rajsca
24.01.09, 02:06
Witajcie
Z góry piszę, że nie chcę tu nikogo straszyć, ani nawet ostrzegać. Moje
pytanie dotyczy pań, które rodziły sporo po terminie, czyli np. powyżej 7 dni.
Ja urodziłam w 7 dniu po terminie, przez cc bo 15 godzinach bez akcji, z
powodu małej ilości wód.
Zastanawiam się, czy takie "długie chodzenie w ciąży" nie jest bardziej
ryzykowne niż warte. Czy nie bałyście się, czy z dzieckiem wszystko jest w
porządku? Czy uważacie, że powinno się bardziej napierać na lekarzy, żeby
przyspieszyli akcję?
Ja uważam, że długa ciąża jest ryzykowna i pomimo, że 42 tygodnie jest obecnie
uznawane za normę, mi się to wydaje trochę za długo. Skoro zdarza się, że
dziecko się rodzi w zielonych wodach bądź niedotlenione, co może mieć swoje
konsekwencje w jego dalszym życiu, to w dobie współczesnej medycyny powinno
się zacząć działać wcześniej.
Argument, że natura tak chciała albo, że kiedyś nie było wspomagaczy do mnie
nie przemawia ponieważ wystarczy popatrzeć jakim ryzykownym przedsięwzięciem
kiedyś było urodzenie dziecka.