Dodaj do ulubionych

Mamy szczescie dziewczyny!

10.03.08, 09:06
W ciazy to jest "fantastyczne", ze do samego porodu zostajemy same z naszymi
"bolesciami".Jedną swedzi-inną drapie; jedna ma za mało -druga za
duzo....zawsze cos sie dzieje.Na szczescie to sie NA PEWNO kiedys skonczy!A
owocem bedzie nasze malenstwo.
A potem dalszy walka : z karmieniem, z zrzuceniem zbednych kilogramow ....Ale
to jest piekne.Jutro ide na kolejna wizyte i wierze, ze moje malenstwo czuje
sie dobrze.A z cała reszta sobie poradze.W sumie to jestesmy niesamowitymi
SZCZESCIARAMI.Nam sie udało: bedziemy matkami: nie kazdej jest to
dane.POzdrawiam wszastkie Mamy ciepło.
Obserwuj wątek
    • gosia_np3 Re: Mamy szczescie dziewczyny! 10.03.08, 13:51
      Też byłam taką optymistkąsmile)) Teraz właśnie nieubłaganie zbliża się
      poród i strach mnie tak paraliżuje, że przestałam się cieszyć. Mam
      nadzieję, że to chwilowe, że to hormony tak działają, ale w tej
      chwili jak pomyślę, że muszę przez to przejść to robi mi się słabouncertain
      • justynagl Re: Mamy szczescie dziewczyny! 10.03.08, 14:51
        Droga Gosiu
        jestem optymistkasmile))Mnie czeka juz trzeci porod i wiem naprawde jakie to
        uczucie(brrrrr!!!)Ale nie do opisania jest uczucie szczescia jak JUZ URODZISZ i
        przytulisz swoje dziecko.Wiem, ze to smiesznie zabrzmi ale po długim parciu (
        smile ) to OGROMNA ULGA I RADOSC.Pewnie, ze ja tez sie boje porodu bo to jedna
        wielka niewiadoma pomimo tego, ze niby przy kazdym kolejnym jest łatwiej.Ale
        wszystko moze sie zdarzyc....Wiec lepiej zostanmy optymistkami bo i w ciazy i
        potem powodow do zmeczenia i zmartwienia zawsze sie znajda.Ale zycze ich Tobie i
        sobie jak najmniej( choc przy trojce małych dzieci nie spodziewam sie mniejszej
        ilosci zmeczeniasmile ).
      • justynagl Re: Mamy szczescie dziewczyny! 10.03.08, 14:54
        Aha Gosiu jeszcze a propos porodu.Bez najmniejszego zastanowienia polecam
        ,pomimo "pieknych naturalnych" przezyc zwiazanych z ta chwila, znieczulenie
        zewnatrzoponowe.
        • gosia_np3 Re: Mamy szczescie dziewczyny! 10.03.08, 16:28
          Dzięki za słowa otuchy, ale ja już wiem co to poród i pewnie dlatego
          tak się boję. Wszędzie czytam, że poród jest trudnym przeżyciem, ale
          potem jak przytulasz dziecko zapominasz o bólu. I właśnie to jest
          najgorsze, bo przyznam się, że ja po urodzeniu pierwszego dziecka
          wcale się nie cieszyłam. Tzn. cieszyłam-że już po wszystkim. Jeśli
          chodzi o dziecko to było mi kompletnie obojętne co się z nim dzieje,
          czy jest zdrowe itd. Przez kolejne 3 dni patrząc na nią fizycznie
          czułam ten ból, dopiero po jakimś tygodniu zaczęłam się cieszyć,
          przytulać itd. I teraz, pomimo że bardzo chcę tego dziecka strach
          czy znowu przeżyję to samo paraliżuje mnie...
    • zlotarybka_1 Re: Mamy szczescie dziewczyny! 10.03.08, 15:13
      Justynko, święte słowa!!! Jest mi trochę ciężko, wprawdzie do porodu
      daleko i jeszcze się go nie boję, ale strasznie mi niedobrze no i to
      zmęczenie... Ale po tylu latach czekania i przekonania, że nigdy nie
      będę mamą takie rzeczy to drobiazg, przysięgłam sobie nigdy nie
      narzekać ani teraz ani później kiedy będę ciągle niewyspana i cała w
      rozstępach. Mam zamiar dotrzymać słowa.
    • maretina Re: Mamy szczescie dziewczyny! 10.03.08, 16:11
      moj synek ( 2 lata i 5 miesiecy) dal mi dzis tak popalic, ze moge
      zareczyc, ze macierzynstwo to glownie orka. piekno gdzies sie tam
      placze, ale jak spiewal dzem: w zyciu piekne sa tylko chwile.
      ech... w pierwszej ciazy pisalam co Ty. moj idealizm poszedl w 3,14
      zdu, odkad zderzylam sie z rzeczywistoscia.
      ide pacyfikowac moje szczescie, bo zaraz nie poznam mieszkania.
      • justynagl Re: Mamy szczescie dziewczyny! 11.03.08, 07:52
        Dziewczyny,ja naprawde wiem ile orki jest przy dzieciach: mam dwojke (2,5 roku i
        roczne a teraz jestem w 5 m-cu ciazy), mieszkam z mezem za granica i nie mam tu
        zadnej cioci, banci czy sasiadki do pomocy.JAk mi zabraknie rano chleba to
        dawaj! Ubieram wszystko co sie rusza w domu i obojetnie czy swieci słonce czy
        pada deszcz jazda do sklepu.Ale uwazam , ze przy tym całym bałganie, ktory robia
        dzieci, wrzaskach i zmianie pampersow troche zatracamy swiadomosc tego
        szczescia, ktore nas spotkało! Postanowiłam tak przy okazji zblizajacych sie
        swiat pamietac o tym czesciej i mniej zloscic sie na "żywotnosc" moich
        cudownych przeciez dzieci.
        A poza tym raz na jakis czas mam kontakt z moimi przyjacielami, ktorzy z
        płaczycym sercem patrza na nasza haotyczna rodzine bo sami staraja sie bez
        zadnych efektow od 5 lat o dziecko!Wiec "olac" ten cały bałagan i stuknijmy sie
        czysem w głowe bo mamy powod pamietac o szczesciu: mamy dzieci i jeszcze jesli
        na dodatek sa zdrowe to naprawde jesden z cudow swiata.
        Ufff!ale mi sie napisało smile)))
        • ad57 justynagl 11.03.08, 08:40
          Świeta racja!!! zgadzam sie z Tobą w 100%, warto sobie o tym czasem przypomnieć smile wtedy jak jest cięzko.
    • anutek115 Re: Mamy szczescie dziewczyny! 11.03.08, 12:42
      Ja to nawet mam patent na to, by sobie o tym przypominać - jak już jest źle, jak
      mi dwa moje skarby tak dadza popalic, że zapominam, jak się nazywam, jak już
      zaczynam myśleć "Och, jak to było cudownie, jak byłam panną!!! Po co mi to było,
      tak lubiłam swoje zycie!!!", to poczytuję sobie Bena Eltona "nie do pojęcia", o
      parze, która bezskutecznie stara się o dziecko. I przechodzi mi natychmiast, jak
      ręka odjął, i czuje się najszczęśliwsza na świecie. Ben Elton w ogóle jest
      super, ale "Nie do pojęcia" to prawdziwe lekarstwo dla zmęczonych matek, którym
      zdarza się zapominać, że są szczęściarami...

      A teraz idę, bo mój starszy syn dusi młodszego (z miłości, ale jednak...)...
      • kamisa7 Jestem szczęściarą!!! 11.03.08, 13:14
        Mam 10 miesięczną córeczkę poczętą z pomocą medycyny. Czekaliśmy na nią 7 lat.
        Teraz jestem w 3 miesiącu ciąży w 100% naturalnej. To dopiero szczęście!
        • justynagl Do Kamisa7 12.03.08, 09:40
          Bardzo, bardzo Wam gratuluje i zycze....SZCZESLIWEGO ZYCIA.I dbaj o siebie.
          Poza tym jakos mi az łezka sie w oku....bo moi przyjaciele czekaja juz 5 lat.I
          ja tez sie tym przejmuje a teraz to łatwiej dodawac mi bedzie im sił i
          wiary.Barzdo tego potrzebuja!pozdrawiam cieplo.
        • justynagl Re: Jestem szczęściarą!!! 12.03.08, 09:42
          A mozesz jeszcze cos wiecej napisac mi o tej " pomocy medycznej".Oni bardzo na
          razie sie bronia przed takimi metodami ale mysle , ze jesli nic sie nie wydarzy
          dobrego to powoli, powoli zaczna powazniej o tym myslec.To jest bardzo trudne.
          • kamisa7 Re: Jestem szczęściarą!!! 12.03.08, 18:47
            Oczywiście skończyło się na ostateczności. Też się broniłam i biłam z
            myślami...bardzo długo. Instynkt macierzyński był silniejszy. Potem przyszedł
            moment chrztu dziecka i...musiałam pójść do spowiedzi. Umówiłam się na wizytę do
            księdza, żeby porozmawiać o targających mną sprzecznościach. I wiesz co
            otrzymałam błogosławieństwo i mnóstwo ciepłych słów. A to,że znowu jestem w
            ciąży tylko mnie utwierdziło w tym, że skrajne poglądy na tym świecie były i
            będą a Bóg i tak nas kocha. Więc jeśli Twoi znajomi maja problemy natury
            moralnej możesz ich uspokoić i dać do ręki różaniec, bo to naprawdę działa.
            Powodzenia dla Ciebie i Twoich znajomych,trzymam kciuki i codziennie modle się
            za tych, którzy nie mogą mieć dzieci a tak bardzo tego pragną. Modle sie karmiąc
            piersią moją ukochana córeczkę i mając w brzuszku fasoleczkęsmile
      • justynagl Do Anutek115 12.03.08, 09:44
        Wiesz, ze zaraz skorzystam z Twojej rady i kupie ta ksiazke.Moze kiedys znajde
        czas na poczytaniesmile a najwazej powiem mezowi, ze musze isc na zakupy i wybiore
        sie cichaczem do pieknego parku, otworze ksiazke i w pełnym sloncu bede sie
        delektowac ta chwila.Sam na sam ze SOBA.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka