Hej dziewczynki

, jeśli zakładam temat , który był wcześniej to z góry
przepraszam, bo wiem jak to często forumowiczki się denerwują..ale ja muuuszę
szybko zadać pytanie bo nie wiem co mam myśleć
Zawsze dostawałam okres idealnie , dosłownie z zegarkiem w ręku , nawet po
zakończeniu 7 miesięcy temu antykoncepcji doustnej - okres był tak samo
reguralny, no i własnIe jaieś 6 dni temu powinnam go dostać...a tu nie ma




, szczęsliwa kupiłam test wyszedł pozytywnie ( 2 kreseczki), ale żeby
za wczasu nie skakać z radości zrobiłam test z krwi no i wynik dodatni

,
czyli pierwsza myśl CIąąążA!!!!!

pOJECHAłAM SZYBKO DO MOJEJ pANI GINEKOLOG,
ZROBIłA MI USG ...I ostudziła moja radość

powiedziała , że nic nie widzi...
ze mam przyjsc za 2 tyg na usg ... KURCZę NO TO JAK TO JEST?? TESTY
POZYTYWNE... OBYDWA I NIE MA PEWNOśCI?? I JA MAM TERAZ 2 TYGODNIE CZEKAC...
OOOO MATKO , JA ZWARJUJE

JAK WY SąDZICIE , JAK TO JEST?

DZIEKI ZA
ODPOWIEDź , BUZIAKI