jakby wszystkiego było mało 2 tygodnie temu dowiedziałam się,że mam cukrzycę..
kazano zrobić kolejny test obciążeniowy glukozą tym razem 100g i badanie do
godzinę przez 3 godz kolejne..
miłe to to nie było tym bardziej,że żyłki mam jak niteczki

wyniki przyszły niezadowalające..
do tego oświadczenie jednego z gin " między 7 a 9 mies ciąży istnieje
największa umieralność płodu" wprawiła mnie w stan osłupienia..
tym bardziej,że od 3 tyg nie jadłam nic słodkiego i piłam tylko wodę i gorzką
herbatę |

umówiona mnie szybcikiem do dietetyka, aby ułożył dla mnie dietę..
każda ciężarówka powinna mieć indywidualną dietę dla siebie i wieku płodu..
Tak więc ułożono mi co, ile o której godzinie mogę jeść..
stwierdzono,że na insulinę troszkę już za późno..
nie będę zaśmiecała tutaj moją dietą, ale jeśli któraś z was byłaby
zainteresowana mogłabym udostępnić czego unikać, co jeść po czym,żeby
blokowało wchłanianie cukrów itp..
naszukałam się tego na necie sama i żadnych konkretów nie znalazłam,więc służę
pomocą..