Dodaj do ulubionych

skrócona szyjka macicy

14.11.03, 09:44
Podczas ostatniej wizyty (15 tydzień) lekarz stwierdził u mnie skrócenie
szyjki macicy i p0lecił się oszczędzać, tzn. leżeć... Jak to jednak zrobić
gdy się ma w domu małą dwulatkę??? Po tygodniu, po nocy nieprzespanej z
powodu ostrych bółi krzyż a znów poszłam do lekarza. Zrobil USG. Szyjka ma
37 mm. To dobrze? Miałyście podobny problem??? Napiszcie, pocieszcie! Biore
3 razy po dwie no spy.
Obserwuj wątek
    • agaa5 Re: skrócona szyjka macicy 14.11.03, 10:22
      Ja też się dołączam. Na ostatnim opisie usg mam dł szyjki 31,4mm. A na
      konsultację do gina idę za tydzień. Czy to jest prawidłowa dł?
      Pozdrawiam Aga (18 tydz)
      • lastka Re: skrócona szyjka macicy 14.11.03, 10:56
        A jak na usg odczytać długość szyjki?
        Wczoraj byłam u lekarza bo miałam dość silne bóle w dole brzucha i żółtawo
        zielonkawe pasmo śluzu jak się wycierałam jestem w 24 tygodniu, lekarz kazał mi
        się oszczędzać, nie forsować nie szaleć, poprostu oszczędny tryb życia, nie
        nosić nic ciężkiego.
    • omn3 Re: skrócona szyjka macicy 14.11.03, 10:55
      Witam!!!Ja czytalam ze jak szyjak ma 20mm to jest krotka i trzeba zalozyc
      krazek albo szew.Ja mialam (33mm).Dla mnie i mojego gin bylaby normalna wasza
      dl.No ale musicie jescze sie spytac waszego lekarza.Pozdrawiam Madzia&Oliver
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7528092
    • she77 Re: skrócona szyjka macicy 14.11.03, 13:11
      Opisze Ci moja historie:

      W 19-ym tc lekarz stwierdzil skrocenie sie szyjki i zalecil oszczedny tryb
      zycia . Mialam akurat roczne dziecko, wiec specjalnie sie nie oszczedzalam:
      chodzilam z malym na spacerki nawet dwa razy dziennie (to byl lipiec) znoszac
      go z pierwszego pietra i w sumie nie zmienilam zbytnio trybu zycia (pomyslalam,
      a nic sie nie stanie)

      W 24-ym tygodniu - szyjka 29mm (poczatkowo miala 50), skrocila sie o 11 od
      poprzedniej wizyty. Skierowano mnie do szpitala, aby sprawdzic, czy nie mam
      skurczy. Skurczy nie bylo, ale pomimo szpitalnego oszczednego trybu zycia
      (wstawanie tylko do WC, pod prysznic, do posilkow i telefonow) szyjka w 26-ym
      tygodniu miala 15 mm. Wtedy zrezygnowalam z chodzenia do telefonow - tylko
      komorka - w koncu dziecko jest najwazniejsze. Skurczy zadnych nie mialam. W
      szpitalu trzymano mnie do ukonczenia 30 tygodnia ciazy. W domu nakaz lezenia -
      jak w szpitalu. Cieszylam sie z kazdego minionego dnia.

      W 34 tygodniu (dokl. 33 + 6 dni) rozwarcie na 1 palec. Nadal nakaz lezenia.
      Dzis koncze 37 tygodni i wczoraj na wizycie lekarz powiedzial, ze moge juz
      chodzic! Ze dziecko jest donoszone! Dotrwalam smile

      Moja rada: sluchaj zalecen lekarza. Nie bagatelizuj. Moze Twoim dwulatkiem moze
      zajac sie babcia, lub ktos z rodziny? Jesli nie, to moze warto pomyslec o
      opiekunce? Moim roczniakiem do dzis zajmuje sie szwagierka, kiedy maz jest w
      pracy. Bardzo nam pomogla. Gdyby nie ona, to albo urodzilabym wczesniaczka,
      albo maz stracilby prace...
      Oszczedzaj sie - tyle powiem. Zycze powodzenia!!!
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka