Witam!Całkiem niedawno dowiedzielismy sie ,ze zostaniemy rodzicami..Szczęscie
dla nas było ogromne ,bo o dzidzie staralismy sie juz od dłuższego czasu..
Mojemu lekarzowi wspomniałam,ze pare lat temu miałam problemy z tarczycą..ale
przerwałam leczenie(hmm..no nie zupełnie,ale to długa historia)Oczywiście
pobrano mi krew i oczekiwałm na wyniki..Wczoraj zadzwoniono do nas z kliniki i
powiedziano,ze wszystko jest ok,tylko musze zacząć brac tabletki..No i teraz
jestem w kropce..od znajomych pielegniarek dowiedziałam sie ,że dla
cukrzyków,ciężarnych i karmiących piersią powinno sie go brac ze szczególna
ostożnościa ,lekarz (inny)powiedział,ze to hormon naturalny i w małej dawce..i
żebym sie nie zamartwiała i brała go spokojnie..ih..jestem dopiero w 2
miesiącu ciąży..mam 35 lat..strasznie się boje ..i martwię czy nie zaszkodzi
to dzidzi..co robić??
Dodatkowo ,nie mieszkam w polsce..z dala od mojego ukochanego doktora..ih,co
mi poradzicie?A może któraś z Was tez leczyła tarczyce będąc w ciąży???
z góry dziękuję