Dodaj do ulubionych

do dziewczyn które poroniły...

02.05.08, 16:27
Mam pytanie. Lekarz stwierdził że moja ciąza zatrzymała się na 5
tygodniu ( powienien być 7-8 tydzień) Kazał mi przyjśc we wtorek (
06.05) na zabieg o ile sama wcześniej nie poronię. Ale ja nie
rozumiem dlaczego nadal mam objawy ciązowe ( ból piersi,
temperatura, mdłosci). Czy wy też tak miałyście? Czy objawy
występują jeszcze mimo że ciąża się zatrzymała? Może to tylko moja
psychika płata mi figla bo nie może sie pogodzić z utratą
wytęsknionego dziecka...
Obserwuj wątek
    • dragica Re: do dziewczyn które poroniły... 02.05.08, 16:33
      Przykro mi z powodu Twojej straty.
      Objawy moga ustac, ale nie musza. Druga rzecz-moze mialas
      przesunieta owulacje i ciaza jest mlodsza o 2 tygodnie...Moze
      zaczekaj kilka dni i ponow USG, albo zrbo bHcg w odstepie 2-3 dni...
      • grochalcia Re: do dziewczyn które poroniły... 02.05.08, 16:54
        stracilam 2 ciąże i w obu przypadkach objawy ciążowe mialam cały czas. nawet w
        szpitalu po zabiegu ....

        przykro mi, ze i Ciebie to spotkało.

        Kasia
        • elzbieta1985 Re: do dziewczyn które poroniły... 28.05.08, 16:04
          mam pytanie i nie wiem na ktorym forum moge o to zapytac.rowniez
          poronilam bylo to w pazdzierniku 2006 od tamtego czasu bralam
          tabletki microgennon (nie jestem pewna czy tak to sie pisze) i teraz
          planuje dziecko ,nie biore tabletek od miesiaca ale jeszcze nie
          mialam miesiaczki jaki jest naj lepszy czas na zajscie w ciaze ?
          i czy miesiac wystarczy aby moj organizm po przerwaniu tab. byl
          przygotowany do ciazy? kiedy zaszlam w ciaze bylo to odrazu jak
          przerwalam tab.tzn dostalam okres i po 7 dniach mialam zaczac tab
          ale tego nie zrobilam i po 3 dniach bylam w ciazy ale nie stety nie
          donosilam.ludzie starsi mowia mi ze to przez tab czy to prawda?
    • bara-nek przeżywam to co ty... 02.05.08, 17:18
      mi właśnie też lekarz powiedział że ciąza się nie rozwija( wg niego miałby to
      być 7 tc) mam wszystkie objawy ciążowe. Ja jednek nie poszłam na zabieg- nie
      wiem może popełniam błąd ale czekam... jeżeli to rzeczywiście poronienie natura
      sama powinna zadziałać... ciągle walczę bo mam nadzieję że lekarz się myli... (
      według mnie ciąża jest dużo młodsza!!)koniecznie poczytaj mój wątek na forum:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=78683281
      Życze ci powodzenia i wytrwałości- oraz tego aby w twoim przypadku lekarz się
      pomylił a twoja dzidzia będzie cała i zdrowa!!!
      • kacha95 Re: przeżywam to co ty... 02.05.08, 18:13
        bara-nku mam nadzieję, że jednak jesteś pod stałą obserwacją lekarza
        niestety nie zawsze natura pozwala na samoistne poronienia czasami
        trzeba ją wspomóc - wstrzymując się możesz zaszkodzic tylko sobie
      • babs20 może podejdź do innego lekarza 02.05.08, 21:15
        Przepraszam,że to piszę ale myślę,że koniecznie powinnaś się
        skonsultować z innym lekarze.Czekanie może być niebezpieczne dla
        Ciebie.Może dojść do infekcji organizmu.
        Ale oczywiście nie chcę Cię straszyć.Mam ogromną nadzieję,że ten
        lekarz się pomylił.Pozdrawiam
      • cerezanita bara-nku, 28.05.08, 12:29
        czekaj spokojnie, a ja trzymam kciuki. Bądź jednak pod kontrolą lekarza. Ja przy
        ostatniej stracie odmówiłam pójścia do szpitala i przeszłam poronienie w domu, w
        spokoju i naturalnie (jeśli to można tak nazwać). Tydzień po poronieniu byłam na
        usg kontrolnym, jeszcze nie wszystko było ok, 2 tygodnie potem, sprawa się
        zakończyła. W każdej chwili lekarz mógł mnie odesłać na zabieg. Ale nie był
        potrzebny, zresztą w 90% nie jest. Mój lekarz był na sympozjum w USA, gdzie
        przedstawiono wyniki ich praktyki: od 6 już lat nie wykonują zabiegów, tylko
        pozwalają kobietom przechodzić poronienie w domu. Pojedyncze przypadki wymagają
        interwencji. I ja wierzę w to głęboko.
    • 76magda76 Re: do dziewczyn które poroniły... 02.05.08, 17:54
      Ja mialam wszystkie objawy do konca, tez mialam nadzieje i poczekalam na zabieg
      jeszcze dwa tygodnie. Niestety nie udalo - w moim przypadku.
      Ale jezeli Twoje cykle byly nieregularne to moze rzeczywiscie Twoja ciaza jest
      mlodsza. Dla pewnosci powinnas zbadac betaHCG, by zobaczyc czy rosnie i wszystko
      sie wyjasni.
    • kacha95 Re: do dziewczyn które poroniły... 02.05.08, 18:10
      ja pierwszą ciąże straciłam w 9 tyg. i mimo że na pierwszym usg
      lekarz dawal nadzieje ze może jest to zbyt wczesna ciąża kolejne usg
      powiedziało że odrazu mam się udac na zabieg bo zagraża to mojemu
      życiu - dziewczyny lepiej niebagatelizowac tych spraw. Niestety
      miałam wywoływawne bo nie było mozliwości na samoistne poronienie
      w tamtym czasie z objawów ciążowych miałam tylko obolałe piersi i
      rosnący brzuszek - pozatym czułam się jak kwitnąca mama.
      wiem jak trudno pogodzić się z utratą ciąży ale pierwsze poronienei
      nie przesądza o tym że nie możemy więcej próbować - mi się udało
      więc wierzę ze i wam się uda
      pomimo wszytsko trzymam kciuki
    • alicja0000 Re: do dziewczyn które poroniły... 02.05.08, 21:28
      nie idź jeszcze na zabieg, jeśli nic Ci nie jest, nie krwawisz, nie masz bóli to
      poczekaj. Często zdarzały sie pomyłki w tak wczesnej ciąży... Chyba że to było
      któreś USG z kolej i i przez jakiś czas zarodek w ogóle nie urósł to nie ma się
      co łudzić. Ale jesli to pierwsze USG to serduszko ma prawo jeszcze nie bić, moze
      być mniejszy niż piszą w książce-to się zdarza... poczekaj tydzień i sprawdź raz
      jeszcze, jak nic się nie zmieni to udaj się na zabieg...Objawy mogą być typowo
      ciążowe-ja po obumarciu miałam nadal bóle głowy i mdłości tylko macica stała się
      mniej spreżysta i mniej ją czułam i po tym przeczuwałam najgorsze. Życzę Ci aby
      diagnoza postawiona przez gina okazała się błędem. Trzymaj sięsmile
    • pszczolaasia Re: do dziewczyn które poroniły... 02.05.08, 21:31
      beta musi spasc...to dlatego masz objawy. wiem co czujesz i strasznie mi przykro.
    • alicja0000 do bara-nek 02.05.08, 21:52
      z tego co pamiętam Ty już dawno temu pisałaś o swoim obumarciu ciąży i trochę
      dziwi mnie, że po tak długim czasie nadal czekasz. Jest kilka sposobów aby
      sprawdzić czy ciąża się rozwija ale nie można czekać w nieskończoność bo jak Ci
      ktoś już tutaj napisał możesz sobie zaszkodzić i wda Ci się infekcja albo
      zakażenie...w tak wczesnej ciąży często zarodki się wchłaniają po obumarciu
      jeśli nie udasz się na zabieg ale idź sprawdź u innego lekarza czy coś się
      poprawiło, czy urósł, czy seruszko bije, zrób bHCG. Musisz to kontrolować bo
      mozesz się "załatwić" a wtedy moze być problem z kolejną ciążą...odwagi, z tym
      kiedyś trzeba się zmierzyć a czekanie na samoistne poronienie w wielu
      przypadkach jest bezcelowe bo takowe nie nadchodzi...
    • stenia44 Re: do dziewczyn które poroniły... 02.05.08, 21:58
      Bardzo Ci wspolczuje poniewaz przechodzilam to samo. Odczekalam
      troszke czasu i znow zaszlam w ciaze i jestem dzis w 37 tc, takze
      glowa do gory, badz silna!!! Przyznam, ze odczekalabym troche,
      powtorzylabym Bhcg i udala sie na prywatne usg. Na poczatku obecnej
      ciazy slyszlam, ze nic z tej ciazy nie bedzie i mam oczekiwac
      poronienia...do dzis sie nie doczekalam. Nie ufaj nigdy jednemu
      lekarzowi w tak powaznych sytuacjach! Powtorz badania. A jesli sie
      nie uda, to pamietaj ze wkrotce znow Ci sie uda zajsc w ciaze i
      nawet sie nie obejzysz jak czas szybko zleci smile))
    • kozakiewiczowa Re: do dziewczyn które poroniły... 03.05.08, 20:47
      Ja poroniłam rok tem. Przez miesiąc chodziłam z zatrzymaną ciążą (
      byłam nawet u lekarza, który sie nie zorientował jaka jest
      suytuacja). Obiawy cały czas były, tzn. tkliwe piersi, temperatura
      itd.Dopiero jak po intensywnym wysiłku w upale pojawiła się brązowa
      plamka na wkładce zaniepokoiłam się i poszłam na usg. Tam lekarz
      rozwiał wątpliwości.Pojechałam do szpitala.Zrobili zabieg bo po
      miesiącu chodzenia z tym poronieniem zaczął się robić stan zapalny,
      mimo, że obiawów poronienia poza tą kropką krwi nie było. Nie ma co
      czekać bo można sobie zaszkodzić. Idz na usg. Rozwieje wątpliwości.
      • kozakiewiczowa Re: do dziewczyn które poroniły... 03.05.08, 20:49
        A tak na pocieszenie dodam że jestem teraz w 9 m-cu. Poronienia
        dotykają 30% kobiet ale nie wolno się poddawać. Uda się, mam
        nadzieje że już teraz!
        • woczekiwaniuna Re: do dziewczyn które poroniły... 04.05.08, 10:01
          Ja nadziei raczej nie mam że z tej ciąży coś będzie ( w odstępie
          tygodniowym USG wskazało niezmiennie rozwój na 5 tygodni i 3 dni),
          może nastepnym razem... ale tak dla pewnosci ide jutro do innego
          lakarza na USG żeby potwierdził diagnozę.
          Najgorsze jest to wyczekiwanie, co chwilę latam do toalety żeby
          sprawdzić czy czasem nie krwawię, w nocy sny mam tez tylko jednej
          treści- krew, krew, krew. A samo słowo łyżeczkowanie powoduje u mnie
          gęsią skórkę.
          Niby pogodziam sie z takim stanem rzeczy a jednak łzy dalej cisną mi
          się na oczy...
          • gonia2522 Re: do dziewczyn które poroniły... 27.05.08, 21:00
            witaj bardzo mi przykro ze ciebie tez spotkało to co mnie.ja stracilam 2 ciaze
            pierwsza poronienie samoistne(ciaza blizniacza)druga przestala sie rozwijac tak
            jak u ciebie.teraz mam slicznego synka ma 20 miesiecy .wierze ze i obie sie uda
            tylko cierpliwosci!!a wiem ze z tym jest ciezko.pozdrawiam.jak bys chciala
            pogadac to zapraszam na gg moj nr to 8427582
            • pirolina Re: do dziewczyn które poroniły... 28.05.08, 17:45
              Moja ciąża też wcześnie obumarła. Skonsultowałam się z drugim
              lekarzem w odstępie tygodnia, a potem dwóch tygodni. Niestety, nic
              się nie dało zrobić. Objawy w zasadzie ustały już wcześniej.
              Poroniłam w domu, po specjalnej tabletce, żeby uniknąć
              łyżeczkowania. Przeżycie było koszmarne, zwłaszcza psychicznie, ale
              również fizycznie. Jeśli miałoby się powtórzyć, to nie będę miała
              odwagi na dalsze próby. Te z Was, które piszą o kilku poronieniach,
              są dla mnie absolutnymi bohaterkami.
          • cerezanita Moje doświadcznie jest takie, 28.05.08, 12:35
            że po poronieniach utrzymywały się objawy ciążowe aż do "wyciszenia" hormonów,
            "uspokojenia" organizmu. Szczególnie dotkliwe były po zabiegu, może dlatego, że
            spodziewałam się, że wszystko się skończy raz-dwa. Poronienie naturalne wygląda
            jednak trochę inaczej. Od stwierdzenia braku rozwoju zarodka do samego momentu
            straty minął miesiąc (to jest górna granica czekania). W tym czasie powolutku
            wycofywały się objawy, a potem nastąpiła większa niż zwykle miesiączka. W tym
            czasie byłam pod kontrolą usg.
    • lilith76 Re: do dziewczyn które poroniły... 28.05.08, 15:41
      Moja ciąża obumarła koło 7/8 tyg. Rzecz wyszła na usg w 12 tyg. - do tego czasu miałam objawy ciążowe. Utrzymały się jeszcze tydzień po zabiegu.
      Czułam się tak jakby moje ciało ze mnie zadrwiło.
      Niestety, czasem natura nie chce sama zakończyć biegu ciąży sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka