ania_ltd
04.08.08, 22:16
Jeszcze dziś rano pełna nadzieji i szczęścia czekałam do godziny 16
żeby pójść na umówione USG żeby posłuchać serduszka mojego
dzidziusia.Niestety.Nie usłyszałam nic oprócz głosu
lekarza:serduszko nie bije...
Pojechałam do drugiego lekarza na USG okazało się że odkleiła się
kosmówka.Dzidziuś nie żyje.Wygląda na 6-7tc. a ja jestem w 10tc.
Ciąża się nie rozwija,serduszko nie bije.Nie mogę się z tym
pogodzić,jutro mam zabieg,niewiem jak ja to zniose.Co zrobiłam nie
tak?Może powinnam wcześniej iść do lekarza?Nie potrafię się
pozbierać.