kogoś innego. Nie mówię, że
          wiem co czuje kobieta, która dziecko straci, bo ja tego nie
          przeżyłam. Tak jak napisałam ciężko jest pocieszać kobiety po takiej
          stracie. Ale znam dziewczyny po takim doświadczeniu (bardzo wczesna
          ciąża 6-7tc), które po jakimś czasie po stracie w ten sposób radziły
          sobie z bólem. Wydaje mi się, że jednak cięzar zmagania się z
          chorobą lub uszkodzeniami dziecka jest dużo trudniejszy niż
          poronienie w poczatkach ciąży, ale być moze się mylę.
        • mon-1-ka Przytulam w samo serce! 11.03.08, 10:34
          Bardzo jest mi przykro, że tak się u Ciebie wszystko skończyło...sad
          Moi znajomi nie wiedzieli jak ze mną rozmawiać i udawali, że tematu nie ma... ja ze swojej strony, chciałam tylko, żeby powiedzieli że im przykro i nic więcej.. pocieszanie, że pewnie byłoby chore, lepiej teraz niż później, czy jeszcze będziesz miała dzieci jest potworne!! Nic nie jest w stanie wyciszyć tego bólu.. i nie da się sobie wytłumaczyć, że tak miało być! Będąc teraz w III ciąży każdego dnia tęsknię, za moimi maluchami a zarazem boje się o mojego Synka w brzuszku ale staram się myśleć pozytywnie... czego i Tobie i Twojej drugiej połówce życzę, bo nasi Panowie przeżywają ból równie mocno jak my, tyle że bez łez!
          Przytulam(y) w samo serce!!
          • mmisiaaa Re: Przytulam w samo serce! 12.03.08, 15:21
            Dziękuję Ci!!!!
            Napisałaś dokładnie to co mnie "boli" i co myślę.
          • memphis90 Re: Przytulam w samo serce! 12.03.08, 22:16
            I potem się dziwicie, ze znajomych opanowuje "znieczulica"... Przecież aż strach
            coś powiedzieć, strach spróbować pocieszyc- bo zaraz spotykamy się z
            warknięciem, że nasze starania tylko wkurzają pocieszanych... Moja koleżanka po
            poronieniu sama tak mówiła "może lepiej dla niego, ze nie urodziło się ciężko
            chore, cierpiące"- jej to przynosiło pewną pociechę. Nie naskakujcie tak od razu
            z pazurami...
            • mmisiaaa Re: Przytulam w samo serce! 13.03.08, 10:02
              Czy Ty myślisz że mi chodzi o to żeby ktoś się mnie pytał o
              szczegóły zabiegu, o moje dalsze plany i mnie pocieszał??????????
              NIE O TO W TYM CHODZI!!!!!!!!!
              Gdy wróciłam do pracy, każdy zachowywał się tak jakbym wróciła
              poprostu po tygodniu wolnego. A JA BYŁAM W SZPITALU I STRACIŁAM
              SWOJE DZIECKO!!!!!!!!!!!!!
              Wystarczyło żeby się ktoś zapytał jak się czuję. Byłoby mi napewno
              lepiej. wiedząc, że to co się stało nie jest obojętne dla moich
              znajomych.
              Gdy wyjeżdżałam do szpitala zadzwoniłam do koleżanki z pracy żeby ją
              o tym poinformować, a ona mi odpowiedziała:
              - dobra
              i na tym koniec. I tak się zachowuje NORMALNY człowiek????????????
            • mon-1-ka Przytulam w samo serce! 17.03.08, 13:43
              Oj, chyba nas nie zrozumiałaś uncertain Nikt absolutnie nie warczy na znajomych jak pocieszają, smutne jest to, że najczęściej udają, że nie było problemu i o tym napisałysmy w poście- to co przeżywają rodzice tracący dziecko jest bardzo trudne i dobrze jest wiedzieć, że są ludzie których obchodzi to jak się czujesz po stracie!
              Napisałam, że pocieszanie w stylu lepiej teraz niż później, czy pewnie było chore, jest okropne i tak jest, ciężko jest słuchać takich argumentów, ale przecież nikt nie krzyczy na znajomych i nie ma o to do nich żalu- stwierdziłam tylko, że wolałabym usłyszeć "przykro mi" zamiast takiej argumentacji.. postaw sie w takiej sytuacji i pomyśl, czy na pewno Ciebie by to pocieszyło, gdyby twoi znajomi Ci powiedzieli, że pewnie tak miało być i przeszli nad tym do porządku dziennego, bez refleksji nad Twoimi uczuciami lub w ogóle nie zareagowali uncertain tak więc zamiast się zajeżać, po prostu zrozum, że brak reakcji ze strony znajomych a często też najbliższej rodziny, jest ciężkie do zniesienia.. a każde pocieszenie nawet jeśli mniej lub bardziej trafione jest milej widziane niż obojętność!

              Ps. żeby nie było tu na forum ponuro i smutno, przesyłam ściski dla wszystkich oczekujących lub starających się o malucha Mamuś i Tatusiów i życzę nam pogody ducha i już tylko samej radości smile
    • maja.911 Re: Ratunku Poroniłam!!!! 25.02.08, 12:02
      Bardzo ci współczuję. Doskonale wiem przez co przechodzisz.
      Bądź dzielna i nie poddawaj się!
    • danuska78 Re: Ratunku Poroniłam!!!! 25.02.08, 13:55
      Wiem że to straszne przeżycie i musisz niestety przez to przejść -
      też to przechodziłam w kwietniu zeszłego roku!!! Od czekałam pół
      roku (zalecenia gin). Przez ten czas zbadałam się od głów do stóp.
      Teraz jestem już w 26t.c. i wszystko jest OK.
      Zobaczysz, że się Wam następnym razem uda!!!
      Główka do góry - Ściskam mocno - Buźka Duża
      • krocia76 Re: Ratunku Poroniłam!!!! 25.02.08, 14:56
        Współczuję Ci bardzo. Wiem co teraz czujesz bo przechodziłam to
        dwukrotnie.
        • justyna812 Re: Ratunku Poroniłam!!!! 25.02.08, 15:12
          przykro mi sad(
    • grochalcia mimisiaaa 25.02.08, 17:24
      jesli potrezbujesz pogadac to zapraszam na prywatne forum PROMYCZEK. sa tam same
      dziewczyny po stracie. pomozemy Ci.
      Kasia
    • pszczolaasia Re: Ratunku Poroniłam!!!! 25.02.08, 18:14
      bardzo wspolczuje...i mam tylko jedna rade- wyplakac sie a potem...
      isc dalej. czas leczy wbrew pozorom wszytskie rany choc zadra
      zostanie. znajomi nie sa obdarzeni znieczulica jak przypuszczam....
      wydaje mi sie ze nie wiedza po prostu co Ci powiedziec. u mnie tak
      bylo i jak moja psiapsiolka poronila tez nie wiedzialam co jej
      powiedziec procz- wiem o czujesz. trzymaj sie. pozdrawiam.
      • male-nam Re: Ratunku Poroniłam!!!! 25.02.08, 19:22
        Ogromnie mi przykro, przeszłam niestety przez to samo. Otoczenie - znajomi,
        rodzina - czasami jest pomocne, ale w przeważającej większości przypadków tylko
        dokłada bólu rodzicom po stracie; nie wiedzą, co mówić, jak się zachować... Nikt
        chyba, kto przez to nie przeszedł, nie zrozumie.
        Zajrzyj na forum dla rodziców po stracie - na gazeta.pl albo na poronienie.pl
        Tam przynajmniej zobaczysz, że nie jesteś sama, że Twoje uczucia i przeżycia są
        normalne i że są osoby, które Cię zrozumieją. Dużo sił na ten trudny czas.
    • kostka25 Re: Ratunku Poroniłam!!!! 25.02.08, 22:25
      Trzymaj się.
