tak i tylko tak rodzic bede!

jak dotad teoretyzowalam, teraz juz
bez brzuszka a z dzieckiem opowiedziec moge pokrotce jak to
jest.odgornie zastrzegam, ze nie chce rozpoczynac dyskusji co
lepsze - sn czy cc. chce tylko opowiedziec co przezylam, oczywiscie
z pelna swiadomoscia, ze kazda z nas jest inna, i to co dla mnie
bylo jak pobyt w spa, dla kogos innego moglo byc zupelnie innym
przezyciem. sam zabieg trwal okolo pol godziny - licze moment od
wejscia na sale do wyjscia z niej (a raczej wyjazdu

. nie bylo
chocby sekundy, podczas ktorej odczuwalabym jakikolwiek bol. jest
takie dziwne uczucie delikatnego szarpania,ale nic poza tym. od razu
dano mi na chwile syna, potem zabrano go uporzadkowac i ocenic i
zaniesiono do taty. (dostal max punktow i wygladal na
zadowolonego...) przez caly zabieg rozmawialismy z lekarzami i
pielegniarkami. chwilami bylo wrecz rozrywkowo

12 godzin pozniej
(tyle czasu nie wolno unosic glowy) sama wstalam do lazienki. nie
powiem, bylam zakrecona, ale chec skorzystania z toalety i prysznica
byla przemozna

od tamtej chwili sukcesywnie z minuty na minute
bylo tylko lepiej. dostawalam leki p/bolowe w razie potrzeby i nie
kojarze tych czterech dni z ZADNYM bolem. od razu po 12 godzinach
lezenia opiekowalam sie synem. od razu mialam pokarm. i kocham swoje
dziecko

po czterech dniach wypuszczono nas do domu. jestem
sprawna fizycznie, zadowolona, sama pojechalam autem na zdjecie
szwow. nastepny porod tylko cc. hucznie polecam!
ps kilka razy w nocy, bedac jeszcze w klinice, slyszalam odglosy
towarzyszace porodowi sn. wybaczcie szczerosc, ale nawet dla
sluchacza bylo to trudne do zniesienia. i nie sadze, by takie
cierpienie mialo mnie jakkolwiek "wyzwolic". ale to ja.