No to mam kolejny problem. Od jakichś 2 tygodni wybudza nie ze snu nagły,
mocny skurcz w łydce. Zazwyczaj kiedy przewracam się z jednego boku na drugi.
Dodam, że nie jestem typem wylegującej się przyszłej mamy i staram się w ciągu
dnia szwędać tu i ówdzie. Ten ból "poskurczowy" jest potem odczuwalny w łydce
podczas chodzenia jeszcze przez jakieś 2 dni. Ja się na tym nie znam więc
pytam Was. Czy może to mieć jakiś związek z ciążą i jak temu cholerstwu
zapobiec