      Ja również poroniłam ale 2 lata temu, przeżyłam to strasznie a do
      tego znajomi się odwrucili (takie miałam wrażenie) nikt nie chciał
      ze mną rozmawiać bo bał się że mnie czymś urazi a ja właśnie
      potrzebowałam rozmowy i właśnie na ten temat. Bardzo szybko udało
      mi się dojść do siebie, dzięki rodzinie. Starali mi się zająć tak
      czas abym o tym nie myślała. Udało się. Odrodziłam się na nowo gdy
      zaszłam w ciążę 5 miesięcy po tym zdarzeniu, całkiem normalna bez
      problemowa. Teraz mam skarb który za miesiąc kończy rok. Udaje się,
      tylko nigdy nie trać wiary, pogody ducha i siły. Wiem że to trudne
      ale opłacalne. Planuję jeszcze mieć dzieci. Po tamtym zdarzeniu moje
      dziecko jest najważniejsze na świecie. Dla Ciebie też będzie. Życzę
      Tobie owocnych staranek i zdrowego dzidziusia.
    • anew3 Re: Ratunku Poroniłam!!!! 26.02.08, 11:40
      Przykro mi bardzo.sama przez to przeszlam i to 2 razy.Wejdz na
      strone poronienie, tam znajdziesz wsparcie i duzo praktycznych rad,
      zrob badania i..... do zobaczenia na tej stronie!Byc moze juz
      wkrotce o ile bedziesz na to fizycznie i psychicznie gotowa.Ja
      starcialam ostania ciaze tuz przed Wielkanoca 2007,ciaza obumarla,
      mialam zabieg, a teraz mam termin na 07.04.
    • sofi75 mmisiaaa co do znajomych 26.02.08, 13:56

      Wlasciwie jedna rada: pieprz konwenanse - chron siebie.

      Przeszlam przez poronienie dwukrotnie, wiem ze znajomi i rodzina nie
      zycza mi zle, ale pol roku zajelo mi dojscie do tego, jakie
      spustoszenie w mojej psychice sieja ich quazi pocieszenia.
      Teraz juz sie nie daje, kilka osob nastawilam do siebie niestety
      wrogo lub z rezerwa, ale odbuduje te relacje pozniej, wazne ze
      wyszlam z tego ze zdrowa glowa !!!
      Juz jest dobrze i zycze Ci zebys za pol roku mogla powiedziec to
      samo.
      _____________________________________________________________
      Joachim 01.06.2007 (13tc) i Mały Ktoś 13.11.2007 [*](10tc)
    • anna_aw Re: Ratunku Poroniłam!!!! 26.02.08, 14:38

      wspolczuje...wiem co czujesz sama bylam w podobnej sytuacji...
      dokladnie rok temu poronilam moja kruszynke w 6 tyg tzn ciaza
      obumarla...za to w czerwcu znowu bylam w ciazy i teraz juz jestem po
      terminie wciaz czekam na moja niunie takze nie martw sie wszystko
      bedzie dobrze napewno nastepnym razem sie uda sciskam serdecznie i
      pozdrawiam
    • mmisiaaa Re: Ratunku Poroniłam!!!! 26.02.08, 15:14
      Bardzo Wam wszystkim dziękują za wsparcie!!!
      Dzięki Wam zaczynam myśleć, że jednak może być dobrze...
      Ja również Wam współczuję...
    • agatade Re: Ratunku Poroniłam!!!! 27.02.08, 21:43
      W sierpniu zeszłego roku też straciłam swój mały Skarb. Teraz pod
      sercem noszę już 11cm Szkraba...Wierz mi domyślam się jak musi Ci
      być cieżko, kto tego nie przezył, nie potrafi zrozumieć tego
      bólu...Z drugiej strony zrozum otoczenie, nie wie jak ma się
      zachować, co powiedzieć i czy wogóle coś mówić...Szukaj ukojenia w
      ramionach najbliższej Ci osoby...Życze Ci dużo siły by ten trudny
      okres jakoś przetrwać, wiary i nadziei, że będzie dobrzem, że
      wszytsko się poukłada tak, jak potrzeba...Trzymaj się cieplutko.
    • kasia.1984 Re: Ratunku Poroniłam!!!! 28.02.08, 14:43
      Współczuje z calego serca! Bardzo to przykre. Moze pomocna dlon albo
      kilka cennych slow i rad znajdziesz na stronie www.dlaczego.org.pl

      Pozdrawiam i zycze powodzenia

      [*] swieczuszka dla Twojego malenstwa
    • sefor Re: Ratunku Poroniłam!!!! 12.03.08, 07:02
      współczuję, przeszłam to samo osiem lat temu, byłam wtedy w 9
      tygodniu ciązy, to co się działo w szpitalu kiedy trafiłam tam z
      krwawieniem było chyba czymś najgorszym w moim życiu. najgorsze było
      jendnak to ,że z utratą dziecka zostaliśmy sami ja z mężem. moi
      teściowie nie komentowali, natomiast moja matka zachowała się
      okropnie, nie chce nawet przytaczac jej stwierdzeń. teraz jestem w 8
      miesiącu ciąży i nie wyobrażam sobie co się stanie jesli teraz
      dziecku coś się przydarzy. bądź dobrej mysli , ja w ciążę po tych
      ośmiu latach zaszłam bez problemu ( przez te lata po prostu nie
      staraliśmy się o kolejne dziecko) choć nie wiadomo dlaczego doszło
      do tego poronienia.
      • kashakar33 Re: Ratunku Poroniłam!!!! 12.03.08, 13:41
        Ja również współczuję, bo sama przez to przeszłam - 3 lata temu. Po pierwszym
        dziecku kolejne poroniłam. Teraz, po tych 3 latach znów jestem w ciąży (już 24
        tydzień). W pierwszych tygodniach bardzo się bałam, zwłaszcza, jak w 7 tc miałam
        plamienie - to było najgorsze. Miałam taką traumę, że leżałam ze skrzyżowanymi
        nogami i płakałam. Jak szłam do łazienki, to bałam się spojrzeć na bieliznę,
        żeby nie zobaczyć przypadkiem śladów krwawienia. Całe szczęście przeszło. Mimo
        wszystko często myślę o dziecku, które straciłam: jakie by było, czy synek, czy
        córeczka itd... . Życie toczy się dalej. Bądź dobrej myśli (choć nie jest to
        łatwe), nie poddawaj się.
    • ewuncia.a Re: Ratunku Poroniłam!!!! 12.03.08, 16:06
      Trzymaj się i nie załamuj. To na pewno trudne, ale trzeba dalej żyć z nadzieją
      na to, że za jakiś czas znów fasolka zagości w Twoim brzuszku. A czas goi rany
      ... nawet te najgłębsze.
    • tylko_mama Re: Ratunku Poroniłam!!!! 12.03.08, 20:50
      Teraz zadne slowa pewnie nie pociesza, wiec tylko wirtualnie mocno przytulam.
      Ale ni etrac prosze nadziei. Ja sama jestem mama trzech aniolkow, ktore odeszly
      ode mnie w 5, 8 i 10 tc (jedno poronienie i dwie ciaze obumarle), a jednak
      jestem tez mama dwoch wspanialych synow (13 i 2 lata) i w czerwcu spodziewam sie
      coreczki.
      Znajdz dobrego lekarza, ktory wyjasni ci watpliwosci, wyslucha, zleci
      odpowiednie badania i po porstu wesprze.
      • mon-1-ka Dzielna! 17.03.08, 13:52
        Jesteś bardzo dzielna!
        Gratuluję Ci synków i w brzuniu córeczki smile
        mam nadzieję, że i u nas dobrze wszystko się skończy! Cieszę, się, że napisałaś na forum i dałaś nam nadzieję na lepsze jutro!
        Ja 16 czerwca spodziewam się Synka smile
    • justys-ia1983 Re: Ratunku Poroniłam!!!! 12.03.08, 21:05
      Trzymaj sie cieplutkokisskissZobaczysz znowu dla ciebie zaswieci wkrutce
      sloneczkosmilesmilepozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka