Dodaj do ulubionych

CC na życzenie?! Jak i gdzie?

15.10.08, 12:44
Bardzo Was proszę o pomoc!

Nie chcę się rozpisywać nt mojego stosunku do naturalnego porodu. A
właściwie do panicznego lęku przed nim! Podpisuję się pod postem
kartoffeln_salat "Poród SN jest dla mnie uwłaczający..."
Pierwsza ciąża zakończyła się CC (dziecko ułożone pośladkowo) - to
była dla mnie komfortowa sytuacja.
Za miesiąc mam termin kolejnego porodu - tym razem nie ma wskazań do
CC. Lekarz prowadzący nie chce wogóle rozmawiać o moich lękach, robi
mi wykłady o "potrzebie bólu, cierpienia i stresu w czasie porodu" -
to wszystko dla mojego dobra...
Po ostatniej wizycie kontrolnej codziennie płaczę, nie potrafię
sobie poradzić z panicznym strachem!

Zostało mi niewiele czasu: proszę - podpowiedzcie jak można załatwić
cesarkę "na życzenie". W kilka postach przeczytałam, że dziś to nie
problem. Proszę, napiszcie gdzie szukać szpitali (Polska
południowa, Śląsk) gdzie mam możliwość wyboru rodzaju porodu!
Obserwuj wątek
    • nec_nec Re: CC na życzenie?! Jak i gdzie? 15.10.08, 12:57
      Wydaje mi się, że jest na śląsku klinika femina w lubinie. A w ogóle
      to ja bym bardzo szybko zmieniła lekarza prowadzaćego, jakby zaczął
      mi takie głupoty wciskać..po potrzebie bólu i cierpienia? dziżez.
      Moje jego przyrodzenie włożyć w imadło - w celiu rozowju jego
      duchowości...ja akurat jestem z innej części kraju, też miałam cc,
      teraz też chcę - z tych samych przyczyn - nie wyobrażam sobie pn -
      na szczęscie moja lekarka prowadząca( i to pńastwowo!) jakoś mnie
      rozumie, jakby co to mocno boli mnie blizna po cc, a wiadomo, ze
      jest ryzko rozejscia się i będę miała cc, ufffff
      polecam znaleść innego lekarza, nie gadać z debilami
    • przeciwcialo Re: CC na życzenie?! Jak i gdzie? 15.10.08, 13:00
      W niektórych szpitalach stan po cięciu jest wskazaniem do kolejnego
      cięcia.
      Popytaj jakie maja zasady w szpitalu w którym chcesz rodzic.
    • miacasa Re: CC na życzenie?! Jak i gdzie? 15.10.08, 13:17
      skonsultuj się z psychiatrą, jego opinia może być wskazaniem do cc,
      sama jestem zarówno po sn i po cc, gdybym miała wybór wybrałabym sn ze
      znieczuleniem w towarzystwie męża i dobrej położnej, miałam też próbę indukcji
      przed cc i nigdy w życiu nie wyrażę drugi raz zgody na taką procedurę
      • frida_a a ja uważam... 15.10.08, 14:22
        rodziłam pierwszy raz 12 godzin bóli krzyżowych , rozwarcie było ale miałam zbyt
        krótkie parte a dzidzia wysoko ułożona i niestety CC czego żałuje - zawsze
        chciałam urodzić naturalnie. I co po CC, problemy z przystawianiem do piersi ,
        brak kontaktu cielesnego po porodzie sad(
        • puellapulchra Re: a ja uważam... 15.10.08, 21:53
          i ja generalnie jestem zwolenniczką sn, tak też rodziłam, ale w
          takich przypadkach, jaki opisuje autorka, lepszym rozwiązaniem dla
          niej jest cc na życzenie. Komfort psychiczny jest bardzo istotną
          sprawą, zwłaszcza w nowej roli po narodzinach dziecka.
        • kalendarzowa_wiosna Re: a ja uważam... 15.10.08, 22:40
          Frida, ja miałam cc. Nie miałam żadnych problemów z karmieniem,
          natomiast były matki po sn z takimi problemami, więc nie
          genralizujmy smile
          Synek był przy mnie, w moim łóżku 15 minut po cc.
          Jasne, że to nie było zaraz po porodzie i nie na goły brzuch, ale
          wiesz, teraz po 12 latach od jego narodzin, gdy mam już za sobą
          pierwsze "mama", "tofam cie", tupot małych bosych stópek, pierwsze
          uwagi w szkole i bójki z kolegami itd., to położenie na brzuch
          wydaje mi się mało znaczące smile
          Z pobytu na porodówce bardziej pamiętam męczarnie jednej z moich
          koleżanek i ulgę jaką czułam mając świadomość, że ja mam planowe cc.
          Ale nie generalizujmy smile nie każda przecież się męczy przy porodzie
        • osa551 Re: a ja uważam... 16.10.08, 14:17
          I co po CC, problemy z przystawianiem do piersi ,
          > brak kontaktu cielesnego po porodzie sad(

          Muszę w takim razie uświadomić moją 6 letnią córkę jak dorośnie, że ta godzina
          po porodzie, przez którą jej nie widziałam była decydująca w jej życiu i
          odpowiada za wszystkie niepowodzenia. Muszę ją też uświadomić, że zupełnie bez
          sensu karmiłam ją piersią przez rok bo powinnam mieć z tym problemy i przejść na
          karmienie butelką.

          A jak wrócę dzisiaj do domu to oświadczę mojemu 6 miesięcznemu synowi, że od
          dzisiaj nie ma cyca bo są problemy z karmieniem. A brak kontaktu cielesnego po
          porodzie (kiedy to tulił go tatuś a nie mamusia przez jakieś 40 minut)
          zaowocował moim dysfunkcyjnym uczuciem do niego.

          Nie przesadzajmy. CC to nie ćwiczenia w siłowni, ale lepiej nie demonizować.
          • robatchek Re: a ja uważam... 16.10.08, 14:31
            Ossa, daj spokój, obie dobrze wiemy (i pewnie większość mam po CC to
            potwierdzi), że problemy z karmieniem, brak kontaktu z dzieckiem to mity wyssane
            z palca tylko po to, żeby wmówić nam, że SN jest lepsze. Ja nie miałam kontaktu
            z małą tylko wtedy, kiedy mnie cerowali. W tym czasie zajmowała się nią lekarka,
            która musiała przecież dziecko przebadać. Rzeczywiście, wieczność... uncertain
          • mamabasia Re: a ja uważam... 16.10.08, 14:33
            Nie podchodz tak ostro- ja po obu cieciach miała problemy z
            karmieniemktórych nie widziałam u dziweczyn po psn. Karmiłam po
            kilka miesiący ale nie było łatwo.
            • osa551 Re: a ja uważam... 16.10.08, 14:48
              nie podchodzę na ostro, śmiać mi się chce po prostu smile
    • chili_a Re: CC na życzenie?! Jak i gdzie? 15.10.08, 21:39
      jak wyżej, w 7 miesiącu znalazłam lekarza (Radom), z którym bez problemu mogłam
      się umówić na cc. Chociaż pierwszy poród zakończył się cc (dystocja szyjkowa -
      brak rozwarcia, szanse na kolejny poród sn niewielkie). Ja po prostu nie brałam
      innej opcji jak cc, po poród naturalny to jest dla mnie horror (nie chcę
      wszczynać nowej dyskusji na ten temat, podzielam jak najbardziej opinię
      kartoflanej). Każda kobieta powinna mieć wybór, jest to tak intymna, przy tym
      indywidualna sprawa każdej z nas. Walczcie dziewczyny z lekarzami o swoje prawa!
      Lekarze i szpitale są zwolennikami sn, bo to mniejsze koszta. szukaj innego
      ginekologa i pytaj wprost o możliwość cc, na pewno się taki znajdzie.
      pozdrawiam
    • kalendarzowa_wiosna Re: CC na życzenie?! Jak i gdzie? 15.10.08, 22:43
      No dobrze, ale chciałbym uściślić pytanie za autorkę. Ile to
      załatwienie cc "na zyczenie" kosztuje?
      • maurra Re: CC na życzenie?! Jak i gdzie? 15.10.08, 22:54
        od 2,5 do bodaj 11 tys. - legalnie w prywatnej klinice położniczej.
    • ko_ma1 Re: CC na życzenie?! Jak i gdzie? 15.10.08, 23:48
      Na Slasku - np. Katowice szpital na ul. Łubinowej - mozna miec cesarke na
      zyczenie, kosztuje kolo 4500 zl www.narodziny.com.pl/index.php

      Alternatywa jest Ujastek w Krakowie - tam chyba tez mozna miec cc na zyczenie
      www.ujastek.pl/
      Jesli jestes blizej Dolnego Slaska - to rzeczywiscie Femina w Lubinie -
      www.femina.lubin.pl/femina.htm
      pozdrawiam i powodzenia smile
    • osa551 Re: CC na życzenie?! Jak i gdzie? 16.10.08, 14:09
      Poród po cięciu cesarskim

      Kierunki postępowania u ciężarnych i rodzących po przebytym cięciu cesarskim:

      1. Poród po przebytym cięciu cesarskim, jest możliwy drogami natury, gdy
      istnieją dogodne warunki ze strony rodzącej i płodu, a zespół prowadzący poród
      jest przygotowany do ciągłego monitorowania porodu i szybkiego wykonania cięcia
      cesarskiego w przypadku pojawiających się powikłań podczas porodu.
      2. Kobiety ciężarne i rodzące po przebytym cięciu cesarskim mogą być
      zakwalifikowane do porodu, gdy spełnione są wszystkie procedury, a rodząca
      akceptuje próbę porodu drogami rodnymi i wyraża świadomą zgodę na próbę porodu
      drogami rodnymi, podpisaną w załączonej dokumentacji.

      www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/9829/1.html
      • osa551 Re: CC na życzenie?! Jak i gdzie? 16.10.08, 14:11
        Dodam tylko, że ja miałam pierwsze cc ze względu na ułożenie pośladkowe. W
        drugiej ciąży, pomimo ułożenia główkowego nie napotkałam na jakieś szczególnie
        duże problemy z uzyskaniem skierowania na cc.

        Statystycznie 50% kobiet, które urodziły pierwsze dziecko przez cięcie
        cesarskie, ma cc za drugim razem (z różnych powodów).
        • naszaheidi Re: CC na życzenie?! Jak i gdzie? 16.10.08, 22:05
          Po pierwszym cc mialam pokarm,karmilam od razu po
          wybudzeniu.Uswiadomie syna,zeby mi w morde dal,ze po porodzie to
          tata go przytulal,bo ja sie wybudzalam.
          powod drugiego cc?
          na zyczenie,z wygody,oba w prywatnej klinice.
          Drugiego dziecka nie karmie,bo przeciez podawanie butelki to nie
          karmienie-dlaczego?
          z wygody
          • azile.oli Re: CC na życzenie?! Jak i gdzie? 17.10.08, 09:36
            Miałam dwie cesarki. Nie karmiłam piersią, dzieci dostałam dość
            szybko, ale nie miałam pokarmu, były dokarmiane, bo wrzeszczały z
            głodu, a z piersi nie leciała ani kropla, co sprawdzały codziennie
            wszystkie możliwe położne. Moja koleżanka również miała dwa razy cc
            i oboje dzieci karmiła do drugiego roku życia.tak więc nie ma
            reguły.To ,że dziecko mama dostanie nieco później, to też nie
            tragedia. Gdyby tak było, to byłybyśmy straconym pokoleniem, wszak
            kiedy rodziły nasze matki, dzieci przynoszono tylko na
            karmienie.Leżałyśmy sobie większość czasu w łóżeczkach na oddziale
            noworodkowym i przynajmniej w moim przypadku nie zaburzyło to mojej
            więzi z matką.Nie ma co demonizować cc. Po prostu czasami jest taka
            konieczność i nie ma tu znaczenia, czy wynika z czysto
            fizjologicznych powodów,czy z psychicznego nastawienia matki.
            Najważniejsze, aby dziecko całe i zdrowe przyszło na świat.Nie
            demonizujmy: dłuższe czy krótsze karmienie piersią, a nawet jego
            całkowity brak nie rzutuje na całą przyszłość człowieka.
    • robatchek Sprawdzone - polecam! 16.10.08, 14:26
      Próbowałam wcześniej odpowiedzieć, ale ta nieszczęsna awaria... wink

      Pierwsze CC miałam 12 lat temu, poprzedzone dwukrotną prowokacją w odstępie
      dwóch tygodni. W końcu doszło do przenoszenia ciąży i zagrożenia zamartwicą. Po
      wszystkim okazało się, że nie mogę urodzić naturalnie z przyczyn czysto
      technicznych - zrośnięte kości łonowe, brak najmniejszego rozwarcia. Cieszyłam
      się, że to CC, bo byłam przerażona porodem naturalnym.
      Ponownie miałam rodzić w maju tego roku. Lekarz prowadzący nie zastanawiał się
      nawet i wiadomo było, że w szpitalu będę miała CC. Niestety rzeczywistość była
      inna - lekarze, w tym ordynator oddziału szpitala wojewódzkiego w Poznaniu, nie
      chcieli słyszeć o CC, mimo że po raz drugi miałam zatrucie ciążowe, wskazaniem
      była także poprzednia operacja, no i te nieszczęsne kości. Chcieli zmusić mnie
      do naturalnego porodu. Dwa dni przed planowanym porodem wyrzucili mnie ze
      szpitala, do którego trafiłam z bardzo wysokim ciśnieniem. Wtedy zdecydowaliśmy
      się poszukać kliniki, gdzie wykonają CC na życzenie. Mąż znalazł takie miejsce w
      ciągu godziny - w Białymstoku. Zdecydowaliśmy się jechać na operację, mimo że
      było to tak daleko. Lekarze po konsultacji telefonicznej zgodzili się nas
      przyjąć, choć przyznaję, bali się, czy przetrwam tę podróż. Byli bardzo
      zdziwieni i zażenowani traktowaniem pacjentek przez swoich kolegów po fachu...
      Było warto zaryzykować - lekarze wspaniali, kompetentni, mili, bardzo, bardzo
      sympatyczne pielęgniarki i położne, a warunki jak w najlepszym hotelu.
      Dojechaliśmy na ósmą rano, a o 10.15 mieliśmy już naszą córeczkę na świecie smile
      Personel przywitał ją butelką szampana...
      Cały pobyt w klinice, zabieg, opieka - wszystko łącznie kosztuje 1400 złotych.
      Podaję Ci namiary:

      Prywatna Klinika Położniczo-Ginekologiczna
      Typ placówki: Szpital
      Województwo: podlaskie
      Adres: Parkowa 6 15-224 Białystok
      Telefon: tel. (85) 732 20 22
      Strona www: www.klinika-ginekologiczna.pl
      Adres e-mail: klinika.jtomaszewski@wp.pl

      Więcej opinii, w tym moją, znajdziesz na stronie Fundacji Rodzić po Ludzku.

      Wiem, że ze Śląska to jest kawał drogi, ale może przemyśl sobie dobrze, czy
      warto. Według mnie, tak.

      Życzę Ci powodzenia, szczęśliwego porodu i zdrowego, ślicznego maleństwa smile
    • frida_a To chyba u mnie taki dziwny szpital.... 16.10.08, 19:56
      .syna urodziłam o 4:05 a dostałam Go dopiero do piersi o 18:00 bo cały czas
      miałam kroplówki z oksy, a problem karmienia piersią polegał na tym że dostawał
      i butelkę( częściej ) i cycka a wiadomo że z butli lepiej leci a cyca trzeba
      pociągnąć . Eh czasem nie warto czegoś pisać na forum bo zaraz znajdą się "mądre"
      • osa551 Re: To chyba u mnie taki dziwny szpital.... 16.10.08, 21:06
        Tak, raczej dziwny. Ja urodziłam pięć minut po północy a karmiłam jeszcze przed
        drugą w nocy, po czym położne położyły mi go w pieluszce na brzuchu, żeby sobie
        pospał i wykąpały dopiero o 7 rano.

        Dokarmianie dzieci w szpitalu było tylko na zlecenie pediatry i też tylko
        strzykawką a nie butelką. Szpital przy Madalińskiego w Wawie.
      • mamakostka Re: To chyba u mnie taki dziwny szpital.... 17.10.08, 13:06
        frida, sorki nie chce byc ta "madra", ale nie rozumiem Twojego
        postu.Czy to wina cesraki,ze doastalkas dziecko tak pozno? Bo ja
        mysle, ze personelu i troche Twoja (czemu sie nie upomnialas o
        dziecko?) Ja mialam cesarke i dziecko po zwarzeniu, zbadaniu,
        ubraniu natychmiast mi dano (co trwalo moze z 15 min). Po
        przewizieniu na oddzial pooperacyjny maly od razu byl ze mna (choc
        tez bylam pod krploika).Jak nie moglam w wstac , zeby wziac malego z
        lozeczka dzwonilam po pielegniarke, ktora mi go podawala i
        pokazywala jak karmic.
        Pozdrawiam
    • marlena_w Re: CC na życzenie?! Jak i gdzie? 17.10.08, 10:33
      Bardzo dziękuję wszytkim za odzew!!!

      Po przeczytaniu Waszych maili wróciła mi nadzieja, że coś w tej
      sprawie uda mi się jeszcze zrobić. W poniedziałek chcę jeszcze raz
      porozmawiać z lekarzem prowadzącym.

      Powiem Wam tylko, że zupełnie "rozjechałam się" psychicznie. Wstyd
      przyznać, ale przestała mnie cieszyć ciąża i narodziny dziecka. Leżę
      w łóżku i zmagam się z silnymi nerwobólami żołądka... Nie wyobrażam
      sobie ostatniego miesiąca ciąży w takim stanie. Nie mam siły...

      Mam jeszcze jedno pytanie: czy w ciągu miesiąca można zdobyć
      zaświadczenie od psychiatry o tokofobii? Nie sądzę, myślę, że
      spotkania z psychiatrą muszą trwać jakiś czas, tego nie da się
      załatwić "od ręki"...
      • miacasa Re: CC na życzenie?! Jak i gdzie? 17.10.08, 17:51
        to wyślij męża do psychiatry, niech poprosi o pomoc bo żona miesiąc przed
        porodem leży w łóżku z bólami na tle nerwowym i zupełnie wycofała się z życia
        (lub co tam jeszcze wymyślicie), później pozwól się łaskawie mężowi "przekonać"
        i pójdź na wizytę, próbujcie
    • edytazynda Re: CC na życzenie?! Jak i gdzie? 01.11.08, 23:04
      Witam
      Nie wiem jak "lekarz" może mówić o potrzebie bólu i innych takich.
      Mój lekarz powiedział, żeby nie cierpieć bez celu, od powstrzymania
      cierpienia są odpowiednie środki.
      Przeszłam cc właśnie ze względu na moje podejście do pn i nie żałuje.
      Odbyło się to w Warszawie - Iatros. Informacje i cennik na ich
      stronie.
      Niezrozumienie dla barier psychicznych jest przerażające i niestety
      tylko kobiety w trochę lepszej sytuacji finansowej i z większych
      miast mają opcję wyboru.
      Życzę wszystkim powodzenia i szukajcie rozwiązań
      Pozdrawiam
      Edyta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka