Dodaj do ulubionych

urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde jest

25.11.08, 15:01
tak i tylko tak rodzic bede! smile jak dotad teoretyzowalam, teraz juz
bez brzuszka a z dzieckiem opowiedziec moge pokrotce jak to
jest.odgornie zastrzegam, ze nie chce rozpoczynac dyskusji co
lepsze - sn czy cc. chce tylko opowiedziec co przezylam, oczywiscie
z pelna swiadomoscia, ze kazda z nas jest inna, i to co dla mnie
bylo jak pobyt w spa, dla kogos innego moglo byc zupelnie innym
przezyciem. sam zabieg trwal okolo pol godziny - licze moment od
wejscia na sale do wyjscia z niej (a raczej wyjazdu wink. nie bylo
chocby sekundy, podczas ktorej odczuwalabym jakikolwiek bol. jest
takie dziwne uczucie delikatnego szarpania,ale nic poza tym. od razu
dano mi na chwile syna, potem zabrano go uporzadkowac i ocenic i
zaniesiono do taty. (dostal max punktow i wygladal na
zadowolonego...) przez caly zabieg rozmawialismy z lekarzami i
pielegniarkami. chwilami bylo wrecz rozrywkowo smile 12 godzin pozniej
(tyle czasu nie wolno unosic glowy) sama wstalam do lazienki. nie
powiem, bylam zakrecona, ale chec skorzystania z toalety i prysznica
byla przemozna smile od tamtej chwili sukcesywnie z minuty na minute
bylo tylko lepiej. dostawalam leki p/bolowe w razie potrzeby i nie
kojarze tych czterech dni z ZADNYM bolem. od razu po 12 godzinach
lezenia opiekowalam sie synem. od razu mialam pokarm. i kocham swoje
dziecko wink po czterech dniach wypuszczono nas do domu. jestem
sprawna fizycznie, zadowolona, sama pojechalam autem na zdjecie
szwow. nastepny porod tylko cc. hucznie polecam!
ps kilka razy w nocy, bedac jeszcze w klinice, slyszalam odglosy
towarzyszace porodowi sn. wybaczcie szczerosc, ale nawet dla
sluchacza bylo to trudne do zniesienia. i nie sadze, by takie
cierpienie mialo mnie jakkolwiek "wyzwolic". ale to ja.
Obserwuj wątek
    • kasiac23 Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 25.11.08, 15:12
      moje cc bylo bardzo podobne do twojego tylko z taka roznica ze ja lezala 24h i
      nie bylo na zyczenie. tez od razu wstalam do kibelka najpierw a po 3 dniach
      latalam po korytarzu jak szalona. Niestety teraz chyba nie bedzie tak latwo i
      bede musiala sie wypocic ale przede mna jeszcze 6tc wiec wszystko sie moze
      zmienic smile

      no i zapomnialabym o najwazniejszym GRATULUJE
      • banca Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 25.11.08, 15:18
        trzymam kciuki smile
    • kiki189 Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 25.11.08, 15:40
      Gratuluje i zazdroszcze. Ja tez najprawdopodobniej bede miala cc na
      zyczenie, mimo, ze kiedys rodzilam sn i nie bylo najgorzej. Dolowalo
      mnie to oczekiwanie czy to juz i telefony calej rodziny typu jeszcze
      nie urodzilas?. Prosze napisz w ktorym tyg zrobili Ci cc?
      • banca Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 25.11.08, 16:38
        rodzilam w prywatnym centrum w poludniowo-zachodniej Polsce. sam
        porod jest na NFZ, placi sie tylko za "ponadstandardowe warunki
        pobytu" - kameralne pokoje z lazienkami, muzyka, pomoc pielegniarek,
        poloznych i lekarzy - na kazde wezwanie. cc ze wskazaniem -
        1000/1500 pln, na zyczenie 2500/3000 pln (w zaleznosci od tego, czy
        pokoj 1 - os. czy 2 - os.) ja juz na pierwszej wizycie polozniczej
        powiedzialam, ze tylko cc. zrobili mi ciecie w 39 tc. podczas
        pierwszych 12 h opiekuje sie dzieckiem tata, albo personel, a przez
        pierwsza noc dziecko jest z pielegniarkami. i swietnie, bo to
        ostatnie godziny laby i mozna przespac cala noc, potem konczy sie
        wersal... wink faktycznie karmia wtedy butelka i troche sie tym
        zmartwilam, ale jak sie okazalo niepotrzebnie. podejrzewam, ze mozna
        poprosic o przynoszenie malucha jak wola jesc w nocy. ja
        przystawialam mojego jeszcze za dnia, jak lezalam po zabiegu.
        • anna-maria3 Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 25.11.08, 20:55
          banca, rodziłaś może w Feminie w Lubinie? Pytam, bo ceny poznaję... Ja właśnie
          przymierzam się do wizyty u nich... Pierwsze cc mialam nagłe ze wskazaniami w
          szpitalu. W tej chwili mój lekarz prowadzący już tam nie przyjmuje więc noszę
          się z zamiarem zapisania do Feminy, żeby tam rodzić, bo tym razem też chciałabym
          cc, a nie wiem, czy wskazania będą. To znaczy mój lekarz twierdzi, że on by mnie
          ciął (bo pierwsze było cc, a teraz ciąża trudna, z powikłaniami, od początku
          zagrożona), ale wiadomo, że co lekarz, to opinia i nie każdy może myśleć tak
          samo, więc rozważam opcję cc na życzenie... I jeśli piszesz o Feminie, to jestem
          mile zaskoczona, bo myślałam, że 2500 to za samo cc, a do tego 1000-1500 za
          pobyt, a tu się okazuje, że około 2500 razem z pobytem? Za całość?
          • robatchek Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 30.11.08, 11:22
            1400 zł w Prywatnej Klinice Ginekologiczno-Położniczej w Białymstoku na
            Parkowej, za poród cc ze wszystkimi szykanami, pobytem. Rodziłam tam w maju.
            Opieka genialna, fantastyczni lekarze, mogłabym opowiadać godzinami. Opisałam to
            już w kilku wątkach tutaj, więc nie będę się powielać, moją opinię znajdziesz
            też przy opisie tej kliniki na stronie Fundacji Rodzić po Ludzku, zobacz sobie,
            jeśli chcesz smile

            --
            Z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie
            pocałować w d....
    • second-moni111 Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 25.11.08, 15:45
      a jak się załatwia takie cc na życzenie? tzn. ile płaciłaś i w
      którym szpitalu. I kiedy -wcześniej- trzeba się umawiać na cc?
      • ada1 Pytania 25.11.08, 16:03
        Jak wygląda opieka nad dzieckiem przez te 12 godz. kiedy nie możesz
        się ruszać? Pielęgniarki pomagają, czy sama musisz sobie radzić?
        Dziecko jest dokarmiane butelką?
    • bafami Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 25.11.08, 15:59
      Ja miałam dwa razy sn i było ok. Wstałam 6 h po porodzie zeby się
      wypluskać (za drugim razem po 4h). PO drugim porodzie czułam się
      znakomicie, nic mnie nie bolało i śmigałam z dzieckiem po
      korytarzach i obsługiwalam wspólokatorke po cc która:
      - nie mogła się ruszyć przez 24h
      - całą noc jęczała i chrapała wrrrrrrrrr a ja spać nie moglam, bo
      ona na plecach leżała
      - potem strasznie bolała ją obkurczająca się macica i miała problemy
      z pokarmem
      - leżała z tymi rurkami wszystkimi kilka dni i czuła się fatalniesad

      Ale szczerze mowiąc też myślałam o cesarce, bo po porodach miałam
      cholerne hemoroidy. NIe bolaly mnie szwy ale to cholerne banie.
      • margo_kozak Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 25.11.08, 16:32
        a moje cc to bol, bol, bol i jeszcze raz bol.
        kazda kobieta jest inna i to, ze ty mialas cc takie cudne wcale nie znacy ze
        masz nawolywac do porodu w ten sposob.
        • banca do margo_kozak 25.11.08, 17:06
          przeczytaj prosze jeszcze raz poczatek tego watku - zaznaczylam, ze
          kazda z nas jest inna. ja mialam tak i dlatego tak to recenzuje. do
          niczego nie nawoluje. ale pora tez zadac klam temu, ze np po cc nie
          ma sie co do zasady pokarmu, ze sie nie jest w pelni matka itd.
          moglam wybrac, wybralam i nie zaluje. kazda z nas ma sie tak czuc po
          porodzie. zadowolona. niezaleznie od tego jaka droga wyszlo dziecko.
          • zoofka Re: do margo_kozak 26.11.08, 10:31
            owszem nie nawołujesz, ale po co piszesz na końcu o tych odgłosach?
            Po co straszysz i zniechęcasz te kobiety, które nie będą miały
            cesarki na życzenie?
            Swiętą udajesz. Nie nawołujesz do cc, nie chcesz pisac że jest
            lepsze a jednocześnie piszesz z niechęcią o tych, co rodziły inaczej.
      • szachula30 Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 25.11.08, 16:34
        Ja miałam nagłe cc przy zagrożeniu życia dziecka. Fajnie w czasie operacji - nic
        się nie czuje, ale potem...

        > - potem strasznie bolała ją obkurczająca się macica i miała problemy
        > z pokarmem

        Ja tak miałam jak pisała poprzedniczka.

        > - leżała z tymi rurkami wszystkimi kilka dni i czuła się fatalniesad

        Ja leżałam 1 dzień z "rurkami", ale czułam się okropnie. Nie wiem jakie leki
        przeciwbólowe dostawała autorka wątku, ale ja przez 3 dni chodziłam zgięta, bo
        nie mogłam się z bólu wyprostować. Wałek wzdłuż linii cięcia mam do dzisiaj (11
        m-cy po porodzie) i brak czucia w tym miejscu. Nie chcę się tu użalać, ale
        prawda jest taka, że cc to nie sanatorium. Sn jak i cc ma swoje plusy i minusy.
    • aska976 Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 25.11.08, 16:35
      Ja też urodziłam cesarką cztery miesiące temu i też nie piszę tutaj,
      żeby wszczynać dyskusję który poród jest lepszy. Miałam cesarkę, bo
      tego chciałam, o porodzie naturalnym nie chciałam słyszeć. Zanim
      zdecydowałam się na cc sto razy czytałam te forum.
      I może mam taki organizm ale dużo bardziej bolał mnie złamany
      obojczyk lub w pierwszy dzień okresu. Karmię do dziś tylko piersią a
      mała waży ponad 7 kg. W domu nigdy nie dostałą sztucznego mleka a w
      szpitalu godzinę po cesarce już przynieśli mi ją do karmienia.
      Chociaż w szpitalu parę razy dostałą butelkę. Wspominam to wszystko
      naprawdę ok. Obok mnie leżała dziewczyna która najpierw rodziła
      naturalnie a po 12h i tak skończyło się cesarką to wyrywała sobie
      włosy z głowy przy porodzie sn.
      • a.bc Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 25.11.08, 16:48
        Dziewczyny jestem bardzo ciekawa czy zaraz po cesarce dostałyscie
        pokarm? Czy wasze dzieci były najpierw karmione butelka a potem ew
        wróciły do piersi lub nie?
        • margo_kozak Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 25.11.08, 17:00
          ja mialam w 3 dobie po cc.
          dziecko bylo karmione sztucznie dopoki nie dostalam pokarmu.
          tylko ja najpierw przystawialam dziecko a pozniej dawalam butle.
        • aska976 Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 25.11.08, 18:42
          Mi małą bardzo często przez pierwsze dwa dni przynosili do karmienia
          w nocy również. Na początku z pokarmem było tak sobie, ale czym
          częściej przystawiałam tym go było więcej. Parę razy dostała butelkę
          jak miałam wrażenie, że córce było za mało jedzonka. Od czwartego
          dnia życia nie dostaje wogóle mleka modyfikowanego.
        • szachula30 Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 25.11.08, 21:33
          Karmiłam piersią od drugiego dnia po cc, chociaż nie bardzo chciało iść przez
          pierwsze parę dni. Wcześniej mała pewnie dostawała butelkę.
          • skierka27 Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 25.11.08, 22:57
            Ja rodziłam przez cc miesiąc temu,ale w szpitalu państwowym zw wskazań.Wrażenia moje są jak najbardziej pozytywnesmileSama operacja,zero bólu,tylko lekkie uczucie szarpania.Po zabiegu leżałam 24h,ale głowę mogłam podnieść po 12h.Zalecenie anestezjologa.Nie powiem,że kiedy puściło znieczulenie,to nie bolało,bo bolało,ale powiem całkiem serio,że bardziej mnie kiedyś ząb bolał.Ja bym to porównałą do pierwszego dnia mojego okresu(zawszen bolesny).Leków przeciwbólowych nie chciałam,bo to spowoalnia obkurczanie macicy,więc walczyłam dzielniesmilePrzed operacją myślałam,że najgorsze będzie to 24h leżenie,ale nie było źle.Szybko minęło.Kiedy usiadłam po tych 24h piloty miałam niesamowite,ale szybko minęły.Troszke mi było ciężko się wyprostować,ale poszło i z minuty na minutę było lepiej.Bolało,ale chyba gorsze były nerwy przed operacją niż ten ból.Dziś już o nim nie pamiętamsmileCórcie miałam przy łóżku zaraz jak skończyli ją badać.Mąż się nią zajmował do 20(po 20 koniec odwiedzin).Szybko przystawiłam do piersi i tak już ze mną została.Pomimo,że nie mogłam głowy unieść.Leżała sobie na boku i ciumkała cyca.Cięta byłam 0 13.30 więc już w nocy mogłam się troszkę ruszać było mi łatwiej małą trzymać.Nie musiałam oddawać jej pielęgniarkom,bo ciągle tylko słodziutko spała i ciumkała.Dwa razy w nocy dokarmiły ją pielęgniarki kieliszkiem mleczka,więc nic nie płakała(w tym szpitalu nie stosują butelek,tylko kielonki).Pewnie była zmęczonasmileWyspałam się do rana.Powiem tak:pokarm,a raczej pierwszą siarę miałam,ale wiadomo,że zanim poleci właściwe mleczko,to trzeba troszkę czasu.Najważniejsze,to przystawiać ile wlezie,żeby ssało.Moja wisiała na cycu non stop.W 3 dobie miałam już potok mleka,więc małej nie dokarmiałam.Tylko cycki mnie bolały od tego jej ssania,ale szybko minęłosmile
            Podpisuję się pod tym,że problemy z pokarmem,czy kiepskie obkurczanie macicy są wynikiem cc.Były dziewczyny po naturalnych porodach,które miały takie problemy.Według mnie to kestia podejścia.Mi hormony nie szalały,byłam wyluzowana i bardzo spokojna.Niczym się nie martwiłam,bo duuuuuużo wcześniej czytałam i ta wiedza naprawdę pomagała mi być taką spokojną.Ale koleżanki z sali,u których wszystko było "problemem",bo boli,bo mało leci,bo mocno ssa,bo każą wstać,bo w głowie pilot,bo to bo tamto....Szok.One na pewno nie będą miały dobrych wspomnień po ccsmile
            Ja tam każdej cesarzowej życzę podobnych przeżyć do moichsmile
            Pozdrawiam.
            M.
            • skierka27 Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 25.11.08, 23:01

              > Podpisuję się pod tym,że problemy z pokarmem,czy kiepskie obkurczanie macicy są
              > wynikiem cc.

              Oczywiście miało być,że nie są wynikiem ccsmile
            • agar2208 Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 25.11.08, 23:07
              Ja miałam wskazanie do cc ( ułożenie miednicowe).
              Myślałam, że będzie wyglądało to wszystko tak jak u Ciebie i dlatego przed cc
              wcale się nie stresowałam. Stwierdziłam, że dadza mi znieczulenie i bedzie ok.
              Ja jednak czułam jak mnie nacinają (był to nieprzyjemny ból), szarpali mnie
              strasznie mocno, aż zjeżdzałam z łóżka, pielęgniarki musiały mnie przytrzymywać.
              Atmosfera była super, wszyscy mili i mnie zagadywali, ale sama cesarka była dla
              mnie dosyć bolesna.
              Nie wiem od czego to zależy. Może od rodzaju znieczulenia. Ja miałam
              podpajęczynówkowe.
              Nie jest to tylko moja opinia. Koleżanka miała tez w tym samym szpitalu cc i tak
              samo to odczuwała.
              Przed nie bałam sie samego zabiegu, tylko bólu po, a było odwrotnie.
              Ból po jest do wytrzymania. Ja miałam o 8.00 rano cc i synek był później cały
              czas ze mną nawet w pierwszą noc.
              Ale powiem szczerze, że spodziewałam się , że sama cc bedzie wygladała tak jak u
              Ciebie. niestety tak nie było.
              • agar2208 Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 25.11.08, 23:13
                Zapomniałam dodać, że ja od razu karmiłam piersią. Jak tylko przywieźli mnie na
                salę, przynieśli mi synka i zaraz przystawiłam go do piersi. Oczywiście nie
                miałam duzo pokarmu, ale mały ciagnał. Na noc dokarmiali go.
                Nawał pokarmu dostałam na 4 dzień, aż mi sie kanaliki pozatykały i dostałam
                gorączki. Połozna obłozyła mi piersi liśćmi kapusty i przeszło ( byłam w szoku,
                że kapusta tak działa)
                Ja synka miałam juz od samego poczatku. Pierwszej nocy równiez i tak juz do
                końca. A co do obkurczania macicy, to nie było z tym problemu. Tylko troszkę
                bolało , jak sie karmiło.
              • skierka27 Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 26.11.08, 09:07
                Z tego co wiem,to czasem tak jest,że kobietki czują ból,ale mój anestezjolog pytał mnie milion raz,czy boli,bo mówił,że czuć coś powinnam,ale bólu to nie.No i tak było.Czułam "coś"ale nie ból.Ponoć jak coś boli,to powinni zwiększyć dawkę znieczulenia,albo uśpić.Niektórzy są ponoć odporni na znieczulenie.Ja też miałam podpajęczynówkowe,ale jak widać dawka wystarczyłasmileJedyne,co mogłam mieć obsadzie do zarzucenia,to pośpiech.Byłam już jako 7 cięta tego dnia i zespół był zmęczony,więc rzucali mną na prawo i lewo,ale to tylko taki malutki detal.Wcześniejsze porody to sami chłopcy,więc wszyscy się cieszyli,że chociaż na sam koniec mała księżniczkasmile
                I jeszcze jedna uwaga.Ja np nie uważam,że wszystkie cc są takie różowe.Opisałąm tylko swoją.Dodam,że mój lekarz nie pracował w tym szpitalu,ale ten co mnie ciął był świetnysmileObsługa po też.
        • zgorzelecka Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 26.11.08, 16:15
          a ja wam powiem, że rodziłam siłami natury a i tak pokarm dostałam dopiero na 4 dzień. Już w domu byłam, a wcześniej nic, ani kropelki. Dziecko musiało być karmione butelką. Więc nie ma i tu reguły co do szybkości pojawienia się pokarmu i sposobu rodzenia. Nie dośc ze sie omęczyłam, to jeszcze pokarmu nie miałam 4 dni.
    • banca anna-maria3 25.11.08, 23:14
      tak, mowa o feminie. po stopach ich wszystkich calowac mozna.
      poczawszy od ordynatora, na paniach sprzatajacych skonczywszy.
      podejrzewam ze Twoj poprzedni porod bedzie wskazaniem. nie wahaj
      sie. pytaj jak chcesz wiedziec cos jeszcze. pozdrawiam.
      • anna-maria3 banca 26.11.08, 07:45
        banca, lejesz miód na moje serce smile
        Już podpytałam nieco na forum cc i na szpitalach, tutaj tylko zaskoczyłaś mnie
        tą ceną, bo ja jednak liczyłam się z kosztem 2500+1500 pobyt, a to dużo zmienia.
        Cały czas się waham, czy zmienić lekarza, bo trafił mi się ideał-anioł, ale
        chyba trzeba męską decyzję podjąć wink
        Jak nie zmienię, to ciąża przez jakiś jeszcze czas będzie super (to znaczy
        prowadzenie ciąży), a później to już gdzie i na kogo trafię... I pewnie próby
        porodu sn znając lekarzy z najbliższych mi szpitali...
        A jak zdecyduję się na zmianę, to przynajmniej będę miała czas, żeby się oswoić,
        przyzwyczaić do nowego lekarza, no i będę spokojniejsza psychicznie wiedząc, że
        na 100% będzie cc (czy ktoś uwzględni moje wskazania, czy nie, będzie sprawą
        drugorzędną).
        banca, a jak to jest z usg połówkowym? Ja teraz mam wizytę 3 grudnia (jeszcze u
        mojego lekarza) i tak myślałam, żeby się pożegnać i przenieść, ale na kolejnej
        wypadnie właśnie połówkowe (będzie jakiś 22-23 tydzień). Czy połówkowe jest
        wliczone w cenę wizyty, czy dodatkowo płatne? I czy muszę zaznaczyć, że je chcę,
        podczas rejestracji, czy każdemu robią - bo w gruncie rzeczy chyba powinni...
        • anna-maria3 jeszcze jedno pytanie mi do głowy przyszło... 26.11.08, 08:03
          zapomniałam spytać...
          Czy cc miałaś robione "na zimno", czyli w konkretnie ustalonym wcześniej
          terminie, czy jednak lekarze czekali na kację porodową?
        • banca anna-maria3 26.11.08, 09:42
          jesli masz zamiar rodzic w feminie, to chyba lepiej zeby tam
          prowadzono Ci ciaze - nawet psychcznie bedziesz sie lepiej czula ze
          swiadomoscia, ze znasz teren, a teren zna Ciebie wink nie polece Ci
          konkretnego lekarza, bo ja za pierwszym razem zastosowalam metode -
          chybil-trafil i trzymalam sie jej z przyjemnoscia do konca, a ze i
          tak mialam kontakt z kazdym z lekarzy, to wiem, ze kazdy wybor bylby
          ok. standardowe usg robia przy kazdej wizycie, chyba ze wolisz np
          tylko posluchac serduszka, bez podgladania. usg w wersji full wypas
          (np. wlasnie polowkowe) jest platne dodatkowo 120 lub 200 pln - w
          zaleznosci od tego, czy zyczysz sobie dodatkowo wymiar 4D z
          nagraniem na pamiatke. usg nie robi lekarz prowadzacy, tylko
          specjalista od tego.
          termin cc mialam ustalony wczesniej. wtedy mialam juz lekkie
          skurcze, dodatkowo tuz przed zabiegiem podano mi oxytocyne, zeby
          mlodemu dac wyrazniejszy sygnal do wymarszu
          • anna-maria3 Re: anna-maria3 26.11.08, 09:53
            Bardzo dziękuję Ci za wskazówki. Ja myślę o doktorze Nowackim... Teraz tylko
            muszę przemyśleć sprawę tego usg, bo tam gdzie chodzę połówkowe robione jest
            przez lekarza prwadzącego i jest w cenie wizyty. 3D kosztuje co prawda 250
            złotych, ale połówkowe 2D nie jest dodatkowo płatne... Mam nadzieję, że mój
            wybór będzie dobry, bo nie zniosłabym myśli, że coś zaniedbałam "uciekając" od
            mojego dotychczasowego lekarza...
            A jak wygląda wizyta? Już wiem, że usg jest - znaczy się, że mierzą dzieciątko i
            sprawdzają, czy wszystko ok. Czy badanie ginekologoczne też jest?
            Przepraszam, że zasypuję Cię pytaniami, ale ta decyza jest dla mnie bardzo ważna
            i chcialabym wiedzieć jak najwięcej, zanim się na coś na 100% zdecyduję...
            I jeszcze jedno... Ile razy decydowałaś się na dodatkowe usg? Robiłaś genetyczne
            między 12-14 tygodniem i później połówkowe, czy jakoś inaczej?
            • banca Re: anna-maria3 26.11.08, 10:13
              standardowa wizyta to usg i badanie ginekologiczne. dodatkowe usg,
              majace wieksze mozliwosci, ktore wiecej moze odczytac, zalecane jest
              kolo 13 tc, w polowie i po 30 tc - jesli wszystko przebiega
              prawidlowo. mi sie podoba w feminie to, ze nie ma tam masowki, ze
              wszyscy znaja Cie z widzenia, ze mozesz wpasc o kazdej porze dnia i
              nocy jesli cos Cie niepokoi i ktos Cie od razu obejrzy, ze mozesz
              zadzwonic do swojego lekarza i zapytac o wszystko. ciaza i polog to
              wyjatkowy czas i ciesze sie, ze moglam go spedzic w takim a nie
              innym klimacie.
              smile
              • anna-maria3 Re: anna-maria3 26.11.08, 12:48
                Czyli różnica w prowadzeniu jest taka, że w mojej klinice te wszystkie zalecane
                "wypasione" usg w 2D są w cenie wizyty, a tutaj trzeba za nie dopłacać i
                dodatkowo się zapisywać. Ale zalecane są w tych samych tygodniach, a o to mi
                chodziło. Dziękuję Ci bardzo. Sprawę po raz kolejny (setny już chyba) przegadam
                z mężem i zdecydujemy kiedy się przenieść, bo to, że musimy zmienić lekarza,
                jest dla mnie coraz bardziej oczywiste smile teraz tylko pozostanie zdecydować,
                gdzie zrobić połówkowe - u starego, czy już u nowego lekarza...
                Super, że w Feminie panuje taka rodzinna atmosfera. Sama do takiej przywykłam w
                pierwszej ciąży i chyba przez to podniosłam poprzeczkę szukając lekarza, bo nie
                interesuje mnie "nieczuły" lekarz, który odwala robotę i idzie do domu, ale taki
                z sercem, który rozumie, cierpliwie wysłucha, doradzi i odbierze telefon poza
                godzinami pracy... Raz jeszcze dzięki za informacje smile
    • laminja Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 25.11.08, 23:18
      ja bardzo dobrze się czułam po drugim cc. Po 8 godzinach sama wstała, a po
      tygodniu sama pojechałam na zdjęcie szwów, targając ze sobą dziecko smile Niestety
      dziś zauważam dużą wadę tych 2 cesarek - bardzo się boję kolejnej ciąży. W sumie
      chciałabym mieć jeszcze 3 dziecko, ale wiem z jakim to się wiąże ryzykiem.
    • deela Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 26.11.08, 08:25
      kazdy porod, tak samo jak kazde cc jest inne
      dziwie sie ze masz zapedy zeby uogolniac i twierdzic "jak to naprawde jest" po
      cc, bo nie masz pojecia jakie cc moga miec inni i juaka bedzie ich reakcja
      organizmu itd itd
      moge ci tylko powiedziec ze wcale nie jest tak rozowo czasami
      • banca deela, 26.11.08, 09:27
        masz racje. w moich postach zastrzegalam, ze nie chce uogolniac i
        jest to moja subiektywna ocena po cc, a sam tytul watku wypadl mi
        niezrecznie
    • kruch_a Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 26.11.08, 08:35
      Witam!
      Moje gratulacje!!!
      Ja też rodziłam w Feminie-po prostu cud!Poród odbył się sn,był nawet
      dość przyjemnysmileTeraz jestem w ciąży i także mam zamiar rodzić w
      Feminie, tylko że przez cc.Chcę cesarkę na życzenie i koniec.Ale jak
      przez cały poród mialaś kontakt z lekarzem znaczy to,że mialaś
      znieczulenie zewnatrzoponowe?Juz takim dysponują w Feminie?
      Dziękuję i pozdrawiam!
    • victoriaimax Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 26.11.08, 09:34
      Moje pierwsze cc tez takie na szczescie było-bezbolesne,mały urodził
      sie o 9rano a juz wieczorem mialam piersi tak nabrzmiałe pokarmem ze
      Pamelka Anderson to przy mnie Pikus byławink...mały nie tyle jadł co
      żarłwink))),po 24h czyli nastep.dnia latalam jak fryga, bralam
      p/bolowe bo meczennica nie jestem ale generalnie wrazenia tak dobre
      ze teraz nie mysle wogole o sn..czekam na
      kolejne "zyczeniowe"cc...ale masz duzo racji piszac ze kazda z nas
      jest inna..w klinice widziałam dziewczyny po sn jeczace przez kilka
      dni przy kazdym ruchu, bez pokarmu itd i odwrotnie...te po cc w
      takiej samej sytuacji..nie ma reguł...ale gratuluje Tobie i zycze
      mnostawo zdrowia i pomyslnosci i trzymam kciuki za siebie i moje
      malenstwo zeby tez poszło tak sprawnie i miłowink
    • zoofka Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 26.11.08, 10:34
      Tan tekst:
      ps kilka razy w nocy, bedac jeszcze w klinice, slyszalam odglosy
      > towarzyszace porodowi sn. wybaczcie szczerosc, ale nawet dla
      > sluchacza bylo to trudne do zniesienia. i nie sadze, by takie
      > cierpienie mialo mnie jakkolwiek "wyzwolic". ale to ja.

      Wyklucza ten:
      odgornie zastrzegam, ze nie chce rozpoczynac dyskusji co
      > lepsze - sn czy cc.

      Mogłaś sobie darować.
      • banca zoofka, 26.11.08, 11:26
        szczerze wspolczulam tym kobietom i wyznalam, ze ja sie z takiej
        formy narodzin wycofuje. JA. gdzie tu sprzecznosc czy proba
        obiektywnej oceny? to czysto subiektywne wyznania. taka jest idea
        forum, prawda?
        • aicrod5 Re: banca, 26.11.08, 14:21
          Napiszę co JA czułam. Też jestem po cc, ze wskazań medycznych. Jak przebywałam
          na oddziale i słyszałam odgłosy porodów sn, to szczerze zazdrościłam tym
          kobietom, że mają szansę urodzić swoje dzieci w sposób naturalny. Myślę że nic
          nie zastąpi tej radości ujrzenia dziecka po takim wysiłku jakim jest właśnie
          poród sn. Po operacji, bo tym właśnie jest cc czułam się dobrze, 4 tygodnie po
          zupełnie nie odczuwam dolegliwości, ale i tak nie mogę pojąć jak kobiety mogą
          sobie takiego porodu życzyć? MOIM ZDANIEM - cc tylko i wyłącznie ze wskazań
          medycznych!!!
          • banca aicrod5 26.11.08, 17:21
            no i wlasnie dlatego kobieta powinna miec wybor. bo jedna nie
            wyobraza sobie cc na zyczenie, a inna za boga nie zechce przec
    • net-maxior Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 26.11.08, 15:01
      ja pierwsze dziecko rodziłam naturalnie i to był najgorszy koszmar mojego życia dziecko ledwo zapłakało było podduszone bo położne dusiły mi brzuch bóle były okropne wogóle masakra...teraz jestem z drugim w ciąży i wręcz marzę o cesarce ale nie wiem jak to sie skończy bo mam trzy mięsniaki, znajome też mi zachwalają cesarke-bo niunia jest wypoczęta wyjęta jak z pudelka a nie gnieciona jak jakieś ciasto drożdżowe pozdrawiam
    • epb3 Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 26.11.08, 16:53
      Gratulacje! I najlepsze zyczenia dla Malucha i ROdziców.
      Napisze tylko, ze sluchanie porodu jest bez sensu bo o niczym nie mowi.
      Ja krzyczalam zeby dodac sobie sily, raczej z wysilku a nie bolu.
      • kasiaikido Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 27.11.08, 17:14
        Ja urodzilam cc 4 tygodnie temu, porod naturalny nam sie nie udal, bo dziecko nie zmiescilo sie w kanale rodnym i po 12 godzinach porodu zdecydowali sie zrobic cesarke. Bardzo chcialam urodzic naturalnie, ale coz... Bylam juz tak wymeczona, ze wrecz ucieszylam sie z tej decyzji. Sam zabieg trwa naprawde krotko, ja tez czulam tylko to "coś". Wstalam 5,5 godziny po operacji. Dostawalam 4 dni srodki przeciwbolowe - 2 dni zastrzyki, a potem tabletki. Owszem, troche blizna boli, ale da sie wytrzymac. Lezalam na sali z dziewczyna po porodzie sn, ale z proznociagiem i nawet po tabletkach przeciwbolowych miala wieksze klopoty z poruszaniem sie niz ja. Pokarm mialam od razu, najwieksze klopoty sprawialo mi wyjecie dzidzi z kuwetki, bo byla dla mnie nieco za wysoka wink)
        Chce miec drugie dziecko i bardzo chcialabym urodzic je naturalnie (jakby mala wyszla powiedzmy po 10 partym to moge rodzic chocby zaraz, ale ja meczylam sie z partymi 1,5 godziny sad ), ale nie wiem czy sie odwaze znow probowac. Czy da sie jakos wczesniej stwierdzic, czy dziecko sie zmiesci???
    • titta Re: urodzilam :) cc na zyczenie - jak to naprawde 29.11.08, 20:53
      Kiedys czytalam o reakcjach zalnierzy w szpitalu wojskowym, po tym
      jak zostali ranni. I tak: najglosniej wydzierali sie ci, ktorzy bylo
      odwazni na polu walki. Za to ci, ktorzy sie potwornie bali, lezeli
      cicho, zadowoleni i twierdzili, ze prawie nic nie boli. Smiem
      twierdzic, ze przy CC moze byc to samo: kobieta, ktora panicznie
      bala sie porodu naturalnego, cesarke przyjme jako wybawienie. Wiec
      bedzie dobrze, wrecz sama sie znieczuli. I odwrotnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka