zanik apetytu - pomóżcie

03.03.08, 16:41
Jestem w 12 tygodniu ciąży i już nie daje rady. Od 4 go tygodnia
straciłam apetyt, potem doszły nudności, mdłości, wymioty. Chyba od
2 tyg. nie wymiotuje (no chyba ze jak sprowokuje wymioty np. myciem
zebów) ale nadal nie mam kompletnie apetytu. Wszystko jest nie
dobre, budze się rano i nie mam kompletnie co zjeśc, a z drugiej
strony jak nie wepcham na siłę to mi jest nie dobrze. nawet picie
jest nie okropne. Dzisiaj nawet bułki z masłem nie mogłam wepchnąc,
owoce tez odpadają, w ogóle wszystko.
napiszcie prosze ile to tak moze trwac, bo ja już przestaję wierzyc
ze apetyt powórci.
Aha wyniki robiłam i mam dobre. pozdrawiam
    • jusol7 Re: zanik apetytu - pomóżcie 03.03.08, 16:50
      Ja na brak apetytu, mdłości i wymioty narzekałam do 20 tygodnia,
      najchętniej nie jadłabym nic... Teraz jestem w stanie coś zjeść (28
      tc), ale żebym miała na coś szczególnie ochotę to nie powiem...
      Lekarz mnie uspokaja, że apetyt wróci a organizm sam wie co mu
      potrzeba...
      • jak_matrioszka Re: zanik apetytu - pomóżcie 03.03.08, 17:16
        Ja nawet przy mdlosciach jadlam winogrona, wodniste wiec zalatwiaja i potrzebe
        picia, a ponoc wartosc odzywcza tez niezla (cukry proste i witaminy). Mi lekarz
        zalecil jest w malych ilosciach i czesto, mdlosci w zasadzie mialam nie z powodu
        jedzenia a raczej z powodu ruchu. Mimo iz brzuch jeszcze nie rosnie do przodu,
        to w srodku macica zajmuje coraz wiecej miejsca, czesto kosztem nacisku na
        zoladek (stad uczucie braku glodu). Ja w pozycji siedzacej wyprostowanej nie
        moge, a w pol-lezacej zyje mi sie lepiej (i przede wszystkim da sie jesc).
    • steffa Re: zanik apetytu - pomóżcie 03.03.08, 18:50
      U mnie też to trwało niestety do 20 tyg. Schudłam 6 kg. Piłam
      colę, bo po wodzie było mi tez niedobrze. Choć coli nie znoszę.
      Ale coś trzeba pić. Powiem jedno: współczuję. Bo wg mnie nie da
      się nic zrobić. Jedyne to szukanie rzeczy, które jednak możesz
      zjeść. A złe wyniki krwi przyszły u mnie standardowo właśnie w 20
      tyg.
      • 4askany Re: zanik apetytu - pomóżcie 04.03.08, 04:56
        W pierwszej ciazy wymiotowalam do 6 miesiaca, a mdlosci mialam do
        konca.
        Teraz jestem w drugiej ciazy w 36 tygodniu i mdlosci mam nadal ale
        o wiele mniejsze niz na poczatku i wymioty zanikly.
        Co do jedzenia to jest tragedia, jem tylko na co mam ochote i
        codziennie prawie to samo, mi nawet smakuja kopytka i bulka z
        czekolada i borowki.
        Strasznie trudno cos znalezc do jedzenia, zeby odpowiadalo mojemu
        zoladkowi ale tlumacze sobie, ze musze cos jesc.
    • gwinnet Re: zanik apetytu - pomóżcie 16.03.08, 18:25
      Ja jestem w 18 tc i miałam dokładnie to samo.
      Przez pierwsze 3 miesiące i początek trzeciego praktycznie nic nie
      jadłam. Lodówka pełna a ja nie mogłam nic tam znaleźć na co miałabym
      ochotę a miałam i nadal mam na to, czego jeszcze nie ma, czyli z
      warzyw np. pomidory, ogórki (ale z ogródka od mamy), młoda kapusta i
      ziemniaczki. A z owoców czereśnie, śliwki, truskawki (truskawki już
      jem od jakiegoś czasu, te hiszpańskie i o dziwo smakują jak
      truskawki smile)) O mięsie nic nie piszę, bo przez ten czas w ogóle nie
      mogłam na nie patrzeć. Teraz powoli to się zmienia i nawet zjem
      kotleta.
      Wyniki badań też miałam i nadal mam bardzo dobre, co mnie bardzo
      zaskoczyło oczywiście pozytywniesmile
      Wymioty mam nadal pomimo tego, że już zaczęłam "coś" jeść.
      Jeżeli chodzi o wagę, to na razie powoli wracam do tej sprzed ciąży.
      Ważyłam 56 kg a obecnie 53, 54 to zależy ile zjem danego dnia.
      Najważniejsze jest to, że dzidziuś rośnie i brzuszek też widać a
      wczoraj poczułam pierwsze ruchy smile))
      • aldonakatarzyna Re: zanik apetytu - pomóżcie 16.03.08, 23:19
        spokojnie, nie wciskaj w siebie na sile tylko przeczekaj, malenstwu sie nic nie
        stanie, apetyt powroci w 2 trymestrze
        polecam wlasnorecznie robione soki warzywno-owocowe pij je wolniutko mieszajac
        kazdy lyczek ze slina, moze po poludniu wcisniesz w siebie pare uprzednio
        sparzonych i obranych ze skorki migdalow
        takie malenkie odzywcze smakolyki probuj podjesc, wszystko bedzie dobrze
Inne wątki na temat:
Pełna wersja