Dodaj do ulubionych

długa jazda samochodem w 39 tc

12.10.08, 19:43
Któras z Was jechała parę godzin?Jestem w 39 t, wypadł mi pilny
wyjazd o 300 km od domu - musiałabym jechac w tę i z powrotem.jako
pasażer. czuję się rewelacyjnie, nic nie zwiastuje zbliżającego się
porodu i naprawdę dobrze by było,żebym mogła pojechać. To będzie w
sumie jakieś 8 godz w samochodzie z trzygodzinną przerwą. Moja
watpliwośc dotyczy ewentualnego wywołania akcji porodowej wstrząsami
podczas jazdy. Bo kondycyjnie to żaden problem, wogle ostatnio nie
czuję, że jestem w ciążywink. ja wiem, że mi nie odpowiecie na pewno,
natomiast ciekawi mnie, czy któras przyszła mama sie odwazyła jechać
taki kawał w tak zaawansowanej ciąży.I jakie to przyniosło rezultaty.
Obserwuj wątek
    • klubgogo Re: długa jazda samochodem w 39 tc 12.10.08, 20:41
      Nie ryzykowałabym, właśnie powstrzymałam się od wyjazdu w 34/35 tc, po 300 km w dwie strony. Czuję się dobrze, ale wolę siedzieć na tylku, gdy poród tuz tuż.
      • skierka27 Re: długa jazda samochodem w 39 tc 12.10.08, 21:03
        Osobiście bym nie pojechała.Chciałam jechać w podróż tydzień temu
        (to był38tc),ale lekarz odradził.Pozycja w aucie plus wstrząsy nie
        jest za dobra dla dziecka(pomijając możliwość rozpoczęcia akcji
        porodowej)-to zdanie mojego gina.Nie dyskutowałam.Zostałam w
        domu.Pozdrawiamsmile
    • atra1 Re: długa jazda samochodem w 39 tc 12.10.08, 22:30
      znam jedną taką panią - urodziła 50km od domu, żeby było weselej w mieście "nie lubiącym się" z jej miastem - takie tam antagonizmy lokalne. I jej syn ma do dzis o to pretensjetongue_out, a to z 50-parę latsmile

      a poważnie - nie odwazyłabym się
    • rudy_wyjec Re: długa jazda samochodem w 39 tc 12.10.08, 23:57
      O, ja też się w 39 tc czułam rewelacyjnie, nic nie zapowiadało
      porodu, szyjka zamknięta, żadnych skurczów, kiedy nagle odeszły mi
      wody. Szczęśliwej podróży!
      • emi28 Re: długa jazda samochodem w 39 tc 13.10.08, 08:01
        Uwielbiam to forum wink - bardzo Ci dziekuję smile)
    • janana Re: długa jazda samochodem w 39 tc 13.10.08, 01:00
      W poprzedniej ciąży jechałam co prawda tylko 350 kilometrów w jedna stronę, ale
      za to jako kierowca.
      To było jakieś 10 dni przed porodem, stwierdziłam, ze najwyżej zatrzymam sie w
      jakimś mieście po drodze, dziecko (pasażera) przechowam na izbie przyjęć, a w
      ciągu paru godzin dojedzie ktoś z rodziny.
      Szczęśliwie nie musiałam wprowadzać w życie tego wariantu.
    • pacynka27 Re: długa jazda samochodem w 39 tc 13.10.08, 08:52
      Jeszcze tydzień temu jeździłam normalnie samochodem po 120 km w jedną stronę (a
      był to 36 tc). W ten weekend dałam już sobie spokój smile Jednak w 39 tc będę
      jechała znowu ponad 100km w tą i z powrotem do okulisty. Nie mam innego wyjścia.
      Mam nadzieje, że maluszek nie zechce w tym czasie się urodzić.
    • memphis90 Re: długa jazda samochodem w 39 tc 13.10.08, 16:49
      Szczerze mówiąc- ja osobiście bym pojechała (choć najdalej jechałam 100km,
      dłuższe trasy wypadły mi akurat we wczesnej ciąży). Mój poród trwał 20h, więc na
      takiej wyprawie pięć razy zdążyłabym wrócić do swojego miastawink
      • emi28 Re: długa jazda samochodem w 39 tc 13.10.08, 21:57
        Też jadęsmile. jestem świeżutko po wizycie u gina i ktg,był zdziwiony
        moimi obawami-nic się nie dzieje, nie mam skurczy, wszystko
        pozamykane. Wręcz stwierdził, że dobrze mi zrobi taka jazda, może
        coś się powolutku ruszy. Pomysł rodzenia na trasie wysmiał. No to
        jadęsmile). dzięki dziewczyny za wypowiedzi, dam znac, czy urodziłam po
        drodze.
    • artdesign84 najwyżej zaczniesz rodzić :) 14.10.08, 00:42
      powodzenia smile
    • emi28 Re: długa jazda samochodem w 39 tc 15.10.08, 12:17
      Ano własnie, to było jedyne ryzyko-na wszelki miałam trobę do
      szpitalasmile. Ale wróciłam w dwupaku. Jazdy wogóle nie odczułam,
      znacznie gorzej było na wczesniejszych etapach ciąży, kiedy to
      choroba lokomocyjna nie dawała żyć. teraz to bajka - podziwiałam
      sobie jesienne widoczki, pełen luzsmile. Wróciłam wczoraj wieczorem,
      nic sie nie dzieje smile. Pozdrawiamsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka