Cześć

Co prawda sporo tutaj pisze się o teście obciążenia glukozą,ale mimo to
ja postanowiłam napisać o swoich wrażeniach z dnia wczorajszego

Jak pewnie
nietrudno się domyślić miałam wczoraj wykonywany ten test i tak jak już tutaj
niejednokrotnie wspominano ja także zachęcam,a wręcz radzę Wam zabrać ze sobą
cytrynę

Bez niej chyba nie da się tego wypić-podkreślam,że cytryna nie może
być bycza,gdyż ja taką właśnie wzięłam i Pani pielęgniarka nie pozwoliła wlać
mi całego soku

Zresztą kubek był z mega słodkim roztworem wypełniony był aż
po brzegi.Powiem tak,gdy się to pije nie jest źle-najlepiej łyknąć na raz i
się nie zastanawiać

Nieco trudniejsze jest późniejsze oczekiwanie na pobranie
krwi-z uczuciem mdłości da się pogodzić,ale mnie opanowała straszna
senność,która sprawiała,że powieki miałam ciężki do wieczora...Cieszę się,że
mam już to za sobą-nie było to nic przyjemnego,ale tragedią nazwać tego nie
można.Wystarczy troszkę wytrzymałości i dacie radę

Rozpisałam się
troszeczkę,ale z opowiadaniem w formie krótkiej nie jest u mnie
najlepiej-bardzo wygadana jestem

Pozdrawiam