jestem w 10 m-cu i mecze sie niemilosiernie juz miesiac

mdli mnie od rana,
wlasciwie przez caly dzien. imbir nie pomaga, migdaly tez nie, po wodzie
mineralnej mam odruch wymiotny, toleruje tylko wode lub herbate z cytryna.
najlepiej wchodzi mi twarog poltlusty z chlebem zytnim

miesa nie moge jesc, sam zapach wywoluje u mnie mdlosci. ryba jeszcze jak cie
moge, ale tez nie za czesto - raz, 2 razy w tygodniu. pochlaniam za to jablka
- najlepiej kwaskowate i twarde, zielone banany i maliny
w nocy tez mnie mdli, czuje to przez sen. jak wstaje na siusiu w nocy, czasem
zwracam.
ogolnie - jest super! chodze do pracy - meka 8 godzinna za biurkiem, po pracy
szybko do domu, do lozka. jedynie lezenie neutralizuje troche mdlosci.
w piatek ide do lekarza i bede blagac o zwolnienie...
co radzicie kochane kobietki?