czuje sie oszukana

04.09.08, 13:17
Czuje sie oszukana przez nasze spoleczenstwo, telewizje, czasaopisma....
Dlaczego?
Poniewaz o kobiecie w ciazy/ z noworodkiem nie mowi sie calej prawdy.
Nikt mi nie powiedzial ze to bedzie takie ciezkie. Dlaczego?
Wszyscy mowia ze to najpiekniejszy okres w zyciu kobiety, ze MUSIMY byc
szczesliwe.
Jednak kobiecie nie wolno powiedziec ze jest jej zle, ze nie ma sily, ze
chwilami ma juz dosyc i
chcialaby uciec przynajmniej na chwile od wszystkich tych problemow.
Dlaczego wiekszosc ludzi uwaza ze jest nam tak cudownie?
Cudownie..... gdy nie moge zalozyc skarpetki, przewrocic sie z boku na bok w
lozku,
ciagle mnie cos boli i jeszcze wiele takich tam....

Ogladajac film mozna zobaczyc jak kobieta z noworotkiem jest wypoczeta,
figura sprzed ciazy, pomalowana, uczesana,
przychodzi do nej kolezanka, pija kawe, plotkuja, dziecko spi.

Nie zrozumcie mnie zle, bardzo sie ciesze z dziecka,
wiem ze te wszystkie 'skutki uboczne' sa warte dziecka.
Tylko dlaczego nikt nie powiedzial mi prawdy,
byloby mi poprostu latwiej przez to przejsc gdybym wiedziala jak bedzie.
    • mea8 Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 13:20
      A gdzie to tak mowia??? W reklamach?? Wierzysz w reklamy??? Chyba
      jednak za duzo amerykanskich filmow sie naogladalassmile Pozdrawiam
      serdecznie i zycze wytrwalosci, maluszek troche podrosnie i bedzie
      lepiejsmile
    • niunia8982.2 Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 13:23
      Hej,no wiesz w filmach zawsze wszystko upiększają smile A w gazetach przecież nie
      napiszą ci "Nie zachodzcie w ciąże,bo będziecie zwracać jak kot,będziecie
      napuchnięte,obolałe itd " smile) Ja jakoś nigdy nie przywiązywałam wagi do tego
      wszystkiego i wiedziałam,żę w ciąży swoje będe musiała wycierpieć uncertain . Taki już
      nas los,chcemy dzieci,to musimy swoje wycierpieć i nikt nas nie doświadczy
      swoimi opowiadaniami smile Same musimy to przejść,by wiedzieć smile Pozdrawiam smile

      --
      27tc smile Będzie synuś smile
    • anneczka78 Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 13:24
      No wiesz... społeczeństwo, telewizja, czasopisma... Życie jest w nich
      przedstawiane na ogół schematycznie, wszyscy są zawsze uśmiechnięci, zawsze
      zadowoleni z pracy, zawsze szczęśliwi w małżeństwie i w rodzinie. A życie nie
      jest czarno-białe i czasami jest lepiej, czasami gorzej...
    • puellapulchra Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 13:25
      > Cudownie..... gdy nie moge zalozyc skarpetki, przewrocic sie z
      boku na bok w
      > lozku,
      > ciagle mnie cos boli i jeszcze wiele takich tam....
      >

      O tym, że to było fajne mówi się jak już jest po smile
      Mama 5-latka mówi, jak to cudownie było, gdy był noworodkiem itp.

      Przeczekać, przeżyć, doświadczyć, co nieprzyjemne zapomnieć i żyć
      dalej. I Z rozrzewnieniem wspominać czas ciąży/wczesne
      macierzyństwo smile)
      Życzę pogody ducha i zdrowego, radosnego dzieciaczka.

      P.S. Jak będzie Ci bardzo źle, podziel się problemami z kimś kto Cię
      wesprze, nawet anonimowym psychologiem na linii zaufania.
    • vobi Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 13:26
      ania.1231 napisała:
      > Jednak kobiecie nie wolno powiedziec ze jest jej zle, ze nie ma
      sily, ze
      > chwilami ma juz dosyc i
      > chcialaby uciec przynajmniej na chwile od wszystkich tych
      problemow.
      > Dlaczego wiekszosc ludzi uwaza ze jest nam tak cudownie?


      Ale dlaczego nie wolno? Ja mowie wprost, ze juz mam dosc, czasem
      placze z frustracji - i troche pomaga. A ze nie jest cudownie? Jakos
      nigdy tak o ciazy nie myslalam, zawsze sadzilam ze to mordega - i
      doswiadczenie ciazy moje przypuszczenia potwierdza. Sa kobiety,
      ktore twierdza ze ciaza to byl/jest dla nich wspanialy czas - no i
      ok, maja do tego prawo, kazda pewnie inaczej na to patrzy.

      A tak z ciekawosci - wszystkie poglady na zycie wyrabiasz sobie na
      podstawie telenoweli?... Jakos nie wierze...
    • atra1 Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 13:26
      Przechodzisz najnormalnieszy pod słońcem kryzys. Zakładam, że nie rodziłaś jeszcze i frustruje Cię to dobrodziejstwo inwentarza ciążowego.

      Ciąza to nie stan błogoslawiony ani choroba. Ale 3/4 przypadłości ciążowych to równocześnie symptomy chorób, więc człowiek ma prawo czuć się źle i już.

      Niestety ani telewizja/prasa, ani często nawet nasze matki, koleżanki nie przyznają się do tego, że coś w ciąży macierzynstwie je rozczarowało, albo ich nie rozczarowało i zakładają, że u innych musi być kubek w kubek tak samo.

      Dla mnie ciąza była rozczarowaniem, nie jej fakt, bo dzieci planowane do bólu, ale mój stan psychiczny i fizyczny w ciązy. Teraz tez brakuje mi niektórych rzeczy sprzed macierzyństwa i zdarzyło mi się pomysleć w przypływie frustracji, a jak było fajnie jak byliśmy tylko we dwoje... A potem patrzę na to moje dziecko i Bogu dziękuję, że jest i nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej.

      Uszy do górysmile
      • yo-ki Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 13:40
        ...wiedzę normalny kryzys- ja też tak podchodziłam, cała obolała,
        zero pomcy od nikogo, dźwiganie wózka, dziecka, zakupy- wiecznie
        bolące piersi , kręgosłup, gotowanie, sprzątanie nocki nieprzespane
        wszytsko trzeba zrobić.....i jeszcze chodzić uśmiechnięta!!!a na
        spacerkach widze wymalowane , śliczne mamunie wypoczęte i
        zastanawiałam sie jak one to robią, że mają na wszytsko czas?!!a
        może co ja robię źle?okazało się ze wiele kobiet ma duża pomac od
        mam teściowych ja tego nie miałam, ale nie rozpaczam z tego powodu,
        bo potrafiłam samam wszystko zorganizować i jestem z tego
        zadowolona!!!teraz przy grugiej ciąży i 4 letniej szkole nauki przy
        pierwszym dziecku...stwierdzam ,że Tylko dobra organizacja kobiety,
        nie oglądanie się za siebie , nie można porównywać się z kimś
        innym...teraz planuje wszytsko inaczej ,żeby było mi wygodnaiejnp:
        wózek porzystosowany do wciągania po schodach (mutsy ma takie
        modele)- odchodzi dźwiganie , chusta do noszenia dziecka- żeby nie
        dźwigac nosidełka do przedszkola, przy odprowadzaniu synka do
        przedszkola i dużo optymistycznych mysli i nie zamrtwić się na
        zapas!!!!!!!!!!!!!!!....przed porodem jeszcze fryzjera sobie
        zafunduje, kosmetyczkę....będzie dobrze a nawet cudownie w końcu
        czekam na moją córcię!!!!
    • gonia28b Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 13:34
      ciążę na szczęście przechodziłam spokojnie
      poród owszem, słyszałam, że boli bardzo, no i sama wyobraźnia też
      odpowiednio mi działała, więc spokojnie chodząc w ciąży czekałam na
      to co nieuniknione wink
      ale nikt mi już nie powiedział, że może mi się nie udać karmienie
      piersią, wszędzie się tylko mówi, że "wystarczy tylko chcieć"
      nic bardziej błędnego w sztuce opiekowania się niemowlęciem.
      bo ja chciałam i to bardzo, tak bardzo, że tą "klęskę", z którą
      musiałam się pogodzić (nie chciałam) przypłaciłam czymś w rodzaju
      depresji poporodowej.

      uważam, że jest to poważna sprawa...
      mając swój bagaż doświadczenia, jak bóbr płakałam przez cały dzień
      na wieść o dziewczynie, która w depresji poporodowej odebrała sobie
      życie...
    • uccellino Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 13:36
      Kochana, piszesz, jakbyś wczoraj się urodziła.
      Oczywiście, że polskie społeczeństwo nie rozmawia głośno i otwarcie
      o trudnościach związanych z urodzeniem dziecka czy wręcz o depresji
      poporodowej. Ale nie mówi też o tylu innych tematach, które z
      niewiadomych przyczyn są tabu:

      - depresja w ogóle, a szczególnie depresja w ciąży
      - inne zaburzenia zdrowia psychicznego
      - niepłodność
      - poronienia
      - niepełnosprawność
      - starość
      - umieranie
      - homoseksualizm

      Taki zaścianek i już. Trzeba dużo czytać w innych językach,
      dyskutować ze znajomymi. I wtedy nie jest trudno o informacje.
    • koma77 Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 13:42
      Ania masz całkowitą rację.
      Swego czasu oglądałam M jak miłość i tam też był pokazany taki cukierkowy
      obrazek macierzyństwa. Mamuśka odstawiona, umalowana, wypoczęta, dziecko głównie
      spało albo sobie spokojnie leżało w łóżeczku, nie pamiętam żeby płakało. A jak
      chodziła w ciąży-brzuszek miała malutki i wyglądała wyjątkowo zgrabnie.
      (oglądałam to już z perspektywy urodzenia jednego dziecka). Ja ze swoim 9-mies.
      "brzuchalem" do tego obrazka nawet się nie umywam.
      Jedno dziecko już odchowałam i doskonale pamiętam, że lekko mi nie było. Tak,
      miałam dość, przyznałam to i z chęcią wychodziłam na dłuuugie spacery z psem
      żeby wyluzować. Mąż zostawał z dzieckiem albo podrzucaliśmy syna do babci i
      szliśmy do restauracji. Wtedy wszyscy byli "zdrowsi".
      Pomyśl co sprawia ci przyjemność i nie miej wyrzutów że chcesz trochę naładować
      baterie. Zostaw dziecko pod dobrą opieką i wypoczywaj ile wlezie. Ja po dwóch
      godzinach już tęskniłam.
      Jak dalej będziesz miała doła to nie wstydź się zadzwonić na telefon zaufania
      lub iść do psychiatry (ja byłam, na szczęście to nie była depresja tylko
      normalne smuty). Masz prawo do własnych odczuć i do tego aby czuć grunt pod
      nogami. A przy wyluzowanej mamie i dzidziuś będzie miał lepiej. Pozdrawiam!
    • ania.bart Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 13:44
      Kochana! Teraz jest Ci źle? Niestety potem nie jest łatwiej: po
      porodzie MOŻE wszystko boleć, chce się wiecznie spać, trzeba
      wstawać w nocy do głodnego dziecka, piersi obrzmiałe, poranione i
      obolałe, 6-tygodniowa "menstruacja", cały dzień na wyłączność
      dziecka, a gdzie toaleta, gotowanie obiadów i sprzątanie? Mnie
      akurat te właśnie sprawy trochę zaskoczyły...wink
      A pocieszam się faktem, że to pewnie mój ostatni (drugi już) taki
      duży brzuszek, opuchnięte ciałko i wiercące się w brzuszku
      maleństwosmile
    • mama-ola Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 14:06
      > Czuje sie oszukana przez nasze spoleczenstwo, telewizje,
      > czasaopisma....
      > Dlaczego?

      Dlaczego? Bo wiedzę o życiu czerpiesz z telewizji i czasopism.
      A, i jeszcze od... społeczeństwa? Czyli kogo - konkretnie?

      Bzdury jakieś piszesz, moim zdaniem wink Nie obraź się. Na przyszłość
      czerp wiedzę z obserwacji, porozmawiaj z żywymi ludźmi, np.
      koleżankami, zamiast ogladać telewizję i czytać gazetki. Albo zmień
      gazetki na jakąś wartościową prasę.

      Ja tam wiedziałam np., że w ciąży się wymiotuje. Ty nie, bo... w
      telewizji nie pokazali? Wiedziałam, że brzuch wielki i ciężki
      powoduje nieporadność kobiety. Koleżanka pokazywała mi olbrzymie
      żylaki na nogach. I tak dalej, i tak dalej.

      Wyłącz TV, odwiedzaj żywych ludzi. Wróć do realnego świata, skoro
      ten telewizyjno-gazetkowy tak Cię podle oszukał.

      Pozdrawiam wink

      PS Po porodzie ma się depresję. Porozmawiaj z koleżanką, która to
      przechodziła.
      • absit Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 14:30
        ja jeszcze dodam - na wypadek, gdyby o tym też nikt nie wspomniał, że poród boli wink
    • kamelia04.08.2007 Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 14:30
      takie głupoty o:
      -cudownym noszeniu dziecka "pod sercem",
      -magicznych chwilach przychodzenia dziecka na swiat, a także
      -o cudownym i dajacym całkowite spełnienie macierzynstwie

      to tylko w reklamach, w oderwanych od życia serialach, w gazetkach
      propagandowych politykow ze skrajnej i konserwatywnej prawicy,
      w "gosciu niedzielnym" i różnych przykoscielnych organizacjach.

      Nikt tam nie mówi o niewygodach ciazy, bolesnym porodzie, trudnym
      połogu, drącym sie w niebogłosy i całą dobę non stop niemowlaku,
      matce zmęczonej, sfrustrowanej i na skraju załamania nerwowego, ojcu
      który daje noge do pracy, zeby miec swiety spokój, małżenstwie,
      które nie zawsze wytrzymuje taka próbe.
      Matka nie ma prawa miec depresji poporodowej, bo inaczej jest
      wyrodna, bo jak to - dziecko to taki DAR cudowny, ze sie o całym
      bólu, cierpieniach i niewygodach zapomina, a nawet sie w ogóle tego
      nie czuje. Ano, takie mamy zacofane społeczenstwo, w którym tematy
      tabu sie dobrze trzymaja.


      Przypomina mi to jedna babke u mnie w rodzinie, jak była w ciazy, to
      sie skarzyła (zreszta zgodnie z prawdą), że wszystko ją bolało,
      męczyla sie, bylo jej ciezko w ciaży. Po urodzeniu dziecka nagle
      okazalo, ze w ciazy jest byc fajnie i super, zaszła w druga tez sie
      męczyła tylko jeszcze gorzej. Takie odwracanie kota ogonem.
      • gonia28b amen... b/t 04.09.08, 14:33

      • lubie_gazete Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 14:34
        Skoro niektóre z Was są takie delikatne to stosujcie gumki.Przymusu rodzenia nie
        ma.Jakoś Wasze babki rodziły,a nie miały tyle udogodnień,lekarstw jak Wy.
        Cywilizacja co niektóre rozpuściła.
        • kamelia04.08.2007 Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 14:44
          lubie_gazete napisał:

          > Skoro niektóre z Was są takie delikatne to stosujcie
          gumki.Przymusu rodzenia ni
          > e
          > ma.Jakoś Wasze babki rodziły,a nie miały tyle udogodnień,lekarstw
          jak Wy.
          > Cywilizacja co niektóre rozpuściła.


          gumek nie preferuję, to po pierwsze.

          Po drugie czekam az moze w toku zmian ewolucyjnych natura umozliwi
          zachodzenie w ciażę i rodzenie dzieci przez mezczyzn.

          Wtedy taki ciężarny lubie_gazete bedzie sie użalał nad soba,
          jeczał, cierpiał, a na koniec przy porodze natną mu "maluszka" na
          żywca, by nastepnie zszywac tego "maluszka" tez bez znieczulenia, a
          tłumacząc, ze to dla dobra lubie_gazete.

          I moze wtedy taki lubie_gazetę daruje sobie komentarze siegajace
          poziomem najwyzej dna stawu.
          • pestka_ks kamelia to było dobre:) 05.09.08, 18:28
            tylko nie wiem czy >lubie_gazete< rozumie takie aluzje typu "maluszek".
            On chyba woli bardziej drastyczne określeniasmile))
        • lilith76 Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 14:57
          > Skoro niektóre z Was są takie delikatne to stosujcie gumki.Przymusu rodzenia ni
          > e
          > ma.Jakoś Wasze babki rodziły,a nie miały tyle udogodnień,lekarstw jak Wy.
          > Cywilizacja co niektóre rozpuściła.

          I dzięki takim głębokim empatykom jak lubie_gazete, których chmara dookoła będą ciągle kwitły "wioski potiomkinowskie" pełne radosnych ciężarnych, noszących pod sercem dzidzi/fasolkę i młodych matek o wydolności organizmu chińskiego olimpijczyka.
          Bo lubie_gazete to minimalista, który nigdy nie wyznaczył sobie wymagającego sił, wkładu, zaangażowania celu (choćby sportowiec, czy zdobywca gór). Każda osoba, która choć raz taki cel miała i walczyła doskonale wie, że po drodze nie raz są pot, łzy, zniechęcenie.
        • gonia28b Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 15:35
          oczywiście! 100% racji! smile
          nasze babcie rodziły w domach nikt im nie nacinał krocza "bo tak
          trzeba"
          nie było przymusu karmienia piersią - jak się dało no to było super,
          a jak nie to głęboko gdzieś to miały i dawały dziecko to co pod ręką
          było, tudzież w ogródku ukopały
          a przede wszystkim nie było mediów, telewizji, seriali, ani
          czasopism z instrukcjami obsługi dziecek
          a już na pewno nie miały dostępu do internetu, nie było forum i co
          za tym idzie taki jeden lubie_gazete z jakimś innym lubie_wóde nie
          musieli tego wszystkiego czytać... smile))))
          • kamelia04.08.2007 Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 15:54
            gonia28b napisała:

            > oczywiście! 100% racji! smile
            > nasze babcie rodziły w domach nikt im nie nacinał krocza "bo tak
            > trzeba"
            > nie było przymusu karmienia piersią - jak się dało no to było super

            dodam jeszcze, że wtedy w czasie porodu nikt nie kazał rodzacej
            lezec, bo tak poloznej/babce jest wygodniej, tylko rodziły w pozycji
            najlepszej dla siebie; nie było wlewania litrami oksytocyny i tego
            bólu jaki "dzięki" osksytocynie powstaje, nie było rodzenia w
            wieloosobowych salach, tylko w we wlasnym domu itd, itp.

            Postuluję, by to co w PL nazywa sie porodem "siłami natury" zostało
            wreszcie nazwane po imieniu czyli: poród szybki i wygodny dla
            personelu szpitala, a przy tym mało go absorbujacy.
            • lubie_gazete Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 16:15
              Zawsze można w domu. Policja lub inne służby zmuszają Was do porodów
              w tych strasznych szpitalach? I w szpitalu zawsze możesz powiedzieć,nie chcesz
              tej całej oncynocyny.I co wtedy? Przywiożą Cię w i na siłę wleją? A jak się
              zgadzacie tak macie.
              • gonia28b Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 22:53
                ok, zgadza się, można rodzić w domu, w spokoju... i nawet na dzień
                dzisiejszy również na forum gazety.pl można znaleźć nieliczne
                przypadki - kobiety, które rodzą w domu.
                mimo wszystko jednak istnieją szpitale z oddziałami położniczymi i
                po to one istnieją, żeby rodzić pod fachowa opieką lekarzy i
                położnych. Problem polega na tym, że niemal wszędzie odwala się
                masówę - gdzie jest lepiej, a gdzie o gorzej o tym szczegółowo
                dyskutuje się właśnie na forum "Szpitale".
                No a poza tym istnieje ZUS, ubezpieczenia zdrowotne i w ramach tego
                ubezpieczenia kobiety (czy też ich mężowie) nie płacą dodatkowo
                w państwowych placówkach położniczych, za opiekę lekarza przy
                porodzie.

                We wszystkich mediach porody odbywają się w szpitalach. Nasze
                znajome przyjaciółki, mamy, siostry itd. chodzą w ciąży tak jak
                chodzą i też rodzą później w szpitalu.
                A wątek jest o takim właśnie zjawisku, że tę "ciemną stronę"
                macierzyństwa się ukrywa. o tym jaka na prawdę ta "ciemna strona"
                może być przykra i naprawdę bolesna, to niestety, ale trzeba przejść
                samemu smile

                dobrze, że to forum istnieje! smile
        • rupiowa Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 18:16
          > Skoro niektóre z Was są takie delikatne to stosujcie gumki.Przymusu rodzenia ni
          > e
          > ma.Jakoś Wasze babki rodziły,a nie miały tyle udogodnień,lekarstw jak Wy.
          > Cywilizacja co niektóre rozpuściła.

          Eeee.... obie moje ciaze byly ciazami zaplanowanymi ze swiadomoscia inwentarza
          czyli bol jeszcze w trakcie ciazy, bolesny porod i koniecznosc opieki nad
          dzieckiem od pierwszych chwil po urodzeniu. Wg wypowiedzi pana lubie_gazete
          rozumiem, ze zachodzac w ciaze NIE MAM PRAWA jeknac ze jest mi zle, tak? Mam
          chodzic usmiechnieta i zodowolona chocby nie wiem co, bo pan lubie_gazete tak
          uwaza? Tylko potem nie dziwmy sie ze powstaja takie posty jak ten autorki. Ja
          naprawde jestem za tym, zeby faceci odczuwali choc czesciowo niedogodnosci
          ciazy. Moze wtedy by ochloneli i zaczeli pomagac kobiecie ciezarnej/w pologu w
          obowiazkach domowych a nie wracali do domu z nastwawieniem ze moze i zygala pol
          dnia ale micha na stole ma byc bo ja wracam. Gratuluje podejscia do zycia...
        • ahhna Re: czuje sie oszukana 05.09.08, 12:47
          >Jakoś Wasze babki rodziły,a nie miały tyle udogodnień,lekarstw jak
          Wy.
          > Cywilizacja co niektóre rozpuściła.

          No i antykoncepcji nie miały, to rodziły, co miały robić? Głosu w
          tej kwestii też nie miały, jak i w wielu innych. No i forum do
          wyżalania się, więc pewnie mało kto ich zalu wysłuchiwał.

          Weź pan też pod uwagę, panie lubie-gazete-ale-nie-lubie-kobiet, że
          od kobiet kiedyś znacznie mniej wymagano w kwestii dbałości o
          dzieci. Rodziła w polu, bo najwyżej marte dziecko urodziła. Komu to
          przeszkadzało, grzebało sie pod płotem i tyla. Do pracy w polu
          wracała, bo jak dziecko w tym czasie szlag trafił, to trudno, kto
          jej tam dzieci liczył i ich imiona pamiętał. Dorosłości dożywało co
          trzecie.
      • mycha79 Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 14:41
        Hmmm, dziwi mnie to, że wiedzę na temat przechodzenia ciąży i
        macierzyństwa czerpiesz z filmów i seriali. Po drugie, dla mnie
        oczywiste jest to, że wszystko na tym świecie jest sprawą
        indywidualną. Możesz cudownie przechodzić ciążę, mało przytyć,
        świetnie się czuć, nie mieć mdłości, żylaków, zgagi a możesz mieć
        wszystko na raz. To samo z połogiem czy samym noworodkiem. Jedno
        dziecko śpi 15 minut, 10 minut czuwa i tak całą dobę. Inne przesypia
        od początku ciągiem kilka godzin a potem aktywizuje się na godzinkę -
        dwie i znowu idzie spać. Dwoje dzieci mojej koleżanki (3 lata i 1,5
        roku) śpią od 20-9\10 rano i jeszcze maja 2-3 godzinną drzemkę. Moja
        dwuipółletnia córka śpi od 22-6 a w dzień ok 2 godzin. Życie jest
        jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz co ci się trafi.
      • scarlett.o-hara Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 20:20
        AMEN!

        P.S. Dodam jeszcze, że pokazują wszędzie na obrazkach jak to pięknie jest karmić piersią, mamy uśmiechnięte, dziecko zadowolone. Gdzie tak jest? Na pewno nie w realu: piersi napuchnięte, bolące. Poobgryzane i krwawiące sutki, na które żadne maści nie pomagają, dziecko wierzgające nogami w czasie karmienia... Ach...
    • shamoni83 Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 14:43
      ha ha bo gdyby powiedziano prawdę to żadna kobieta o zdrowych zmysłach nie
      zdecydowałaby się na potomstwowink
    • lilith76 Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 14:52
      Masz rację.
      Niedogodności ciąży, porodu, połogu, depresje, to temat tabu. Bo tak na prawdę czytelniczki mają głęęęęęęęboko gdzieś prawdę. Chcą być oszukiwane, wprowadzane w bajkową krainę. Taki jest oficjalna wykładnia prasy kobiecej - autentyczna wypowiedź z maila.
    • ania.1231 nie tylko gazety i tv 04.09.08, 15:01
      wiele z Was chyba zle doczytalo
      ja nie pisalam ze cala wiedze czerpie tylko z gazet i tv
      ale rowniez od 'ludzi' - znajomych, rodziny
      i chodzi mi o to ze o tym problemach sie nie mowi
      - przynajmniej w moim towarzytstwie - i prosze bez kometarzy ze mam zmienic mame
      czy tesciowa
      a jak ktos juz cos powie to jest postrzegany jak wyrodna matka bo jest jej zle
      ze bedzie miec / ma
      • mycha79 Re: nie tylko gazety i tv 04.09.08, 15:08
        ania.1231 napisała:

        > wiele z Was chyba zle doczytalo
        > ja nie pisalam ze cala wiedze czerpie tylko z gazet i tv
        > ale rowniez od 'ludzi' - znajomych, rodziny
        > i chodzi mi o to ze o tym problemach sie nie mowi
        > - przynajmniej w moim towarzytstwie - i prosze bez kometarzy ze
        mam zmienic mam
        > e
        > czy tesciowa
        > a jak ktos juz cos powie to jest postrzegany jak wyrodna matka bo
        jest jej zle
        > ze bedzie miec / ma

        dziwnych masz w takim razie znajomych. Ja z koleżankami jak również
        z ich partnerami wielokrotnie wieszamy psy na naszych dzieciach,
        moja mama wielokrotnie opowiadała mi o swoich dolegliwościach
        ciążowych i o cierpieniu przy porodzie. Ale zarówno ja jak i znajomi
        czy rodzice jesteśmy zdania, że mimo wszystkich niedogodności warto
        mieć dzieci. Nigdy nie zetknęłam się osobiście z opinią, że jestem
        gorszą matką bo skażę się na ciążowe mdłości czy marudzę z powodu
        buntu dwulatka u mojej córki.
        • bweiher A ja rozumiem 04.09.08, 15:34
          Chyba mogłabym to nazwać "pechem" ale tylko ja tak zle znosiłam ciąze.Wszystkie moje koleżanki,siostra,bratowe,mama(ogólnie babki z mojego towarzystwa)czuły się świetnie w czasie ciąży.Chodziły do ostatniego dnia a co niektóre chwalą się że kochały się ze swoimi partnerami przed samym porodem.I mnie nikt nie rozumiał ja się żaliłam na mdłości,wymioty,bóle głowy,brzucha,krwawienia.Przez całą ciażę musiałam leżeć bo groził mi przedwczesny poród.Teściowa patrzyła na mnie jak na nieroba bo tylko się wyleguję na kanapie albo w łóżku.A ja bym wiele dała żeby wyjść na spacer,albo postać w kuchni przy garach.Gdy z nudów przeglądałam gazetę albo oglądałam tv widziałam same uśmiechnięte mamy z brzuszkiem które się pindrzą przed wyjściem na kolację ze swoim partnerem.Albo jakie ćwiczenia trzeba wykonywać aby dotlenić dziecko albo co robić za masaż żeby się zrelaksować.Nikt mnie nie rozumiał.Teraz w drugiej ciąży miałam to samo ale ktoś mądry wynalazł forum i mogłam pogadać sobie z tymi kobietami które przeżywały to co ja.
          Pozdrawiam Cię i życzę wytrwałości smile)
      • kamelia04.08.2007 Re: nie tylko gazety i tv 04.09.08, 15:42
        ano trafilas na matke i tesciowa, obie wierzace, ze losem kobiety
        jest w bólu rodzenie dzieci, kierat i całą tę teorię o wykleciu ewy-
        grzesznicy.

        Znam tez podobne kobiety w PL, same miały trudne ciąże, w czasie
        porodu - dzieki bezdusznemu personelowi - cierpiały wiecej niz
        torturowani srdniowieczni wieźniowie, a potem doszły wyjące i
        chorujace dzieci. Teraz, gdy stwierdze na przykłdzie pewnej
        rodzacej, z która szpital powiatowy na mazowszu obszedł sie gorzej
        jak rzeźnik z miesem, że w PL połoznictwo jest prymitywne, to pani
        owa czuje sie dotknieta na taka krytyke warunków panujacych w
        pieknym kraju nad wisłą. Z drugiej strony przeznacza kosmiczne
        pieniadze by córka mogla w PL godnie rodzic.

        Cóż ci moge powiedziec, brak empatii i współczucia dla bliźniego,
        trafiasz czasem na ludzi, a czasem na taborety.
    • mamatobe Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 16:00
      A ja się podpisuję pod tą wypowiedzią. Tak naprawdę to dopiero od bardzo
      szczerego felietonu Agnieszki Chylińskiej mówi się w tym kraju, że ciąża i
      wczesne macierzyństwo nie są cukierkowe. Nie czerpię swojej wiedzy z seriali i
      głupawych gazet, ale prawdą jest, że od kiedy jestem w ciąży (baaaardzo chcianej
      i wyczekiwanej) to aż się zżymam, jak widzę w telewizji wypięknione i
      uśmiechnięte mamuśki, które w ciąży dorobiły się tylko piłeczki-brzuszka a nie
      nadwagi, i które odzyskują idealną figurę w dniu wyjścia ze szpitala.
      A w moim otoczeniu nawet najbliższe znajome nie puściły pary z ust jak taki
      "stan błogosławiony" naprawdę wygląda.
      W tej chwili jestem w 35 tyg. ciąży. Słyszałam oczywiście o mdłościach i innych
      niemiłych dolegliwościach, ale nie sądziłam, że mdłości będą się utrzymywać
      przez bite 4 miesiące przez całą dobę (naprawdę całą!!!) i będę wymiotować po
      kilkanaście razy dziennie. Że ból kręgosłupa pojawi się wraz z początkiem
      brzuszka i że dojdzie do takiego etapu, że obecnie nie jestem w stanie przeżyć
      dnia bez
      środków przeciwbólowych. I że praca przez 10 godzin w dużym stresie + po 1,5
      godziny dojazdu do niej w każdą stronę to chyba dla organizmu za dużo, skoro
      codziennie leci mi krew z nosa.
      Czyli podsumowując - spodziewałam się problemów, ale nie ich skali. I dlatego
      też czuję się trochę oszukana.
      Etap noworodka jeszcze przede mną i jestem wdzięczna Chylińskiej za podzielenie
      się wrażeniami. Tym razem nastawiam się na najgorsze, a najwyżej dzidzia sprawi
      mi miłą niespodziankę.
    • ciociacesia mnie na poczatku ciazy najbardziej uderzyło 04.09.08, 16:13
      ze na filmach babki mja mdłosci, robią test i potem juz nie maja
      mdłosci... ja rzygałam jak kot do 6tego miesiaca, i teraz w 9tym tez
      rano mi sie zdarza, co jest bardzo niefajne z takim brzuchem smile)

      tez nie myslałam ze brzuch az tak przeszkadza w zyciu codziennym.
      nie mowiac o wiednącym zyciu erotycznym, bo chciałobysie a nie ma
      siły i mozliwosc technicznych... lipa
      • mycha79 dziewczyny, na serio Wam współczuję 04.09.08, 16:41
        Albo ja mam inne podejście, albo wyjątkowo poszczęściło mi się z
        rodziną i przyjaciółmi. Na prawdę nigdy żadna z koleżanek czy
        kuzynek nie zachwycała się swoją ciążą mówiąc, że jest idealna.
        Miały różne objawy i dolegliwości, oczywiście póki sama tego nie
        poczułam nie wiedziałam jak bardzo są dotkliwe no ale równie dobrze
        nie zrozumiem rozpaczy po śmierci świnki morskiej bo takowej nie
        miałam. Zawsze gdy rozmawiałam z mamą, czy znajomą i skarżyłam się
        na mdłości słyszałam podbudowujące historie np. o rzyganiu w
        tramwaju gdy pytałam czy poród boli, słyszałam - jak cholera, ale
        jeśli jest bez komplikacji szybko o tym zapominasz, sama teraz tak
        mówię nie ukrywając, że ostatnie chwile na porodówce kobita cierpi
        jak diabli. Ale z drugiej strony ponieważ mało przytyłam w ciąży i
        tydzień po porodzie wchodziłam już we wszystkie ciuchy sprzed ciąży
        to gdy mnie ktoś pytał o tycie w "stanie błogosławionym" opowiadałam
        jak było, frustrując być może te, które przytyły 25kg. To co, miałam
        kłamać?
    • miimiimii Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 16:54
      heheh, chylińska po urodzeniu syna napisała głośny artykuł na ten
      temat, była tylko bardziej dosadnasmile
      • embeel Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 17:25
        oszukana to moze nie, bo wiedzialam, ze nie bedzie roznowo, ale zaczynam 7mc i
        doszłam wczoraj do wniosku, ze 9 miesiecy to zdecydowanie za dlugo...Pocieszam
        sie jednak, ze nie przyszlo mi byc sloniem, to dopiero bylby koszmar...
    • osa551 Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 18:37
      Wierzysz w to co pokazują w filmach i piszą w "kolorowych" czasopismach dla
      przyszłych matek? No co Ty?
    • dragica Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 19:04
      Przypomina mi sie scenka, ktora widzialam w laboratorium jakies dwa
      miesiace temu-ciezarna,wysoka,slusznej postury, miala pobierana krew
      z PALCA. Razem z nia byli jej matka i maz, podtrzymywali kobiete na
      duchu...No bo przeciez to takie straszne, jak wychodzila po 30
      minutach z laboratorium matka ja podtrzymywala z jednej strony, maz
      zas z drugiej...Ciekawi mnie, jak jej sie uda urodzic...
    • osa551 Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 19:10
      A ja właśnie trafiłam na wywiad z Agnieszką Chylińską, poniżej fragment dot
      macierzyństwa:

      GALA: Po urodzeniu Ryszarda zniknęłaś na dobre. Rozumiem, że wszystko inne
      przestało się liczyć?

      AGNIESZKA CHYLIŃSKA: Przeczuwałam, że tak będzie. Bardzo chciałam zostać matką i
      starałam się o to przez rok. Ale chociaż teraz przeżywam z synem naprawdę
      wspaniałe chwile, początki były bardzo trudne. Mimo że przeczytałam niezliczone
      ilości książek na temat macierzyństwa, żadna z nich nie przygotowała mnie na to,
      że poród to rzeźnia, a pierwsze dwa miesiące po nim są prawdziwą masakrą.

      GALA: Było aż tak źle?

      AGNIESZKA CHYLIŃSKA: Było bardzo źle. Dostałam obuchem w łeb. Czułam się
      strasznie. W dodatku miałam wrażenie, że wszystko jest przeciwko mnie – nawet
      zagięcie na pieluszce. Nie miałam wcześniej kontaktu z małymi dziećmi. Mój syn
      się darł, a ja kompletnie nie wiedziałam, o co mu chodzi. W ogóle nie mogłam
      poczuć, że jestem matką, że to piękna rola. Kiedy pojawiłam się z nim w domu,
      chciałam uciec, bałam się, że nie dam sobie rady. W tych pierwszych dniach
      obecność małego traktowałam jak zamach na moją suwerenność artystki. Chciałam
      natychmiast wrócić do pracy, schudnąć i mieć długie paznokcie. A tymczasem
      zespół Chylińska się rozpadł, ja nie chudłam, ponieważ karmiłam piersią, a więc
      wstawałam w nocy głodna i z maksymalnym poczuciem winy żarłam buły. O pazurach
      też musiałam zapomnieć, bo źle wyglądają utytłane w kupie. W dodatku czułam
      maksymalną presję bycia szczęśliwą młodą matką, bo kobieta w połogu zdaniem
      wszystkich musi być szczęśliwa i w jej życiu nie ma miejsca na doła.

      gala.onet.pl/0,1505244,1,1,agnieszka_chylinska,tematy.html
      • mama-ola Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 20:33
        > W ogóle nie mogłam poczuć, że jestem matką, że to piękna rola.
        (...)
        > W dodatku czułam maksymalną presję bycia szczęśliwą młodą matką,
        > bo kobieta w połogu zdaniem wszystkich musi być szczęśliwa i w
        > jej życiu nie ma miejsca na doła.

        Bycie matką to nie jest rola! Kto to tak traktuje, jest delikatnie
        mówiąc - niemądry. Jak to niby miałoby wyglądać, to planowanie? Z
        góry układamy kwestie ("ach, jaka jestem szczęśliwa"), wybieramy
        kostium (ta sukienka rozmiar 36 będzie idealna) i wychodzimy na
        scenę (przed znajomych, rodzinę)? Jak ktoś sobie tak w głowie
        układa, to potem może się zdziwić. Bo niby dlaczego miałoby się
        udać? Co to, teatr? Telenowela?
        Po prostu trzeba zyć i reagować na to, co życie przynosi.
        C z u ć, a nie z góry zakładać, co się będzie czuło.
        O d p o w i a d a ć szczerze na pytanie, co się czuje, a nie
        deklamować slogany o wspaniałym uczuciu bycia matką.

        Zresztą, nie tylko z macierzyństwem niektórzy tak mają. Z
        małżeństwem też. Naczytają się o księciu/księżniczce z bajki, a
        potem płaczą, że to nie tak jak w telwizji czy w czasopismach.

        wink

        PS Ja nie czuję się oszukana ani trochę. Cudownie mi jest być matką.
        (Co nie jest równoznaczne z brakiem żylaków).
    • titerlitury doskonale Cię rozumiem 04.09.08, 21:15
      bo teraz padamy ofiarami jakieś chorej propagandy, która karze nam
      wierzyć, że rządzi nami macica. A po macicy berło przejmuje to, co
      się z niej wydostanie.
      Żeby nie było nieporozumień: ja bardzo chciałam mieć dziecko i
      jestem zadowolona i szczęśliwa, że jestem w ciąży.
      Po pierwsze, zaczyna sie bardzo wcześnie: najważniejsze w życiu
      kobiety to na czas miec chłopa. I koniecznie przed ołtarz z nim! A
      jak nie ejst do końca idelany, to przeciez zmieni się po slubie na
      bank! No, już ja go zmienię! Same się nakręcamy. Z politowaniem
      patzrąc na te z nas, którym do chłopa i prania jego gaci nie tak
      pilno! Jak robia kariery, to sobie wmawiamy, że tak rekompensuja
      swoje frustracje z zycia osobistego, bo przecież kobieta nie może
      byc szczęśliwa bez męzczyzny... Warunkiem sine qua non szczęścia
      kobiety jest rodzina.
      Po drugie - dziecko musi być. Jak nie ma dziecka, to brak
      spełnienia. Dziecko, dziecko przede wszytkim. Ciocia Jadzia pyta
      mame, dlaczego oni jeszcze dziecka nie maja, a mama nie wie juz co
      odpowiadać. I oczywiście taka chęć posiadania potomstwa jest
      naturalna, ale nie dla wszytkich w okreslonym czasie!
      Jak już ta ciąża jest, to jest git! Lekarz wystawai z marszu
      zwolnienie. Na forach mnoza się terroryzujące ciężarne wątki:
      morderczni na balkonie pali paierosa! zielona herbata dla dzieciaka
      to smierć!
      A ty sie głaszczesz po brzuchu? Tak, czasami. A rozmawiasz z
      dzieckiem? Ale o czym mam rozmawiać? No jak to!
      Widze nawet w tv jakiegos nawiedzonego naukowca, który udowadnia
      światu, ze liczba kopniaków wykonanych przez płód w czasie słuchania
      skarbów kiteratury lapońskiej jest mniejsza, niz liczba kopniakw
      wykonaywanych przez ten sam płód, gdy jego matka-Francuzka czyta mu
      dramaty Racine'a. Na podstawie tego wiekopomnego eksperymentu
      neukowiec stwierdza, że płod 7 miesięczny rozpoznaje język ojczysty
      swojej matki... Patrzę na tego kolesia i się zastanawiam, czy on
      jest nienormalny, czy ja.
      Powiedzieć "płód", "macica", "zarodek", to jest nieomal przestęsptwo
      i bluźnierstwo. A ja sądziłam, że fasolka, to jest albo nasiono
      fasoli, albo członkini zespołu dziecięcego...
      Powiem Wam, że o nacinaniu krocza dowiedziałam sie będąc w ciąży:
      żądna kobieta mi o tym nie wspominała! Dopiero jak juz byłam w
      ciązy, to kobiety te (nie wyłączajac z tego mojej mamy) zaczęły
      dzielić się doświadczeniami związanymi z połogiem, a nie słyszałam
      jeszcze by były to doświadczenia szczególnie pozytywne... Owszem,
      matki lubuja się w opowiadaniu ze szczegółami o okropnościahc
      porodu, każda lubi byc postrzegana, jako ta, która miała największe
      komplikacje i najbardziej heroicznie zniosła największe i
      niewyobrażalne bóle, ale o połogu cisza, tak jakby okres ten był
      zbawinnym,, sielankowym okresem, kiedy to wraca sie do sprawności
      bez najmniejszego dyskomfortu.
      po trzecie - terroryzm laktacyjny. Karmienie piersią albo smierć
      twojego dziecka! Karmienie piersią, albo wychowasz debila, i to z
      pewnościa będzie alergikiem, zdechlakiem, w ogóle pewnie i tak nie
      dozyje do komunii. Ostatnio podniosło sie prawdziwe larum, bo ktos
      smiał postawić śmiała trezę, że od 4 miesiąca dziecko powinno mieć
      kontakt ze skrobią. Mało nie doszło do zlinczowania krajowego
      konsultanta ds pediatrii (sprawa opisana kilka miesiecy temu w
      Polityce). Nie ma kobiety, która nie mogłaby karmic piersią! Jak nie
      leci, to dzieciak musi tak długo ssać, aż poleci i niech ci cycki
      poodgryza i pourywa, byleby ssało. I to najlepiej tak do zerówki...

      Macierzyństwo nie było tak apoteozowane nigdy. Kiedys było
      koenicznością, częścia normalna życia. Nikt w rodzących nie widział
      bohaterek. Wychowanie dziecka było czyms zupełnie zwyczajnym, teraz
      jest jakimś skomplikowanym procesem na miarę zimnej syntezy... W
      Janku Muzykancie "w trzy dni wyszła baba do roboty" - nie miała
      wyjścia. A bogate kobiety widywałay swoje dzieci raz na jakiś czas,
      bo od wychowania, karmienia i obmywania pupy z kupy miałay ludzi.
      nie mówie, zę to jest dobre, ale po prostu staram się zauważyc, zę w
      czasach hitorycznych nie czyniono z macierzyństwa żadnego dopustu
      bożego.
      Myślę, że dzieci to fajna sprawa. Ale nie przetsaje być człowiekiem,
      kobita styając sie matką. I bardzo dziwią mnie takie nicki na forum,
      gdzie jestestw ich posiadaczek definiuja nie one same, ale ich
      dzieci, jakby posiadanie dziecka było największym ich dokonaniem
      życiowym. A to jest przeciez po prostu natura.
      Dziewczyno, nie daj się zwariowac, spójrz na sprawę trzeźwo: masz
      dziecko i jest fajnie. Z każdym kolejnym miesiacem będziesz co raz
      bardziej wracać do normalnego zycia, z każdym rokiem Twoje dziecko
      będzie bardziej samodzielne, a Ty bardzij wolna. I będzie fajnie, w
      końcu ono stanie sie pratnerem do rozmowy, do brydża, moze razem
      zapalicie paierosa i wypijecie piwo. Będzie dobrze wink
      • gonia28b super! :) b/t 04.09.08, 22:56

      • lubie_gazete Re: doskonale Cię rozumiem 05.09.08, 09:49
        To są jeszcze normalne kobiety,a ni tylko mamuśki? :o
        • titerlitury Re: doskonale Cię rozumiem 05.09.08, 18:47
          Oczywiście, że są. Nie każdej betaHCG wypala mózg wink
          • gonia28b Re: doskonale Cię rozumiem 05.09.08, 21:55
            hehe wink
            ja nawet nie robiłam tego badania - wystarczyły mi w zupełności dwie
            kreski na teście smile
            • osa551 Re: doskonale Cię rozumiem 07.09.08, 16:34
              A ja dopiero na forum będąc w drugiej ciąży dowiedziałam się, że takie badanie w
              ogóle się robi wink.
    • tanoshii Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 21:38
      > Ogladajac film mozna zobaczyc jak kobieta z noworotkiem jest
      wypoczeta,
      > figura sprzed ciazy, pomalowana, uczesana,
      > przychodzi do nej kolezanka, pija kawe, plotkuja, dziecko spi.

      No może z noworodkiem nie, ale od 3 tygodnia po porodzie u mnie
      zazwyczaj tak wygląda wink Odzyskałam figurę, mam czas na zrobienie
      makijażu, stanie przed lustrem, spotkania ze znajmomymi (na wspólnym
      spacerze z małym), naukę. Boję się tylko, co będzie jak synek
      zacznie chodzić wink Nie załamuj się smile Może trafi Ci się taki
      śpioszek jak mnie i będziesz miała czas na wszystko? A jak nie, to
      uśmiechy malenstwa, zabawy z nim, obserwowanie jak z dnia na dzien
      się zmienia wszystko wynagradza smile
    • elza78 Re: czuje sie oszukana 04.09.08, 21:55
      to trzeba bylo przeczytac slynny wywiad z chylinska w machinie o sprzedawaniu
      dziecka na allegro tongue_out
      lajf is brutal smile
Pełna wersja