Dodaj do ulubionych

ciąża zagrożona

27.03.08, 12:29
dziewczyny czy któraś z Was była w takiej sytuacji, że na początku
miała zagrożoną ciążę i przez dwa miesiące była na zwolnieniu a
póżniej wrociła do pracy czy już raczej przedłużałyście zwolnienie
do końca ciąży. Czy miałyście tak, że ciąża która na początku była
zagrożona w późniejszych miesiącach przestała nią być. Obecnie
jestem w czwartym miesiącu ciąży i mam jeszcze dwa tygodnie
zwolnienia, chciałabym wrócić do pracy ale z drugiej strony będzie
to już prawie piąty miesiąc i nie wiem czy będzie łatwo wytrzymać 8-
9 godzin za biurkiem. Oczywiście mój powrót jest uzależniony od tego
czy wszystko będzie ok, a tego jeszcze nie wiem. Pozdrawiam
wszystkie przyszłe mamy i te obecne smile
Obserwuj wątek
    • emilisitos Re: ciąża zagrożona 27.03.08, 12:32
      na początku w pierwszym trym miałam ciążę zagrożoną. @ tyg w szpitalu,
      obserwacja, kroplówki, zastrzyki.
      Teraz 32 tydz ciąży ciąża przebiega prawidłowo, bez komplikacji.
      • dorciaszek Re: ciąża zagrożona 27.03.08, 13:07
        Ja pierwsze 2 miesiace bylam na zwolneniu, mialam kriwaka, lezalam,
        potem jeszcze do konca lutego bylam na zwolneniu. Od miesiaca
        pracuje, teraz jest 19 tydz. wszysyko jest ok. Planuje jeszcze
        popracowac. ja sobie bardzo chwale powrot. nie mysli sie o
        glupotach smile
    • orgellaa Re: ciąża zagrożona 27.03.08, 13:11
      pierwsze 2 miesiące musiałam leżeć. teraz jest 36tc i jest wszystko ok.
      • titamax Re: ciąża zagrożona 29.03.08, 11:00
        orgellaa a wrociłaś do pracy czy pozostalas na zwolnieniu ?
        pozdrawiam smile
        • gku25 Re: ciąża zagrożona 29.03.08, 11:58
          Moja szwagierka na początku ciąży leżała w szpitalu, miała poronienie
          zagrażające. Około czwartego miesiąca(nie pamiętam dokładnie) lekarze
          stwierdzili że już będzie dobrze i wróciła do pracy-biurowej. Wszystko było ok
          do 30 tygodnia, kiedy nagle zaczęły sączyć się wody. Ostatecznie miała cesarkę w
          31 tc, ale być może to przypadek i nie należy tego wiązać z początkowym
          zagrożeniem. Nie wiadomo.
          • yasemin1 Re: ciąża zagrożona 29.03.08, 14:44
            Generalnie to lepiej się oszczędzac, w danej chwili ci się nudzi a
            jak później będziesz miała kłopoty to się wtedy będziesz zamartwia
            po co wróciłaś do pracy.
            Ja jestem prawie od początku na zwolnieniu od 2 miesiąca - ciąża
            zagrożona. od 6 miesiąca zaczęłam czuc się lepiej także mogłabym
            teoretycznie pracowac ale teraz jestem w 7 i zaczynają dokuczac mi
            bóle kręgosłupa i jest za ciężko aby coś robic non stop i cieszę się
            ze nie wróciłam do pracy, bo własnie teraz będzie wszystko ciężej.
            Także przeczekaj bo potem trudno ci będzie z dużym brzuchem się
            ruszac.
    • agulka1001 Re: ciąża zagrożona 29.03.08, 14:57
      moja ciąza jest zagrozona od początku, teraz 17t 4d i wzielam
      zwolnienie na kolejny m-c (do konca 5mca)!mialam na początku
      obiekcje,czy nie wrocic do pracy,ale teraz najwazniejsze jest dla
      mnie dziecko...widzę efekty lezenia,nie stresowania się, Małe
      pięknie rośnie..... jeszcze sie napracuję!w pracy tez ich tak
      nastawiłam...
      • anita_zu Re: ciąża zagrożona 29.03.08, 15:02
        agulka1001 napisała:

        > moja ciąza jest zagrozona od początku, teraz 17t 4d i wzielam
        > zwolnienie na kolejny m-c (do konca 5mca)!mialam na początku
        > obiekcje,czy nie wrocic do pracy,ale teraz najwazniejsze jest dla
        > mnie dziecko...widzę efekty lezenia,nie stresowania się, Małe
        > pięknie rośnie..... jeszcze sie napracuję!w pracy tez ich tak
        > nastawiłam...
        A ja jestem w 7 miesiacu ciazy i caly czas pracuje i tez widze
        efekty chodzenia do pracy (hihi)- maly pieknie rosnie i generalnie
        nie mam z nim zadnych problemow. Plecy bola, owszem, ale nie tak
        zeby nie dalo sie o tym podczas pracy niemyslec.Ale kazdy zrobi jak
        uwaza, napisalam tylko dlatego, bo rozbawil mnie poprzedni post-tak
        jak by rosniecie dziecka i jego dobry rozwoj byly efektem
        niechodzenia do pracy wink Pozdrawiam Wszystkich.
        • agulka1001 anita 29.03.08, 17:52
          cieszy mnie,że Cię rozbawiłam!mi w ciązy (przynajmniej na początku)
          do śmiechu nie było!i choc lubię swoją pracę,zrezygnowałam z niej
          dla dobra dziecka!ciesz się,że mozesz pracowac,tez bym
          chciała "normalnie życ",ale moja ciąza to lekkich nie
          nalezy,niestety....
          a poza tym warto czytac ze zrozumieniem, bo napisałam "widzę efekty
          lezenia,nie stresowania się, Małe pięknie rośnie" i miałam na myśli
          to,że stres nie działał na mnie dobrze (poprzednio 2ciąze
          poronione,w tej w 7tyg krwawienie i pobyt w szpitalu i to po tym,jak
          się zdenerwowałam w pracy i zaczął mnie bolec brzuch)!i u mnie to,że
          dziecko jest ze mną to efekt poświęcenie,leżenia,zastrzyków....
    • franczii Re: ciąża zagrożona 29.03.08, 15:52
      Mnie lekarka w 5tym mcu pozwoliła na próbę wrócić do pracy mówiąc zobaczymy, co
      się będzie działo. Wcześniej z przerwami na krótkotrwałe powroty do pracy byłam
      na zwolnieniu od 6tyg ciązy .
      Szef kazał mi wracać na zwolnienie lekarskie bo już moje obowiązki zdążyła
      przejąć inna osoba a ja nie byłam w stanie zagwarantować, że po tygodniu nagle
      nie wyląduję w szpitalu i znowu nie pójdę na zwolnienie. Zrobiłam tak jak mi
      kazał bo czułam się jak piąte koło u wozu, tym bardziej, że mam stresującą pracę
      i szefo chciał mnie oszczędzać a jednocześnie ktoś moją robotę musiał zrobić.
      Ale i tak pracowałam do samiuśkiego końca tyle, że w domu. Jeszcze w dniu
      porodu, już po odejściu części wód i z pierwszymi skurczami siadziałam przed
      kompem, żeby żeby zdążyć skończyć zlecenie przed wyjazdem do szpitala smile)) i
      bardziej byłam przejęta, że następnego dnia szef może nie dostać wykonanej pracy
      niż czekającym mnie porodem.
    • angelika1978 Re: ciąża zagrożona 31.03.08, 11:38
      Cześć, Ja jestem na zwolnieniu już miesiąc (9 tc) ze względu na krwiaka, ale już
      mam powoli dosyć i marzę o powrocie do pracy... Niestety nie wiem, czy już będę
      mogła wrócić czy nie....Podobno jak on się wchłonie, to nie będzie
      przeciwskazań, abym wróciła do pracy! Hurra!

    • emi28 Re: ciąża zagrożona 04.04.08, 14:23
      Własnie wróciłam do domu po dwóch tygodniach w szpitalu - 11 tc,
      poronienie zagrażające. Już jest ok, krwiak się wchłonął, kosmówka
      sie nie odkleja.Mam miesiąc zwolnienia, a potem mam sama zdecydować.
      Lubię swoją pracę i do chwili wylądowania w szpitalu wydawało mi
      się, że będę mogła ją kontynuowac aż do porodu. teraz nie jestem już
      tego taka pewna. Pracę mam stresująca i boję się, że stres zaszkodzi
      dzieciątku. ostatnie dwa tygdnie koszmaru, niepewności i leżenia
      plackiem dały mi do myślenia. Zobaczę jeszcze, ale chyba nie wrócę
      do pracy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka