Dodaj do ulubionych

depresja po porodzie??

20.09.08, 17:55
Dziewczyny urodziłam 12.09 i do 16 było ok. Jak wróciłam do domu o sie zaczeło, w dzień ok ale w nocy....rycze, źle sie czuje, nie mam siły, mam złe czarne myśli, mój maż mnie pociesza ale jest ciezko. Boje się ze tak juz zostanie ;-(. Wieczory i noce tragedia!
;-(
Obserwuj wątek
    • joana.mz Re: depresja po porodzie?? 20.09.08, 18:01
      duża część kobiet ma po porodzie babyblues i to właśnie nie
      bezpośrednio po, tylko tak jak piszesz. Takie kilkudniowe zachwiania
      są spowodowane burzą hormonów w organiźmie i nie są niczym groźnym o
      ile nie trawją za długo i nie przechodzą w depresję. Pilnuj się,
      wypoczywaj, rozmawiaj o swoich problemach z bliskimi, nie zamykaj
      się w sobie. Jeśli będzie potrzeba to skorzystaj z pomocy
      specjalisty. Trzymaj się! powodzenia!
      ps, też tak miałam.
    • malgosiek2 Re: depresja po porodzie?? 20.09.08, 18:05
      Możesz odwiedzić psychologa.
      To ważne,aby depresję leczyć,bo sama raczej nie ustapi.
      Zobacz tę stronkę.
      psychologiadlamam.republika.pl/
      • agnie-sia80 Re: depresja po porodzie?? 20.09.08, 18:18
        mi depresja poporodowa utrzymywała sie ok miesiaca. miałam problemy z naturalnym
        karmienim i to jeszcze dolalo oliwy do ognia. ryczałam ciagle-calymi dniami, w
        nocy...mialam ochote uciec....a najbardziej wkurzało mnie pocieszanie
        meza...bylam poirytowana, rozdrazniona i zalamana..wszystko naraz...przeszlo
        "samo" przy pomocy fryzjera, kosmetyczki, przyjaciólek i ich ploteczek poza
        domem wysluchanych...teraz jestem w drugiej ciazy i boje sie powtorki...
        acha...zaczala mi sie ta deprecha juz w szpitalu...
    • jajki-ewicz Re: depresja po porodzie?? 20.09.08, 19:40
      Po pierwsze, to trzymaj się.
      U mnie było to samo. Jak wróciłam do domu to wszytsko się zaczęło. Byłam słaba, ciężko mi było cokolwiek zrobić przy dziecku. Pojawiły się problemy z karmieniem i piersiami. Synek próbował złapac pierś, nie udawało mu się - płakał, a ja z nim. Do tego wszystkiego jeszcze ten ból krocza (po nacięciu). Ciężko było mi chodzić. A na dodatek cały czas zawroty głowy.
      Nie pisze tego, żeby kogoś przerazić - wręcz przeciwnie. Minęło 1,5 tygodnia od porodu i wszytsko się unormowało. Piersi już nie bolały - synuś zaczął ładnie ssać. Krocze tez powoli przestawało boleć - szwy zaczęły sie już rozpuszczać. Zawroty głowy odeszły. Zaczęłam przewijać i kąpac dzieckosmile Wyszłam z domusmilesmilesmile i powolutku wszytsko się unormowało.
      Dziewczyny nie załamujcie się. Po paru dniach wszytsko wróci do normy.
      Jeszcze jedna - chyba najważniejsza sprawa. W TYCH DNIACH POTRZEBNE JEST WSPARCIE MĘŻA - BEZ TEGO JEST CIĘŻKO.
      • rulsanka Re: depresja po porodzie?? 20.09.08, 21:23
        To co opisujesz to baby blues, a nie depresja. Depresja niestety sama nie
        przechodzi.
    • an52 Re: depresja po porodzie?? 21.09.08, 00:01
      Tak jak dziewczyny pisały niedługo przejdzie, ale póki co pisz tutaj
      nawet każdego dnia, a my cię wspomożemy aż staniesz na nogi z tą
      deprechą.
    • memphis90 Re: depresja po porodzie?? 21.09.08, 11:03
      Ja miałam tak samo- przez pierwszy tydzień wieczorami lądowałam z mega depresją,
      dołowały mnie takie pierdoły, jak np. to, że nie pójdę już do kina na nowego
      Batmana (ba, miałam wrażenie, że już nigdy nie wyjdę do kina, na zakupy, nie
      zrobię nic spontanicznego...). Karmiłam małą i łzy same mi leciały.
      Zastanawiałam się, gdzie się podziała cała miłość do dziecka, gdzie jest radość
      z tej małej, tak długo oczekiwanej istotki. Przeszło samo mniej więcej po
      tygodniusmile Poszukaj wątku "pierwsze dziecko zmienia wszystko" na Niemowlaku, są
      tam fragmenty książki, w której tłumaczą, że takie odczucia po porodzie są
      całkiem normalne. Mi lektura tego wątku bardzo pomogła.
      • bakoma1 Re: depresja po porodzie?? 21.09.08, 18:30
        to co czujesz jest zupełnie normalne. jesli ten stan będzie się utrzymywał
        powyżej miesiaca, przestaniesz jeść, podchodzic do dziecka - wtedy musisz udac
        sie do psychiatry. to lęki są symptomem depresji. wiem, bo niestety na nią
        zapadłam, ale ja leczyłam się na nerwicę lękową przed ciażą więc moze u mnie to
        był zwykły nawrót (nie stwierdzono tego).
        z opowiesci kolezanek wiem, ze baby blues utrzymuje się krótko ale kazda niemal
        matka to przechodzi. nie tak to sobie wyobrazałyśmy patrząc na słodkie obrazki
        karmiącej matki w książkach i tv. ja nie dość ze miałam jazdę z karmieniem, to
        jeszcze cała więź ktorą wydawało mi się miałąm z synkiem przed porodem , gdzieś
        uleciała. przeciez się znalismy, on był w moim brzuchu a tu nagle zero
        porozumienia, zero kontaktu, tylko darcie , łzy , krwawiące piersi. u mnie
        skonczyło się bardzo zle, ale jak mówię miałam problemy przed ciążą. jesli ty
        takich nie miałaś,stawiam na przemęczenie i rozminięcie się wyobrazen z
        rzeczywistościąsmile trzymaj się. będzie dobrze.
    • capricorn79 razem raźniej 21.09.08, 20:07
      Dziękuje dziewczyny. Szczerze mówiac myslałam, ze jestem jakas nieporadna, sierota i nie nadaje się do niczego, a zwłaszcza do wychowywania dziecka. Teraz wiem, że nie jestem samawink
      Chociaż wcale mijeszcze nie mija, ale troszkę mi lżej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka